5,9 (2863 ocen i 591 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
125
8
344
7
500
6
713
5
436
4
242
3
200
2
99
1
83
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379767106
liczba stron
460
kategoria
horror
język
polski
dodała
elenkaa

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż...

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.

Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.

Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?
I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?

Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 367

Nomen omen/Czy (nie) leci z nami pilot?

Remigiusz Mróz na dobre zadomowił się na krajowym rynku wydawniczym. Półka z jego powieściami rozrasta się w szybkim tempie i nic już nie zmieni faktu, że autor w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy z kręgu literatury popularnej. Każda nowa książka jest tak samo wyczekiwana, jak komentowana – przez jednych chwalona, przez innych krytykowana. Poczytny autor ma na swoim koncie różne gatunkowo powieści, a ponieważ nie koncentruje się tylko na jednej tematyce, czytelnik ma prawo oczekiwać, że wraz z nową historią pisarz czymś go zaskoczy. Nie inaczej jest w przypadku „Czarnej Madonny”. I skoro emocje wzbudziła już charakterystyczna okładka, to czego spodziewać się po treści?

Życie dało Filipowi Szumskiemu w kość. Po raz pierwszy, kiedy uświadomił sobie, że dokonał w życiu wyboru, który nie dał mu oczekiwanej satysfakcji. Drugi raz, gdy wydawało się, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Zakochany, szykował się do ślubu. Wraz z narzeczoną miał wybrać się w podróż przedślubną do Ziemi Świętej. Ostatecznie do Izraela poleciała tylko Aneta – Filipa zatrzymała w Polsce praca. Lot okazał się wyprawą w sam środek koszmaru. Kiedy utracono kontakt z samolotem, rodziny pasażerów nastawiły się na najgorsze. Nikt jednak nie przewidział, że to najgorsze dopiero przed nimi. Po pewnym czasie łączność z załogą samolotu została przywrócona, ale sygnały dochodziły, nieomal jednocześnie, z bardzo odległych zakątków świata. Filip zaczyna analizować wiadomości na...

Remigiusz Mróz na dobre zadomowił się na krajowym rynku wydawniczym. Półka z jego powieściami rozrasta się w szybkim tempie i nic już nie zmieni faktu, że autor w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy z kręgu literatury popularnej. Każda nowa książka jest tak samo wyczekiwana, jak komentowana – przez jednych chwalona, przez innych krytykowana. Poczytny autor ma na swoim koncie różne gatunkowo powieści, a ponieważ nie koncentruje się tylko na jednej tematyce, czytelnik ma prawo oczekiwać, że wraz z nową historią pisarz czymś go zaskoczy. Nie inaczej jest w przypadku „Czarnej Madonny”. I skoro emocje wzbudziła już charakterystyczna okładka, to czego spodziewać się po treści?

Życie dało Filipowi Szumskiemu w kość. Po raz pierwszy, kiedy uświadomił sobie, że dokonał w życiu wyboru, który nie dał mu oczekiwanej satysfakcji. Drugi raz, gdy wydawało się, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Zakochany, szykował się do ślubu. Wraz z narzeczoną miał wybrać się w podróż przedślubną do Ziemi Świętej. Ostatecznie do Izraela poleciała tylko Aneta – Filipa zatrzymała w Polsce praca. Lot okazał się wyprawą w sam środek koszmaru. Kiedy utracono kontakt z samolotem, rodziny pasażerów nastawiły się na najgorsze. Nikt jednak nie przewidział, że to najgorsze dopiero przed nimi. Po pewnym czasie łączność z załogą samolotu została przywrócona, ale sygnały dochodziły, nieomal jednocześnie, z bardzo odległych zakątków świata. Filip zaczyna analizować wiadomości na temat feralnego lotu Boeinga 747 i dochodzi do przerażającego odkrycia. Czyżby miał się powtórzyć scenariusz katastrofy Air Japan 123 sprzed lat? I dlaczego na pokładzie obu maszyn znajdował się wizerunek Czarnej Madonny? Co stało się z pasażerami pechowego rejsu?

Sięgając po „Czarną Madonnę” zupełnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. Mimo oryginalnej akcji promocyjnej tytułu, nie pojawiła się żadna informacja o przynależności gatunkowej powieści. Liczyłem na historię w stylu Dana Browna, taki letni książkowy bestseller, w sam raz na plażę. A jednak nie. Remigiusz Mróz znów mnie zaskoczył i to na tyle skutecznie, iż pożałowałem, że zacząłem czytać tę książkę późnym wieczorem. Nie chcę za wiele zdradzać, ale nie jest już tajemnicą, że autor sięgnął po gatunek charakterystyczny dla jednego z jego ulubionych twórców - Stephena Kinga. „Czarna Madonna” bowiem to horror nawiązujący do religii, ale z pewnością uważny czytelnik doszuka się również elementów powieści katastroficznej. Wszak fabuła zbudowana jest wokół zniknięcia samolotu linii Air Hibernia oraz autentycznego wypadku maszyny japońskich linii lotniczych. Wątki religijne nawiązują między innymi do Apokalipsy Świętego Jana – najbardziej tajemniczej i niejednoznacznej księgi Nowego Testamentu, opisującej wizję końca świata.

„Czarna Madonna” to połączenie fikcji literackiej z prawdą i nauką płynącą z analizy Nowego i Starego Testamentu. Autor wchodzi tym samym na dość grząski grunt i dotyka niezwykle delikatnej materii. Kwestie związane z wiarą należą do sfery osobistej i traktując tę tematykę jako element tekstu o charakterze rozrywkowym, łatwo jest przekroczyć umowną granicę. Autor garściami czerpie z bogatego źródła nauki Kościoła i tę wiedzę łączy z utrwalonymi w powszechnej świadomości wierzeniami. Opętanie, objawienia i egzorcyzmy, wreszcie zapowiedź końca świata to tematy tak samo niepokojące, co budzące ciekawość. Przerażające, ale i fascynujące. Stwarzają pisarzowi nieograniczone pole manewru, którego granice wyznacza jedynie wyobraźnia. Warto tutaj zaznaczyć, że Remigiusz Mróz nie poszedł na łatwiznę. W swojej powieści mógł wykorzystać liczne apokryfy, które choć mają dziś status zabytków literatury, swobodnie interpretowały zapisy Biblii. Autor, przy pisaniu „Czarnej Madonny”, bazował na kanonie biblijnym i przepisach Kościoła, tym samym dbając o autentyczność twierdzeń zawartych w powieści. A czy przekroczył wspomnianą granicę? W moim odczuciu - zdecydowanie nie.

Tematyka powieści „Czarna Madonna” nie jest specjalnie odkrywcza, ale też nie było celem autora silenie się na oryginalność. I nie jest to zarzut. Obecność siły nadprzyrodzonych w postaci szatana opisywali choćby William Peter Blatty w „Egzorcyście” i Ira Levin w „Dziecku Rosemary”. Książka Remigiusza Mroza to literacka zabawa motywami na dobre umocowanymi w kulturze popularnej. Ramy powieści gatunkowej bywają dość szerokie i autor wykorzystał szansę, jaką daje możliwość wzięcia wydarzeń w umowny cudzysłów. Dlatego tylko na pierwszy rzut oka „Czarna Madonna” może wydawać się powieścią kontrowersyjną. W rzeczywistości to książka rozrywkowa, której celem jest przestraszyć czytelnika, zasiać w nim niepokój i na moment wytrącić z emocjonalnej równowagi. Autor znów zakrzywia czasoprzestrzeń, poniewiera swoich bohaterów i wystawia nerwy czytelnika na nie lada próbę – do czego zdążył już przyzwyczaić. A wątki religijne? Pisarz potraktował je z szacunkiem, owszem momentami bywa dosadny i to bardzo, ale dla czytelnika i/lub widza, choćby „Egzorcysty”, specjalnego zaskoczenia raczej nie będzie. Co więcej, zdecydowanie mocniejszy przekaz ma na przykład niepozorny „Dzienniczek” św. Faustyny Kowalskiej, o której zresztą w powieści jest wspomniane. Prawdziwe zło tkwi w zwykłym człowieku tu i teraz i ta świadomość przeraża najbardziej. Takie też można odnieść wrażenie po lekturze „Czarnej Madonny”. Choć nie wszystkie rozwiązania fabularne przypadły mi do gustu, a zakończenie wydało mi się przerysowane, to myślę, że jest kilka powodów, dla których warto sięgnąć po „Czarną Madonnę”. Choćby dla autoironicznego smaczku, sugestywnego (bo autentycznego) zapisu ostatnich chwil przed katastrofą lotniczą, czy aby ocenić, jak Remigiusz Mróz poradził sobie z kolejną powieścią gatunkową. Wreszcie, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy autor jest już nowym KINGIEM na polskim rynku wydawniczym czy nie? Oto jest pytanie!

Tomasz Radochoński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1771
Piotr | 2017-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2017

Nie ma chyba czytelnika, który nie czytał, albo chociażby nie słyszał o Remigiuszu Mrozie. Z wykształcenia prawnik, z zamiłowania pisarz i biegacz. Chętnie udziela wywiadów. Nie ukrywam, że śledzę wywiady, których udziela i jestem pod coraz większym wrażeniem. Wydaje się być człowiekiem szalenie pragmatycznym i pracowitym.

Osobiście zrobiłem sobie przerwę od "wysypu" kolejnych tytułów autora, ale kiedy zobaczyłem zapowiedź "Czarnej Madonny", postanowiłem poprosić o egzemplarz recenzyjny. Należę do tych szczęściarzy, którzy przeczytali przed premierą przewidzianą na najbliższe dni.

Nie ukrawam, że miałem mieszane uczucia, kiedy otrzymałem egzemplarz. Na przedniej okładce zarys obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej - Czarnej Madonny. Dla mnie, podobnie jak dla innych katolików, jest to coś więcej niż łaskami słynący obraz. Wszakże Jasna Góra jest bijącym sercem katolickiej Polski. Bywam tam co roku i zawsze odczuwam wyjątkową moc sacrum i modlitwy pielgrzymów z całego świata.

...

książek: 1667
Roman Dłużniewski | 2017-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2017

Rety, rety!! Czytam opinie Znajomych z LC, Znajomych, których bardzo cenię i aż mi się robi głupio. Bo ja jestem w stanie dać "Czarnej..." jedną (słownie:jedną) gwiazdkę. Doczytałem do 104-ej strony i najnormalniej w świecie wymiękłem. Dla mnie książka nie dość, że bezsensowna to jeszcze w dodatku przeraźliwie nudna. Temat wydaje się chwytliwy, smród i odór jak u J.Herberta a mimo to NIE. I jeszcze raz NIE! Akcja niby się rozwija, ale tak, że można przysnąć. Postacie z zaświatów jakieś takie niewydarzone. Zło, Japonia, judaizm.. Brakowało jeszcze tylko masonów. A może i oni się gdzie pojawiają..? Czytając, zastanawiałem się po kiego grzyba kupiłem to coś. Może trzeba było od kogoś pożyczyć czy jak. Bo przecież po doświadczeniu z "Behawiorystą" powinienem być bardziej przezorny. Wybaczcie, kochani Znajomi, ale więcej o tej pozycji pisać już nie chcę

książek: 1145
Mała-Mi | 2017-08-03
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Nie pomyślałabym, że napiszę negatywną opinię o książce Remigiusza Mroza, ale stało się.

„Czarna Madonna” zupełnie do mnie nie trafiła.
Nie dopadła mnie ani zapowiadana nieprzespana noc ani senne koszmary. Książkę można by skrócić o jakieś 150 stron i fabuła niczego by na tym nie straciła. I na deser dziwne, rozczarowujące zakończenie...

Opis z tyłu książki wprowadza w błąd czytelnika. Sięgnęłam po nią, bo zaintrygował Mnie temat znikającego w przestrzeni powietrznej samolotu. Tymczasem oprócz kilku stron na początku i kilku totalnie bez sensu na końcu, kwestia ta praktycznie nie została specjalnie rozbudowana.

Przeczytałam 460 stron po to aby dowiedzieć się o wszystkim i o niczym. Cała akcja rozgrywa się nie w powietrzu a na ziemi. Fabuła opiera się na opętaniach, egzorcyzmach i historii Kościoła, których opisy autor mnoży są w nieskończoność, usilnie chcąc wywołać w czytelniku grozę. I wszystko fajnie, ale dalej nie rozumiem zamysłu. Całość daje coś innego niż zapowiada i...

książek: 3008
Marago | 2017-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2017

"Czarna Madonna" Remigiusza Mroza to swojego rodzaju pastisz i parodia twórczości Dana Browna, Stephena Kinga, rodzimych twórców przywołujących na kartki papieru postaci szeptuch, watykańskiego egzorcysty Gabiele Amortha i im podobnych. Niebagatelne znaczenie w powieści ma tutaj Pismo Święte, po którym Mróz ślizga się jak po glicerynie.

To, że jest to parodia przekonałam się już na początku książki, gdyż autor nie bawiąc się w dopracowane wstępy czy zajawki, przystępuje niezręcznie do prowadzenia absurdalnej akcji. Nie ma tu żadnego portretu psychologicznego - chociażby głównego bohatera. Mróz bierze karabin automatyczny i strzela pomysłami wziętymi od autorów, których chciałby obśmiać.

Popieram udaną satyrę, ale musi w niej być iskra pomysłowości autora. Tej iskry w powieści "Czarna Madonna" Remigiusza Mroza zabrakło. A powtarzanie zdania "błona rzeczywistości pękła" doprowadziło mnie do irytacji. Poza tym rzecz jest naprawdę kiepsko i na siłę napisana. Z antropologicznego...

książek: 3147
Beata | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 24 lipca 2017

Mróz jakiego nie znałam, powieść…, no właśnie, początkowo nie wiedziałam.. ale… obawiałam się.
To horror oparty na religii chrześcijańskiej, rzymskokatolickiej – nieco śliska tematyka:)
Kim jest dla każdego Polaka Czarna Madonna wiemy - to największa świętość. P. Remigiusz sięgnął po sacrum, uczynił go elementem narracji. Bałam się naruszenia sacrum. Ale powieść z szacunkiem odnosi się do tej Nietykalnej, widać ogromne i staranne przygotowanie merytoryczne autora. Przywołuje w tekście fragmenty z Biblii, rozważa Apokalipsę św. Jana. Tematyka, szczególnie w Polsce, bardzo delikatna, jednak p. Mróz w niczym nie naruszył majestatu głównych ikon naszej wiary – co mnie cieszy, natomiast całość tworzy wciągający horror o przerażającym klimacie, dowiadujemy się też sporo o egzorcystach, egzorcyzmach i opętaniach oraz o innych ciekawych faktach, teoretycznie dostępnych, a jednak nie znanych ogółowi katolików. Polecam, to zupełnie nowy Mróz!

książek: 210
Pinkiman | 2017-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

Chciałbym, żeby to była lepsza książka, bo na taką się zapowiadała, ale niestety jest dość przeciętnie. Szóstka jest tylko za zakończenie, które jest naprawdę zaskakujące mimo nie wyjaśnienia kilku wątków z książki.

Mało ciekawi bohaterowie i ich dialogi.
Bardzo powoli rozwijająca się intryga, która niespecjalnie trzyma w napięciu.
Multum wątków wprowadzanych jeden po drugim siejących zamęt w konstrukcji książki.

Z pozytywnych rzeczy na pewno doceniam dobry research do przygotowanego tematu oraz kilka ciekawych zwrotów akcji :-)

Nie jest to poziom "W cieniu prawa", ale nie jest aż tak dużo lepiej. Nie chcemy więcej horrorów w takim wykonaniu. Nie polecam raczej nikomu, nawet fanom autora.

książek: 2997
ZaaQazany | 2017-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2017

Horror light z efektem "WOW!"

Nie zmieniam zdania. Mróz pisze książki, które nadal mogę nazywać "guma do żucia dla oczu". Ale jaka to guma! Ostrożnie przeżuwając "Czarną Madonnę" w pewnym momencie zostałem wessany w intrygę i zachłysnąłem się smakiem. Fabuła utrzymuje dynamikę i ja nie wiedziałem kiedy książka dobiegła końca. Z początkowego ostrożnego nastawienia nie zostało nic, powiem tylko: "Noooo!". Mróz sięgnął po nowy dla siebie gatunek literacki i w mojej opinii całkiem nieźle mu się ten skok w bok udał.
Całkiem słusznie pozycja jest zakwalifikowana jako horror. A ja dodałem w tytule light. Lekkość pióra powoduje, że nie do końca tą grozę klasycznego horroru czułem (zresztą nie przepadam za horrorami). Przyznać należy, że w pewnych momentach miałem nawet chwilę zadumy i wzbudzoną ciekawość szukania informacji z innych źródeł. Mróz (bądź ktoś inny) musiał sporo czasu spędzić na research'u, gdyż ilość faktów zebranych w książce jest całkiem spora. Pewnie zawierają sporo...

książek: 51
boookster | 2018-01-13
Na półkach: Przeczytane

Remigiusza Mroza zna chyba każdy z polskich czytelników. Jego książki już na wstępie otrzymują wysokie fory. Promocja jaką wykonują wydawnictwa sprawia, że w każdej księgarni jego powieści są na najlepszych półkach. Przeczytałem większość powieści tego autora i ta jest w mojej ocenie najsłabsza. Okładka robi wrażenie, jest mocna, wbija w fotel. Treść niestety nie przemawia. Powieść bez żadnego uszczerbku mogłaby zostać okrojona o 100-150 stron.
W opisie jest wątek znikającego samolotu, ale oprócz niewielkiej ilości stron dotyczących tej kwestii nic nie zostało rozbudowane. Wątek jest i co z nim dalej?
Bohaterowie i ich dialogi powalają z nóg. W złym tego słowa znaczeniu. Intryga rozwija się powoli i nie trzyma nic w napięciu. Wiele razy wstawałem od książki i szedłem pomyśleć: "Po co ja to czytam?".
Za dużo wątków, które sieją zamęt zamiast trzymać w napięciu. Jednym słowem co za dużo to nie zdrowo.
Odnoszę wrażenie że książka była pisana na siłę, raczej jako kolejna pozycja w...

książek: 486
ardnaskela | 2017-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ostatnio miałam higieniczną przerwę od Mroza, chociaż jego książki nadal kupuję wszystkie, to jakoś nie czytam. Jednakże Czarna Madonna mnie skusiła.

Gdzieś słyszałam, że autor chciał napisać coś w stylu Stephena Kinga i oto mamy Czarną Madonnę. Takie deklaracje są niebezpieczne, ponieważ automatycznie zyskujemy prawo porównywania do Mistrza. Mam swoją teorię na temat Kinga, który jest nierównym pisarzem, czy też inaczej, na różnych etapach życia pisze różne książki i mnie osobiście niektóre etapy do gustu nie przypadły. Ale nie o tym.

Czarna Madonna miała być horrorem ale The Shining to to nie jest. Nie przestraszyłam się za bardzo.

Oczywiście świetnie się czyta, nie można się oderwać, czytasz aż skończysz albo padniesz, czyli jest bardzo Mrozowo. Jednakże, mam takie wrażenie jakoby autor naczytał się mnóstwa źródeł około tematu opętania/religii/historii Kościoła/ spirytualizmu i starał się to sklecić w jakąś sensowną całość. Wyszło tak na 4+.

Czego tu nie ma. Demony,...

książek: 949
Magnis | 2017-09-17
Przeczytana: 15 września 2017

Do twórczości Remigiusza Mroza przymierzałem się niejednokrotnie, ale zawsze nie było mi po drodze z jego książkami. Gdy usłyszałem o nowej powieści Czarna Madonna zainteresowałem się nią ze względu na przynależność przynajmniej częściowo do horroru, który przyznaje uwielbiam czytać. Trochę się obawiałem, bo najczęściej pisuje powieści sensacyjne i thrillery. Byłem ciekawy powieści Czarna Madonna, która mogła się okazać całkiem dobrą lekturą lub mogłem się zawieść na całej linii po przeczytaniu.
Zaginiony Boeing 747 miał wylądować w Tel Awiwie, ale tam nie dotarł. Nagłe zniknięcie samolotu, gdzieś nad Morzem Śródziemnym wraz z pasażerami powoduje zaczęcie poszukiwań samolotu przez straż przybrzeżną. Na pokładzie pośród pasażerów znajdowała się narzeczona naszego bohatera lecąca na pielgrzymkę. Niestety nie natrafiono na żaden ślad wraku, ale od czasu do czasu odbierany jest sygnał z transpondera. Co stoi za zniknięciem samolotu, dziwnymi zdarzeniami i co wspólnego ma obraz Czarnej...

zobacz kolejne z 5202 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Premiera nowej książki Stephena Kinga i książka Iana Fleminga, którą stworzył dla swojego syna zainspirowany legendarnym pojazdem wyścigowym – takie miłe wydawnicze niespodzianki pod naszym patronatem możemy znaleźć w najbliższych dniach w księgarniach. Sprawdźcie, za jakimi tytułami jeszcze warto się rozglądać!


więcej
[KONKURS] Jak dobrze znasz Remigiusza Mroza?

Właśnie do księgarń trafiła najnowsza książka Remigiusza Mroza – „Czarna Madonna”. Z okazji premiery mamy dla Was pięć pakietów książek pisarza, a w każdym z nich egzemplarz „Czarnej Madonny” i wszystkie wydane tomy o Chyłce. Jak zdobyć jeden dla siebie? Sprawdźcie swoją wiedzę o Remigiuszu Mrozie podczas rozwiązywania naszej krzyżówki i prześlijcie nam jej hasło!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd