Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marsz

Wydawnictwo: Bellona
6,89 (37 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
15
6
10
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The March
data wydania
ISBN
9788311105805
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Osadzona w realiach amerykańskiej wojny secesyjnej i słynnego krwawego marszu generała Shermana, powieść historyczno-psychologiczno-obyczajowa. Romans byłej niewolnicy z emerytowanym chirurgiem wojskowym rozwija się w realiach przemian opisanych w Przeminęło z wiatrem i przywołanych przez autora.

 

Brak materiałów.
książek: 535
LelandLester | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane

„W swoich najlepszych książkach, jak Ragtime i Billy Bathgate, Doctorow miesza postacie historyczne z tymi fikcyjnymi w celu odkrycia zatopionych fundamentów amerykańskiej duszy. Jego urzekająca nowa powieść, Marsz, jest tą, którą umieszczamy obok tamtych; zaciekłym wyobrażaniem sobie na nowo przeszłości, która wraca do nas jako coś potężnego i dziwnego.” Time.com

Z roku na rok, oglądając więcej i baczniej piękną dyscyplinę, jaką jest koszykówka, a w szczególności nieziemska NBA, wiem doskonale, że wskaźnik zawodnika taki jak „SELEKCJA rzutów” w dużym stopniu determinuje to, czy jest on gwiazdą, czy jednym z tych, którzy na gwiazdy pracują. Piszę o tym nie bez powodu, gdyż owa (odpowiednia) SELEKCJA tak samo jest wyznacznikiem jakości pisarskiej jak tej sportowej, o czym dobitnie przekonuje E.L. Doctorow w swoim „Marszu”.

Są ludzie, którzy pasjonują się historią USA; są też tacy, którzy mają bzika na punkcie samej wojny secesyjnej: czytają na ten temat książki, oglądają filmy, jak choćby „Przeminęło z wiatrem” – znam takich. Ale jeszcze inni czytają „tylko” Doctorowa i pójdą z nim i za nim… nawet na wojnę. Byłem wcześniej wraz z pisarzem w Nowym Jorku, teraz udam się z nim na wojnę secesyjną, na południe Stanów, ochoczo przy tym maszerując.

Tak jak już pisałem a propos innych książek autora, gdy Doctorow nie jest ograniczony powierzchnią czy też specyficznym miejscem akcji (patrz „Homer i Langley”), może wtedy w pełni rozwinąć swoje skrzydła, zaprezentować pełnię możliwości, tak abyśmy zebrali tego najlepsze owoce.

Książka powstała w 2005 roku, a więc pod koniec okresu pracy twórczej Amerykanina oraz pod koniec jego życia w ogóle. Znalazła się TYLKO w gronie nominowanych do Nagrody Pulitzera, przegrywając z Geraldine Brooks. Dla mnie tytuł ten okazał się jednym z głównych wygranych mijającego roku; lepszego zamknięcia 2016 r. nie mogłem się spodziewać.

Okładkę polskiego „Marszu” zdobi młody dobosz, wybijający rytm dla swojej kompanii (czytelnik już w trakcie lektury domyśli się, o której z postaci mowa). Ów projekt graficzny nie ujął mnie i z pewnością nie był czynnikiem przyciągającym, ale za to w środku czeka na nas bardzo duża, przyjemna czcionka, która umila czytanie jak tylko może. Wspomnę tu także o wielu, wielu krótkich rozdziałach.

Fabuła powieści koncentruje się na tzw. Marszu Shermana, czyli przemarszu wojsk Unii od Atlanty aż po Południową i Północną Karolinę, rozpoczętym pod koniec 1864r. Ale to tylko pozornie książka o generale W. T. Shermanie.

Ruch, zmiana pozycji są nieodłącznym elementem tej książki – nie chodzi tylko o sam tytułowy marsz, ale także o przemieszczanie się, czasem niedosłowne, bohaterów. Mam tu na myśli ich ewolucję wewnętrzną, a z drugiej strony zmiany postaw, determinowane chęcią przetrwania w zastanej sytuacji.

Odnajdziemy na kartach „Marszu” wiele historycznie udokumentowanych zdarzeń oraz opis wykorzystywanych wówczas mechanizmów prowadzenia wojny, na przykład taktykę spalonej ziemi, stosowaną przez oddziały Shermana, w powieści Doctorowa bardzo sugestywnie ukazaną.


Pełna recenzja dostępna tutaj:
http://dobrakomplementarne.blogspot.com/2017/04/marsz-ku-wolnosci-el-doctorow-marsz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zgiełk czasu

Świetna proza, doskonale osadzona w realiach historycznych, gęsta atmosfera, piękny język. Jestem po niedawnej lekturze "Diavolina" György S...

zgłoś błąd zgłoś błąd