Al

Okładka książki Al
William Wharton Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
Worth Trying
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2011-08-03
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375105568
Tłumacz:
Krzysztof Fordoński
Tagi:
Wharton William droga życie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
1292 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
666
118

Na półkach:

Duże rozczarowanie. Dawniej lubiłam Whartona, teraz w porównaniu do innych książek widzę płytki język, płytką opowieść.. szkoda czasu.

Duże rozczarowanie. Dawniej lubiłam Whartona, teraz w porównaniu do innych książek widzę płytki język, płytką opowieść.. szkoda czasu.

Pokaż mimo to

avatar
160
118

Na półkach: ,

"Al" to kontynuacja bestselleru pt. "Ptasiek", która niestety znacznie odbiega poziomem od pierwszej części. Potrafię zrozumieć ludzi, którzy przeżyli zawód szukając w "Al-u" historii z "Ptaśka", bo to już całkiem inna część życia Wharthona. Jednak to wciąż Wharthon, ten sam, który w każdej swojej książki przemyca na kartkachwłasne lęki, słabości, traumy, sukcesy, spostrzeżenia. Ten sam, u którego cenimy niebywałą wrażliwość i fantazje. "Al" to opowieść o wychodzeniu z traumy, o powolnym procesie zwieńczonym sukcesem, Al to kompletacja nad bezsensem wojny.

"Al" to kontynuacja bestselleru pt. "Ptasiek", która niestety znacznie odbiega poziomem od pierwszej części. Potrafię zrozumieć ludzi, którzy przeżyli zawód szukając w "Al-u" historii z "Ptaśka", bo to już całkiem inna część życia Wharthona. Jednak to wciąż Wharthon, ten sam, który w każdej swojej książki przemyca na kartkachwłasne lęki, słabości, traumy, sukcesy,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
651
207

Na półkach:

Nie spodziewałam się, że ta książka będzie taka słaba. Przecież to Wharton! A jednak się zawiodłam. Jest jakaś taka sztuczna, jaby pisana na siłę, jakby autor był pod presją, że koniecznie musi napisać kontynuację "Ptaśka".
"Ptaśka" czytałam wiele lat temu. Zastanawiam się, czy teraz podobałaby mi się tak bardzo, jak wtedy.
A wracając do "Ala", moim zdaniem książka jest niedopracowana, wątki nie trzymają się kupy, jest wiele nieścisłości i sprzecznych informacji.

Nie spodziewałam się, że ta książka będzie taka słaba. Przecież to Wharton! A jednak się zawiodłam. Jest jakaś taka sztuczna, jaby pisana na siłę, jakby autor był pod presją, że koniecznie musi napisać kontynuację "Ptaśka".
"Ptaśka" czytałam wiele lat temu. Zastanawiam się, czy teraz podobałaby mi się tak bardzo, jak wtedy.
A wracając do "Ala", moim zdaniem książka jest...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
197
6

Na półkach: ,

Dla fanów Ptaśka powiem tyle, że jeśli nie przeczytają tej kontynuacji to nie będą rozczarowani. Bo rozczarowanie może przyjść dopiero po jej przeczytaniu. Fanom Whartona również odradzam. Opis budowy domu tak mnie znudził, że myślałsm że nie wytrwam do końca.
Dla mnie osobiście to oddzielna książka, w której główny bohater przypadkowo ma tak samo na imię jak w innej gienialnej powieści tego samego autora.

Dla fanów Ptaśka powiem tyle, że jeśli nie przeczytają tej kontynuacji to nie będą rozczarowani. Bo rozczarowanie może przyjść dopiero po jej przeczytaniu. Fanom Whartona również odradzam. Opis budowy domu tak mnie znudził, że myślałsm że nie wytrwam do końca.
Dla mnie osobiście to oddzielna książka, w której główny bohater przypadkowo ma tak samo na imię jak w innej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
243
35

Na półkach: ,

Ode mnie "Ptasiek" dostał 7 *, "Al" 8.
Książka o miłości i zaufaniu oraz o spełnianiu marzeń - nawet tych najbardziej zwariowanych. Napawa optymizmem i daje nadzieję.

Ode mnie "Ptasiek" dostał 7 *, "Al" 8.
Książka o miłości i zaufaniu oraz o spełnianiu marzeń - nawet tych najbardziej zwariowanych. Napawa optymizmem i daje nadzieję.

Pokaż mimo to

avatar
3179
72

Na półkach:

Dałem "AL-owi" 7 gwiazdek, więcej niż dostał "Ptasiek". Dlaczego? Bo jest bardziej prawdziwy. Wharton w swoich książkach opisuje to, co najlepiej znał - swoje życie. To prawie autobiografia. A w autobiografiach im mniej zmyśleń tym dla nich lepiej.

Dałem "AL-owi" 7 gwiazdek, więcej niż dostał "Ptasiek". Dlaczego? Bo jest bardziej prawdziwy. Wharton w swoich książkach opisuje to, co najlepiej znał - swoje życie. To prawie autobiografia. A w autobiografiach im mniej zmyśleń tym dla nich lepiej.

Pokaż mimo to

avatar
561
146

Na półkach:

Bardzo słaba pozycja. Nieciekawa historia aczkolwiek warto przeczytać z samego zakochania się w książce Ptasiek. Za bardzo pachniało mi Ameryką i jakoś nie połknąłem tej historii. Zastanawiam się jak bardzo musiał autor się nudzić w trakcie jej pisania. I podziwim, że dał radę napisać do końca.

Bardzo słaba pozycja. Nieciekawa historia aczkolwiek warto przeczytać z samego zakochania się w książce Ptasiek. Za bardzo pachniało mi Ameryką i jakoś nie połknąłem tej historii. Zastanawiam się jak bardzo musiał autor się nudzić w trakcie jej pisania. I podziwim, że dał radę napisać do końca.

Pokaż mimo to

avatar
743
662

Na półkach: , , ,

,,Al.’’ William Wharton.

Na początku jak to zwykle bywa z takimi dziełami / bardzo niskie noty na portalu czytelniczym/ obawiałem się czy rzeczywiście Wharton zniszczył swoją legendę ? Legendarną część pierwszą jaką był ,, Ptasiek ‘’. Al. jest jego kontynuacją.
Kontynuacją, która co prawda niektórym stoi ością w gardle, ale ja uważam całkiem inaczej. Druga część musiała powstać. Dlaczego ? Ano dlatego, że mamy wtedy pełny, wartościowy obraz człowieka , który musiał wiele, bardzo wiele przejść aby w końcu być szczęśliwym człowiekiem.

Al. to opowieść o marzeniach, które czasem wydaja się szalone. Książka jest pełna różnego rodzaju symboli, które pomagają nam zrozumieć nie tylko to co autor chciał nam przekazać, ale także w jakiś sposób , bardzo zresztą intymny możemy utożsamiać się z głównym bohaterem.

Jedzą , piją , budują …ktoś zarzucił. Prawie jak w polskich serialach, tasiemcach. Prawie robi ogromną różnicę. Kogo mamy na tapecie ? Alfonso Carmen Columbato- człowieka, który od samego urodzenia jest inny. Jest zbyt wrażliwy , zbyt delikatny , świat w którym przyszło mu żyć go nie rozumie, nawet nie stara się go zrozumieć. Nieakceptowany. Odrzucony. Niezrozumiany. Stwarza alter ego, jego umysł w chwili zagrożenia szuka ucieczki. Lęk przed światem, lęk , strach przed otaczającą go rzeczywistością. Umysł ludzki szuka różnych rozwiązań, często szalonych , wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka. Następnie mamy wojnę. To też miało odbyć się całkiem inaczej. Zbyt wiele widział zła. Śmierci, pogardy dla wszystkiego co żyje, co dobre. Jego umysł kolejny raz tego nie zaakceptował. Nie mógł. Nie chciał i tego nie zrobił. Zrobił za to coś innego. Znowu ucieczka.
Wojna dobiega końca. Al. szuka swojego miesca na ziemi i szuka przede wszystkim zajęcia, czegoś co da mu wytchnienie, zostanie zrozumiany, zostanie zauważony. Nadal boi się ludzi i nadal boi się samego siebie. Walka trwa. Walka z własnymi demonami. Walka z samym sobą jest zawsze najtrudniejsza. Zawsze taka walka najwięcej wymaga poświęceń, wytrwałości, siły , odwagi i czasu, a także cierpliwości.
AL. i Al. Rozbitkowie na wyspie marzeń. Oboje po przejściach i traumach. Oboje boją się życia, ale jednocześnie pragną w końcu choć na moment zachłysnąć się szczęściem. Los okazuje się dla nich łaskawy. Ktoś najwidoczniej tam na górze się zlitował nad nimi. Poznają się co dzień. Walczą z własnymi strachami, lękami i obawami. Ona i on otwierają się dla drugiego człowieka i otwierają się na drugiego człowieka. Zaufali sobie. Owszem bardzo się bali, ale przekroczyli tą granicę lęki i idą dalej, dalej walczą, walczą o każdy dzień, który może odmienić ich życie i tak też się staje.

Doceniają wszystko, nawet małe drobne chwile, nawet małe radości , które z pozoru, ale tylko z pozoru wydawać by się mogły błahe, nijakie, miałkie. Tak nie jest. Wszystko ich cieszy. I takie,, tylko’’ budowanie, jedzenie , spanie o rozmowy są kwintesencją związku. Jest tak pokazany krok po kroku jak oboje wychodzą z mroku. Cieszą się prawdziwym szczęściem, realnym, tak realnym , prawdziwym , że są chwile, kiedy nie mogą w to uwierzyć. Myślą, że nie zasłużyli na to szczęście, albo też jest to wszystko iluzją, utopią. AL. i Al. często się zastanawiają , zachodzą w głowę jak można być aż tak szczęśliwym. Wydaje im się to niemożliwe.

Ona i on dla siebie zwariowali. Ona i on razem obok siebie pijani powietrzem. To wszystko może zrozumieć tylko ktoś, kto również jak nasi bohaterowie był zraniony, zbyt długo był samotny i zbyt ciężko pracował na to aby być szczęśliwym. Komu wszystko łatwo przychodzi może tego nie zrozumieć, ponieważ tego wszystkiego i w takim stopniu nie doświadczył.

Symbol. Przyroda pełna magii. Motyle – zwiastują wiosnę, bezgraniczną wolność. Motyle, kolorowe we wszystkich barwach oznaczać mogą marzenia, nawet te wydające się na początku jako nierealne. Wolność. Marzenia. Mistyka. Ciepło. Pragnienia. Szybsze bicie serca.
Motyle na wolności, motyle na płótnach. Motyle w brzuszku….i na plecach po wyjątkowej chwili spędzonej tylko we dwoje, po wyjątkowej intymnej chwili…..

Malowanie obrazów. Sposób na przekazywanie swoich myśli, swoich pragnień, swoich marzeń, To inny bardzo intrygujący i interesujący sposób na komunikowanie się z ludźmi. AL. przelewał swoje myśli za pomocą farby. Bał się społeczeństwa, bał się ludzi, bał się wszystkiego i musiał znaleźć sposób aby wyrazić to co czuje, to co mysli, wyrazić jak postrzega świat, pokazać innym , także samemu sobie o czym marzy, w jaki sposób postrzega wszystko to co go otacza. Pokazał jak postrzega przyrodę, drugiego człowieka, wszystko to co go otacza. Fizycznie i psychicznie. Przelwał na płótno świat fizyczny, materialny , ale także ten duchowy, mistyczny. W swoich obrazach łączył dwa różne światy.
Dwa światy jakie w swoim życiu dostrzegał, dwa światy, które miały znaczący wpływ na jego całe życie, zarówno te dziecinne, potem dorosłe pokazuje we wszystkich swoich dziełach.

Chciał być wysłuchany. Chciał być zrozumiany. Chciał kochać i być szczęśliwy.

Wiele osób zarzuca Wharton-owi, że zniszczył ,, Ptaśka ‘’ , że oznaczało by to wszystko, że nigdy on nie istniał. Tak naprawdę Ptasiek nigdy nie istniał. Było to tylko alter ego, które umożliwiło Alfonsowi Carmen Colubmato ucieczkę w inny wymiar podświadomości.

Dla mnie osobiście ,,Al.’’ jest zwieńczeniem dzieła. Jest pokazana cała historia człowieka , który jak już wspomniałem na samym początku – był inny. Żeby wszystko to zrozumieć, pojąć trzeba przeczytać obie części i spojrzeć na świat takimi zlęknionymi oczami jakie miał Al. Tak teraz to widzę. Dla mnie William Wharton osiągnął coś niepowtarzalnego. Stworzył niezwykłą opowieść o kimś kto był od urodzenia skazany na szaleństwo, ale jednak był paradoksalnie słaby i jednocześnie silny, że przezwyciężył to wszystko i osiągnał takie życie, jakie sobie wymarzył. Kosztowało go to wiele wysiłku, pracy i czasu, ale efekt przeszedł nawet jego własne wyobrażenia.
Także osobiście uważam, że niesłusznie zarzuca się pisarzowi zniszczenie czegoś. Kończąc historię na Ptaśku zostajemy w utopii. Schizofreniczny obraz , nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywistość jest później. Dostajemy nią jak obuchem w głowę. Czy taki miał zamiar Wharton ? Sądzę, że tak.
Całość przedstawia się niezwykle wyśmienicie. Wharton zamienił nam oczy, powiedział , otwórz je i patrz. Co widzisz ? Opowiedz mi o tym. Jesteś w stanie takich ludzi zrozumieć ? Jesteś w stanie to wszystko pojąć ? Jesteś ?
Tak jestem. Jestem Al.-em. Jestem Ptaśkiem. I jestem Whartonem. Wiem jak to jest, kiedy lecą łzy za długo, wiem też jak to jest kiedy wszystko legnie w gruzach, wiem także jak to jest kiedy samotność niszczy i zabija, wiem jak to jest kiedy pragnie się tylko albo aż szczęścia. Pragnie się szczęścia z drugim człowiekiem, pragnie się szczęścia dla siebie, dla tego drugiego człowieka, wspólnego. Gdy zleci wiele łez , wtedy potrafimy cieszyć się ze wszystkiego. Nawet zwykła kawa wypita ze dwoje , jest pojmowana jak coś wielkiego. Przeżycia wynoszą te wydarzenie do rangi święta. Tak to jest. I tak też to wszystko pokazał Wharton. Malowanie podłogi we dwoje, przybijanie desek, rozmowy, spożywanie posiłków to wszystko – jest wszystkim. Ponieważ jest robione we dwoje. Bez przymusu, z chęcią w głowie z marzeniami w sercu z motylami. Tymi kolorowymi.

Ona i on dla siebie zwariowali. Al. fonso Carmen Columbato – Al. thea . Szaleństwo to tylko początek. AL i Al .


Kwintesencja związku. Opis normalnego życia , które nie zawsze jest łatwe, wręcz przeciwnie jest cholernie ciężko, często beznadziejnie, ale nie wolno się poddawać. Nigdy, nigdy się nie poddawajcie.
Inny nie znaczy gorszy. To , że nic często nie mówię nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. Naucz się słuchać. Naucz się także mówić. Każdy jest inny. Każdy też potrzebuje indywidualnego podejścia. Chcesz abym wpuścił cię do swojego świata ? Udowodnij, że warto wtedy zostanę na zawsze. Będę najlepszą rzeczą jaka przytrafiła ci się w życiu.

Wharton – dziękuję !


Ps. Książka jest tak niezwykle bogata, obfituje w różnorakie odnośniki, żeby je wszystkie opisać musiałbym powiększyć swoją opinię o co najmniej 300 -400 % :D a i tak nie wiem czy wszystko bym ujął swoimi słowami. ,,Ptasiek '' i ,,Al'' - książki , które zapadną w pamięć na zawsze.

,,Al.’’ William Wharton.

Na początku jak to zwykle bywa z takimi dziełami / bardzo niskie noty na portalu czytelniczym/ obawiałem się czy rzeczywiście Wharton zniszczył swoją legendę ? Legendarną część pierwszą jaką był ,, Ptasiek ‘’. Al. jest jego kontynuacją.
Kontynuacją, która co prawda niektórym stoi ością w gardle, ale ja uważam całkiem inaczej. Druga część musiała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
361
356

Na półkach: , , , ,

„(…) - Jest takie powiedzenie, panie Adams, nie to jest piękne, co jest piękne, ale to, co się komu podoba” - odpowiedź tytułowego bohatera powieści na krytykę jego obrazu przez profesora malarstwa.
Zatem może dla innych „Al”, powieść obyczajowo - psychologiczna jest treściwa i wartościowa, ale mnie się ona nie podoba. Kontynuacja losów Alfonso Columbato z „Ptaśka”, który po traumatycznych wydarzeniach wojennych i dwuletnim pobycie w szpitalu psychiatrycznym, wychodzi na „wolność” i układa sobie życie na nowo, dla mnie jest nudna, mało interesująca i nieporywająca. Zwyczajna historia, przeciętnego człowieka poszukującego swojego miejsca na Ziemi, nie wywołująca większych emocji. Ponadto historia romansu i późniejszego związku ALa (Alfonsa) z Al (Altheo) jest tak infantylna i mało realistyczna, że momentami nie da się o niej czytać. Również pojawiające się treści zoologiczne (o hodowli motyli) i botaniczne (o budowie roślin) są nieprecyzyjne, chaotyczne i niewiele wnoszą do utworu. Literacko powieść poprawnie napisana, którą łatwo i szybko się czyta, jak na dobrego pisarza przystało.

„Ptasiek”- debiutancka powieść autora - nietuzinkowa, oryginalna i intrygująca - sprawia, że pragniemy poznać dalsze losy jej bohaterów. Niestety po zapoznaniu się z jej kontynuacją nie czujemy się w pełni usatysfakcjonowani. „Al” - ot taka sobie opowiastka. Do tego… co z tytułowym PTAŚKIEM? Czy naprawdę nie istniał? NIE podoba mi się takie rozwiązanie tej historii. Podsumowując NIE POLECAM!

„(…) - Jest takie powiedzenie, panie Adams, nie to jest piękne, co jest piękne, ale to, co się komu podoba” - odpowiedź tytułowego bohatera powieści na krytykę jego obrazu przez profesora malarstwa.
Zatem może dla innych „Al”, powieść obyczajowo - psychologiczna jest treściwa i wartościowa, ale mnie się ona nie podoba. Kontynuacja losów Alfonso Columbato z „Ptaśka”, który...

więcej Pokaż mimo to

avatar
88
18

Na półkach:

Duże rozczarowanie po "Ptaśku", w dodatku długie i pseudo-idylliczne. Ktoś napisał, że jak w polskich serialach-tasiemcach. Nie jest inaczej.

Duże rozczarowanie po "Ptaśku", w dodatku długie i pseudo-idylliczne. Ktoś napisał, że jak w polskich serialach-tasiemcach. Nie jest inaczej.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
William Wharton Al Zobacz więcej
William Wharton Al Zobacz więcej
William Wharton Al Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd