7,71 (38 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
10
7
8
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alexander McQueen: Blood Beneath the Skin
data wydania
ISBN
9788379247141
liczba stron
384
słowa kluczowe
moda, projektanci
kategoria
pozostałe
język
polski
dodał
corn

Biografia wizjonera mody Enfant terrible. Marzyciel. Geniusz. Kim był Alexander McQueen? Mówił o sobie, że jest „pyskatym chuliganem ze wschodniego Londynu” i „różową owcą w rodzinie”. Jego życie pod wieloma względami przypominało mroczną baśń. Alexander McQueen. Krew pod skórą to opowieść o nieśmiałym, dziwnie wyglądającym chłopcu z rodziny robotniczej, który wykorzystał swoją gotycką...

Biografia wizjonera mody

Enfant terrible. Marzyciel. Geniusz.
Kim był Alexander McQueen?

Mówił o sobie, że jest „pyskatym chuliganem ze wschodniego Londynu” i „różową owcą w rodzinie”. Jego życie pod wieloma względami przypominało mroczną baśń. Alexander McQueen. Krew pod skórą to opowieść o nieśmiałym, dziwnie wyglądającym chłopcu z rodziny robotniczej, który wykorzystał swoją gotycką wyobraźnię i stworzył wartą miliony dolarów luksusową markę, uwielbianą przez kobiety na całym świecie.

Zaczytywał się w 120 dniach Sodomy markiza de Sade’a i Pachnidle Patricka Süskinda. Fascynował m.in. szpitalami psychiatrycznymi – motyw domu dla obłąkanych wykorzystał w kilku kolekcjach. Swoje ekscentryczne, oryginalne, często perwersyjne wizje przyoblekał w piękne tkaniny, tworząc zachwycające kreacje dla największych sław i rodzin królewskich.
Mało kto go rozumiał. Niewielu wiedziało, że za fasadą pewności siebie i image’em „bad boya” kryła się wrażliwa dusza człowieka nieustannie poszukującego miłości.

W rozmowach z Andrew Wilsonem rodzina, przyjaciele i kochankowie projektanta po raz pierwszy opowiedzieli o takim McQueenie, jakiego znali: skomplikowanym, wewnętrznie rozdartym, niepewnym siebie mężczyźnie, który najpierw podbił świat mody, a potem padł jego ofiarą.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 07 lutego 2017

Dziś zacznę nietypowo. Rozpocznę tę recenzję stwierdzeniem, że być może jestem ignorantką, osobą nieobytą w świecie (świecie mody na pewno), pozbawianą wiedzy ogólnej. Przypuszczalnie. Bo czy przed sięgnięciem po omawianą lekturę, miałam jakiekolwiek pojęcie o tym kim był Alexander McQueen? Przyznaję, że jego nazwisko kojarzyłam ze światem mody. Nieobcy był mi również fakt, iż spod palców jego protegowanej – Sary Burton wyszła suknia ślubna Kate Middleton. Tyle. Tylko tyle. Wielka szkoda, bo to niezwykle barwna, ciekawa i niekonwencjonalna osobowość. A biografia Andrew Wilsona to udowadnia. Co więcej, sprawiła, że podczas lektury, chciałam McQueena więcej i więcej. Czytałam z wypiekami na twarzy, łapczywie przeczesując Internet w poszukiwaniu jego projektów. A te sprawiały, że serce mi zamierało. Z zachwytu, podziwu, niedowierzania i niepokoju jednocześnie.

"Piękno może pochodzić… z osobliwych miejsc, nawet i z obrzydliwości."

Lee Alexander McQueen, to jeden z czołowych projektantów mody, autor trzydziestu pięciu damskich kolekcji. W jego kreacjach po wybiegu spacerowały czołowe modelki: Kate Moss czy Naomi Campbell a same projekty wywoływały lawinę skrajnie różnych komentarzy krytyków. Jack the Ripper Stalks His Victims, Nihilism, The Birds, Highland Rape, The Hunger, Dante, Mellmer La Poupée, Joan, What a Merry-Go-Round to nazwy niektórych z nich. Jak widać, już sama przypisana im nomenklatura może być określona mianem kontrowersyjnej, ekspresyjnej, prowokującej. Jakiegokolwiek by jej jednak określenia nie przypisać, jasne jest, że jego twórcę pociągały rzeczy trudne, obskurne, odwołujące się do ciemnej strony ludzkiej natury. Alexander McQueen to enfant terrible mody. Inspirujący się szeroko pojętą makabrą i zakochany w działach markiza de Sade’a, z rzeczy brzydkich, spornych i powodujących zdegustowanie tworzył prawdziwe, niepowtarzalne, odważne i dekadenckie w formie dzieła sztuki. Nie wierzycie? Wpiszcie w Google nazwę jednej lub drugiej kolekcji… przyznacie mi rację, że Alexander McQueen to nie taki tam zwykły projektant mody haute couture. W jego dziełach nie sposób doszukać się nudy czy przewidywalności. To po prostu maestro i enfant terrible mody w jednym.

"Zarówno w okrucieństwie, które widać w sposobie cięcia, jak i w tym, jak stylizuje swoje pokazy, przywołuje wielkie rozpustnice z książek markiza de Sade’a, z całym ich repertuarem brutalnej, barbarzyńskiej dominacji i seksualnej biegłości…"

Alexander McQueen. Krew pod skórą to jedna z tych biografii, o których na długo (lub zgoła nigdy) nie zapomnę. Andrew Wilsonowi udało się w niebywale przystępny i arcyciekawy zarazem sposób zarysować sylwetkę projektanta. To niesamowite, że ja – osoba niezainteresowana tematyką mody prawie w ogóle, chłonęłam każde kolejne słowo, łaknąc więcej i więcej, przeczesując Internet w poszukiwaniu i podpatrywaniu opisywanych w książce projektów. A te tylko potęgowały moją zachłanną ciekawość i rosnący zachwyt nad geniuszem tego niepozornego, zakompleksionego, młodziutkiego chłopaka, który z niczego stworzył markę rodem z powieści fin de siècle’owej, na zawsze zapisując się tym na kartach historii jako wizjoner światowej mody. Tym samym, autorowi udało się zaciekawiać mnie nie tylko samymi projektami. Z bijącym z przerażenia sercem, smutkiem, melancholią, i poczuciem strasznej straty śledziłam prywatne zmagania Lee z życiem, zapatrywałam się w jego walkę z rosnącą beznadzieją i paranoją, poszukiwaniem sensu istnienia, którego, przytłoczony sławą, nota bene nigdy nie znalazł.

"Nigdy nie ograniczał się do mody. Interesowały go film, fotografia, sztuka, muzyka, tam szukał inspiracji, czerpał z awangardy i marginesów współczesnej kultury i przeplatał wszystko z głównym nurtem."

Tym samym, publikacja ta, to nie tylko rzeczowe i barwne przedstawienie dorobku artystycznego projektanta. To lektura zmuszająca do refleksji nad istotą istnienia. To próba ukazania zawiłości ludzkiej natury. Napisana została w sposób niezmiernie wciągający i poruszający zarazem. Jednym słowem – idealna lektura dla fanów nie tyle mody, co po prostu dobrej literatury faktu.

Summa summarum, jestem tą biografią zauroczona i przybita jednocześnie. Nie ukrywam, że emocje związane z jej lekturą jeszcze na długo ze mną pozostaną. Bardzo ubolewam, że w publikacji zabrakło większej ilości zdjęć. Te nieliczne, podług mojej opinii są niewystarczające i zupełnie nie oddają kolorytu i teatralności projektów McQueena. A te są naprawdę zjawiskowe i zupełnie ponadprzeciętne. Zapadają w pamięć, jak i sama książka. A to świadczy o jednym – niesamowitym dziennikarskim kunszcie i wrażliwości jej autora. Udała mu się rzecz niebywała – w totalnej modowej ignorantce rozbuchał iskrę (chociaż to co, się ze mną działo podczas lektury nazwałabym raczej pożarem) fascynacji tematem. Po tej lekturze jeszcze długo będę dochodzić do siebie.

www.bookiecik.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aniołowie zbrodni #1

KIMŻE JESTEŚ? Polski rynek mangowy ma się naprawdę dobrze. Świadczy o tym nie tylko ilość regularnie wydawanych serii, ale także fakt, że co chwila d...

zgłoś błąd zgłoś błąd