Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Spóźnieni kochankowie

Spóźnieni kochankowie

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Krzysztof Fordyński
tytuł oryginału
Last Lovers
wydawnictwo
REBIS
data wydania
ISBN
8371201990
liczba stron
335
słowa kluczowe
Paryż, późna miłość
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
6.9 (4322 ocen i 338 opinii)

Opis książki

Jack-biznesmen-porzuca świat interesów, aby znów malować ulice Paryża i żyjąc jak kloszard. Spotkanie z Mirabelle, niewidomą, siedemdziesięcioletnią kobietą, odmienia całe jego życie. Ich związek okazuje się potężny, niewinny, a jednocześnie głęboko erotyczny. To opowieść o miłości, która pokonuje wszelkie bariery, nawet barierę śmierci.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 154
talia44 | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

"Spóznieni kochankowie" to opowieść o czułości,samotności,potrzebie bliskości i miłości na którą nigdy nie jest za póżno.
Miłość rodzi się między niezadowolonym z życia kloszardem-malarzem i niewidomą starszą kobietą.Jest to wspaniała historia kochanków przedstawiona w malowniczej scenerii Paryża.
W powieści jest też duża dawka erotyzmu ale nie przekracza ona dobrego smaku.
"Spóznieni kochankowie" to książka bardzo ciepła,wzruszająca i na długo zapadająca w pamięć.

książek: 448
MountainTobacco | 2014-01-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Ubóstwiam Whortona, ponieważ tak często pisze o malarstwie, środowisku artystycznym i miłości niełatwej. Spóźnionych Kochanków czytałam dawno temu, na początku studiów i do tej pory, myśląc o tej opowieści mam przed oczami rosnącą w butelce gruszkę, piękno starszej - niewidomej kobiety i pogrążonego we własnym świecie malarza, mijanego przez przechodniów na ulicy. Widzę tłoczące się gołębie i most, herbatę nalaną do filiżanki przez niewidomą kobietę... warkocz... Bezbronność ludzi, których spotkała miłość w niewłaściwym momencie... Widzę piękno miłości, która nie powinna była się zdarzyć... Przedstawiony przez Williama Wharton'a obraz jest niezwykle subtelny i jest w nim coś poetyckiego. Dla mnie ta opowieść była ważnym przeżyciem, dlatego tak gorąco ją polecam. Jest to jedna z tych książek, które wnoszą do życia coś istotnego.

książek: 1117
talitha_kum | 2013-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2013

Bardzo chcę napisać coś o tej książce, bo gdybym tego nie zrobiła, wyszłoby na to, że nie wywarła ona na mnie wrażenia. Prawdą jest, że zrobiła na mnie właśnie tak duże i dobre wrażenie - aż brakuje słów. Cieszę się, że w końcu trafiła w moje ręce. Czytałam ją bardzo długo, śmiało można liczyć na miesiące. O ile początkowo po prostu ją czytałam, o tyle wraz z ubywającą ilością stron pozostających do przeczytania, traktowałam sięgnięcie po nią jako nagrodę czy formę relaksu w wyjątkowych sytuacjach. Już zbyt wiele zostało powiedziane o fabule czy bohaterach… pozostało mi jedynie dać namiastkę emocji, które budzą „spóźnieni kochankowie”. I tu zaczynają się schody… Książką rządzą uczucia z naciskiem na miłość, nadzieję i marzenia. Niespełnione - na kartach książki doczekują się realizacji i urzeczywistnienia. Dająca się odczuć podczas czytania szczerość w opisach uczuć, pragnień… w połączeniu z elementami francuszczyzny, artyzmu i Paryża w tle daje piorunujący efekt. Niesie wręcz rozkosz,...

książek: 478
Ettelea | 2013-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2013

„Czasami wydaje mi się, że gołębie to ostatni kochankowie Paryża. Nasze czasy są pełne seksu, ale niewiele w nich prawdziwej miłości”.

Lektura „Spóźnionych kochanków” oddziaływała na mnie jakby na dwóch płaszczyznach.
Pierwsza, to rozwijający się związek Jack’a i Mirabelle, który mimo pięknych, prostych mądrości wydawał mi się przesłodzony, a zarazem przez swą cudowność nierealny. Przyznam, że na początku romans wprawiał mnie w obrzydzenie (z racji wieku kochanków). Jednak z czasem przestało mi to przeszkadzać i próbowałam cieszyć się ich szczęściem.

Druga płaszczyzna, bardzo bliska memu sercu, to wszechobecna w utworze sztuka. Ogromnie przeżywałam plastycznie opisane sceny gry na klawesynie. Sama gram na pianinie, więc niektóre z przytaczanych utworów były mi dobrze znane, wręcz chłonęłam każdy koncert, każdy dźwięk, jakbym wraz z bohaterem słuchała popisu Mirabelle. Do tego malarstwo, strzał w dziesiątkę. Opisy miejsc, gry świateł, zabaw kolorami wprost cudowne. Widać, że autor zn...

książek: 373
SłabyGracz | 2013-09-12
Na półkach: Przeczytane

William Wharton to dziwny pisarz. Facet a napisał powieść dla kobiet. Książka jest strasznie uczuciowa, emocjonalna. Ładunek emocjonalny jest wielokrotnie większy niż w "Ptaśku". Ładnie napisana, sensowna fabularnie i pełna malarskiej fachowości. Dziwnie się czyta jeśli ktoś nie zna na malowaniu obrazów(np. ja). Książka nawet trochę wzrusza, ale wrażenie psują pornograficzne opisy zbliżeń głównych bohaterów. Autor doprawdy przesadził w tym względzie. Warto zwrócić uwagę na ładną szatę graficzną(wydanie Albatrosa z 1999 roku). Utwór ten łatwo się czyta i jest dosyć krótki(nieco ponad 300 stron). Zastanawia mnie tylko czemu dialogi jednej z bohaterek są napisane w cudzysłowie, ale to już tajemnica samego Whartona. Ogólnie można polecić, ale głównie kobietom. No chyba, że jakaś osoba płci męskiej ma nadmiernie rozwinięta wrażliwość.

książek: 248
Kasia | 2014-04-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

Tę książkę przeczytałam dość dawno temu, ale cały czas pamiętam emocje, jakie wywołała. Trochę zdziwienia, trochę zaskoczenia. Taki związek, czy możliwe, żeby miał miejsce?? ale właściwie dlaczego nie?? Trzeba przeczytać, koniecznie :) Polecam.

książek: 744
Dżoanna | 2011-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2011

O kochaniu i byciu kochanym – o tym tak naprawdę jest ta książka.
Opowieść dzieje się w Paryżu pomiędzy kwietniem a listopadem 1975 roku. To historia dwojga ludzi, żyjących w odmiennych światach, różniących się kulturowo, pokoleniowo, mentalnie którzy spotykają się przypadkowo na ulicy Paryża i rozpoczynają nowy, niespodziewany etap życia. Główny bohater Jack postanawia diametralnie zmienić swoje życie - porzuca żonę, dzieci i świetnie płatną pracę, by prowadzić życie malarza-kloszarda. Przypadek powoduje, że poznaje Mirabelle, niewidomą staruszkę. Mirabelle i Jack pomagają sobie wzajemnie. Mimo początkowej niechęci bohatera, staruszka przekonuje go do siebie a nawet wkrada się w jego serce, przenika do jego duszy. Tworzy się miedzy nimi głębokie, intensywne uczucie o którym każdy z nas podświadomie marzy.
Powieść przedstawiająca uczucie, o jakim rzadko przychodzi nam czytać, ukazuje bowiem miłość i erotyzm starszych ludzi. Zdecydowanie polecam. Książka w która pochłonęła mnie w cało...

książek: 170
Demerol | 2011-06-11
Na półkach: Przeczytane

Kiedy zaczynałam tę książkę czytać, czułam, że bardzo szybko odłożę ją z powrotem.Nudziła mnie.Teraz, po przeczytaniu jej, wiem, że było warto.Nie ukrywając powiem, że popłakałam się na samym końcu.Upiększyła mi Paryż i nauczyła wielu francuskich słów.

książek: 2823
Grażyna | 2010-02-08
Przeczytana: 06 kwietnia 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z sympatii do autora oceniam książkę jako bardzo dobrą. Dla mnie jednak za dużo tego dobrego.Bohaterka niewidoma, wiekowa, dziewica, perwersyjna, po pierwszym orgazmie odzyskuje wzrok ale ....umiera, "pochowana" w niezwykły sposób, "fanka" gołębi.

Muszę przeczytać to jeszcze raz :)))

książek: 606
Tathagatha | 2013-09-23
Przeczytana: 22 września 2013

Jestem wprost zauroczona Whartonem i tą powieścią. Paryż i rozkwitająca miłość, miłość inspirująca i niezwykle słodka. Momentami wydawać by się mogło, że za słodka - a jednak czuję, że tak właśnie powinno być. Gdy brałam książkę do ręki przenosiłam się do zupełnie innego wymiaru postrzegania i odczuwania. To było niesamowite.
Ta książka z pewnością nie trafi do każdego, jednak potrafi szarpnąć za ukryte w głębi człowieka struny, a dźwięk echem odbije się po ciele...

Czuję się dużo wrażliwsza i wyczulona na otaczający mnie świat. Zerkam na niego z dużo większą czułością. Piękne.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Czesław Janczarski
    103. rocznica
    urodzin
  • Katarzyna Berenika Miszczuk
    26. rocznica
    urodzin
    - Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.
  • Stefan Darda
    42. rocznica
    urodzin
    W towarzystwie przyjaciela nie istnieje coś takiego jak niezręczna cisza.
  • Stefania Grodzieńska
    100. rocznica
    urodzin
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Walter Kirn
    52. rocznica
    urodzin
    Szybkie przyjaźnie to nie jedyne, jakie zawieram, ale najlepsze. Bo ci ludzie znają życie dużo lepiej niż moi bliscy.
  • Frederik Pohl
    1. rocznica
    śmierci
    może dojrzałość polega na tym, że chce się tego, czego się samemu chce, a nie tego, co inni ci każą chcieć
  • Stanisław Grochowiak
    38. rocznica
    śmierci
    Wolność dla wszystkich. Giniemy za wolność. Najwyższą wartość człowieka jest wolność.Chyba tylko wrodzone poczucie złego smaku pozwoliło ludzkości na aż tak natrętne nadużywanie nic nie znaczącego liczmanu. Dodajmy do tego, że w imię tejśce wolności, owszem, więziono, gilotynowano i brano w jasyr ca... pokaż więcej
  • Viktor E. Frankl
    17. rocznica
    śmierci
    To, że jako istoty ludzkie jesteśmy wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, wyróżnia nas spośród innych, nadając sens naszej egzystencji i wpływając w jednakowy sposób na naszą pracę twórczą, jak i na naszą zdolność do miłości. Kiedy uświadomimy sobie, że nie da się zastąpić jednego człowieka drugim, ro... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd