Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Plagi tej ziemi

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
3,69 (26 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
1
6
2
5
6
4
2
3
8
2
0
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89595-45-4
liczba stron
416
język
polski
dodała
czupirek

Anno Domini 1147. Do Jerozolimy wyrusza wyprawa krzyżowa. Jednak część saskich krzyżowców kieruje się w stronę ziem leżących między Łabą i Odrą. Rycerze z krzyżem na piersiach niosą poganom światło Chrystusa, a lasom śmierć i zniszczenie. Wraz z nimi podąża Przecław, mnich na usługach duchowego przywódcy krucjaty — Bernarda z Clairvaux. Przecław nie pożąda dóbr doczesnych, lecz tych...

Anno Domini 1147.

Do Jerozolimy wyrusza wyprawa krzyżowa. Jednak część saskich krzyżowców kieruje się w stronę ziem leżących między Łabą i Odrą. Rycerze z krzyżem na piersiach niosą poganom światło Chrystusa, a lasom śmierć i zniszczenie. Wraz z nimi podąża Przecław, mnich na usługach duchowego przywódcy krucjaty — Bernarda z Clairvaux.

Przecław nie pożąda dóbr doczesnych, lecz tych wiecznych, kryjących się gdzieś na bagnach Połabia. Modlitwą gardzi, a grzechy skrywa pod habitem. Nie dla niego reguły zakonne czy zimne ściany klasztoru. Woli zapach lasu, a i miłość fizyczna nie jest mu obca. Uczony w księgach medycznych, sprowadza ulgę na choroby serca i ciała, a kiedy trzeba, zamiast lekarstwa podaje truciznę...

Na jego drodze stają poganin Jaksa z Kopnika i księżna Petrysa, gorliwa chrześcijanka. Tych dwoje, od dawna splecionych w śmiertelnym tańcu o władzę, szuka wsparcia — ona w modlitwie i w Sasach, on w dzielnych wojach i tym, co skrywają bagna i lasy. Zbliża się dzień, w którym oboje skorzystają też z usług niepokornego mnicha.

Niespodziewanie jednak do walki o władzę włącza się jeszcze ktoś. Najbardziej przebiegły i okrutny, bo walczący o przetrwanie — Las! Męska cześć leśnego świata zawiodła, stchórzył Trzygław, przepadły stare bogi, lecz mamuny, topielice i boginki nie chcą ugiąć karku przed krzyżem chrześcijan. W walce o swój dom nie cofną się przed niczym.

One wybrały już swego księcia!

 

źródło opisu: Agencja Wydawcza Runa, 2008

źródło okładki: http://runa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (86)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 454
Krzysztof | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Dawno nie czytałem, aż tak słabej książki, gdzie szwankuje dosłownie wszystko, a w szczególnie styl autora, toporny i prosty do przesady. Temat krucjaty wymierzonej w Słowian Połabskich nie był dotąd wykorzystywany we współczesnej literaturze, nie usłyszymy o niej na lekcji historii, gdzie Słowian traktuje się gorzej niż po macoszemu, a historia warta uwagi. Autor robi wszystko, by zniechęcić do lektury, a każda wstawka fantasy razi śmiesznością. Czy nie można napisać dobrej książki o Słowianach? Czy historia z fantastyką w tle zawsze musi razić kiczem, głupotą i śmiesznością. Odradzam wszystkim, nie sposób dobrnąć do końca.

książek: 7502
Beata | 2014-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Opowieść o połabskiej krucjacie

Na moich licealnych lekcjach historii Związkowi Wieleckiemu i grupie Słowian Połabskich nauczyciele poświęcili chyba aż jedną godzinę lekcyjną. Z całej plejady postaci zapamiętałam tylko Jaksę z Kopnika, głównie dzięki informacji o brakteatach – monetach tak cienkich, że mających tylko awers. Przez całe lata nie odczuwałam potrzeby uzupełnienia wiedzy – aż do dziś, do czasu lektury książki Michała Krzywickiego, który „Plagami tej ziemi” debiutuje w wydawnictwie Runa.
Książka przenosi czytelnika do dwunastowiecznej Europy – Bernard z Clairvaux właśnie nawołuje do kolejnej krucjaty. Jednak Sasi nie przejawiają szczególnego zapału do uczestnictwa w walkach na drugim końcu świata – o wiele bardziej kuszą ich sąsiednie ziemie Słowian Połabskich – tym bardziej, że siła Związku Wieleckiego należy już do przeszłości. Słowianie są podzieleni – władająca Brenną u boku starego i schorowanego męża księżna Petrysa, gorliwa chrześcijanka, za wszelką cenę chce...

książek: 694
Andrew Vysotsky | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2010

Jakiś czas temu skończyłem lekturę powieści Michała Krzywickiego PLAGI TEJ ZIEMI. Czemu dopiero teraz o niej piszę? Gdyż wzbudziła we mnie tak ambiwalentne odczucia, iż nadal nie wiem, czy to książka dobra, czy też zgoła beznadziejna.

Plagi tej ziemi najlepiej chyba zaszufladkować jako fantasy w słowiańskim wydaniu. Akcja powieści rozgrywa się w XII wieku głównie na terenach Słowian Zachodnich, szczególnie w rejonie Brennej. Niektórzy bohaterowie istnieli w rzeczywistej historii, aczkolwiek niekoniecznie są tak przedstawieni, jak mówią uczeni. Inni są zmyśleni przez autora. Do tego mamy liczną grupę wszelkiego rodzaju istot baśniowych i fantastycznych, częściowo opartych w mitologii słowiańskiej i ludowej a częściowo korzystającą tylko ze znanych z niej nazw. Tu właśnie zaczynają się moje rozterki.

Lubię powieści historyczne, gdzie autor trzyma się faktów tam, gdzie fakty są znane a luki między nimi wypełnia popuszczając wodze fantazji. W ten sposób tworzy plastyczny świat z...

książek: 124
Edy Rekieel | 2013-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2013

Ta książka woła o pomstę do nieba i chyba się nie doczeka.
Chaos. Kompletny chaos, mnóstwo imion, nazwisk i przydomków, wprowadzonych tak bez najmniejszego sensu. Spędziłam dobre dwie godziny na ogarnięciu kto jest kim i jak jest powiązany. Gdyby nie fakt, że mam pracę maturalną związaną z wierzeniami słowiańskimi nawet bym na nią nie spojrzała. Zresztą, dotrwałam tylko do połowy książki, co i tak uważam za niezły sukces.
Najbardziej ubodło mnie nazywanie wąpierza wampirem. Nie sądzę aby słowo wampir istniało w tamtych czasach, szczególnie, że zostało spopularyzowane dopiero za sprawą Brama Stokera i jego najsłynniejszej książki. Poza tym, słowo mamuna nie można stosować zamiennie do rusałek, południc czy wił.
Nigdy więcej czegoś takiego. W porównaniu z tym, Nad Niemnem, którego nie cierpię, to arcydzieło literatury. Idę poprawić mu ocenę.

książek: 71
mancipium | 2013-08-20
Na półkach: Przeczytane

Widzę negatywne oceny, moim zdaniem książka nie jest, aż taka zła. Można się trochę dowiedzieć na temat histori Słowian Połabskich, o których się raczej nie uczy w polskich szkołach. Całość osadzona w groteskowym zabawnym świecie, gdzie wszyscy się pieprzą ze sobą i rozwalają łby. Główni bohaterzy przypominają Wiedźmina i Jankiela, oczywiście traktując porównanie z przymrużeniem oka i jakością autorów ich kreujących. Wydaję mi się również, że autor nie miał pomysłu na ksiązkę, gdyż początek zapowiadał zupełnie coś innego. Z poszukiwania świętej księgi dochodzimy do momentu gdzie mnich kładzie na środku drogi kamień filozoficzny, a jego wspolklasztorni wpadaja do rzeki - wtf?

książek: 9
lukgof | 2016-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 sierpnia 2016

Muszę przyznać, że książka Michała Krzywickiego dość mocno mnie zaskoczyła, aczkolwiek było to zaskoczenie dwojakiego rodzaju, zarówno pozytywne jak i negatywne. Jeśli chodzi o kwestie pozytywną to bez wątpienia zarys postaci, sama historia osadzenia akcji, opis poszczególnych wydarzeń i czynności "bez językowego wybielania" oraz bardzo mocno nakreśleni dwaj protagoniści czyli Przecław i Jaksa, do których od razu poczułem sympatię. Wszystko pięknie współgrało do momentu pojawienia się istot ze świata fantastyki. Wydaje mi się, że problemem jest, iż przez 3/4 książki akcja toczy się w całkowicie rzeczywistym świecie by nagle autor przypomniał sobie, że jego celem było stworzenie powieści fantasy i nagle wesoło wrzuca w wir akcji kilka mamun i topielic.
Kiedy już udało mi się odnaleźć w nowej rzeczywistości w jakiej dzieje się akcja książki, pojawia się kolejny szkopuł. Równie szybko i niespodziewanie jak wyskoczenie zza krzaka mamuny, ujawnia się skarb, o który cały ten ambaras....

książek: 306
Kern | 2015-07-15
Przeczytana: lipiec 2015

Niespecjalnie udane połączenie powieści historycznej i fantasy. Postacie zbyt sztampowe - niemal wszystkie odźwierciedlają stereotypy.
Fabuła jest ciągiem małosensownie powiązanych ze soba scen, które mimo że samodzielnie się bronią to w sekwencji wypadają chaotycznie i mało logicznie.
Dużym plusem jest jedynie odcień historyczny będący tłem powieści i niezły styl pozwalający gładko przbrnąć do epilogu.

książek: 379
quart04 | 2016-10-12
książek: 606
ewander | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2015
książek: 210
MichałEM | 2015-10-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 76 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Psalmodia
    Psalmodia
    Michał Krzywicki
  • Księga wojny
    Księga wojny
    Andrzej W. Sawicki, Jacek Piekara, Jakub Ćwiek, Paweł Paliński, Anna Br...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd