Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sen zielonych powiek

Seria: Seria Jaśminowa
Wydawnictwo: Replika
6,16 (73 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
6
7
18
6
11
5
13
4
5
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360383346
liczba stron
234
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Sen zielonych Powiek to niezwykła i wyjątkowa powieść o dojmującym bólu, sile miłości i dobroci. To poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o granicę między normalnością a tym co powszechnie uważane jest za nienormalne. Greta jest kobietą sukcesu, wdzięczną za, jak sama mawia, „kapitalistyczne błogosławieństwo dziesięciogodzinnego dnia pracy”. Nie angażuje się uczuciowo, odpowiadają jej kró

 

źródło opisu: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...(?)

źródło okładki: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (166)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1046
Beata | 2010-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2010

Zupełnie nie wiem jak ocenić tę książkę. Mam bardzo mieszane uczucia.
Po pierwsze, przeczytałam ją szybko i przez cały czas byłam przekonana, że czytam o samotności kobiety, która po traumatycznym przeżyciu ucieka od przeszłości. Nie pozwala ludziom zbliżyć się do siebie, boi się bliskości i zranienia. Ostatnie 3 strony sprawiły, że już nie wiem czy o to chodzi.
Po drugie, piękny, poetycki język narracji zachwyca, ale mnie osobiście przeszkadzał w dialogach. Moim zdaniem nikt tak nie rozmawia, dialogi przez to sprawiały wrażenie sztuczności. Ale może to specjalnie a ja się nie znam.
Miło się czytało, ale nie wiem co o tej książce myśleć. Może musi mi się w głowie uporządkować.

książek: 1220
miedzystronami | 2011-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2010

„Samotnym można być wszędzie i z własnego wyboru.”

I samotna jest właśnie bohaterka Snu zielonych powiek – Greta. Atrakcyjna kobieta sukcesu, której nie powinno niczego brakować. Ale jednak...

Greta nosi w sobie tajemnicę, którą nie chce się z nikim podzielić. To coś, co łączy ją z przeszłością i kładzie się cieniem na jej teraźniejsze życie. Coś, przed czym ucieka, a co goni ją w każdym wspomnieniu.
Dlatego Greta odrzuca wszystko i wszystkich dookoła siebie, zapomina, że ma odczucia i potrzeby. Nikogo do siebie nie dopuszcza, nie chce się z nikim zbliżyć, sensem jej egzystencji jest nie przywiązywanie się do ludzi. Nie chce być kochana bo wtedy nie musi bać się straty.

A jednak mimo wszystko każda jej cząstka woła o bliskość, woła o miłość, chce być kochana. A wszystko to, co robi, jej postępowanie to gra. I dlatego w pewnym momencie ogarnęła mnie złość, zła byłam na Gretę, że już przesadza. Że, tak jak powiedział jej Joachim – ten, który chciał pokazać jej miłość – jest już...

książek: 21
Nika | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy raz chyba czytałam książkę, której zakończenie tak bardzo odebrało mi przyjemność czytania. O kilku ostatnich stronach pisać nie będę, bo opinia zostałaby spoilerem, a ktoś może postanowiłby odłożyć książkę na półkę, zamiast przeczytać. To byłby błąd.
Ok. A teraz pozytywy. Powieść ta jest dla mnie najlepszym potwierdzeniem teorii, że nie ma samotności z wyboru, jest tylko ta ze strachu. Greta jest sama, nie ma nikogo bliskiego. Jednak kiedy na jej drodze staje bardzo podobna do niej Dominika znajdują wspólny język, może nawet zaprzyjaźniają się. W książce, jak chyba w każdej adresowanej do kobiet, pojawia się dobry duch, który czuwa nad bohaterką. To on w końcu wyjawia nam prawdziwy powód samotności Grety.
Polecam, bo czyta się bardzo przyjemnie. A obraz „samotników z wyboru” zmagających się z odczuwaną przez nich chęcią bliskości jest najlepszym potwierdzeniem na to, że każdy potrzebuje bratniej duszy do szczęścia. Bo bez niej nie ma szczęścia, jest tylko spokój. Kto...

książek: 954
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Przeczytałam już jakiś czas temu i najbliższa mi jest [url=http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28008/sen-zielonych-powiek/opinia/1389537#opinia1389537]recenzja Beaty[/url]
Ja też nie wiem jak ocenić tę książkę. Z pewnością jest bardzo sprawnie napisana. Z pewnością wciąga. Z pewnością długo nie daje o sobie zapomnieć. Bardzo zaskakujące zakończenie.
To na pewno.
Nie potrafię jednak powiedzieć czy książka mi się podobała :)
Dziwna. Inna. Niezwykła. Miejscami wkurzająca tak, że ma się ochotę rzucić nią o ścianę i więcej nie wracać. Z pewnością nie przeczytam jej po raz drugi. Ale... chyba warto było się z nią zapoznać.

książek: 135
ewel70 | 2016-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2016

Niestety powieść nie porwała mnie w żaden sposób. Przeszłość Grety mogłaby być przedstawiona w bardziej jasny i oczywisty sposób. Szkoda, że autorka nie skupiła się bardziej na tragicznych przejściach bohaterki.

Wątki jakieś takie nijakie, bez polotu i głębszego sensu.

Książkę czyta się dość szybko i jest napisana w specyficzny sposób za co daje plus.

Jedyne co też mi się spodobało to wątek z podrzuconym zwierzakiem o nietypowym imieniu.

książek: 648
Ineluki | 2012-09-06
Przeczytana: 03 września 2012

Rzucić wszystko, zostawić rozpacz, zostawić wspomnienia, uciec i zacząć nowe życie. Życie bez pamięci o przeszłości. Spalić za sobą wszystkie możliwe mosty. Przybrać nową tożsamość we własnej głowie. Uciec.

To właśnie robi Greta. Zostawia za sobą "przesiąknięte rozpaczą łóżko, sąsiada z bloku B, nałogowego onanistę, i pielęgniarkę obciętą na jeża z powodu jednego z pacjentów, który gdy miała je dłuższe, złapał ją za nie i mało nie skręcił jej karku". Wychodząc ze szpitala z każdym krokiem zapomina o sobie. O swojej przeszłości. Prosi przyjaciółkę, by spakowała jej rzeczy i przywiozła od matki. Wsiada w pociąg donikąd, z upływem drogi staje się kimś innym. Nie wie nawet, gdzie wysiądzie. Byle zapomnieć. "Zapomnieć zielonego, dmuchanego krokodyla i koc w niebieskie koty..."

Dwa lata później Greta jest już kimś innym. Pracuje w biurze firmy odzieżowej, mieszka sama w pięknym, uporządkowanym do nieprzyzwoitości mieszkaniu, pozbawionym roślin. Bo przecież nie potrafi hodować kwiatów....

książek: 4
agatal | 2011-05-04
Na półkach: Przeczytane

Dobrze napisana książka, z zaskakującym zakończeniem, które całkowicie zmienia jej sens.....i sprawia że czytelnik zupełnie traci orientację ;) mnie cąłkowice ta ksiązka wciągnęla. Podoba mi się język i sposób w jaki pisze autorka

książek: 0
| 2010-07-24
Na półkach: Przeczytane

"Sen Zielonych Powiek" trafił w mój gust literacki, żywo przypominając chwilami "Szklany klosz" Sylvii Plath.

książek: 285
Joasia Markowska | 2011-05-19
Na półkach: Przeczytane

W recenzjach „Snu zielonych powiek” czytamy, że jest to oniryczna powieść psychologiczna. Z całą pewnością to prawda. Już na początku książki natrafiamy na nazwę amitryptyliny - leku przeciwdepresyjnego, wywierającego działanie uspokajające i przeciwlękowe, który zażywa bohaterka. Dzięki tej wiedzy podczas czytania jesteśmy świadomi problemów zdrowotnych Grety. Odkrywanie kolejnych kart książki jest szukaniem odpowiedzi na nurtujące pytanie- co się faktycznie wydarzyło? Prawdy dowiadujemy się dopiero w chwili, gdy jednocześnie uświadamia ją sobie chora. Uspokojona i pozbawiona lęków, za sprawą leków zapominała o tym, co było przyczyną jej ciągłej ucieczki.

Brawa dla autorki należą się za brawurową konstrukcję fabuły. Edyta Szałek, jak sama twierdzi prócz oczywistej chęci przekazania myśli chce pisać książki ciekawe, ciekawe dla tych ludzi, których charakteryzuje pewna wrażliwość. Moim zdaniem bez wątpienia jej się to udaje, a książki, które publikuje są najlepszym tego dowodem....

książek: 2708
Fragile | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

nie do końca zrozumiałam dylematy protagonistki; książka dla mnie nieco zbyt wydumana, autorka stwarza problemy na siłę, chyba tylko po to by mieć pretekst do napisania książki

zobacz kolejne z 156 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd