Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Były sobie świnki trzy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,01 (963 ocen i 212 opinii) Zobacz oceny
10
73
9
74
8
197
7
287
6
195
5
85
4
27
3
20
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692664
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Bycie żoną swojego męża ma pewne zalety – pełne konto i nadmiar wolnego czasu. W zamian wystarczy tylko pilnować, by mąż nie zapominał, dzięki komu żyje pełnią szczęścia. Układ działa jak w zegarku, ale do czasu… Jolka, Martusia i Kama pewnego dnia odkrywają, że w metryce lat im przybywa, nie ubywa, pojawiają się kurze łapki, dodatkowe kilogramy, a w życiu ich mężów inne kobiety. Przyjaciółki...

Bycie żoną swojego męża ma pewne zalety – pełne konto i nadmiar wolnego czasu. W zamian wystarczy tylko pilnować, by mąż nie zapominał, dzięki komu żyje pełnią szczęścia. Układ działa jak w zegarku, ale do czasu… Jolka, Martusia i Kama pewnego dnia odkrywają, że w metryce lat im przybywa, nie ubywa, pojawiają się kurze łapki, dodatkowe kilogramy, a w życiu ich mężów inne kobiety.
Przyjaciółki postanawiają zmienić swój stan cywilny, zanim zrobią to ich mężowie. Tylko te nieszczęsne intercyzy…
W tej sytuacji można zrobić tylko jedno. Zostać bogatą wdową.
Żeby to tylko było takie proste…

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 703
Lustro Rzeczywistości | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2016

Autorka oczarowała mnie nietuzinkowym poczuciem humoru i niebywałą lekkością stylu, a sposób w jaki poprowadziła fabułę, ocierającą się o granice absurdu, to absolutny hit.

Tym razem Rudnicka zabiera nas w świat żon bogatych mężów, które prowadzą życie zdesperowanych pań domu (niemal jak na Wisteria Lane*). Kamelia, Martusia i Jolanta prowadzą na pozór udane życie małżeńskie, jednak wszystkie trzy nienawidzą swoich małżonków (zwanych pieszczotliwie świniami), ale nie mogą się z nimi tak po prostu rozwieść. Podpisana z miłości intercyza trzyma je na krótkiej smyczy, którą zerwać może jedynie... śmierć. Kobiety drobiazgowo planują więc morderstwo, tym trudniejsze do zrealizowania, że trzeba zlikwidować trzy świnki, nie budząc niczyich podejrzeń. Wszystko, co stanie się potem wywoła w was nieopanowane wybuchy śmiechu, zatem w komunikacji miejskiej czytać nie polecam (chyba, że lubicie jak ktoś wam patrzy przez ramię).


Świetnie wykreowani bohaterowie, dynamiczna akcja pełna zaskakujących wydarzeń, cudowne zrządzenia losu, wszechobecny humor i perfekcyjne czarne charaktery to największe zalety powieści. I choć w moim odczuciu książka jest nieco słabsza niż Diabli nadali i tak gorąco polecam. Czytajcie i śmiejcie się na zdrowie, zwłaszcza gdy lubicie komedie nasycone czarnym humorem, a serial Gotowe na wszystko budzi w was tylko pozytywne odczucia.

http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2016/03/byy-sobie-swinki-trzy-olga-rudnicka-czy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kaprysik. Damskie historie

To jest po prostu cudo! Krótkie, intensywne, niezwykle ciekawe reportaże. Każdy na inny temat jednak wszystkie mówią o sile kobiet, o ich wyją...

zgłoś błąd zgłoś błąd