
Konające zwierzę

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Dying Animal
- Data wydania:
- 2022-01-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Data 1. wydania:
- 2006-01-01
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308074756
- Tłumacz:
- Jolanta Kozak
David Kepesh jest powszechnie poważanym i zapraszanym do mediów krytykiem kultury. Gwiazdą w gronie wykładowców jednej z nowojorskich uczelni. Gdy przekroczył sześćdziesiątkę, spotkał na swojej drodze Consuelę Castillo, wytworną, ułożoną dwudziestoczteroletnią studentkę, córkę zamożnych kubańskich emigrantów, która szybko wprowadza w jego życie erotyczny zamęt.
Od rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych, gdy opuścił swoją żonę i dziecko, Kepesh oddawał się doznawaniu – jak ją określa – „wyemancypowanej męskości”, i odkładał na bok myśl o rodzinie lub związku. Wraz z upływem lat udało mu się ten radosny okres buntu i rozpasania przekształcić w uporządkowane życie, w którym bez krępacji zaznaje rozkoszy Erosa i jednocześnie z pieczołowitością realizuje swoje estetyczne pasje. Jednak młodość i piękno Consueli zawładną nim bez reszty, a pragnienie seksualnego posiadania strąci w otchłań odrażającej zazdrości. Nonszalancka erotyczna przygoda przekształci się, na przestrzeni ośmiu lat, w historię o ponurej stracie.
Zdumiewa, ile z erotycznego krajobrazu Ameryki po rewolucji seksualnej udało się zawrzeć w Konającym zwierzęciu. Raz jeszcze, z niezrównaną lekkością, Roth potrafi spleść los swoich postaci z siłami społecznymi, które kształtują naszą codzienną egzystencję. I trudno wyobrazić sobie postać, która lepiej ukazywałaby sposób, w jaki przeżywamy pożądanie, niż David Kepesh.
To dzieło dojmujące w swojej bezpośredniości, zadające śmiałe pytania o przywiązanie i ludzką wolność. Konające zwierzę jest powieścią odważną intelektualnie, szczerą i donośną. Na wskroś aktualną i bez precedensu – to historia erotycznego olśnienia opowiedziana przez samego jej bohatera, siedemdziesięcioletniego mężczyznę. Historia na temat siły Erosa i nieuchronności śmierci.
Kup Konające zwierzę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Konające zwierzę
Doskonała opowieść faceta na przełomie życiowych epok, późnego testosteronu i wczesnej andropauzy. Stary mizogin i łajdak, pomimo wszystko znajduje w sobie sporo pozytywnych uczuć - tęsknotę, specyficzna ojcowską tolerancję, empatię czy współczucie w chorobie. No i prawdziwy aż do bólu, kompletnie niepoprawny politycznie zachwyt, nad kobiecymi piersiami. Słuchana w świetnej interpretacji Adama Baumana jest idealną lekturą schyłku męskości. Coś tak jakby Houllebecq napisał Rzecz o mych smutnych dziwkach.
Oceny książki Konające zwierzę
Poznaj innych czytelników
1549 użytkowników ma tytuł Konające zwierzę na półkach głównych- Przeczytane 949
- Chcę przeczytać 590
- Teraz czytam 10
- Posiadam 134
- Ulubione 31
- Chcę w prezencie 11
- Literatura amerykańska 8
- Legimi 7
- 2023 7
- 2017 7




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Konające zwierzę
na codzień otaczają mnie same geje, tak jak tę biedną Consuelę, więc lubię czasem sięgnąć po Rotha, bo chociaż uprzedmiata to przynajmniej potrafi docenić piękno kobiecego ciała i go pożąda, co mnie terapeutyzuje. trochę jestem zła, że więcej nie wyciągnął z tego pomysłu, że cała historia jest nam właściwie opowiedziana na jednym tchu jako część dialogu. w kogo właściwie się wcielamy jako odbiorcy tej historii? "nasze" kwestie na samym końcu mają moim zdaniem niewykorzystany potencjał.
na codzień otaczają mnie same geje, tak jak tę biedną Consuelę, więc lubię czasem sięgnąć po Rotha, bo chociaż uprzedmiata to przynajmniej potrafi docenić piękno kobiecego ciała i go pożąda, co mnie terapeutyzuje. trochę jestem zła, że więcej nie wyciągnął z tego pomysłu, że cała historia jest nam właściwie opowiedziana na jednym tchu jako część dialogu. w kogo właściwie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść językowa znakomita, natomiast na fabułę jestem chyba zbyt staroświecki.
Część językowa znakomita, natomiast na fabułę jestem chyba zbyt staroświecki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli mogę wybierać to wolę erotykę od hard porno, bo ta powieść to pornol. Obsesyjne myślenie o kobiecie, kopulacja i krew menstruacyjna jako fetysz. Bohater cyniczny do granic możliwości, bez wyrzutów sumienia, po prostu obrzydliwy. - nie wiem i nie chcę wiedzieć co autor miał namyśli.
Jeśli mogę wybierać to wolę erotykę od hard porno, bo ta powieść to pornol. Obsesyjne myślenie o kobiecie, kopulacja i krew menstruacyjna jako fetysz. Bohater cyniczny do granic możliwości, bez wyrzutów sumienia, po prostu obrzydliwy. - nie wiem i nie chcę wiedzieć co autor miał namyśli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"A przyjemność właśnie jest tematem naszej opowieści. Opowieści o tym, jak przez całe życie traktować z powagą własne skromne, prywatne przyjemności".
.
"Konające zwierzę" kreśli przed nami "chaos erosa". Czasami jest to "rozkoszna głupota żądzy", "tkanie woali do tańca" o nazwie uwodzenie, "zawiłe manewry" będące "komedią nawiązywania kontaktu", maskujące pożądanie, pierwotne popędy, destabilizujący żywioł, trzęsawisko emocji, "huśtawkę dominacji" oraz wieczną nierównowagę w poszukiwaniu miłosnej równowagi. Bo można poczynić pewne założenia - luksus skupienia się tylko i wyłącznie na przyjemności, by hołdować zasadzie wiecznej niezależności oraz jak najmniejszej liczbie ograniczeń- ale okazuje się , że "gra z erosem" to ryzykowna i niebezpieczna gra, w której człowiek pogrąża się czasami coraz bardziej. Co może mieć jednak do zaoferowania młodej kobiecie 62- letni mężczyzna w tym "mlekiem i miodem płynącym świecie wolnorynkowego sek*u"? Tym bardziej, że wydaje się on być "zdeprawowanym sensualistą" oraz "osamotnionym starym lubieżnikiem". Ale eros to potężna siła- tak samo niepojęta, jak i gwałtowna...
.
Roth peroruje jednak nie tylko o zmysłowości i pożądaniu jako "doznaniu estetycznym". To także portret ojca na wzór tego z "Braci Karamazow"- "chutliwego, występnego i niegodziwego". Ale ile jest w tym ironii, a ile chęci obnażenia "iluzji powołania do życia rodzinnego", na którego manowce wiedzie nas zazwyczaj "trajektoria wychowania i edukacji"? Ile punktowania prawd o małżeństwie, roli rodzica w życiu dziecka, kondycji ludzkiej, ludzkich potrzebach, powinnościach, koniecznościach, tęsknotach...
.
"Tylko to jest nam dane w życiu, tylko to jest nam dane z życia. Posmak. Nic więcej". Roth funduje nam więc ten "posmak" prawd o życiu. Często robi to w sposób dosadny, ale dla równowagi sporo jest tutaj także melancholii. Otrzymujemy obraz starości- w opozycji do młodości, cielesności, choroby, ucieczki w muzykę klasyczną i grę na fortepianie, nawiązania do malarstwa. Być może w kreacji głównego bohatera jest szczypta komizmu- ale kiedy ten śmiech opadnie- pozostaje obraz życia w charakterystycznym dla Rotha- nieco sarkastycznym i odważnym wydaniu. Polecam.
"A przyjemność właśnie jest tematem naszej opowieści. Opowieści o tym, jak przez całe życie traktować z powagą własne skromne, prywatne przyjemności".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
"Konające zwierzę" kreśli przed nami "chaos erosa". Czasami jest to "rozkoszna głupota żądzy", "tkanie woali do tańca" o nazwie uwodzenie, "zawiłe manewry" będące "komedią nawiązywania kontaktu", maskujące pożądanie,...
Jakie te zdania są intensywne! Maratony, biegi przez płotki, sprinty! Roth gdy poczuje krew jest po prostu nie do zatrzymania, mistrz stylu, nadrealistyczny rzeźbiarz zdań i charakterów. Szkoda, że znów pisze o seksie, bo dla mnie to skapywanie jego talentu, strzelanie do komara z bazooki. (Tak, wiem, o czym jest jego najsłynniejsza powieść i uważam, że ma w zanadrzu znacznie lepsze utwory, by wymienić tylko „Dziedzictwo” czy sielankową trylogię).
O czym dokładnie jest więc „Dying Animal”? Nie budźmy z wiecznego snu doktora Freuda, bo Chuck Palahniuk ma na tę okoliczność bardzo trafiony cytat (z powieści „Udław się”): „Myślę, że nigdy nie przeczytam wiersza równie pięknego jak gorący wytrysk, skurcz tyłka i [CENZURA WŁASNA] podczas orgazmu”. „Konające zwierzę” to więc zapiski podstarzałego profesora literaturoznawstwa, który świadom jest jątrzącej się rany wieku, i który wykorzystuje całe zasoby kulturalne, by osiągnąć cel jak najbardziej przyziemny – uwiedzenie kolejnej bujnokształtnej studentki zapatrzonej weń jak w obraz. U Rotha nic nie wygrywa z biologią; kultura próchnieje w zderzeniu ze starością i żądzą, jej estetyka jak i refleksja są na służbie Erosa i Tanatosa. Można by pomyśleć, że Roth schodzi na niskie wzorce gatunkowe, czasem wręcz na poziom pornola z bogatymi didaskaliami, a jest wręcz przeciwnie. On podważa cały nasz aparat kulturowy i pokazuje tylko, że libretta operowe są bombową rozrywką, ale do czasu aż w zasięgu oka znajdzie się zajęcie bardziej retro, w stylu naszych jaskiniowych przodków. Jest to przy tym proza tak ażurowa, tak czysta i ukierunkowana, że nie mogę wyjść z podziwu. W powieści unosi się arseniczna groza, na którą sposobu nie znają akademiccy pozytywiści, te aroganckie wnuki oświecenia, które mają odpowiedź jeszcze przed zadaniem pytania – tym razem bezradni. Co począć na śmierć? Co począć na biologię, która wzywa i na kulturę, która kontratakuje? Nasz protagonista jest postacią tragiczną - uległszy hedonistycznym modom lat 60. trudno mu wrócić do społecznych konwencji, psuje nawet (choć nie z zamiarem) własne potomstwo, które płaci rachunki jego chuci. I umiera. Bo jest stary. Tytuł to nie przypadek; właściwie to powieść jest ponad dwustustronicowym uzasadnieniem tytułu.
„Konające zwierzę” jest kolejnym potwierdzeniem technicznych umiejętności Rotha; język prawdziwego tytana angielszczyzny, plus spolszczenie, które połyskuje tą wielkością.
Jakie te zdania są intensywne! Maratony, biegi przez płotki, sprinty! Roth gdy poczuje krew jest po prostu nie do zatrzymania, mistrz stylu, nadrealistyczny rzeźbiarz zdań i charakterów. Szkoda, że znów pisze o seksie, bo dla mnie to skapywanie jego talentu, strzelanie do komara z bazooki. (Tak, wiem, o czym jest jego najsłynniejsza powieść i uważam, że ma w zanadrzu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDavid to mężczyzna nienasycony. Spadkobierca rewolucji seksualnej lat 60 - tych XX wieku. Nienawidzi instytucji małżeństwa i hedonistycznie korzysta z uroków kobiecego ciała. Niezobowiązujący seks to jego chleb powszedni. Młode kobiety same wskakują do profesorskiego łóżka. David jest bowiem wykładowcą - postacią znaną i cenioną. Autorytetem kulturalnym.
Książka jest wspomnieniem - spowiedzią mężczyzny po sześćdziesiątce, który znalazł się na zakręcie. Swobodę związków damsko - męskich zakłóciła mu osiem lat temu Consuela, atrakcyjna Kubanka, na którą zwrócił uwagę podczas wykładu. On zachwycił się jej urodą, Ona - jego mózgiem. Co nie przeszkodziło w romansie, wszak mózg mężczyzny to jego najseksowniejszy przymiot.
Consuela przewartościowała jego życie, wepchnęła go do grona zazdrośników, opętanych obawą przed innym facetem. Stworzyła starszego pana, który nieustannie doświadcza strachu. On ma sześćdziesiąt dwa lata, Ona - dwadzieścia cztery. Nie byłoby to znaczące w przypadku przelotnego romansu czy jednorazowej nocnej przygody, ale Davida Consuela pochłonęła do tego stopnia, że pije jej krew.
Czy można zatem mówić o miłości? Nie. To fascynacja, która zrodziła obsesję. Seks jest zemstą na śmierci. Pragnieniem.
Ten związek nie miał szans na przeżycie.
(Jedna ze studentek Davida napisała pracę dyplomową pt: "Sto sposobów perwersyjnych zachowań w bibliotece" - czuję się zaintrygowana:)).
Na podstawie książki powstał film "Elegia". Consuela Philipa Rotha to nie Penelope Cruz, choć bardzo tę aktorkę lubię. Powieść jest lepsza niż jej wizualna wersja.
David to mężczyzna nienasycony. Spadkobierca rewolucji seksualnej lat 60 - tych XX wieku. Nienawidzi instytucji małżeństwa i hedonistycznie korzysta z uroków kobiecego ciała. Niezobowiązujący seks to jego chleb powszedni. Młode kobiety same wskakują do profesorskiego łóżka. David jest bowiem wykładowcą - postacią znaną i cenioną. Autorytetem kulturalnym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest...
Konający oblech. Nie interesuje mnie, to jaki przekaz nieisie za sobą ta książka, ale opisuje ona historię obleśnego typa, traktujący w przedmiotowy sposób kobiety i będącym przy tym obrzydliwym. Bardzo źle się zestarzała ta powieść. Dla mnie jest ona obrzydliwa i tyle.
Konający oblech. Nie interesuje mnie, to jaki przekaz nieisie za sobą ta książka, ale opisuje ona historię obleśnego typa, traktujący w przedmiotowy sposób kobiety i będącym przy tym obrzydliwym. Bardzo źle się zestarzała ta powieść. Dla mnie jest ona obrzydliwa i tyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemne to było, ale w pysk to ja tą literaturą nie dostałam.
Przeczytałam, w trakcie czułam się zaangażowana w tę historię, przemyślenia na bazie pojedynczych nawet fraz pojawiały się dosłownie jedno za drugim, ale teraz, kilkanaście tygodni po, nie zostało mi nic oprócz obojętności i paru fajnych cytatów.
Ta książka podobała mi się przede wszystkim dlatego, że nie była nadęta.
O uwikłaniu człowieka we własną cielesność, o fizjologii, uczuciach wymykających się wszelkim postanowieniom i zasadom, o popędzie poza jakąkolwiek kontrolą mówiła wprost, bez fałszywej skromności, bez owijania w atrakcyjną wizualnie, ale zupełnie niefajną celulozę.
To było to moje pierwsze spotkanie z Rothem i na razie czuję się „kupiona”.
Okazuje się, że cielesność to świetny punkt wyjścia do rozmów właściwie na każdy temat.
Przyjemne to było, ale w pysk to ja tą literaturą nie dostałam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam, w trakcie czułam się zaangażowana w tę historię, przemyślenia na bazie pojedynczych nawet fraz pojawiały się dosłownie jedno za drugim, ale teraz, kilkanaście tygodni po, nie zostało mi nic oprócz obojętności i paru fajnych cytatów.
Ta książka podobała mi się przede wszystkim dlatego, że nie...
Napisana w genialnym stylu i lekkim językiem, spowiedź starego lubieżnika. Szczere, czasem nader dosadne, spojrzenie na ludzką seksualność oraz głeboko zakorzeniony w wielu z nas, lęk przed miłością i poważnymi związkami. Ciekawe studium rewolucji seksualnej, która dokonała się w latach minionych. Jednocześnie bardzo aktualny i uniwersalny tekst o relacjach międzyludzkich.
Napisana w genialnym stylu i lekkim językiem, spowiedź starego lubieżnika. Szczere, czasem nader dosadne, spojrzenie na ludzką seksualność oraz głeboko zakorzeniony w wielu z nas, lęk przed miłością i poważnymi związkami. Ciekawe studium rewolucji seksualnej, która dokonała się w latach minionych. Jednocześnie bardzo aktualny i uniwersalny tekst o relacjach międzyludzkich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę dobra książka. Krótka i przyjemna. Taki "lekki Kundera".
Naprawdę dobra książka. Krótka i przyjemna. Taki "lekki Kundera".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to