Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piekło pocztowe

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 33)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,81 (3118 ocen i 112 opinii) Zobacz oceny
10
303
9
691
8
804
7
927
6
252
5
121
4
9
3
8
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Going Postal
data wydania
ISBN
9788376480428
liczba stron
360
język
polski

Inne wydania

Moist von Lipwig to artysta oszustwa. A także hochsztapler i człowiek, który musi dokonać życiowego wyboru: zostanie powieszony, albo postawi na nogi konające usługi pocztowe w Ankh-Morpork. To trudna decyzja. Musi dopilnować, by przesyłki docierały na miejsce, choćby na przeszkodzie stanął im deszcz, grad, śnieg, psy, Przyjazne i Dobroczynne Stowarzyszenie Pracowników Pocztowych, zły prezes...

Moist von Lipwig to artysta oszustwa. A także hochsztapler i człowiek, który musi dokonać życiowego wyboru: zostanie powieszony, albo postawi na nogi konające usługi pocztowe w Ankh-Morpork. To trudna decyzja. Musi dopilnować, by przesyłki docierały na miejsce, choćby na przeszkodzie stanął im deszcz, grad, śnieg, psy, Przyjazne i Dobroczynne Stowarzyszenie Pracowników Pocztowych, zły prezes zarządu kompanii semaforowej Wielkiego Pnia oraz nocny zabójca. Randka z Adorą Belle Dearheart też byłaby miła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5752)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2013-11-12
Przeczytana: marzec 2010

Oszuści nie mają lekko. A przynajmniej nie na dłuższą metę. Na początku wszystko idzie gładko i pieniądz ściele się gęsto pod nogami, jednak każdy krok przybliża nieuchronny kres niesfornego brykania wśród fałszywych weksli i brylantów, które "przecież są całkowicie prawdziwe, proszę pani".

Moist von Lipwig, oszust, kanciarz i hochsztapler pierwszej wody, przekonał się o tym na własnej skórze, gdy został złapany, osadzony i...powieszony. A potem ożył, bo objawił mu się...pewnego rodzaju anioł. Lord Vetinari, władca Ankh-Morpork, multikulturowego miasta Dysku, postanowił, że Moist stanie na czele podupadającego...dobrze, całkowicie podupadłego, Urzędu Pocztowego.

Moist z właściwą sobie werwą i talentem lawiruje między wrogami, których ostatnio tak jakby się namnożyło. A panna Adora Belle Dearheart wydaje się tak pociągająca z tym papierosem w ustach.

"Piekło Pocztowe", czyli genialna powieść legendarnego już Terry'ego Pratchetta, jest chyba najlepszą pozycją w jego dorobku i...

książek: 2027

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Moist von Lipwig to artysta oszustwa. A także hochsztapler i człowiek, który musi dokonać życiowego wyboru: zostanie powieszony, albo postawi na nogi konające usługi pocztowe w Ankh-Morpork. To trudna decyzja. Musi dopilnować, by przesyłki docierały na miejsce, choćby na przeszkodzie stanął im deszcz, grad, śnieg, psy, Przyjazne i Dobroczynne Stowarzyszenie Pracowników Pocztowych, zły prezes zarządu kompanii semaforowej Wielkiego Pnia oraz nocny zabójca. Randka z Adorą Belle Dearheart też byłaby miła.

Ta recenzja zbiegła się w czasie z informacją, która dotarła do mnie zaledwie godzinę temu - autor Świata Dysku, sir Terry Pratchett, nie żyje. Autora tej niekończącej się, wspaniałej w swej prześmiewczości serii poznałam zaledwie w maju i przeczytałam tylko trzy jego książki. Dotąd nie zauważyłam, jak czytelnik zżywa się z autorem i wierzy w jego wieczną obecność, która okazuje się jednak bardzo krucha.

O drugiej w...

książek: 493
anika | 2014-10-09

Bezcenne spostrzeżenia dotyczące kondycji współczesnego świata opakowane w dobry humor, żart ironię i groteskę. Tak, tak – to znowu Pratchett. Tym razem „Piekło pocztowe”.

Genialny oszust, Moist von Lipwig zostaje powieszony na oczach tłumu. Po sprytnie dokonanej „egzekucji” ożywa jednak w gabinecie lorda Vetinariego, aby przyjąć propozycję nie do odrzucenia – ma objąć stanowisko Poczmistrza i odbudować zrujnowany Urząd Pocztowy w Ankh – Morpork. Zadanie zdaje się być nie do wykonania, ale czegóż nie dokona cudownie ocalony szalbierz, zwłaszcza gdy chce zaimponować pewnej pięknej damie?

Od dawna jestem wierną czytelniczką Pratchetta i tylko nieliczne pozycje ze Świata Dysku nie całkiem przypadły mi do gustu, pozostałe uważam za genialne, ale mimo tego sięgając po „Piekło pocztowe” nie spodziewałam się, że dostanę taką perełkę i to w momencie, gdy wydawało mi się, iż już nic nowego do opisywanego świata dodać się nie da.

książek: 1592

Moist von Lipwig i Adora Belle Dearheart pojawili się w Świecie Dysku w momencie, kiedy większość czytelników uznała, że pomysłowość sir Pratchetta się kończy. Okazało się, że jednak się nie kończyła, a te postaci są jak powiew świeżego powietrza nad codziennymi oparami Ankh-Morpork. Dobre zagranie.

On - oszust nad oszustami, cwaniak nad cwaniakami, zostaje zaprzęgnięty do odtworzenia działania Urzędu Pocztowego. Z kuratorem sądowym w postaci niezrównanego pana Pompy (golema) na karku.

Ona - prowadząca Powiernictwo Golemów, cyniczna córka twórcy sekarów, paląca 100 papierosów dziennie, nosząca mordercze szpilki i potrafiąca z nich zrobić użytek (bo zmuszano ją w dzieciństwie do lekcji baletu, więc umie kopać jak wściekły muł).

Książka o tym, jak bardzo zwykli ludzie chcą być oszukiwani i jak łatwo dają się oszukiwać tym odpowiednio sprytnym.

Jest to jedna z moich najbardziej ulubionych książek ze Świata Dysku. Fabuła jest zwarta (nie tak chaotyczna jak w pierwszych tomach), ale...

książek: 332
Merida | 2013-04-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Ohohoho, muszę tu zostawić ślad swojej klawiatury!

"Piekło Pocztowe" to jedna z najlepszych książek Pratchetta, mogę nawet powiedzieć, że lepsza pod względem fabularnym od mojego ulubionego "Czarodzicielstwa". Lepsza od "Wiedźmikołaja". Ot, po prostu geniusz.

Głównym bohaterem jest Moist von Lipwig, znany lecz nieuchwytny oszust, którego przemyślny Vetinari stawia na czele upadłego urzędu pocztowego. Jego jedynym życiowym celem ma być od tej chwili przywrócenie mu dawnej świetności. A Moist...kręci, kręci, ale radzi sobie doskonale.

Bardzo udany humor, chyba także najlepszy z dyskowych książek. Dużo Vetinariego, a Moist to od chwili przeczytania książki - moja ulubiona dyskowa postać. Bardzo udana też rola żeńska - Adora Belle Dearheart potrafi zabić obcasem!

W imię Urzędu Pocztowego!

książek: 5941
silverraven | 2010-10-20
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane

Książka świetna, jak niemal wszystkie Pratchetta. Moist wraz z kuratorem sądowym - golemem są bohaterami wielu przekomicznych sytuacji, kolejny raz zachwyciła mnie również postać Patrycjusza oraz jego iście szatańskie intrygi.

książek: 202
sav | 2010-06-13
Na półkach: Przeczytane

W mojej osobistej hierarchii jedna z pereł w zbiorze Pratchetta. Nowa postać niesamowicie przypadła mi do gustu i zaskoczyła w momencie kiedy wątpiłam, że można jeszcze wyeksplorować cokolwiek w świecie dysku. Wartka i ciekawa akcja, a dla kogoś, kto zainteresuje się co też tym razem przedstawia krzywe zwierciadło Pratchetta, kopalnia historycznych nowinek (oczywiście ograniczonych do Anglii).

książek: 37
Krzysztof | 2015-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2015

Jest to jedno z późniejszych dzieł pisarza. Podobno jego twórczość z czasem stała się coraz bardziej zaangażowana społecznie i zaczęła poruszać ważkie problemy cywilizacyjne – w kontraście do radosnej parodii fantasy wczesnego okresu. I rzeczywiście, na pewnym poziomie jest „Piekło pocztowe” traktatem o ludziach pracy wyzyskiwanych przez bezduszne korporacje, zarządzane przez szuje, dla których jedynym celem jest zysk, obojętnie jakim kosztem. Ta zaangażowana warstwa powieści jest zadziwiająca wyraźna i balansuje niemal na granicy łopatologii.

Więcej na blogu: http://www.libri-legebantur.pl/2015/10/pieklo-pocztowe.html

książek: 549
amanityna | 2010-08-11
Przeczytana: czerwiec 2010

Ponieważ zapoznawanie się ze Światem Dysku od, za przeproszeniem, dupy strony stało się już moją osobistą tradycją, nie powinno dziwić, że "Piekło pocztowe" przeczytałam po "Świecie finansjery", którego akcja dzieje się po wydarzeniach z "Piekła...". Drugie spotkanie z Moistem utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest on, obok Rincewinda, Myślaka i Śmierci, jednym z moich ulubionych bohaterów Pratchetta; jednocześnie wyjaśniły się zagadki ze "Świata finansjery" - jak to właściwie było z tymi aniołami, skąd się wziął golem rodzaju żeńskiego, okoliczności poznania się Moista i panny Dearheart. Swoista wyprawa w przeszłość, w której poznaje się historie dobrych przyjaciół. Po raz kolejny Terry zachwycił mnie swoimi zabawami z przedmiotami codziennego użytku, za przykład niech posłuży chociażby scena w drukarni, gdy Moist opatentował papier znaczkowy (czy jak to się zwie). Mnóstwo dobrego humoru, odrobina szaleństwa i szalenie charyzmatyczny główny bohater (Moista chyba nie da się nie...

książek: 618
Siemomysła | 2015-08-09
Na półkach: Świat Dysku, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2015

Spowodowała, że mam ochotę przeczytać więcej książek autora. Pierwsze doświadczenia ze światem dysku ("Blask fantastyczny", "Równoumagicznienie" i kilka innych) spowodowały, że długo po nic nie sięgałam (kilkanaście lat). Najpewniej za dużo na raz przeczytałam, historie zdawały mi się pozbawione jakiejś konkretnej fabuły, postacie - owszem zabawne - ale jakieś dla mnie przekoloryzowane. A może po prostu było dla mnie za wcześnie na pratchettowskie postrzeganie świata?

"Piekło pocztowe" to bardzo dobra historia, spójna fabuła, wiarygodni bohaterowie. To perfekcyjny Vetinari, delikatnie prezentowany morał i przekonujące przemyślenia światopoglądowe. Wszystko zaś osadzone we wspaniałym, doskonale przez autora rozpracowanym i ułożonym świecie. To się czuje. Może po prostu wczesne książki pana Pratchetta to było po prostu budowanie świata, w którym później osadzał on pełne, dobrze zbudowane opowieści?

Humor obecny, lecz nienachalny, pozwalał się zaśmiać i zastanowić nad kontrastem z...

zobacz kolejne z 5742 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dyskowe „czasoumilacze”

Choć na przetłumaczenie na polski ostatniego, 41. tomu Świata Dysku przyjdzie nam jeszcze poczekać, to wydawnictwo Prószyński i S-ka nie próżnuje. Dla fanów twórczości Terry'ego Pratchetta przygotowano kilka „czasoumilaczy”, dzięki którym czekanie na „The Shepherd's Crown” stanie się nieco bardziej znośne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd