Moskwa — Pietuszki

Tłumaczenie: Andrzej Drawicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,53 (1130 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
206
8
303
7
295
6
135
5
59
4
16
3
19
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Москва — Петушки
data wydania
ISBN
9788308041246
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura rosyjska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
eve

Moskwa- Pietuszki może w naiwnym odbiorze sprawiać wrażenie rwącego potoku bezwładnej, alkoholicznej maligny. To jednak pozór. W istocie mamy do czynienia z kunsztowną, wielopiętrową parabolą w szatach ludowego śmiechowiska; z opowieścią o bezwyjściowości rosyjskiego losu, z którego ucieczką jest jedynie pijaństwo, ale i ono prowadzi donikąd. To niespełnialne marzenie o wolności, z szaleństwem...

Moskwa- Pietuszki może w naiwnym odbiorze sprawiać wrażenie rwącego potoku bezwładnej, alkoholicznej maligny. To jednak pozór. W istocie mamy do czynienia z kunsztowną, wielopiętrową parabolą w szatach ludowego śmiechowiska; z opowieścią o bezwyjściowości rosyjskiego losu, z którego ucieczką jest jedynie pijaństwo, ale i ono prowadzi donikąd. To niespełnialne marzenie o wolności, z szaleństwem rozpasanych parodii i przedrzeźniań, z wielką kupą gorzkiego śmiechu, speuntowanego bezlitosnym, zimnym ciosem stali.

 

źródło opisu: •

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2119)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6609
allison | 2018-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2018

Chyba naprawdę się starzeję, bo coraz częściej wracam do lektur z młodości. Szczególnie upodobałam sobie ostatnio audiobooki, a "Moskwa-Pietuszki", którą rewelacyjnie interpretuje Roman Wilhelmi, przeniosła mnie w odległe czasy, bo pierwszy raz czytałam ten utwór wiele lat temu, w drugim obiegu.

Pamiętam, że lekturze towarzyszyły wielkie emocje; dziś już nie jestem pewna, czy w związku z treścią, czy z zakazanym owocem.

Powtórna lektura zawsze wydaje mi się bardziej dojrzała, bo po pierwsze jestem bogatsza o życiowe doświadczenia, a po drugie - więcej wiem o literackich konwencjach, przeczytanych książkach i różnych kontekstach.

"Moskwa-Pietuszki" może początkowo zrażać pozornie bezładnym bełkotem narratora-pijaka. Co więcej (i czytelnik szybko to odkrywa) - narratora będącego alkoholikiem.
Czy komuś takiemu można wierzyć? W realnym życiu różnie bywa. W literaturze jednak możliwe jest wszystko, więc czytelnik szybko zaczyna poddawać się grze zaproponowanej przez autora. I...

książek: 4152
ryszpak | 2014-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2014

Wpadł w moje ręce audiobook wydany onegdaj w serii "Mistrzowie Słowa", Książkę Jerofiejewa czyta Roman Wilhelmi. Już za to na starcie gwiazdka więcej ;) Bardzo sugestywnie wczuł się w treść książki. Co do treści - od dziś to jedna z moich ulubionych książek.

książek: 0
| 2014-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2014

Dodaję swoje trzy grosze w momencie, w którym już znam życiorys autora. Bez tej wiedzy wrażenia i wnioski są podobne, ale mniejsza gorycz - bo przedtem jest powieść paraboliczna, a potem jest rzeczywistość.

Co można zrobić z tymi aspektami życia, które dręczą, wobec których jest się bezradnym, jeżeli nie można ich racjonalnie wytłumaczyć? Jeśli obraz rzeczywistości urąga inteligencji, a człowiek o intelekcie przekraczającym poziom urawniłowki nie widzi realnej drogi obrony przed absurdami systemu?
Jeśli nie można odnaleźć w takiej rzeczywistości sensu ani perspektyw na przyszłość, można ją wyśmiać, wykpić albo zmitologizować. A jeśli się nie da - uciec.
Podróż w towarzystwie Wieni to podgląd takiej próby, która jest zarówno poszukiwaniem sensu, jak i ucieczką przed zmarnotrawieniem siebie - ucieczką na miarę możliwości.

Gorzka to podróż, mieszanka piorunująca, jak te pijackie wynalazki, których opis dostarcza czytelnikowi mnóstwo wesołości. Wymowna podróż, jak wyraz oczu...

książek: 47
bolekczyta | 2011-10-24
Na półkach: Przeczytane

I

Arcydzieło literatury pijackiej – najłatwiej do takiej szufladki schować poemat „Moskwa – Pietuszki”. Smakowitych alkoholowo-libacyjnych kąsków jest tu aż nadto. Żubrówka, kolendrówka, piwo żygulowskie, wermut, kubańska… Wnikliwe analizy wpływu poszczególnych trunków na stan ciała i umysłu spodobają się każdemu amatorowi czegoś mocniejszego. Ba, może nawet taki amator zarechocze od czasu do czasu przy lekturze. Ale śmiech to będzie raczej pusty. Bo, jak się tak głębiej zastanowić, to bardziej jest nad czym zapłakać.

II
Wcale się nie dziwię, że pierwsze rosyjskie wydanie poematu Jerofijewa ukazało się drukiem dopiero w czasie pieriestrojki. No bo jakżeż to? Związek Radziecki to był raj na ziemi. A tu autor pisze, że mu w tym kraju źle, że przyszłości nie widzi różowej a właściwie nawet nie różowej, a jakiejkolwiek.
W gruncie rzeczy „Moskwa – Pietuszki” to równie jest ciężkie oskarżenie komunizmu, co zapis łagrowej rzeczywistości Sołżenicyna.
Mniejsza o fizyczne upodlenie. Obaj...

książek: 319
Samson Miodek | 2015-02-28
Przeczytana: 27 lutego 2015

"Wszyscy wartościowi ludzie w Rosji, wszyscy ludzie niezbędni Rosji, wszyscy pili jak świnie. A zbędni i głupi - nie, ci nie pili".
Porównanie do "Pod Mocnym aniołem" nasuwa się samo, tylko że według mnie u Pilcha jest to pijacki bełkot, a u Jarofiejewa pijacki bełkot natchniony, i tak jak Jurek pije, bo pije, bo dziadek pił, bo ojciec pił, bo koledzy..., to Wienia pije z żalu nad biednym rosyjskim narodem, nad beznadzieją życia w ZSRR, pije bo nie może uwierzyć że kraj który zrodził tak wspaniałych pisarzy i poetów, stworzył także Lenina, Stalina, Trockiego, Chruszczowa i całą resztę komunistycznej bandy, pije bo nie widzi dla siebie ratunku przed wszechogarniającym go absurdem, w końcu pije bo "po pijaku" łatwiej mu zakpić z systemu, i na chwilę o nim zapomnieć(?)
Śmiech przez łzy. "Puszkin ci będzie dzieci chował?! Puszkin?!"

książek: 1465
Ewa Kowalska | 2011-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2011

"Przeczytałam" na słuchawki "Moskwa - Pietuszki". W eterze wspaniały aktor - Roman Wilhelmi. Jak on to czyta! Prawdziwe słuchowisko. Pan Wilhelmi pomaga przedrzeć się przez namiętności rosyjskiej duszy, przez rozterki wzorowego ustroju, poprzez koleżeństwo, miłość i wiarę. Jest sto innych tematów z nową rewolucją włącznie, a wszystkie suto zakrapiane czym się da. Strach pomyśleć, jakie pomysły zrodziłyby się na trasie Moskwa - Władywostok... Gdyby ktoś oczekiwał niekończącego festiwalu śmiechu, to jest w błędzie. Nic nie dzieje się bezkarnie.

Wracając do nagrania, należy zaznaczyć, że większość tekstu jest "pod natchnieniem" alkoholu i właściwa temu stanowi ciała i duszy modulacja głosu jest jak najbardziej na miejscu. Co za uczta!

Serdecznie polecam wszystkim, którzy doceniają żywe pisarstwo.

książek: 2147
Edyta Zawiła | 2017-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2017

"...Jeżeli nawet pójdziesz na lewo, wyjdziesz na dworzec Kurski, a jeżeli prosto - też na dworzec Kurski, a jeżeli w prawo - też na dworzec Kurski. I dlatego idź na prawo, żebyś już na pewno tam doszedł..."

Oniryczna podróż zamroczonej jednostki wyskokowymi cieczami ze skarlałej, konfidencjonalnej kremlowskiej stolicy do stacji Pietuszki, która jest idylliczną Atlantydą, mityczną kraina miodem i mlekiem płynącą i obiecującą zmianę.
125 km kolejowych wywodów oprawionych w intelektualną, pseudoautobiograficzną szklaneczkę cieczy wyskokowych, przekąską filozoficzną, z dodatkiem historii, przekładane zdobyczami cywilizacji, kultury, i oparów polityki...

"...On jest dobrocią. On mnie prowadzi od cierpień ku światłu. Z Moskwy do Pietuszek. Poprzez męczarnie na dworcu Kurskim, poprzez oczyszczenie w Kuczynie, poprzez marzenia w Kupawnie do światła i do Pietuszek..."

"...Prawdę mówiąc, na linii pietuszkowskiej nikt się kontrolerów nie boi, a to dlatego, że wszyscy jadą bez biletów....

książek: 711
Karolina | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2013

Bezładny bełkot podrzędnego dworcowego pijaczyny?
Jerofiejew w swojej książce zabiera nas w podróż rosyjską koleją za kompana dając indywiduum, którego pobratymców jakże często mijamy na naszych lokalnych dworcach. Jednak tym razem nie uciekamy, nie odwracamy wzroku ze wstrętem, nie zatykamy nosa tylko nadstawiamy uszu i... Z niedowierzaniem dostrzegamy coraz więcej człowieka.

Moskwa-Pietuszki to gorzka pigułka. Suchej nitki autor nie zostawia na wielkim i wspaniałym Związku Radzieckim. System (każdy!) potrafi upodlić każdego, zaprząc do sztampowej i bezsensownej pracy. Zewsząd ograniczenia, irracjonalne przepisy - jak do tego wszystkiego podejść na trzeźwo? A tu człowiek tęskni za inteligentnymi dyskusjami, za sztuką, za miłością, za stabilizacją. Ale to wszystko majaki, mrok miesza się ze światłem, jedynym panaceum pozostaje porządna ruska gorzoła. Co z tego, że niedobra. Pomaga przetrwać.

książek: 2424
jatymyoni | 2015-01-24
Przeczytana: styczeń 2015

Słuchałam jej w świetnej interpretacji Romana Wilhelmiego i czasami czułam się sama, jakby pod wpływem alkoholu. Ktoś powiedział, że nie można pojąć duszy rosyjskiej bez alkoholu. Ona sama nie potrafi się pojąć bez alkoholu. Bardzo gorzka ironia o dzisiejszej Rosji, która jest pociągiem zmierzający do nikąd. Jedyną wolnością jest wolność picia, ponieważ na trzeźwo nie sposób żyć. Jest to pamiętnik podróży do Pietuszek, a może podróży przez życie. Ciekawe zakończenie, na końcu jego drogi jest Kreml. Bardzo wymowne. Książka smutna, depresyjna, ale warta przeczytania.

książek: 420
wicher_Lab | 2010-11-24
Na półkach: Przeczytane

Idealny związek Inteligencji z Alkoholem, specjalność Rosjan.

zobacz kolejne z 2109 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Odkrywcy wyobraźni, czyli Festiwal Czytania w Szczecinie - relacja

W dniach 13-15 października w Szczecinie odbyła się piąta edycja Festiwalu Czytania, organizowanego przez Książnicę Pomorską. Jedna z naszych użytkowniczek odwiedziła Festiwal, brała udział w spotkaniach autorskich oraz wydarzeniach, i postanowiła się podzielić swoimi wrażeniami. Zapraszamy do lektury!


więcej
Pociąg do literatury

Ponieważ, pociąg przez dziesięciolecia (mówimy o wieku XX) był popularnym i cenionym środkiem transportu, literaci nie szczędzili kolei miejsca na kartach powieści. Ba! Poeci często opiewali ją także w strofach wierszy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd