Allegro - kampania grudzień kat. romans

Konkurs na żonę

Cykl: Konkurs na żonę (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,09 (560 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
48
8
133
7
152
6
89
5
40
4
15
3
8
2
6
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324582655
liczba stron
304
język
polski

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego...

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 75

Bajka o kopciuszku

Hugo Hajdukiewicz pozornie ma wszystko. Jako młody, amerykański adwokat, który powrócił do kraju dopilnować w Europie interesów wuja jeździ najlepszymi samochodami, mieszka we wspaniałym apartamencie i chadza do najmodniejszych klubów nocnych. Pozornie niczego mu nie brak. To wszystko to jednak tylko ułuda. Hugo walczy bowiem o spadek po bogatym wuju, który zastrzegł w testamencie bardzo dziwną klauzulę - majątek przejdzie na siostrzeńca jedynie wtedy, gdy ten ożeni się przed trzydziestymi urodzinami. Hajdukiewicz układa wraz z przyjacielem Adamem sprytny plan szybkiego zdobycia idealnej kandydatki na żonę - koniecznie miłej, spokojnej, oczytanej i łagodnej młodej damy, odmiennej od stanowczych i przebiegłych „byłych” potencjalnego żonkosia z przymusu. Wspólnie organizują konkurs literacki na krakowskim uniwersytecie.

Łucja Maśnik, skromna i nieco głupiutka panienka bierze udział w konkursie na esej, marząc o wygraniu nagrody pieniężnej, która pozwoliłaby jej załatać kilka dziur w skromnym budżecie. Jako sierota wychowywana przez babcię nie zaznała dotąd zbytku, co odbija się wyjątkowo niekorzystnie na wyglądzie jej szafy i zdecydowanie korzystnie na charakterze. Panna Maśnik ma bowiem poukładane w głowie, kręgosłup moralny i zdrowe priorytety, choć przy okazji jest też naiwna i prostoduszna. Łucja wygrywa jedną z nagród, którą wręcza jej Hugo, dodając do nagrody zaproszenie na kolację.

Trudno o bardziej niedopasowaną parę niż Łucja i Hugo. On zdystansowany, beznamiętny,...

Hugo Hajdukiewicz pozornie ma wszystko. Jako młody, amerykański adwokat, który powrócił do kraju dopilnować w Europie interesów wuja jeździ najlepszymi samochodami, mieszka we wspaniałym apartamencie i chadza do najmodniejszych klubów nocnych. Pozornie niczego mu nie brak. To wszystko to jednak tylko ułuda. Hugo walczy bowiem o spadek po bogatym wuju, który zastrzegł w testamencie bardzo dziwną klauzulę - majątek przejdzie na siostrzeńca jedynie wtedy, gdy ten ożeni się przed trzydziestymi urodzinami. Hajdukiewicz układa wraz z przyjacielem Adamem sprytny plan szybkiego zdobycia idealnej kandydatki na żonę - koniecznie miłej, spokojnej, oczytanej i łagodnej młodej damy, odmiennej od stanowczych i przebiegłych „byłych” potencjalnego żonkosia z przymusu. Wspólnie organizują konkurs literacki na krakowskim uniwersytecie.

Łucja Maśnik, skromna i nieco głupiutka panienka bierze udział w konkursie na esej, marząc o wygraniu nagrody pieniężnej, która pozwoliłaby jej załatać kilka dziur w skromnym budżecie. Jako sierota wychowywana przez babcię nie zaznała dotąd zbytku, co odbija się wyjątkowo niekorzystnie na wyglądzie jej szafy i zdecydowanie korzystnie na charakterze. Panna Maśnik ma bowiem poukładane w głowie, kręgosłup moralny i zdrowe priorytety, choć przy okazji jest też naiwna i prostoduszna. Łucja wygrywa jedną z nagród, którą wręcza jej Hugo, dodając do nagrody zaproszenie na kolację.

Trudno o bardziej niedopasowaną parę niż Łucja i Hugo. On zdystansowany, beznamiętny, zimny i wyrachowany, zdecydowanie wyzuty z uczuć. Ona ufna, wrażliwa, delikatna i bardzo niewinna, pozbawiona pod naporem romantycznych wrażeń jakiejkolwiek ostrożności. Pośpieszne zaręczyny to jednak dopiero początek burzliwych wydarzeń i fali uczuć jakie przetoczą się pomiędzy tym dwojgiem wyjątkowo źle dobranych osób.

Beata Majewska sięgnęła w „Konkursie na żonę” po znany z wielu amerykańskich filmów i powieści schemat ślubu z konieczności - testament z klauzulą, przymusowy ślub, naiwna panna młoda, pan młody oszukujący ją bez skrupułów do czasu aż się nie zakocha do szaleństwa. Ale jak wiadomo, wszystko nieuchronnie zmierza do katastrofy, bo przecież dobrze wiemy jak kończą się takie historie. Prawda zawsze wychodzi na jaw tuż przed planowanym ślubem i rozwiązaniem finansowych trosk bohatera. I klops, bo on zdążył ją pokochać a ona zraniona do głębi nie chce mu wybaczyć. Tak to się powinno toczyć, prawda?

Nie tym razem. Ta historia na pewno nie będzie tak prosta i nie zakończy się cudownym pogodzeniem i spodziewanym happy endem. Po drodze autorka funduje nam bowiem kilka niespodzianek i wątków pobocznych, które bardzo skomplikują sytuację...

Niewątpliwym atutem „Konkursu na żonę” jest osadzenie historii w bardzo polskich realiach. Główna bohaterka pochodząca z małej wsi Podole hołduje zasadom rodzinnym i chrześcijańskim, trudno doszukiwać się u niej jakichkolwiek oznak zmanierowania i zepsucia. Przeciwnie niż Hugo, który reprezentuje sobą wszystko co złe wśród „miastowych” snobów, z rozpasanym konsumpcjonizmem na czele. W tle mamy dużo dowcipnych dialogów, opisy polskiej przyrody rodem z południa Polski, na którym mieszka sama autorka i dużo uniwersalnych prawd o życiu i rodzinie. Polecam wszystkim Paniom, które lubią wzruszające historie na letnie popołudnia oraz tym, które doceniają dłuższe serie wydawnicze. Dalsze losy Hugo i Łucji będziemy mogli poznać już niebawem w kolejnej powieści autorki - „Bilet do szczęścia”.

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1472)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2330

Dawno nie spotkałam się z opisem wydawcy, który byłby aż tak bardzo mylący... Powieść Beaty Majewskiej, przedstawiona jako słodko-gorzka komedia romantyczna, okazała się czymś zupełnie innym, poważniejszym, ale też całkowicie tej słodyczy pozbawionym...

"Konkurs na żonę" przeczytałam jednym tchem, jednak nastroju mi bynajmniej nie poprawiła. Autorka ukazuje nam dobitnie, jaki ten świat bywa czasem podły - właściwie nie świat, ale ludzie... To ludzie bywają okrutni, wyrachowani, kłamliwi i zupełnie nie zważają na cudze uczucia.

Kiedy młodziutka, naiwna, szczera i uczciwa Łucja spotyka na swojej drodze mężczyznę o nietypowym imieniu Hugo, wydaje jej się, że znalazła miłość swojego życia. I do głowy jej nie przyjdzie, że ukochany zamierza ją po prostu wykorzystać, że zakochana dziewczyna jest dla niego środkiem do celu, czyli jeszcze większego bogactwa... O żadnej miłości z jego strony nie ma nawet mowy.

Powieść Majewskiej okazała się dla mnie lekturą bardzo wciągającą, ale też...

książek: 252
Anna | 2017-12-01
Przeczytana: 01 grudnia 2017

Bohaterami głównymi książki autorstwa Pani Beaty Majewskiej w książce pt."Konkurs na żonę'' są prawnik Hugo i studentka Łucja.

Sam tytuł na książkę zaciekawił mnie, gdyż można przekonać się o tym, czy warto, jest, iść za głosem serca czyniąc tego rodzaju poznanie swojej przyszłej żony.

Hugo jest skryty, tajemniczy, a Łucja to odważna, przebiegła, mająca wiele do powiedzenia 19-letnia dziewczyna.

Łucja potrafi kochać, jest wrażliwa, a Hugo uczy się miłości, ale w momencie, kiedy widzi, że Łucja go zaskakuje.

Dwa różne światy bohaterów, którzy są bardzo mocno rozbudowani charakterami.

Hugo pochodzi z bogatej rodziny, a Łucja biednej, co sprawia, jej przykrość liczy, się z każdymi pieniędzmi, studiuje.

Mama Huga to bardzo sympatyczna osoba dba o syna, wynagradza mu miłość, której nie zaznał od taty, którego nie miał.

Babcia od początku wspiera wnuczkę, od 16 lat zajmuje się wnuczką i Łucja jest jej dźwięczna za to.

Tego rodzaju książka spodobała mi się, gdyż nie poznałam...

książek: 1443
Wioleta Sadowska | 2017-08-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

"Życie rzadko przypomina hollywoodzką komedię romantyczną".

Podobno przeciwności się przyciągają. Chyba coś w tym powiedzeniu jest, gdyż znam kilka przykładów par, które dobrały się ze sobą na zasadzie kontrastów. I nie mam zielonego pojęcia, jak radzą sobie takie osoby oraz jak niwelują różnice światopoglądowe, majątkowe i społeczne. Wiem natomiast jedno - życie potrafi być przewrotne, o czym przekonali się bohaterowie "Konkursu na żonę".

Beata Majewska vel Augusta Docher to pseudonimy literackie polskiej pisarki, która zadebiutowała powieścią pt. "Eperu". Jest mamą, żoną, córką i Ślązaczką. Kobieta wielu specjalności - plastyczka, księgowa, manicurzystka, ogrodnik, kura domowa i bizneswoman.

Hugo Hajdukiewicz to młody prawnik z Krakowa, który aby odziedziczyć spadek po zmarłym wuju, musi ożenić się przed trzydziestką. W tym celu właśnie, za pomocą przyjaciela, organizuje literacki konkurs na żonę. W wyniku tej intrygii, poznaje Łucję Maśnik, skromną i bezinteresowną studentkę....

książek: 489

No i mam nową ulubioną pisarkę! Jestem pod wielkim wrażeniem.

Powiem szczerze, że podeszłam do tej pozycji z wielką nadzieją ale i obawą. Dodatkowo książka była dostępna tylko w formie papierowej tak więc bałam się, że znów zostanę z nielubianą pozycją na regale na którym i tak się już nic nie mieści.

A tu taka przemiła niespodzianka. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór i jestem oczarowana. Historia niby mało oryginalna, w niewprawnych rękach chodząca katastrofa ale tu wyszła perełka.

Napisana w pełen humoru, ciepły i inteligentny sposób. Najfajniejsze jest to, że to bohaterka jest tą stroną, która jest silniejsza w tym związku.

Nie mogę się doczekać kolejnej części.

Polecam. Rewelacja!

książek: 4341
Eli1605 | 2018-01-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Pomysł na fabułę czyli konkurs na żonę oryginalny. Ale niestety potem typowy schemat: on piękny, arogancki i bogaty a ona biedna, skromna i naiwna dziewczyna ze wsi. Pani Beato, wydaje mi się ,że w dzisiejszych czasach dziewczyny ze wsi nie różnią się już tak bardzo od swoich koleżanek z miasta. Książka raczej dla nastolatek. Ale ponieważ otrzymałam całą serię od koleżanki to robię małą przerwę i przeczytam pozostałe części.

książek: 3209
Gosia | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane, ROK 2017
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Hugo Hajdukiewicz dostaje ultimatum, musi znaleźć żonę do 30-tki. Stawką jest ogromny majątek wuja. Tak zaczyna się "konkurs na żonę" i tak poznaje Łucję. Nieświadoma niczego dziewczyna zakochuje się w nim. Czy ich związek ma szansę aby przetrwać? Wciągnęła mnie ta historia i zaraz sięgam po drugi tom - Bilet do szczęścia.

książek: 3821

Beznadziejna książka. Miało być lekko i przyjemnie a wyszło ciężkostrawnie. Cytuje opis z tyłu książki: "KONKURS NA ŻONĘ" to historia rodem z amerykańskiej komedii romantycznej". Jak dla mnie to tragikomedia rodem z romansu historycznego. Główna bohaterka tak naiwna, że aż wkurzająca i irytująca. Nad jej naiwność po prostu kręciłam głową z politowaniem. A co do Hugo to autorka chyba chciała go wykreować jako zimnego i nieczułego drania a dla mnie on po prostu jest potworem. Sam wszystko zaplanował łącznie z dzieckiem a winę zrzucał na Łucję. Bardzo żałuję pieniędzy wydanych i zmarnowanego czasu na tę książkę. Nie polecam.

książek: 2977
Przebudzona | 2017-08-09
Przeczytana: lipiec 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Gdy już ocknęłam się z mojej "śpiączki" i znów mogę cieszyć się czytaniem książek, nie mam po prostu czasu na TE w których od początku coś mi nie leży i nie mogę się albo wgryźć albo to wina bohaterów. Może to wina hormonów, sama nie wiem, ALE do tej akurat byłam bardzo krytycznie nastawiona od samego początku i po ok. 100 str., które z czystym sercem przeczytałam od deski do deski, później kartkowałam i czytałam dialogi i w duchu liczyłam, że powieść zyska w moich oczach i może były z 2-3 momenty, ALE takie malutkie, że nie przekonały mnie do wystawienia pochlebnej opinii, więc jak widać będę w mniejszości ;).

UWAGA SPOILERY!!!

Takim kluczowym momentem w książce po którym kręciłam głową z niedowierzania była dla mnie scena 3 randki Hugo i Łucji. Nie wiem naprawdę co ta dziewczyna w danym momencie sobie myślała, bo to było niepojęte. Taa, stłumiła swoje jakieś tam "radary" wstrzemięźliwości zgadzając się na drinka, choć ponoć nie pija, ALE dziewczyno miałaś wyjście do cholery,...

książek: 4987
Pokrecona | 2017-04-30
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

Jest to świetnie napisana historia miłosna, z tajemnicami i intrygami.
Bohaterowie są bardzo nietuzinkowi. On bogaty i zaradny, ona skromna i czasami bardzo infantylna sierota. Ogień i woda. Pomimo różnic uzupełniają się wspaniale.
Z pozostałych bohaterów zachwyciła mnie babcia Łucji — Zofia.
Idealnie pasowała do obrazu mojej babci, może dlatego pokochałam ją od samego początku. Tak ciepłej i rodzinnej osoby teraz ze świecą szukać. W takich kobietach są idealne przyjaciółki — mądre, umiejące wysłuchać i doradzić. Istny skarb.
W książce zachwyciły mnie również opisy świątecznego jarmarku, prawie namacalnie odczuwałam wędrówkę bohaterów w mroźne, zimowe popołudnie. Słyszałam kolędy podczas ich spaceru. Nastrój, jaki stworzyła autorka, jest magiczny i klimatyczny...


Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekką, niezobowiązującą lekturę. Ta czyta się prawie sama. Akcja toczy się w miarę spokojnie, ale wciąga na tyle, że ja nie potrafiłam oderwać się od niej. Przeczytałam za jednym...

książek: 1463
mania_kch | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane, 2017

Nie przypadła mi do gustu ta książka. Pomysł ciekawy, ale w moim odczuciu kiepsko poprowadzony.Łucja i Hugo jak mało kto denerwowali mnie swoją osobowością. On buc, mało sympatyczny, z manią wyższości. Ona zakompleksiona, bardzo naiwna, momentami głupia. Ich wzajemna zależność płytka, sztuczna i nierealna. Historia mało zaskakująca i nudna a miała potencjał by rozwinąć się w coś ciekawszego. Zakończenie oczywiście przewidywalne i pozostawiające czytelnika z nierozwiązanym problemem.

zobacz kolejne z 1462 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowa książka Jaume Cabré, kolejna część smoliście czarnego kryminalnego cyklu Jakuba Ćwieka „Grimm City”, mistrzowska opowieść z suspensem autorstwa J.C. Oates – to tylko niektóre z książek, które w tym tygodniu ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd