Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia kohorta t. 1

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Nobilis
data wydania
ISBN
83-60297-03-7
liczba stron
282
kategoria
historyczna
język
polski
typ
papier
6,6 (193 ocen i 17 opinii)

Opis książki

Schyłek VI wieku naszej ery. Imperium Rzymskie dogorywa. Broni się jeszcze tylko stolica (miasto Rzym), oblężona po raz ostatni już przez plemiona barbarzyńców. Pierścień oblężenia przebija grupa straceńców, pragnąca odszukać mityczny ostatni legion (jedyny legion, który pono nie uległ barbarzyńskiej nawałnicy) i sprowadzić go pod mury Rzymu dla ocalenia miasta. Dowodzą tym elitarnym zespołem...

Schyłek VI wieku naszej ery. Imperium Rzymskie dogorywa. Broni się jeszcze tylko stolica (miasto Rzym), oblężona po raz ostatni już przez plemiona barbarzyńców. Pierścień oblężenia przebija grupa straceńców, pragnąca odszukać mityczny ostatni legion (jedyny legion, który pono nie uległ barbarzyńskiej nawałnicy) i sprowadzić go pod mury Rzymu dla ocalenia miasta. Dowodzą tym elitarnym zespołem desperatów dwaj ludzie: konsul Valerianus i najlepszy żołnierz Rzymu, trybun Fulviusz, zwany bogiem wojny Towarzyszy im małżonka konsula, Terencja Sabina, w której Fulviusz jest zakochany...

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 262
paweł | 2014-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę oceniam średnio,czytałem już lepsze.Dość dosadny język autora,który razi wielu czytelników,ja oceniam na plus.Wiele przygód bohatera,chodź w większości nudne.

książek: 402
Marcin | 2013-10-06

Początek niczym z "Imienia róży". Niejaki Kaius Aelius Polion, którego imię zakonne to Sabinus, podejmuje się napisania dziejów swego życia. Drogę swą rozpoczyna jako skryba ślepnącego filozofa, Philomususa z Madaury. Z czasem poznaje dowódcę wojskowego, Juliusza Fulviusza Corvinusa, zawiera znajomość z ekscentrycznym poetą, Sulpicjuszem, by wreszcie przeżyć największą ze swoich przygód i wziąć udział w poprowadzonej przez Fulviusza wyprawie w poszukiwaniu tytułowej "ostatniej kohorty". Wystarczy dodać, że szlak wiedzie przez ziemie barbarzyńców, a rzecz dzieje się u kresu VI wieku, i już wiadomo, że w powieści nie może zabraknąć wątków awanturniczych i przygodowych. Powieść wydaje się próbą rehabilitacji i obrony klasycznego rzymskiego etosu, wiele tu nawiązań do myśli Marka Aureliusza, jednak o dziejach Cesarstwa czasów upadku nie dowiemy się niczego, czego byśmy już nie wiedzieli (mimo to polecam bardzo dobrze napisany wstęp). Nie jest to jednak żaden zarzut, bo przecież powieść...

książek: 0
| 2012-05-05
Na półkach: Przeczytane

Oj słabiutko. Moja ocena będzie bardzo surowa, ponieważ WŁ to jeden z moich ulubionych pisarzy (szlachectwo zobowiązuje), a powieść historyczna to mój ulubiony gatunek literacki. Tym razem Łysiak wziął na warsztat starożytność i opowieść o upadku Rzymu oraz o ostatnim legionie, który miał go przed tym upadkiem ocalić. Temat miał w sobie duży potencjał, niestety autor całkowicie się na nim wyłożył. Książkę czyta się bardzo szybko, ale brak jest w niej „ducha epoki”. Pełno w niej za to ogranych wątków, jakimi WŁ raczył nas w poprzednich książkach, np.: niewinność dziecka (vide postać Justusa), lubieżność kobiet (to stała mantra autora), niechęć do komunizmu (skądinąd słuszna, ale pisząc powieść o starożytnym Rzymie autor mógł sobie ten temat odpuścić). Reasumując jedyną częścią książki, która wychodzi obronną ręką jest bardzo ciekawie napisany wstęp, a właściwie krótki rys historyczny, z którego czytelnik niezorientowany w realiach epoki może się sporo dowiedzieć o Cesarstwie...

książek: 1275
Polu | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 18 grudnia 2014

W. Łysiak. Świetny język pisarski, niesamowita erudycja. Z tomu I najbardziej podobało mi się "wprowadzenie" czyli ogólny opis ówczesnej i współczesnej sytuacji politycznej, społecznej. Syntetyczne ujęcie zależności rozwoju i upadku, szlachetności i zepsucia, pokazanie tego co obecnie oglądamy na świecie do bardzo podobnej sytuacji sprzed 2 tysięcy lat. Książka jest o Rzymie w schyłkowym okresie, upadkowi wszelkich cnót i o ostatnich którzy ten Rzym uosabiają. Aby nie opisywać to co w książce jest (bo inni zrobią to lepiej) napisze to co mi przyszło do głowy po 1 tomie. Otóż bez pieniędzy bohaterowie czyli paru szlachetnych Rzymian daleko swoich głów by nie unieśli przed morderczymi "wąsatymi" :-)

książek: 61
franekpp | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane

Uważam, że książka jest bardzo dobra. Historia bardzo ciekawa, ale nie to wydaję mnie się w tym dziele najlepsze. Większość bohaterów jest niezwykle rozwinięta (nie wiem czy tylko mnie się wydaję, że poza samym Fulviuszem), a uczucia między nimi są bardzo skomplikowane (o czym też się dowiadujemy w następnym tomie). Język jest według mnie świetny, przez co czyta się bardzo dobrze.
Mam jednak zastrzeżenie do "Opisu Książki," gdyż wydaję mi się nietrafny. Powieść ta nie do końca opisuje poszukiwanie legendarnego legionu, ale nieszczęśliwe życie chłopaka. Oczywiście można się z tym nie zgadzać, ale także chodzi o to, że dopiero w połowie książki dowiadujemy się o całym planie wędrówki i niedługo potem o tym, że większość zaczyna powątpiewać w cel wyprawy.
Mam nadzieję, że moja opinia okaże się użyteczna.

książek: 1175
Jeanpaul | 2011-06-19
Przeczytana: 17 lutego 2011

Książka bardzo typowa dla Łysiaka. Stwierdzenie to nie jest w tym przypadku komplementem. Napisał wiele książek, z których kilka to prawdziwe perełki. Odnoszę jednak wrażenie, że z czasem zatracił entuzjazm i świeżość pomysłów na pisanie książek. Ta jest napisana tylko dla pieniędzy a nie z chęci podzielenia się swoją pasją.
Książka pełna jest opinii autora na różne tematy, tyle tylko, że większość tych dywagacji można spotkać we wcześniejszych książkach autora i miłośnicy prozy Łysiaka, którzy przeczytali większość jego książek mogą czuć się lekko zawiedzeni.
Jednakże dla kogoś rozpoczynającego swoją przygodę z historią wg Łysiaka będzie to z pewnością książka ciekawa i pouczająca.

książek: 162
Antoniuss | 2014-03-02
Przeczytana: czerwiec 2011

Upadający Rzym, a w zasadzie świat, to miejsce targane setkami konfliktów. Konflikty plemienne (Rzymianie, Longobardowie, Goci, etc.) religijne (jesteś Katolikiem, Arianinem, Mitraistą, a może służysz Odynowi?) a w tle płonący Rzym i walka o spadek po nim. W tym całym chaosie pojawia się grupa ludzi próbujących zachować cząstkę tej idei, znaleźć się w nowym świecie, a przede wszystkim - przetrwać. Jest to opowieść o wędrówce w poszukiwaniu Nowego Rzymu i wszystkiego pięknego co ze sobą niósł, bez intryg i brudu upadającego imperium. Jest to typowa historia wędrującego obozu wojskowego - a więc rubaszna, brutalna opowieść pełna przekleństw, seksu i przemocy, pełna nietuzinkowych bohaterów. Nieco nie pasuje w tym wszystkim główny bohater - płytki nastolatek, fanatyczny niemal katolik goniący za spódniczkami, jednak zmieniający się świat ukształtuje także jego.

książek: 32
Maciej | 2012-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2012

Osoby kochający czasy antyczne powinny przeczytać tą książkę bez szemrania! Łysiak jak zawsze pięknie i bez pruderii opisuje świat owych lat. Charakterystyczne postacie, dzikie ostępy, trochę mieszanki filozoficzno-religijnej a do tego ten mistycyzm i tajemniczość. Uroku dodaje sam autor pogromca socjalistycznych dewiantów i marnych autorzynek.

książek: 1239
ewa0818 | 2012-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cos ciezko mi idzie przeczytanie tej ksiazki,co i rusz czytam i odkladam,a w miedzyczasie przeczytalam juz kilka innych.Nie wiem czy dobrne do konca.

książek: 5467
Witold | 2010-10-14

Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jo Nesbø
    55. rocznica
    urodzin
    Być może jestem głupi, ale zostało mi jeszcze kilka komórek mózgowych, które starają się, jak mogą.
  • Marliese Arold
    57. rocznica
    urodzin
    Dopiero kiedy ktoś umiera, człowiek zauważa, że ta osoba dużo dla niego znaczyła.
    Albo że nie znaczyła nic. I to, że zostaje po niej pustka. Albo że dalej można żyć tak, jakby
    nic się nie stało.
  • Elizabeth Hand
    58. rocznica
    urodzin
  • Dezső Kosztolányi
    130. rocznica
    urodzin
    Ludzie pijani szybują na skrzydłach jak ptaki. To tylko trzeźwi sądzą, że pijacy się zataczają, w rzeczywistości unoszą się oni na niewidzialnych skrzydłach i wszędzie docierają szybciej, niż tego oczekują.
  • Marcel Aymé
    113. rocznica
    urodzin
    Pamiętam, że na tym moście, w czerwcu, słońce było takie ogromne, zmarli z cmentarza pachnieli polnymi kwiatami, chłopcy szli w świetlistych ubraniach i życie było tak piękne, że krzyknęłam z radości i uniosłam się nad ziemię. Moja przyjaciółka, Jeanette Coutourier, schwyciła mnie za nogi. Długo mia... pokaż więcej
  • Eric Idle
    72. rocznica
    urodzin
  • Ernst Jünger
    120. rocznica
    urodzin
    Tutaj stało się dla mnie pewne to, w co często wątpiłem: byli jeszcze wśród nas szlachetni, w których sercach żyła i znajdowała potwierdzenie świadomość wielkiego ładu. Jako, że wzniosły przykład prowadzi nas do naśladowania, poprzysiągłem sobie (...), że w przyszłości raczej padnę samotnie z wolnym... pokaż więcej
  • Ewa Nowacka
    4. rocznica
    śmierci
    Był taki okres, że byłam gotowa na największe głupstwo, byle tylko znaleść się blisko niego, słuchać co mówi, móc go dotknąć, kiedy zaś moje niemądre marzenia się ziściły, okazało się, że traciłam czas na wyobrażenie sobie Bóg wie czego.
  • Pola Gojawiczyńska
    52. rocznica
    śmierci
    ... nie idź tak bezmyślnie za mężczyzną, choćby cię o to nie wiem jak prosił.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd