
Ludzka skaza

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Trylogia amerykańska (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- The Human Stain
- Data wydania:
- 2022-05-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Liczba stron:
- 540
- Czas czytania
- 9 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308075753
- Tłumacz:
- Jolanta Kozak
- Ekranizacje:
- Piętno (2004)
Rok 1998. Ameryka żyje skandalem seksualnym związanym z prezydentem Billem Clintonem. Tymczasem w niewielkim mieście w Nowej Anglii starzejący się profesor filologii klasycznej Coleman Silk zostaje zmuszony do przejścia na emeryturę, po tym jak koledzy oskarżają go rasizm. Pomówienie jest fałszywe, ale prawda o Silku zdumiałaby jego najbardziej zacietrzewionych krytyków.
Mężczyzna skrywa sekret, którego przez pięćdziesiąt lat nie poznali jego żona, czwórka dzieci, koledzy ani przyjaciele, w tym pisarz Nathan Zuckerman. To właśnie on natrafia na ślad tajemnicy profesora i postanawia odtworzyć nieznane karty biografii szanowanego człowieka. Zuckerman próbuje zrozumieć prawdę, ale wkrótce odkrywa znacznie więcej, bo osobiste przeżycia jego przyjaciela są misternie wplecione w historię współczesnej Ameryki.
Kup Ludzka skaza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Ludzka skaza
Znany Wam już z dwóch wcześniejszych części trylogii Philipa Rotha pisarz Nathan Zuckerman rozpoczyna kolejną opowieść w roku 1998. To czas „afery rozporkowej” Billa Clintona, kiedy (jak określił to narrator tej historii) w Ameryce zatriumfowała, po raz kolejny zresztą „świętoszkowatość”. Ja na użytek własny tę przypadłość nazywam hipokryzją. Nie jest ona, niestety, przypadłością występującą tylko okresowo i wyłącznie w USA. Z własnego podwórka znamy wielkich specjalistów od moralności, patriotyzmu i „przyzwoitego prowadzenia się". To, że cześć z tych apologetów cnót wszelakich samemu jest na przykład rozwodnikami czy osobnikami maltretującymi rodzinę w zapale iście inkwizytorskim jakoś umyka nie tylko im samym, ale i gawiedzi, która też ma sporo za uszami. Jednak z wielką przyjemnością i wypiekami na twarzy, jak to z gawiedzią i motłochem bywa, śledzą publiczne smaganie przeciwników politycznych swoich idoli. A później – sami wynajdują własne ofiary. W takiej właśnie sytuacji znalazł się szanowany profesor filologii klasycznej Coleman „Silky” Silk. Co spowodowało problemy wiekowego już profesora? Otóż, w szóstym tygodniu semestru, wyczytując nazwiska dwojga studentów, którzy do tej pory nie zaszczycili go obecnością na swoich zajęciach wygłosił następującą kwestię: ”Czy ktoś z państwa zna te osoby? Czy to żywi ludzie, czy może zmory?” Okazało się że lokalni „sprawiedliwi i prawi” doszukali się w tej wypowiedzi.... rasizmu. Dlaczego? Ano dlatego, że w jakimś słowniku słowo „zmora” oprócz klasycznego znaczenia miało znaczenie drugie. Było to „pogardliwe określenie Murzyna”. Profesor Silk pełnił przez kilka lat rolę dziekana i wprowadził pewne zmiany, które nie przysporzyły mu nadmiaru przyjaciół. Wręcz przeciwnie - uczelnianych „leśnych dziadków” doprowadziły do furii. Zaczął bowiem od nich wymagać.... publikacji naukowych w innym periodyku niż lokalne „Athena Notes”(sponsorowane zresztą przez jakiegoś krewnego czy znajomego królika),których wartość naukowa była żadna. Sprowadził sporo „młodej krwi” dzięki czemu uczelnia zaczęła przypominać co nieco ośrodek uniwersytecki, a nie kółko wzajemnej adoracji. Między innymi za jego rządów rozpoczął pracę jako wykładowca, pierwszy czarny doktor. Było on pierwszym Murzynem, który w tej szacownej placówce pełnił inna rolę niż sprzątacza czy woźnego. Ale nawet on nie wsparł swojego mentora. Po raz kolejny pojawi się zapewne pytanie „dlaczego?” Dlatego, że dzięki temu czarni aktywiści mogli ugrać coś więcej dla siebie. Zwiększenie ilościowe czarnej kadry dydaktycznej itp. Profesor Silk, jako osoba pryncypialna złożył rezygnację, nie idąc na układ, że wystarczy, że..... przeprosi studentów za swoje słowa. Uznał, że jeżeli nie daje się wiary jego słowom, to nie widzi dla siebie miejsca na tej uczelni. Cała ta sytuacja doprowadziła (w opinii Colemana) do śmierci jego żony. Po odejściu z uczelni całkowicie odciął się od swej profesorskiej przeszłości. A dzięki wynalazkowi , który z siedemdziesięciolatka robi młodzieniaszka, czyli viagry przypomniał sobie stare dzieje, kiedy był wielkim miłośnikiem (i konsumentem) uroków płci niewieściej. Związał się z 34-letnią niepiśmienną sprzątaczką, którą poznał jeszcze na uczelni. Ze swoich problemów i sekretów zwierzył się swemu sąsiadowi – Nathanowi. Przez splot zdarzeń, o których nie będę tutaj pisał z oczywistych względów Nathan Zuckerman poznaje historię życia „Silky”ego”. A to co odkrył dowodzi bez jakichkolwiek wątpliwości, że wypowiedź Colemana nie była rasistowska. W mojej ocenie "Ludzka skaza" to najlepsza część trylogii amerykańskiej Rotha.
Oceny książki Ludzka skaza
Poznaj innych czytelników
1553 użytkowników ma tytuł Ludzka skaza na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 111
- Przeczytane 427
- Teraz czytam 15
- Posiadam 118
- Ulubione 13
- Literatura amerykańska 10
- Literatura piękna 7
- Chcę w prezencie 6
- Do kupienia 5
- Ebooki 5























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ludzka skaza
Ciężka lektura, która wytrąciła mnie z równowagi i spokojnego codziennego przepływania, a pogrążyła za to w mrokach własnej duszy.
Książka jest świetnie napisana - w niezwykle erudycyjny, a jednocześnie mięsisty i lekki sposób porusza szerokie spektrum tematów: rasizm, wojna, molestowanie, inność, ucieczka od siebie, korzenie, pożądanie, , trauma, kłamstwo, amerykański sen, awans społeczny, ostracyzm, opinia publiczna, plotka.
Główny bohater, Coleman Silk, to profesor jednej z amerykańskich uczelni. Na skutek niefortunnie dobranych słów zostaje posądzony o rasizm. To wydarzenie jest tylko punktem wyjścia do poznania jego skomplikowanej historii krzyżującej się z równie ciekawymi opowieściami drugoplanowych bohaterów: straumatyzowanej uczelnianej sprzątaczki, przemocowego weterana wojennego, ambitnej młodej wykładowczyni czy żyjącego na odludziu pisarza. Wszyscy oni przed czymś uciekają: przed własną historią, pochodzeniem, traumatycznymi przeżyciami, patologicznym dzieciństwem. Są inni, samotni w swojej walce ze światem. Są to ucieczki daremne - nie można uciec przed samym sobą, ani przed ludzką skazą - czyli tym co w człowieku małe, niemoralne, tchórzliwe, złe.
Ciężka lektura, która wytrąciła mnie z równowagi i spokojnego codziennego przepływania, a pogrążyła za to w mrokach własnej duszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest świetnie napisana - w niezwykle erudycyjny, a jednocześnie mięsisty i lekki sposób porusza szerokie spektrum tematów: rasizm, wojna, molestowanie, inność, ucieczka od siebie, korzenie, pożądanie, , trauma, kłamstwo, amerykański...
„Ludzka skaza” jest ostatnią częścią „Trylogii amerykańskiej” Philipha Rotha – cyklu składającego się jeszcze z „Amerykańskiej sielanki” i „Wyszłam za komunistę”. Wszystkie utwory łączy obecność Nathana Zuckermana – fikcyjnego pisarza i alter ego autora. „Skaza”, mimo opublikowania ćwierć wieku temu, wciąż jest aktualna, gdyż dotyka kwestii związanych z cancel culture. Nie jest to jednak jedyny temat, po który sięga. Przewijają się w niej także wątki rasizmu i kłopotów z dostosowaniem się do codziennego życia po wojnie w Wietnamie, a także tzw. „afery rozporkowej” z czasów prezydentury Clintona.
Recenzowana powieść różni się stylem od wielu innych: nie ma wartkiej akcji, lecz zawiera dużo retrospektyw - odwoływania się do przeszłości w celu jej analizowania. Roth pisze w bardzo gęsty sposób, jedno zdanie wypełnia dużo więcej obrazów i treści niż u innych autorów. Występuje u niego też dużo nawiązań do kultury europejskiej i amerykańskiej (np. do mitologii greckiej, czy „Śmierci w Wenecji”).
Głównym bohaterem powieści jest dziekan college’u i klasycysta Coleman Silk, którego piękna akademicka kariera ulega zniweczeniu po odczytaniu jego słów, wygłoszonych podczas wykładu, w sposób odmienny od zamierzonego (jako rasistowska obelga). Słowa te, w połączeniu z innymi incydentami, zostają odebrane jako przejawy wrogiej postawy profesora wobec studentów, a w szczególności studentek. Pozostali wykładowcy, nawet zawdzięczający Silkowi kariery, nie mają go zamiaru bronić. On sam ma pewne środki ochronne, ale po nie nie sięga, bo wiązałoby się to z wyjawieniem ukrywanego przez całe życie sekretu.
Nakreślając całe życie Silka i jego wybory Roth przedstawia też wiele wydarzeń z dziejów USA oraz międzypokoleniowych zmian społecznych. Postacie są wspaniale wykreowane i bardzo wiarygodne, a sama książka stanowi wyśmienitą lekturę, jeśli czytelnik lubi sięgać po nieśpieszne, psychologiczne powieści z wyraźnie zarysowanym tłem społecznym.
„Ludzka skaza” jest ostatnią częścią „Trylogii amerykańskiej” Philipha Rotha – cyklu składającego się jeszcze z „Amerykańskiej sielanki” i „Wyszłam za komunistę”. Wszystkie utwory łączy obecność Nathana Zuckermana – fikcyjnego pisarza i alter ego autora. „Skaza”, mimo opublikowania ćwierć wieku temu, wciąż jest aktualna, gdyż dotyka kwestii związanych z cancel culture. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy książka Philips Rotha, autora o którym tylko pobieżnie słyszałem, więc nie miałem zupełnie żadnych oczekiwań.
I po paru zaledwie stronach od razu wpadłem w zachwyt. I co ciekawe nad czymś, nad czym zazwyczaj nie spędzam wiele czasu bo nie jestem osobą profesjonalnie związana z literatura, mianowicie nad formą i techniką autora jak I doborem słów. Czytając w oryginale przez sam natłok słów i tekstu potrafisz poczuć manię i złość Lesa Farleya jak i również znudzenie i spokój przy opowiadaniach historycznych kolei losu rodziny Colemana. Na prawdę dawno nie spotkałem się czymś takim. Jak dla mnie autor wybitny i genialny z literackiego punktu widzenia.
Zgadzam się, że historia czasem przegadana, że czasem historie ciągną się zbyt długo, lub że sięgają zbyt wstecz, że niektóre historie wydają się dużo ciekawsze niż inne, które subiektywnie wydają się słabsze, że może niektóre tematy w 2025 roku wydają się oklepane dla dzisiejszego czytelnika bo zbyt powielane w amerykańskiej pop/kulturze i dlatego też nie wejdzie to do kanonu moich ulubionych lektur, ale nie można odmówić autorowi geniuszu. Na prawdę warto się zapoznać i na pewno sięgnę po coś jeszcze z innych dzieł autora.
Pierwszy książka Philips Rotha, autora o którym tylko pobieżnie słyszałem, więc nie miałem zupełnie żadnych oczekiwań.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI po paru zaledwie stronach od razu wpadłem w zachwyt. I co ciekawe nad czymś, nad czym zazwyczaj nie spędzam wiele czasu bo nie jestem osobą profesjonalnie związana z literatura, mianowicie nad formą i techniką autora jak I doborem słów. Czytając w...
Absurdalnie zinterpretowane słowa o czarnoskórych studentach niszczą karierę Colemana Silka, dziekana na prowincjonalnym uniwersytecie. Na obyczajowy margines spycha go także romans–mezalians, a przyjaciel Colemana zaczyna podążać tropem jego tajemnic. W tle m.in. historia rodzinna, weteran z PTSD i ambitna profesorka na obczyźnie. Arcyciekawa fabuła, mistrzowsko opisywane postaci. Odrobinę przegadana, a wątki mocno odseparowane od siebie, przez co trudno się w tej książce rozgościć, ale wymowa ponadczasowa. Coś, przed czym usilnie próbujemy uciec, i tak nas dogoni.
Absurdalnie zinterpretowane słowa o czarnoskórych studentach niszczą karierę Colemana Silka, dziekana na prowincjonalnym uniwersytecie. Na obyczajowy margines spycha go także romans–mezalians, a przyjaciel Colemana zaczyna podążać tropem jego tajemnic. W tle m.in. historia rodzinna, weteran z PTSD i ambitna profesorka na obczyźnie. Arcyciekawa fabuła, mistrzowsko opisywane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to... i film ...
... i film ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, czy przyjmując zlecenie od Silka Colemana, Nathan Zuckerman zdawał sobie sprawę z wielości sekretów byłego wykładowcy Kolegium Atena. Nazwanie ciemnoskórych studentów zmorami oraz związek ze znacznie młodszą sprzątaczką uczelni to tylko wierzchołek góry lodowej życia rewolucjonisty standardów akademickich, któremu przyszło toczyć spory z młodą literaturoznawczynią, doświadczyć frustracji byłego żołnierza z czasów wojny wietnamskiej, a przede wszystkim wyrzec się własnego pochodzenia. Wprawdzie powieść Philipa Rotha pozbawiono opisów kłębiącego się dymu, aczkolwiek na przykładzie losów Silka Colemana łatwo dojść do wniosku o konieczności palenia za sobą mostów, aby odnaleźć się w burzliwych realiach ubiegłego stulecia.
USA za wcześnie wkroczyły w XX wiek, o czym świadczą nieprzepracowane grzechy z życia publicznego, których lista jest dość długa, co jednak nie powstrzymało autora przed napisaniem książki o epopeicznym charakterze i uniwersalnym przesłaniu. W „Ludzkiej skazie” nadchodzi czas rozliczeń, wobec czego należy dokładnie przeanalizować wpływ poszczególnych wypaczeń na życie kolejnych postaci. Zadanie nie jest łatwe, ponieważ funkcjonalne powiązanie wielu problemów nakazuje stworzenie wielowątkowej fabuły, czemu Philip Roth w pełni podołał, choć nie obyło się bez smutnego finału dla każdego, komu zrzucił na barki amerykańskie bolączki poprzedniego stulecia.
Nie wiem, czy przyjmując zlecenie od Silka Colemana, Nathan Zuckerman zdawał sobie sprawę z wielości sekretów byłego wykładowcy Kolegium Atena. Nazwanie ciemnoskórych studentów zmorami oraz związek ze znacznie młodszą sprzątaczką uczelni to tylko wierzchołek góry lodowej życia rewolucjonisty standardów akademickich, któremu przyszło toczyć spory z młodą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZarys historii, meandry losów bohaterów wszystko idealnie dobrane. Autor przeprowadzanie nas przez całość wzbudzając ciekawość.
Minus za niepotrzebne dygresje (np. o Billu i Monice w Gabinecie Owalnym).
Zarys historii, meandry losów bohaterów wszystko idealnie dobrane. Autor przeprowadzanie nas przez całość wzbudzając ciekawość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinus za niepotrzebne dygresje (np. o Billu i Monice w Gabinecie Owalnym).
"Oskarżyciel nie musi mieć motywów, nie potrzeba logiki ani argumentów. Potrzeba tylko etykietki. Etykietka stanowi motyw. Etykietka stanowi dowód zbrodni. Etykietka stanowi logikę."
Wymęczyłem. Kilkakrotnie podczas lektury, chciałem ją przerwać, ale jednak wciągała mnie ta opowieść. Niestety przegadana, autor zbyt sprawiedliwie postanowił potraktować wszystkich swoich bohaterów, oddając ich przemyśleniom łamy swojej powieści. Nadrabiam po latach twórczość Philipa Rotha. Z bliżej nieokreślonych powodów odpychał mnie. Próbuję sobie dawkować. Teraz przyszedł czas na Ludzką skazę. I chyba z tych wszystkich, które dotychczas czytałem najbardziej zapadnie mi w pamięci, ale chyba wyłącznie dlatego, że powieść napisana niemal dwadzieścia pięć lat temu porusza niezwykle aktualny temat – oskarżeń osób, które w jakiś sposób poczuły się urażone słowami. I nikt nie jest zainteresowany prawdą, wyjaśnieniem, kontekstem tylko większość zachowuje się, jakby potrzebowała ludycznej rozrywki w postaci pręgierza, publicznego napiętnowania i najlepiej odebrania wszelkich możliwych praw oraz zasług z przeszłości. W imię obrony przed przemocą zwolennicy tego podejścia sami stosują niezwykle wyrafinowaną przemoc. Pod płaszczykiem zmiany czasów, moralności chcą zmieniać historię, znaczenie słów i pojęć, przekręcać, przeinaczać.
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/ludzka-skaza/
"Oskarżyciel nie musi mieć motywów, nie potrzeba logiki ani argumentów. Potrzeba tylko etykietki. Etykietka stanowi motyw. Etykietka stanowi dowód zbrodni. Etykietka stanowi logikę."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczyłem. Kilkakrotnie podczas lektury, chciałem ją przerwać, ale jednak wciągała mnie ta opowieść. Niestety przegadana, autor zbyt sprawiedliwie postanowił potraktować wszystkich swoich...
Po przeczytaniu pierwszej ćwiartki tej książki zakończył się główny wątek fabularny. Cholera - pomyślałem, to co jest dalej na pozostałych 200 stronach? Dalej były życiorysy osób, które w powieści wystąpiły. Braci głównego bohatera, rodziców, znajomych z pracy, eks partnerek. Cała plejada osób. Załapały się też życiorysy osób spoza rodziny, ale które znacząco wpłynęły na los bohatera. W sumie, każdy życiorys na swój sposób jest tragiczny, toksyczny, skrępowany w konwenansach i uprzedzeniach. Mikstura tych losów musiała eksplodować.
Mamy więc nieunikniony tragiczny "grande finale" bohaterów, nad którymi ciążyło fatum. Jak w antycznym dramacie. Coleman główny bohater książki jest wykładowcą klasycznej literatury na uniwersytecie i sam staje się bohaterem antycznego dramatu. Wiemy, jak to się kończy po pierwszej ćwiartce, czytając dalej dostajemy odpowiedź dlaczego, to się tak skończyło. Roth mistrz.
Po przeczytaniu pierwszej ćwiartki tej książki zakończył się główny wątek fabularny. Cholera - pomyślałem, to co jest dalej na pozostałych 200 stronach? Dalej były życiorysy osób, które w powieści wystąpiły. Braci głównego bohatera, rodziców, znajomych z pracy, eks partnerek. Cała plejada osób. Załapały się też życiorysy osób spoza rodziny, ale które znacząco wpłynęły na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie zbudowane na kłamstwie musiało się źle skończyć, ale że początkiem końca było jedno słowo... Dwa Noble dla Philipa.
Życie zbudowane na kłamstwie musiało się źle skończyć, ale że początkiem końca było jedno słowo... Dwa Noble dla Philipa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to