Czarna Madonna

Wydawnictwo: Czwarta Strona
5,88 (2976 ocen i 605 opinii) Zobacz oceny
10
124
9
132
8
352
7
511
6
741
5
455
4
257
3
209
2
107
1
88
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379767106
liczba stron
460
kategoria
horror
język
polski
dodała
elenkaa

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż...

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.

Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.

Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?
I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?

Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 852
Na półkach: Przeczytane

Bardzo chciałam, aby ta powieść przypadła mi do gustu. I abym rozpływała się w zachwytach nad nią. Dlatego że:

-klimatem miała przypominać książki Stephena Kinga
-jest horrorem religijnym
-wkurza mnie nagonka na Mroza i nieustanne powtarzanie, jak katarynka, jak bezsensowne powtarzanie papugi "idzie na ilość a nie jakość". Rety! Ludzie! Najpierw omal po stopach Mroza nie całowali, objawienie na polskim rynku, geniusz, taki młody a taki zdolny. A teraz słyszę od każdego "idzie na ilość a nie jakość". A gdyby tak naprawdę się przyjrzeć "Kasacji" i "Inwigilacji" to NIE ZAUWAŻYMY ISTOTNYCH RÓŻNIC. Bo ich po prostu nie ma! Mróz pisze TAK SAMO, tylko czytelnik po prostu się nudzi. Bo takie same dialogi, te same postaci. A czy nie tego oczekują fani jego powieści? Kolejnych kontynuacji? To Mróz pisze. Jak jeszcze raz zobaczę to zdanie "idzie na ilość a nie jakość" to, niech mnie dunder świśnie, wlezę w lapka, teleportuję się do marudera i pogrożę mu paluszkiem ;) A tak na serio: dajcie mu ludzie święty spokój =) jeśli się nie podoba - nie czytaj =)

Do rzeczy: po powieść sięgnęłam tylko dlatego, że lubię klimaty grozy. I już same słowa 'horror religijny" przyprawia mnie o gęsią skórkę.
Fabułę zapewne wszyscy znają, więc nie będę się wzbijać na wyżyny moich umiejętności streszczania. Skupie się na faktach, które są następujące:

-można się przestraszyć, bo czarna maź leje się hektolitrami, bo akrobatyczne wygięcia ciała rodem z "Egzorcysty", bo wielogłos i wiele, wiele innych punktów, które sprawiły, że po lekturze za nic w świecie nie zeszłabym do ciemnej piwnicy. Ale do oświetlonej już tak=) czyli z tym strachem jest tak 5/10
-dokładny i solidny researche. Jestem katoliczką, dla której sprawy wiary odgrywają bardzo ważna role w życiu, dla której Dekalog to zbiór najważniejszych zasad i dla której sakramenty są bardzo ważne. Szczególnie spowiedź. Ale o 3/4 informacji zawartych w książce nie miałam pojęcia. Lektura "Demonologów" uświadomiła mnie jedynie, że każdy człowiek poddany jest egzorcyzmom. Podczas Chrztu Świętego. mróz dostaje cala dychę - 10/10 za skrupulatność ("idzie na ilość, nie na jakość" doprawdy???).
-mając na uwadze treść książka nie powinna być zatytułowana "Czarna Madonna" tylko "Erl grey" =) Ksiązka zawiera bowiem lokowanie produktu;) Filip (i inni bohaterowie) notorycznie piją erl greya liptonowe (fuj, siuchy! Dilmach jest lepsza;)). Picie herbaty, wróć! picie erl greya na co trzeciej stronie to poważne nadużycie. zastanawiam się, czemu taka ilość wypitych herbat została przepuszczona przez korektę... Nie zgadniecie ile tych herbat wypiłam. Siła podświadomości i sugestii;) Oglądając Królika Bugsa tez wpierdzielałam nałogowo marchewki - kilka sztuk na bajkę.
-niestety sama treść jest mizerna. Samoloty, zaginanie czasoprzestrzeni, wtłaczanie niepotrzebnych wątków (szeptucha? ojciec? nawet sam pomysł samolotu...), mało barwne postaci, urywanie wątków w ważnych momentach...

"Czarna Madonnę" warto przeczytać chociażby ze względu na mnogość istotnych, ważnych dla katolików informacji. I odrobinę dla dreszczyku emocji. Ale fabuła mnie nie "kupiła". Ograniczyłabym się na horrorze religijnym właśnie, a nie na samolotach, wybuchach, mieszaniu czasoprzestrzeni, bo mroczne opisy wychodzą Mrozowi bardzo dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pomniejsze bóstwa

Zupełnie zaskoczyła mnie ta książka! Kiedy brałam ją z półki z biblioteki myślałam, że będzie to jakaś naukowa lektura xD Książka napisana z ogromnym...

zgłoś błąd zgłoś błąd