Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święta księga wilkołaka

Tłumaczenie: Ewa Rojewska-Olejarczuk.
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,9 (256 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
31
8
45
7
78
6
47
5
28
4
9
3
2
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Svâŝennaâ kniga oborotnâ
data wydania
ISBN
837414212X
liczba stron
352
słowa kluczowe
powieść rosyjska
język
polski

Bohaterką powieści Pielewina jest A Huli – lisica, postać z chińskich baśni przeniesiona we współczesne realia, działająca w Moskwie XXI wieku jako luksusowa internetowa prostytutka. Kobieta-lisica hipnotyzuje partnerów i za pomocą ogona tworzy iluzję aktu płciowego, by czerpać od nich życiodajną energię. Niespodziewanie jednym z jej klientów okazuje się wilkołak, jednocześnie wysoki oficer...

Bohaterką powieści Pielewina jest A Huli – lisica, postać z chińskich baśni przeniesiona we współczesne realia, działająca w Moskwie XXI wieku jako luksusowa internetowa prostytutka. Kobieta-lisica hipnotyzuje partnerów i za pomocą ogona tworzy iluzję aktu płciowego, by czerpać od nich życiodajną energię. Niespodziewanie jednym z jej klientów okazuje się wilkołak, jednocześnie wysoki oficer FSB. Między lisicą a wilkołakiem wybucha namiętne uczucie. Być może jest on Mesjaszem, Arcywilkołakiem, na którego przyjście czekają wszystkie lisice… A jeśli nie on, kto nim jest? Z charakterystyczną dla siebie ironią Pielewin splata elementy kultury popularnej, szczególnie fantastyki, buddyzmu, chińskiej demonologii, prawosławia, tworząc przedziwny obraz współczesnego rosyjskiego społeczeństwa. Nie jest to jednak wyłącznie obraz ponury. Nie pozwala na to olbrzymie poczucie humoru autora oraz jego talent do prześmiesznych gier słownych.
Pielewin ma nieposkromione, przewrotne poczucie humoru. Jego zacięcie satyryczne i zamiłowanie do fantastyki przywodzą na myśl Bułhakowa. Jest przy tym znawcą języka ulicy i potrafi zadziwić nietypowymi porównaniami czy metaforami.
„London Review of Books”

Pielewin uwodzi czytelnika rozmachem, werwą, wyobraźnią literacką i ironicznym, satyrycznym humorem.
Polskie Radio

Pielewin ciągle zaskakuje.
„Lampa”

Nie jest to pisarz stricte fantastyczny. Wszystkie jego książki dotyczą bowiem rosyjskiej współczesności.
„Esensja”

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (457)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 485
wujo444 | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 24 czerwca 2014

Intrygująca lektura, która od pewnego momentu cierpi na przerost formy nad treścią. Ilość przypowieści, metafor, zawiłych dygresji i wielostopniowych filozoficznych wywodów przytłacza czytelnika, zwłaszcza takiego jak ja, niezaznajomionego z filozofią Wschodu. Do tego trzy grosze dokłada tłumacz zapominając o przypisach do niektórych odniesień. Trzeba docenić ciekawe postacie i oryginalny zarys współczesnej Rosji. Chętnie sięgnę po kolejne, równie szalone, ale może mniej przesycone filozofią dzieła Pielewina.

książek: 166

Problem z Pielewinem jest taki, że określanie go jako literatury postmodernistycznej jest zarówno słowem-wytrychem, jak i fundamentem zrozumienia tego tekstu. Dlaczego wytrychem? Bo, parafrazując Klasyka "wytrych is in the eye of the beholder" - niewiedza na temat tego fascynującego dyskursu (ukrytego pod wilkołaczym futrem) będzie podobna do recenzji filmu "Mulholland Drive" Davida Lyncha. Miały one dwa schematy: "nie wiem, postmodernizm", "lesbijki, więc pewnie postmodernizm". Z drugiej strony nie jest to wytrych a fundament, gdy wzorem bohaterów do postmodernisty rzucimy kilka "jobów" i każdy zrozumie o co chodzi.

Jak w przypadku każdego tekstu, którego treść jest złudą, a i forma krąży w oparach iluzji, nie ma zbytniego sensu dywagować o fabule utworu. Ona gdzieś tam jest, początkowo Pielewin wpuszcza nas w maliny tworząc iluzję normalnej książki, przeplatanej introspekcjami głównej bohaterki, lisicy A Huli, istoty prosto z chińskich mitów. Ale im dalej w las, tym więcej...

książek: 1807
Shahrivar | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2013

Dziwna książka, bardzo dziwna.
Zdecydowanym plusem jest gra autora z czytelnikiem, widoczna zwłaszcza we "opinii ekspertów", napisanej rzekomo przez moskiewską policję i odgrywającej rolę prologu. Postać lisicy A Huli oraz różne orientalne i ezoteryczne nawiązania zyskały moją aprobatę. Buddyzmu, starożytnych Chin tu aż nadto.
Poza tym... już jest gorzej. Fabularnie opowieść czasem zgrzyta, zresztą trudno powiedzieć, żeby miała jakąś wyraźną linię fabularną. Ostatecznie można za nią uznać podróż A Huli do lisiego wyzwolenia z okowów świata tzn. Tęczowego Strumienia.
Niezbyt do mnie przemówiły elementy książki dotyczące współczesnej Rosji - z jednej strony są trafne, a z drugiej dla nie-Rosjanina trochę abstrakcyjne.
I po co do ezoteryki mieszać wilkołaki? So cliche!
Niestety.

książek: 1861
Szeptucha | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 sierpnia 2014

Ciekawe dialogi, choć szkoda, że pomiędzy nimi autor zawarł tak mało akcji.

książek: 1592
Cailleach | 2012-12-06
Na półkach: Przeczytane

Jedna z najlepszych powieści Pielewina. Warto przed jej lekturą zapoznać się przynajmniej w podstawowym stopniu z nową sytuacją polityczną w Rosji oraz trochę z literaturą.
To co cenię w tym autorze, to nawiązania do kultury i literatury zręcznie wplecione w samą akcję powieści - np. Psie serce Bułhakowa.

Święta księga wilkołaka to również bardzo ciekawa historia, od której trudno się odezwać. Pradawna magiczna lisiczka i całkiem współczesny wilkołak i ich skomplikowane życie uczuciowe na tle obecnej Rosji - Smakowite!

książek: 30
Paweł-Łukasz | 2015-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Cóż będę się powtarzać - pisałem opinię o Małym Palcu Buddy, w końcu pielewinowskie absurdy i tu działają. A tylko niech miarą tego, że książka wciąga, będzie to, że przez pewien czas po jej przeczytaniu innym okiem patrzyłem na niewiasty. I rzecz jasna, całkiem inaczej o nich myślałem - odrzuciłem dotychczasowe stereotypy. Myślę, że chociażby dla odbycia takiej podróży - warto przeczytać.

książek: 754
ani_anka | 2011-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2011

Bohaterka mówi w pewnym miejscu książki, że lisice już tak mają, że jak im coś zapadnie w pamięć to muszą to powtarzać, obojętnie czy to było głupie czy mądre. Ja tak czuję Pielewina, jako nieustający potok cytatów zaczerpniętych z wszystkich kultur, mieszanka wierzeń i zabobonów traktowana niby z cynicznym lekceważeniem przez które daje się wyczuć głęboką fascynację tematem. Filozofia życiowa przedstawiona w formie pijackiej gadki dla mnie urocze ale bardzo rosyjskie. Ta rosyjskość właśnie jest dla mnie jedyną przeszkodą w odbiorze jego książek, bo choć przedstawia on przemiany społeczne w swoim kraju z dużym humorem i bardzo barwnie to jednak jest to na tyle obca mi mentalność, że odbieram to ze znużeniem. Najbardziej uniwersalny przekaz moim zdaniem miało "Życie owadów" i to chyba moja ulubiona książka tego autora.

książek: 259
Edyta | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

Dopiero kilka dni po przeczytaniu ksiązki dotarło do mnie jej przesłanie. To kobieta, ta słaba, nic nieznaczaca istota, dodatek do męskiego świata jest arcywikołakiem, istotą zdolna osiagnąć byt wyższy. Paradoksalnie własnie dlatego, że przez swoją podległość zdolna jest do najwyższej miłości i poświęcenia, a na swych wątłych ramionach gotowa jest ponieść cały świat.

książek: 476
Anima_Vilis | 2011-04-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Brak szybkiej akcji, trochę dziwny i nie wybaczalny jak dla mnie koniec, ukazujący powierzchowność mężczyzny A-Huli.
Pozycja bardzo dobrze opisuje pewne zagadnienia natury spirytystycznej. Polecam :)

książek: 58
Adela | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Dla mnie to najlepsza książka Pielewina. Więcej tu fantasy niż groteski. Fantasy osadzona we współczesnej Rosji

zobacz kolejne z 447 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd