Kiedy była porządną dziewczyną

Tłumaczenie: Cecylia Wojewoda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,8 (131 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
12
8
24
7
40
6
30
5
15
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When She Was Good
data wydania
ISBN
9788308063323
liczba stron
392
język
polski
dodał
Ciacho

Wnikliwy i jak zawsze prowokacyjny portret amerykańskiego społeczeństwa pióra Philipa Rotha – mistrza współczesnej powieści. Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać...

Wnikliwy i jak zawsze prowokacyjny portret amerykańskiego społeczeństwa pióra Philipa Rotha – mistrza współczesnej powieści.

Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać mężczyzn wokół siebie, nawet jeśli może to doprowadzić do jej zguby.

Jednym z kolejnych „pacjentów” Lucy staje się mąż, Roy – człowiek niedojrzały i nieodpowiedzialny, życiowy nieudacznik. Czy Lucy wygra w tej nierównej walce?

Gdy była porządną dziewczyną (jedyna w karierze amerykańskiego pisarza książka z żeńską główną bohaterką) to fascynujące i przerażające zarazem studium małżeństwa, w którym dopatrywano się – co nie rzadkie u Rotha – wątków autobiograficznych. Autor Kompleksu Portnoya tym razem wyszydza prowincjonalną amerykańską pobożność i chorobliwy wręcz przymus czynienia dobra.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
fossa książek: 340

Wczesny Philip Roth

Na krótko przed publikacją „Kompleksu Portnoya” Philip Roth wydał inną powieść, która jednak wcale nie zapowiadała tego, co wkrótce miało się zacząć wokół tego pisarza. Chodzi o książkę „Kiedy była porządną dziewczyną”, do której inspirację autor czerpał z osobistych doświadczeń, a konkretnie z własnego małżeństwa. No właśnie, książka ta, podobnie jak ten związek, nie należy do udanych. Nie ma tu niestety nic, z czego Roth stał się znany, a więc jego poczucia humoru, odwagi twórczej czy szczypty kontrowersji. Co więcej, gdyby nie nazwisko na okładce, na pewno nie domyśliłabym się, kto jest jej autorem.

Tytułowa „porządna dziewczyna” to Lucy Nelson, kobieta uwikłana najpierw w trudne relacje rodzinne, a potem w takież same związki. Lucy zalicza się do specyficznej grupy ludzi, którzy choć chcą dobrze, zwykle osiągają skutek odwrotny do zamierzonego. I tak pomimo najlepszych chęci jej kolejne plany i ambicje biorą w łeb, a za przyczynę swoich niepowodzeń konsekwentnie uznaje ojca, a potem męża. Ma ona swoje racje, ale jej despotyczna i bezkompromisowa natura zamienia życie wszystkich wokół w piekło. I podobnie jak pierwsza żona pisarza, również powieściowa Lucy kończy marnie. Zapewne ostatnią rzeczą, której Roth pragnąłby dla tej bohaterki, jest współczucie i uznanie jej za ofiarę, a jednak wielu postrzega ją właśnie w ten sposób.

Być może błędem była już sama perspektywa, bo Philip Roth – po raz pierwszy i ostatni – opisuje wydarzenia głównie z punktu widzenia kobiety....

Na krótko przed publikacją „Kompleksu Portnoya” Philip Roth wydał inną powieść, która jednak wcale nie zapowiadała tego, co wkrótce miało się zacząć wokół tego pisarza. Chodzi o książkę „Kiedy była porządną dziewczyną”, do której inspirację autor czerpał z osobistych doświadczeń, a konkretnie z własnego małżeństwa. No właśnie, książka ta, podobnie jak ten związek, nie należy do udanych. Nie ma tu niestety nic, z czego Roth stał się znany, a więc jego poczucia humoru, odwagi twórczej czy szczypty kontrowersji. Co więcej, gdyby nie nazwisko na okładce, na pewno nie domyśliłabym się, kto jest jej autorem.

Tytułowa „porządna dziewczyna” to Lucy Nelson, kobieta uwikłana najpierw w trudne relacje rodzinne, a potem w takież same związki. Lucy zalicza się do specyficznej grupy ludzi, którzy choć chcą dobrze, zwykle osiągają skutek odwrotny do zamierzonego. I tak pomimo najlepszych chęci jej kolejne plany i ambicje biorą w łeb, a za przyczynę swoich niepowodzeń konsekwentnie uznaje ojca, a potem męża. Ma ona swoje racje, ale jej despotyczna i bezkompromisowa natura zamienia życie wszystkich wokół w piekło. I podobnie jak pierwsza żona pisarza, również powieściowa Lucy kończy marnie. Zapewne ostatnią rzeczą, której Roth pragnąłby dla tej bohaterki, jest współczucie i uznanie jej za ofiarę, a jednak wielu postrzega ją właśnie w ten sposób.

Być może błędem była już sama perspektywa, bo Philip Roth – po raz pierwszy i ostatni – opisuje wydarzenia głównie z punktu widzenia kobiety. Wyrzeka się również jednego ze swoich ulubionych tematów i nie osadza fabuły w społeczności żydowskiej. W rezultacie książce brakuje autentyzmu i szczerości, dialogi wypadają sztucznie, a do tego stanowczo za długie. Jednak te mankamenty widać dopiero w drugiej części, która nagle staje się bardzo męcząca (zupełnie jak Lucy ze swoimi wiecznymi pretensjami i niezadowoleniem). Wydaje się, że niemal wszystko, co czytamy w „Kiedy była porządną dziewczyną”, to wersja okrojona i nijaka, a prawdziwe emocje (jak gniew) widać dopiero w „Kompleksie Portnoya”, gdzie pierwowzór pierwszej żony Rotha jest również obecny w postaci niesławnej Małpki. Niemniej różnica pomiędzy tymi dwiema powieściami jest ogromna, mimo że powstały one w niewielkim odstępie czasu.

„Kiedy była porządną dziewczyną” pozostaje dla mnie zagadką, bo nie potrafię do końca rozszyfrować intencji autora. Ale co gorsza, nie potrafię odnaleźć w tym Rotha. Gdy czytałam tę powieść, Roth miał przed sobą jeszcze kilka miesięcy życia, a ja miałam własne (niewzruszone) zdanie na temat jego wczesnej twórczości. A teraz, gdy odszedł, zastanawiam się czy nie powinnam złagodzić tego osądu, bo w gruncie rzeczy pierwsza połowa książki może się podobać. W końcu ewentualne niedociągnięcia zawsze można zrzucić na karb młodości, pamiętając o tym, że każdy pisarz potrzebuje czasu, by znaleźć własny styl. W tej kwestii nawet Philip Roth nie jest wyjątkiem.

Anna Aniszczenko

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (466)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1364
Izabela Pycio | 2017-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2017

"Nie marzył o bogactwie, sławie czy władzy, nie o szczęściu nawet, tylko o tym, aby żyć jak człowiek cywilizowany."

Wnikliwe zaczytanie, wciągająca i refleksyjna rozrywka. Powieść napisana pół wieku temu, a wciąż intensywnie przemawia do odbiorcy. Podwójna satysfakcja czytelnicza, śledzenie fabuły, ale również wnikanie w klimat Ameryki pierwszej połowy dwudziestego wieku. To także spojrzenie na twórczość Philipa Rotha z dawnego ujęcia, "Kiedy była porządną dziewczyną" jest trzecią książką w dorobku pisarza.

Małe, ciche, urocze, pełne ładu i symetrii, miasteczko Liberty Center, z białymi domkami, otoczone bladymi wodami rzeki, pastwiskami gospodarstw mlecznych, wysokimi lasami, jednak nieuchronnie wypierane przez rozrastające się przedmieście Winnisaw. Udajemy się tam za sprawą głównej bohaterki, Lucy Nelson. Przyglądamy się jej dzieciństwu naznaczonemu alkoholizmem ojca, bezradnością matki, milczeniem babci i przyzwoleniem dziadka. Piętno patologii, wstyd wobec rówieśników,...

książek: 942
adb | 2017-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2017

"Kiedy była porządną dziewczyną" Philipa Rotha jest powieścią boleśnie prawdziwą. Dotyczy realnego życia, które toczy się na prowincji i chociaż to prowincja Stanów Zjednoczonych, historia jest uniwersalna i mogłaby zdarzyć się wszędzie.
"Kiedyś..." to podwójne studium małżeństwa. Ironiczne, gorzkie i wnikliwe. To też studium alkoholowego współuzależnienia rodziny i wynikających z tego konsekwencji.

Główną bohaterką jest Lucy. Poznajemy ją jako dziecko, by pożegnać kobietę. Przynajmniej teoretycznie dorosłą kobietę, bo Lucy nigdy nie pożegnała dzieciństwa, jego nieszczęść i kompleksów, które na tym tle wyrosły. Lucy to buntowniczka [...]Wszyscy bohaterowie są prawdziwi, niepozbawieni wad, ale mający też swoje zalety. Postaci są doskonale wykreowane, żywe i reagujące emocjonalnie. Ani jeden dialog, wprowadzony do powieści nie jest sztuczny. Każdy z nich jest informacją o postawach i emocjach bohaterów, jest ich charakterystyką, a mistrzowskie użycie słowa nie pozostawia czytelnika...

książek: 1755
Renax | 2017-10-08
Przeczytana: 07 października 2017

Powieść opowiada o rodzinie Lucy, jej rodziców, dziadków, teściów i mogłaby być powieścią krytykującą społeczeństwo, albo powieścią psychologiczną, albo powieścią feministyczną.
Ale jest po troszkę tym wszystkim, a po troszkę żadną z nich. Roth opowiedział o Lucy z różnych punktów widzenia. Zdawałoby się, że ją broni, ale w sumie, gdy przeczyta się cała książkę, widać, że daje głos każdej z postaci związanej z Lucy. Ocenę pozostawia czytelnikom.
Roth nie sprowadził historii do jednego tylko punktu widzenia, że to czytelnikowi zostawił pole do przemyśleń.

książek: 1030
Marcin Knyszyński | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2018

Jajo mądrzejsze od kury?

Główną bohaterką książki „Kiedy była porządną dziewczyną” jest kobieta. Po raz pierwszy jak do tej pory – przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę powieści Philipa Rotha z najnowszej serii Wydawnictwa Literackiego. Lucy Nelson urodziła się mniej więcej w połowie lat trzydziestych dwudziestego wieku w rodzinie, do której wyjątkowo trafnie pasuje porzekadło, że z nią „najlepiej wychodzi się na zdjęciach”.

Jej ojciec to pijak-pasożyt, który nie potrafi zapewnić bytu rodzinie. Bije żonę, okrada swojego teścia, który łaskawie przyjął go pod swój dach i przesiaduje w knajpie. Matka jest kobietą ubezwłasnowolnioną, nie potrafiącą postawić się mężowi. A może wcale nie chce, może ten emocjonalny masochizm jej odpowiada? Dziadkowie Lucy, to ludzie z zasadami, o których bardzo głośno mówią, ale rzadko kiedy w pełni wprowadzają je w życie. To kołtuny, które doprowadziły dulszczyznę do perfekcji. „Wszystkie problemy musimy załatwić pod własnym dachem, do porządnego domu...

książek: 1416
Ciacho | 2017-09-28
Przeczytana: 28 września 2017

"Zderzenie marzeń z rzeczywistością"


Lata czterdzieste i pięćdziesiąte dwudziestego wieku, Liberty Center. To tutaj, w małym miasteczku w Stanach Zjednoczonych, mieszka Lucy Nelson, córka Myry i Bielasa, którzy jako rodzice się nie sprawdzają. Nie potrafią się usamodzielnić, mieszkają w domu razem z matką Myry, Bertą, i seniorem rodu, Willardem Carrolem, który jest znanym i szanowanym naczelnikiem poczty i nie akceptuje wielu zachowań Myry i jej męża. Dochodzi między nimi do ciągłych kłótni, głównie z powodu alkoholizmu Bielasa, który nie potrafi przestać pić i pewnego razu ląduje w więzieniu. Dzieciństwo Lucy jest bolesne i dotkliwe. Zostaje naznaczona przez problemy rodziców i jej dorosłe życie też nie jest takie, jak być powinno. Nie ma odpowiedniego wsparcia, nawet w osobie Roya, chłopaka z dobrej rodziny, za którego wychodzi za mąż. Roy jest życiowym nieudacznikiem i nie dojrzał do dorosłego życia, co niesie kolejne problemy. Lucy jednak się nie poddaje i ciągle próbuje...

książek: 2487
jeke | 2017-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2017

Stany Zjednoczone, Liberty Center. Lata czterdzieste i pięćdziesiąte XX wieku. W małym miasteczku toczy się życie rodzin Carrol, Nelson, Bassart. W domu seniora rodu Willarda Carrola, naczelnika poczty i jego żony Berty mieszka ich córka Myra z mężem Bielasem i córką Lucy. Pomiędzy członkami rodziny ciągle dochodzi do sprzeczek, jak powinno wyglądać ich życie. Myra i Bielas praktycznie nigdy się nie usamodzielnili i na ich życie wpływ mają rodzice. Ich życie i problemy naznaczyły dzieciństwo Lucy, w której rodzi się bunt. Walka z bezkompromisowością otaczającego świata i brutalną codziennością doprowadzają do tragedii.

Myra była zawsze czymś zajęta: muzykowała, szydełkowała, czytała wiersze. Była rozkoszą dla oka: wysoka, szczupła, o brązowych włosach i szarych oczach. Zawsze grzeczna i uprzejma. Aby zasilić budżet rodziny dawała dzieciom lekcje gry na fortepianie. Bielas był przystojny, zbudowany jak bokser, ale często zachowywał się nieodpowiedzialnie, jak młokos, a nie głowa...

książek: 1317
Anna | 2018-04-30
Przeczytana: 27 kwietnia 2018

„Kiedy była porządną dziewczyną” Philipa Rotha to studium rozpadającego się małżeństwa. W zasadzie dwóch małżeństw. To również studium współuzależnienia alkoholowego. Mamy tu pokoleniową rodzinę amerykańską. Początkowo dziadkowie i rodzice głównej bohaterki , Lucy zamieszkujący pod jednym dachem. Siedemnastoletnia dziewczyna nienawidzi ojca nadużywającego alkoholu. Nie rozumie uległości matki wobec niego. Nie ma wspólnego języka z babką, choć ona jedna ma takie samo zdanie co do rodziców wnuczki. Największe oparcie ma w dziadku. Wydaje się, że ten gotowy jest dla niej zrobić wszystko, choć nie pochwala jej zachowania. Lucy poznaje trzy lata starszego od siebie Roya. Nie kocha go, a jednak ulega mu. Zachodzi w ciążę.
Pomimo wahań decyduje się na ślub z nim. Chce przede wszystkim jak najlepiej dla mającego przyjść na świat dziecka. Małżeństwo okaże się porażką. Jednak ta zbyt młoda dziewczyna za wszelką cenę będzie chciała je utrzymać. Nie dopuści, żeby jej syn wychowywał się w...

książek: 2913
Dariusz Karbowiak | 2014-03-22
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 marca 2014

Czy można znaleźć coś ciekawego w życiu ludzi z małego miasteczka? Tak, jeżeli przyjrzy się ich życiu Philip Roth. Powieść przedstawia dziewczynę, która w sposób prostolinijny chce postrzegać świat. Domaga się od otaczających ją ludzi - przede wszystkim mężczyzn - aby skrupulatnie wypełniali należne im obowiązki. Niestety natura człowieka jest bardziej złożona - o czym pisze w wielu swoich książkach autor. Dla mnie ta książka jest także, w pewnym sensie, krytyką katolickiej moralności. Młoda dziewczyna trafiająca na obóz katolicki, po powrocie postrzega świat bezkompromisowo. Trudno powiedzieć czy świat czy też ona sama jest chora. Radykalne podejście do życia, utrudnia nam relacje z innymi. Tym bardziej, że nie zawsze jest tak, że osoby promujące pewne wartości postępują zgodnie z nimi na co dzień. W jakim stopniu nasze postępowanie jest wynikiem chęci przypodobania się innym? Co jest normą? Wszak natura człowieka jest naturą grzeszną - jak pisze autor. Czy nie grzesząc nie...

książek: 179
matram | 2019-01-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2019

„Kiedy była dobra” to pierwsza książka Philipa Rotha, która niestety nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Może dlatego, że należy do początkowej fazy jego twórczości? A może dlatego, że jest ona jedyną, której główną bohaterką jest młoda kobieta i – rzecz jasna – czytelnik nie może utożsamiać tej postaci z alter ego pisarza – tak często spotykanym w jego powieściach. Uważam, że akurat wątki autobiograficzne w twórczości P. Rotha są bardzo ciekawym elementem jego książek.

Powieść ta opowiada o młodej amerykance wychowanej na Środkowym Zachodzie, w pierwszej połowie XIX wieku. W zasadzie książka jest opowieścią o niej, na różnych etapach jej dość krótkiego życia, ale i przedstawiona z różnych perspektyw. Jeśli Roth chciał uchwycić w tej powieści obraz społeczeństwa z dawnych lat, to mu się bez wątpienia udało. Chociaż sądząc po opisie z okładki, spodziewałam się po tej pozycji jednak czegoś więcej.

Lucy jest bardzo zasadniczą osobą, dla której prawda i moralność to wartość...

książek: 4241
eR_ | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 19 września 2017

Całkiem niedawno pisałem, że nie znam pisarza, który byłby równie interesujący co John Irving, a jednocześnie, umiałby przekazać swoją historię. A tu proszę-kłamałem i to wyjątkowo perfidnie. Bowiem taki twórca istnieje, a zwie się on Philip Roth. Jego dzieła równie mocno bulwersują, co skłaniają do głębszych przemyśleń, a pisarz ten co roku wymieniany jest w gronie kandydatów do nagrody Nobla. Niestety na gdybaniach się kończy, a szkoda. Jego doskonałe powieści, to między innymi:
„Amerykańska sielanka”-nie tak dawno sfilmowana
„Everyman”
„Teatr Sabata”
czy moja ulubiona „Konające zwierzę”.
W każdej z tych książek autor stawia swoich bohaterów przed dylematami, które zaważyć mogą na dalszym ich życiu. Nie tworzy im sielanki, a tym samym, tym bardziej można się z takim bohaterem utożsamiać.

Nie inaczej jest i w tym przypadku.
„Kiedy była porządną dziewczyną”, to w gruncie rzeczy bardzo smutne i ponure świadectwo pewnego małżeństwa, które chyli się ku upadkowi. Lucy Nelson, to...

zobacz kolejne z 456 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd