Maraton do szczęścia

Cykl: Maraton do szczęścia (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,97 (68 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
16
7
22
6
8
5
4
4
1
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379767076
liczba stron
456
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Co mają wspólnego rybki akwariowe, niesforny, gustujący w pożeraniu świeżego prania amstaff i pocięte opony? Jak daleko można posunąć się w zemście? A przede wszystkim – jak wielki chaos w pozornie uporządkowanym życiu trzydziestoletniej instruktorki fitness wprowadzi pojawienie się w Polsce tajemniczego mężczyzny? Aleksandrze przyjdzie stawić czoła niecodziennym sytuacjom, które sprawią, że...

Co mają wspólnego rybki akwariowe, niesforny, gustujący w pożeraniu świeżego prania amstaff i pocięte opony? Jak daleko można posunąć się w zemście? A przede wszystkim – jak wielki chaos w pozornie uporządkowanym życiu trzydziestoletniej instruktorki fitness wprowadzi pojawienie się w Polsce tajemniczego mężczyzny?

Aleksandrze przyjdzie stawić czoła niecodziennym sytuacjom, które sprawią, że zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach codzienność zacznie przypominać kryminalny film z romansem w tle. Choć już wielokrotnie zawiodła się na związkach, lekceważy ostrzeżenia Dariusza przed zbyt bliską znajomością z Łukaszem mieszkającym w kraju zaledwie od kilku tygodni. Tylko czy oni na pewno są braćmi?

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/maraton-do-szczescia/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/maraton-do-szczescia/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (210)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 964
mclena | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane, 2017 ✔
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

Debiutancka książka Marty Radomskiej, to fajne połączenie kryminału z komedią romantyczną - taki misz masz okraszony dużą dawką ironii - w tym wypadku troszkę zbyt dużą dla mojego osobistego poziomu tolerancji, przez co często myśli mi uciekały w innym kierunku niż fabuła. Miałam wrażenie, że całe to sarkastyczne podejście głównej bohaterki, Aleksandry, odciąga uwagę od istoty książki. Styl autorki bardzo mi się podoba, ale jednak naprawdę wolałabym czasem troszkę konkretniej i zwięźle zwłaszcza w przypadku mało istotnych opisów. Co do fabuły to bardzo ciekawy pomysł - zakończenie mnie ogromnie zaskoczyło i automatycznie podniosło ocenę książki. Przyznam szczerze, że miałam jej nie dokończyć, ale cieszę się, że jednak podjęłam się kontynuowania, bo dla samego wyjaśnienia tajemnic rodziny Nawrockich, było warto. Chętnie przeczytam kolejną powieść Marty Radomskiej, bo jak na taki debiut, to dalej może być już tylko lepiej. Polecam.

książek: 2949
wiejskifilozof | 2018-03-01
Na półkach: Przeczytane

Dla mnie,to taka nijaka książka.Właściwie ,to przeczytałem ją tylko by coś czytać.
Jedynie ten pies,był jakiś normalny.
Reszta,to jacyś bezpłuciowi,płascy bohaterowie.A finał,koszmarny,nudny dso niczego.

książek: 1112
Kachusek | 2017-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

Niestety ta książka nie przypadła mi do gustu. Zaczęło się całkiem fajnie, potem było już słabo. Główna bohaterka irytowała mnie swoją postawą. Drażniło sformułowanie "piesa-biesa" i rozwleczone analizy myślowe. Były też niedociągnięcia typu: wyjaśnień, które nic nie wyjaśniają, braku rozmów w rodzinie, w której wszyscy coś ukrywają i nikt nie rozmawia o problemach. Niekonsekwencja Oli, która niesamowicie przyjaźni się i prawie pomieszkuje z "Dareczkiem", a sama ma pretensje do byłego faceta, że intensywnie podwozi koleżankę z pracy. Później robi scenę nowemu facetowi i rzuca go, bo mu nie ufa, gdyż ten ukrywa przed nią tajemnice rodzinne. W momencie gdy Łukasz ogólnikowo i byle jak omawia temat (ależ mnie to wnerwiło), już wszystko gra, rzuca mu się w ramiona, by później na własną rękę szperać i owe tajemnice drążyć. A już zaskoczenie rodziny, która nie wiedziała o chorobie siostrzenicy? Ukrywanie przez nowego faceta faktu, że nie jest bratem Darka? Co za bezsens. Co by to miało...

książek: 960
Pinina_Paulina | 2017-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Bardzo, bardzo, bardzo fajna książka.
Miejscami śmieszna, miejscami poważna, czasami wesoła, a czasami smutna, często zabawna, jeszcze częściej sarkastyczna.
Ogromnie podoba mi się charakter Oli i Łukasza. Dwoje bohaterów prawie idealnych. Bo trzeba przyznać, że ideałów nie ma.

Polecam z całego serca.

książek: 903
Cyrysia | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane

,,Maraton do szczęścia'' to zabawna, optymistyczna opowieść o pozornie zwyczajnej codzienności, okraszonej szerokim wachlarzem nietuzinkowych przygód. Rozśmiesza do łez, ale jednocześnie odsłania najciemniejsze zakątki ludzkiej natury i zmusza do chwil refleksji. Zdecydowanie polecam. Satysfakcja gwarantowana.

http://cyrysia.blogspot.com/2017/08/maraton-do-szczescia-marta-radomska.html

książek: 512
Dama_Karo | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Ostatnio w moim życiu jest nerwowo... Wiele zmian związanych z pracą i remontem w domu sprawia, że chodzę lekko podminowana. Czwarta Strona jak zwykle znalazła na to sposób i wysłała mnie na Maraton do szczęścia. Przebiegłam go w tempie, o które sama bym siebie nie podejrzewała, a teraz, walcząc o oddech, zdam Wam relację z mojej szalonej przygody z Aleksandrą.

Nie bez powodu we wstępie recenzji napisałam o stresie. Debiut Marty Radomskiej potrafił mnie bowiem świetnie relaksować i sprawiać, że choć na chwilę przestawałam się denerwować. Książka jest napisana lekko i przyjemnym językiem, dzięki czemu czyta się ją galopem i z uśmiechem na ustach. Autorka ewidentnie lubi ironię, co świadczy na korzyść o jej inteligencji. Brawo! Właśnie takie poczucie humoru lubię najbardziej.

Na pochwałę zasługuje również dobra kreacja postaci. Ola, główna bohaterka, jest inteligentna, choć ewidentnie pechowa i mało taktowna. Dziewczyna szybko wpada w tarapaty i ma spore problemy ze znalezieniem...

książek: 8785
Iwona | 2017-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

Debiut Pani Marty Radomskiej to taki romantyczny, zabawny kryminał , który czyta się lekko i przyjemnie. To bardzo dobra lektura na wakacyjny czas. Bohaterowie książki są bardzo dobrze wykreowani- dają się polubić. I jeszcze bohaterski pies zwany Piesem dodaje książce uroku.

książek: 719
KobieceRecenzje365 | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane

Czasem zdarza mi się trafić, na książkę której muszę dać troszeczkę więcej czasu,by się do niej przekonać. Niekiedy mam w swoich rękach egzemplarz trudny, z którym mierze się długi czas, a i tak idzie, jak po przysłowiowym grudzie, są też takie, przy których urządzam nocne maratony, bo przecież jeszcze tylko jeden rozdział.

Tak właśnie miałam z „Maratonem do szczęścia” Marty Radomskiej i jeśli myślicie, że ten maraton w tytule jakoś wpłynął na moją podświadomość, i to dlatego czytałam ją nocnymi maratonami, to się mylicie. Jest to po prostu dobra książka, od której nie mogłam się oderwać.


Jest to opowieść o względnie spokojnym życiu Aleksandry, Poznanianki po trzydziestce. Ma ona wszystko, co mogłoby składać się na tytułowe szczęście. Partnera, którego poznała zupełnie przypadkiem w trakcie podróży na krótki urlop, smukłe ciało, które zawdzięcza swojej cudownej pracy- trenerki fitness oraz przyjaciół, na których w każdej sytuacji może liczyć.

Jest ona niezwykle zorganizowaną i...

książek: 127
Anita | 2017-11-10
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 08 listopada 2017

Nie jest to książka, która zostawia trwały ślad po sobie. Nie wyniosłam z niej żadnych refleksji czy wartości, które zaważyłyby na moim życiu. Jednak potwierdzę prawdziwość dopisku w lewym górnym rogu książki „Uwaga, od tej książki trudno się oderwać”. Tak, to prawda. Przeczytałam ją praktycznie w jedno popołudnie i wieczór. Jak zaczęłam, tak musiałam skończyć. Ciekawa i wciągająca akcja. Dla mnie jest to książka z serii, której tytuł nadałam „lekko, łatwo i przyjemnie”. Jeśli ktoś ma ochotę na przyjemny, odstresowujący wieczór z kocem, kawą czy herbatą, to serdecznie polecam.

książek: 544
Książkanonstop | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictw

Wysokie temperatury, jakie można zaobserwować na termometrach, nie sprzyjają bieganiu czy jakiejkolwiek innej aktywności fizycznej. Organizm szybciej się męczy i wciąż marzy o odpoczynku. Zapewne wielu odpuściło gimnastykę w upalne dni. W oczekiwaniu na te chłodniejsze trenujmy swą wyobraźnię i... czytajmy książki także o bieganiu! Ostatnio na wydawniczym rynku zaobserwować można wysyp debiutantów. Chętnie biorę do rąk ich książki. Chcę poznawać wciąż nowych autorów, jednak trudno teraz o zaskoczenie podczas takich lektur. Często historia zapowiada się dobrze, można powiedzieć nawet rewelacyjnie, serce rośnie przepełnione nadzieją na kolejną perłę no i klap. Nagle okazuje się, że początkiem początkujący pisarz przytrzymał czytelnika, wzbudzając w nim dobre emocje lecz później jest gorzej. Fabuła się nie trzyma siebie, rozjeżdża na wszystkie możliwe strony. Pojawiają się niedokończone wątki lub zbyt wiele niedomówień... bywa różnie. "Maraton do szczęścia" to też debiut,...

zobacz kolejne z 200 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd