Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieść podręcznej

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Znak
7,51 (1112 ocen i 112 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
201
8
270
7
334
6
131
5
53
4
13
3
16
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The handmaid's tale
data wydania
ISBN
8324006664
liczba stron
316
język
polski

Inne wydania

Orwellowskie piekło kobiet. Witamy w alternatywnej rzeczywistości rodem z najgorszego koszmaru, jaki może przyśnić się kobiecie. Oto inna wersja historii świata, w której reżim i ortodoksja są jedynym prawem, prawem stanowionym przez mężczyzn i dla mężczyzn, gdzie kobieta została sprowadzona do roli niemej reproduktorki. Oby tylko ten świat mógł okazać się ponurym snem... "Opowieść podręcznej"...

Orwellowskie piekło kobiet. Witamy w alternatywnej rzeczywistości rodem z najgorszego koszmaru, jaki może przyśnić się kobiecie. Oto inna wersja historii świata, w której reżim i ortodoksja są jedynym prawem, prawem stanowionym przez mężczyzn i dla mężczyzn, gdzie kobieta została sprowadzona do roli niemej reproduktorki. Oby tylko ten świat mógł okazać się ponurym snem... "Opowieść podręcznej" to wstrząsająca antyutopia, jedna z najlepszych powieści słynnej kanadyjskiej pisarki Margaret Atwood.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6591)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1037

„…to nie jest miejsce, w którym chciałabym żyć. Ale żyję, i nie ma od tego ucieczki. Czas to pułapka, w którą wpadłam. Muszę zapomnieć o moim tajnym imieniu i o tym wszystkim, co było. Mam na imię Freda i żyję tutaj. Żyj chwilą obecną, wyciągnij z tego, ile się da, to jest wszystko, co masz.”

Od bardzo dawna zabierałam się za tę książkę i jakoś nie mogłam. Dopiero zwiastun serialu mnie zmobilizował i musze przyznać, że było zdecydowanie warto.

Autorka przedstawia dość ponurą wizję świata, w którym to następuje tzw. powrót do wartości tradycyjnych. Świat opanowany przez zbytnią swobodę obyczajów, gdzie bezpłodność stała się czymś powszechnym, zostaje postawiony na głowie. Większość kobiet zostaje zepchnięta do domowych ról, a niezamężne (i inne przypadki, które długo by przytaczać) ale płodne, czyli cenne dla społeczeństwa, zostają zmuszone do bycia Podręcznymi, nosicielkami dzieci bezpłodnych małżeństw…

Wsiąknęłam od pierwszych stron, chociaż przyznaję, że nie czytało się...

książek: 3362
Beata | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane

Poraziła mnie swoją aktualnością!
Niezwykła. Wciągająca. Poruszająca. Przerażająca. Przeczytana po raz kolejny. Ponownie wrzałam emocjami. Straszny świat, ale dlaczego momentami miałam wrażenie, że nasz świat staje się niezwykle podobny. Panowie naszego świata, nasz rząd, też pragnie zmusić kobiety do rodzenia, za każdą cenę, w każdej sytuacji, bez względu czy kobieta chce czy nie. Dlaczego najdziksza utopia w końcu staje się rzeczywistością.

książek: 2499
Koronczarka | 2017-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2017

Antyutopie przerażają. Do tej pory groziły totalitaryzmem, który po równo był zagrożeniem dla obu płci. "Opowieść podręcznej" to przede wszystkim piekło kobiet. Nie bez powodu ta książka święci triumfy właśnie dziś. Już dziś mamy piekło, z którym przeszło sto lat temu próbował walczyć Boy-Żeleński. Ono wraca. Pewnie nie dojdzie do sytuacji opisywanej przez autorkę, ale groźne symptomy traktowania kobiet przedmiotowo, sprowadzania ich do roli bezwolnego inkubatora już są. Świat przedstawiony przez autorkę jest sugestywny. To jeszcze jedna odmiana totalitaryzmu, pokazująca to, co było. Zawsze w tych ustrojach największym naciskom podlegały kobiety, jakoś to tylko umknęło uwadze i Orwellowi i Huxeley'owi.

książek: 1001
Zuba | 2015-09-18
Przeczytana: 13 września 2015

Wyobraźcie sobie życie w przyszłości, gdzie rząd unieważnił wszystkie drugie i kolejne małżeństwa, związki nieformalne zostały zakazane, dzieci pochodzącym z obu nielegalnych form pożycia odebrano, kobietom zabroniono pracować i mieć swoje pieniądze, mężczyznom nie pozwalano na seks, oprócz prokreacyjnego, zabroniono czytania książek, gazet, tańców i muzyki innej niż kościelna. Na ulicach są automaty modlitewne, a na murach cmentarza wiszą zwłoki lekarzy, naukowców i innych dysydentów. Jest grupa kobiet pozbawiona imion, nazywanych imieniem aktualnego właściciela, a służących jedynie do reprodukcji.
To tylko wycinek świata wykreowanego przez Atwood, gdzie radykałowie religijni w rodzaju ekstremalnych odmian protestantyzmu w USA wzięli 'za mordę' społeczeństwo i przywrócili boski porządek. Wszyscy mieli swoje miejsce, nie było żadnej wolności wyboru, radości ale też nie było pornomobili (burdeli na kółkach), targowiska próżności i kultu ciała. Zastąpiono zepsucie zamordyzmem....

książek: 635
SeVIIen | 2017-06-23
Przeczytana: 23 czerwca 2017

„Opowiadając ci tę historię, wymuszam twoje istnienie. Mówię, więc jesteś.”

Republika Gileadzka. Nasza bohaterka – Freda – pełni funkcję Podręcznej. Dom Komendanta i jego Żony może opuszczać jedynie raz dziennie. Nie wolno jej czytać, nie wolno posiadać własnych rzeczy. Raz w miesiącu musi oddać się Komendantowi, aby zajść w ciążę… Wspomina swoje dawne życie, swoją rodzinę, wolność. Ale ten świat już zniknął. Teraz musi przetrwać w świecie, który dla kobiet jest istnym piekłem.

Czytałam o tej książce tak zróżnicowane opinie, że postanowiłam sama przekonać się, o co to całe zamieszanie. „Opowieść podręcznej” to powieść o zniewoleniu, odebraniu tożsamości, o poddaniu się woli przetrwania, o tym, ile jest w stanie wytrzymać człowiek… Kobiety są traktowane jak przedmioty, jak naczynia na spermę, jak maszyny rodzące dzieci. A przynajmniej Podręczne. Bo możemy tutaj poznać także Żony Komendantów, Marty oraz Gospożony. Właśnie ci Komendanci, których Żony są bezdzietne mogą posiadać...

książek: 613
Nina | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 09 czerwca 2017

Przerażająca wizja świata, w którym kobieta jest jedynie sprzętem gospodarstwa domowego, naczyniem do wypełnienia spermą, gdyż dzieci w tych czasach są na wagę złota, a rodzi się ich coraz mniej. Świata podporządkowanego mężczyznom, świata, w którym wiara przybiera patologiczną postać, odzierając ludzkość z człowieczeństwa, godności i honoru. Świata, do którego my teraz chyba zmierzamy... I to mnie najbardziej poraziło w tek książce, jej aktualność, prorocza wizja autorki, która książkę tę napisała i wydała w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Książka ku przestrodze...
"Fabuła powieści osadzona jest w niedalekiej przyszłości w Republice Gileadzkiej – państwie powstałym na terenach obecnych Stanów Zjednoczonych. Stworzone przez rasistowsko-nacjonalistyczną organizację terrorystyczną o profilu religijnym – Bank Myśli Synów Jakuba, jest ideologiczną odpowiedzią na wszechogarniającą klęskę ekologiczną, bezpłodność oraz upadek społeczeństwa. Uwięzienie i zabicie prezydenta oraz...

książek: 1215
annaroza | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Kiedyś już ją czytałam.Chociaż najpierw widziałam film. Dawno, nawet nie pamiętam kiedy. Ale pamiętam, że leciał bardzo późno w nocy i kończył się o jakiejś nieludzkiej godzinie. Wywarł na mnie wielkie wrażenie i po prostu musiałam obejrzeć go do końca. A jakiś czas potem natknęłam się na książkę. Co prawda tytuł mi nic nie mówił (nie pamiętałam tytułu filmu, a może nawet nie znałam), ale już po pierwszych stronach skojarzyłam tę historię. Powieść też bardzo mi się spodobała, ale po latach szczegóły zatarły mi się w pamięci i zdecydowałam się przeczytać ją ponownie. I znów jestem zachwycona, choć wydaje mi się, że dziś ją trochę inaczej odbieram. Chyba już nie obawiam się tak powrotu totalitarnego ustroju i nie szukam zagrożeń ze strony jego różnych odmian. Książka jest pewnego rodzaju odpowiedzią na warunki okresu, w którym powstała i dziś nie wydaje się tak prawdopodobna. Obecnie mamy inne zagrożenia i wydarzenia opisane w powieści wydają się po prostu fantastyką.

książek: 246
wabag | 2015-04-20
Na półkach: Przeczytane, Beletrystyka
Przeczytana: 20 kwietnia 2015

Antyutopia, świat nierzeczywisty, rzecz niedziejąca się tu i teraz. Te i inne terminy zwykle wiążą się z tematyką do której nie zaglądam. To co mnie interesuje w literaturze dzieje się tu i teraz albo mogło i działo się wczoraj. A jednak będąca antyutopią wizja jutra Margaret Atwood w "Opowieści podręcznej" mnie urzekła. Dlaczego?

Odpowiedź będzie banalnie prosta. Wszystkie opisane przez autorkę wydarzenia, mające wydźwięk futurystyczny można swobodnie zinterpretować jako współczesne. Przy okazji skłaniają do refleksji na temat tego do czego może doprowadzić idea, a właściwie IDEA.

Nikt nie wie kto ją wymyślił, ale cel jej zastosowania w praktyce jest jeden. Skoro ludzie nie wiedzą jak dobrze żyć, to trzeba ich w tym wyręczyć. Idea zakłada poprawę jakości życia wszystkich, w rzeczywistości oznacza poprawę bytu wąskiej grupy uprzywilejowanych. Historia pełna jest takich "naprawiaczy świata".

Ale czy i oni są wolni od strachu towarzyszącemu masie ludzi pozbawionych ich władzy?...

książek: 1629
Kevorkian | 2014-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2014

Rozbrajają mnie oburzone opinie chrześcijan, którzy piszą, że Atwood wypaczyła Biblię i stworzyła obrzydliwą powieść. Zastanawiam się, czy te osoby w ogóle Biblię przeczytały? Nie tylko jakiś drobny fragment na religii, albo wysłuchały kawałek na kazaniu w niedzielę, ale całą księgę? Bardzo wątpię, więc apel do wszystkich oburzonych - zanim obrazicie się śmiertelnie na autorkę za bezczeszczenie świętości, przeczytajcie Biblię, opuśćcie Matrix, w którym ewidentnie żyjecie i zrozumcie, że Biblia nie jest tak milutka jak się przyjęło wierzyć. Tak, motyw zapłodnienia Podręcznej urodzenia dziecka "per procura" jest wprost zaczerpnięty z Biblii i jest to PRAWDA. Tak było w przypadku Abrahama i Sary, tak było z Jakubem i Rachelą. Tak było z Fredą i Komendantem. No, przynajmniej tak miało być w założeniu.

Margaret Atwood daje nam rzucić okiem, jak świat mógłby wyglądać, gdyby chrześcijanie traktowali Biblię jak muzułmanie Koran. Podobnie jak w islamie, czyli bardzo nieciekawie dla kobiet....

książek: 1138
magda | 2011-08-20
Na półkach: Przeczytane, Na półce, BBC
Przeczytana: 10 sierpnia 2011

Zanim sięgnięcie po lekturę, warto rozważyć słowo "Podręczna" (ang. "handmaid"). Jakie konotacje budzi to słowo? Nie, nie napiszę tu, czy te skojarzenia są słuszne, ponieważ Opowieść zweryfikuje je najlepiej, jednak być może dzięki tej chwili refleksji tym bardziej odczujecie przewrotność antyutopijnej powieści kanadyjskiej autorki.

Wiecie doskonale, jaki jest nasz świat. Alkohol, narkotyki, przemoc - to tylko śnieg na wierzchołku góry lodowej. Kobiety strzygą i farbują włosy, nakładają makijaż, odsłaniają nogi, ramiona, wiele poprawia sztucznie urodę. Poprawiają Boga. Powszechne jest zawieranie ponownych związków małżeńskich, życie w grzechu. Kobiety wysławiają się swobodnie, zdobywają wykształcenie. Mężczyźnie powoli stają się jedynie bezwolnymi reproduktorami, gdyż kobieta jest w stanie sama zapracować na swoje utrzymanie. Najgorsza jest jednak bezpłodność stanowiąca coraz częstszy problem populacji, a jednak niektóre z kobiet biorą lekarstwa, by sztucznie powstrzymywać...

zobacz kolejne z 6581 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Nagród Emmy 2017

Powieści często służą producentom telewizyjnym za podstawy do stworzenia seriali. Wiele z nich staje się pozycjami wybitnymi i bardzo popularnymi. Nic dziwnego zatem, że zdobywają też nominacje do najważniejszych nagród.


więcej
Czytamy w weekend

Nad tym piątkowym popołudniem wisi ciężkie, szare niebo. Nie trzeba być Tatą Muminka, by zgadnąć, że dziś prawdopodobnie będzie jeszcze padać, ale czy to nas zasmuca u progu letniego weekendu? Ależ skąd! Bez względu na to, czy będziemy spędzać ten czas w domu czy w plenerze, mamy już przygotowane lektury – jakie? Już Wam zdradzamy. A Wy z jakim pisarzem go spędzicie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd