Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie moje matki

Wydawnictwo: Replika
5,54 (72 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
15
6
21
5
18
4
6
3
4
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7674-031-7
liczba stron
327
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
asfaltowa

Czy można uciec od własnego przeznaczenia? List, który przypadkowo znajduje Weronika, trzydziestoletnia prawniczka, otwiera przed nią drzwi do innego świata, obecności którego dotąd nawet nie podejrzewała: świata emocji, niecodziennych obyczajów, tajemnic i wspomnień z innego życia. Staje się on dla niej nie tylko szansą na poznanie prawdziwej matki, która w dziwnych okolicznościach porzuciła...

Czy można uciec od własnego przeznaczenia?

List, który przypadkowo znajduje Weronika, trzydziestoletnia prawniczka,
otwiera przed nią drzwi do innego świata, obecności którego dotąd nawet
nie podejrzewała: świata emocji, niecodziennych obyczajów, tajemnic i
wspomnień z innego życia. Staje się on dla niej nie tylko szansą na
poznanie prawdziwej matki, która w dziwnych okolicznościach porzuciła ją
tuż po urodzeniu, ale także na poznanie samej siebie. Weronika wyrusza w
podróż w przeszłość, próbując dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest, i widząc to, co przed większością z nas jest ukryte.
W tej historii to, co rzeczywiste przeplata się z tym, co urojone. „Prawdziwa” matka bohaterki cierpi na schizofrenię. Weronika bardzo długo przyjmowała lekarstwa aplikowane jej przez „przybraną” matkę – psychiatrę. W pewnej chwili przestaje brać lekarstwa. Zaczyna mieć urojenia, słyszy głosy. Czy to oznacza, że również jest chora? A może dotarła „pod powierzchnię życia” i widzi to, co przed większością z nas jest ukryte? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie sam czytelnik.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (193)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2283
kasandra_85 | 2011-03-29
Przeczytana: marzec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011_03_01_archive.html

książek: 260
znaika | 2010-05-23
Na półkach: Przeczytane

To bardzo trudna i bolesna opowieść.I przebrnąć przez nią nie jest łatwo.Ze względu na tematy jakie porusza,ze względu na natłok myśli,jaki się w czytelniku pojawia.

Weronika całe życie ucieka.Nie wie przed czym ty też przed kim.Jak wielkie będzie jej zdziwienie,kiedy odkryje kto ją goni...

Dużo w tej książce bólu i strachu.Bardzo podobało mi się zakończenie,bo nie było banalnie przewidywalne a poza tym,do samego końca miałam wrażenie,że jeszcze wiele się może zmienić.

To bardzo dobra książka i chylę czoła przed autorką.Za niesamowicie ciekawą historię i niezwykle umiejętne zaprezentowanie jej czytelnikowi.

książek: 340
wiola | 2014-09-14

Książkę połknęłam w ciągu dwóch dni, była ciekawa i zastanawiało mnie co się dalej stanie. Trochę nie dopowiedzeń w książce przeszkadza, ale można pominąć i ten fakt.

książek: 264
MonikaOrłowska | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2012

Zasznurowana – tak określiłabym, gdyby ktoś reglamentował mi słowa, Weronikę, główną bohaterkę powieści "Wszystkie moje matki", pióra Luizy Piotrowicz.
Bez takich ograniczeń, to: zimna, sztywna perfekcjonistka, wzorowa córka, szanowany fachowiec u progu awansu zawodowego. A tak naprawdę – wydmuszka, skrywająca nicość za maską idealnego makijażu. Pusta jak symboliczny grób dziadków, nad którym spotykamy ją po raz pierwszy. Dziadków nieznanych i nielubianych. Wkrótce dowiadujemy się, że adopcyjnych. Tak, Weronika została adoptowana, przez lekarską rodzinę, jako niemowlę. Wyrosła w Warszawie, w dobrobycie, ale też w pewnej izolacji od pełnokrwistych emocji i przyziemnych sfer życia. Jako nastolatka poznała prawdę o swoim pochodzeniu i niespecjalnie ją to obeszło. Z podobną rezerwą podchodzi do związków uczuciowych. W miłość nie wierzy, seks traktuje jako przyjemne rozładowanie napięcia. Od dwóch lat ma romans ze starszym, żonatym kolegą z pracy, ale daleko jej do roli zaborczej...

książek: 139
Czaki | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane

Bardzo ciekawa lektura! Doskonale opisane uczucia głównej bohaterki, która wychowywana przez ludzi "z wyższych sfer" dostaje list od biologicznej matki, która w czasie ciąży i po niej była leczona psyciatrycznie. List jest zapowiedzią innego życia oraz prośbą matki o pożegnanie.
Od tej pory poukładane życie twardo stąpającej po ziemi kobiety zmienia się diametralnie, kiedy zaczyna mieszkać ze swoją rodzicielką dojrzewa do bycia "człowiekiem wśród ludzi"- zaczyna pomagać innym bezinteresownie, uczy się okazywać uczucia oraz zaczyna wierzyć w "magię" dnia codziennego- zwykła pomoc, obocność- potrafi pomóc człowiekowi znieść ciężkie chwile na życiowym zakręcie.
Sama główna bohaterka staje przed wyborem- który sposób życia jest dla niej lepszy, w którym się odnajduje- ten znany od zawsze czy pokazany przez "wioskową znachorkę", która nauczyłs ją, że nie ma silniejszej mocy od mocy przytulania i obecności drugiego człowieka.

książek: 410
variusana | 2016-02-08
Na półkach: Przeczytane

Lubię tego typu lektury, gdzie rzeczywistość miesza się z iluzją. Gdzie nie wszystko jest jasno napisane, gdzie mamy zinterpretować zdarzenia, wysilić umysł, pomyśleć trochę albo i dłużej. Nie jest to lekka historia ale piękna. Weronika odkrywa istnienie biologicznej matki, porzuca poukładane życie w stolicy aby ją poznać. W ubogiej chatce matki poznaje swoje prawdziwe oblicze oraz losy kobiet z jej poprzednich pokoleń. Czy znając prawdę o sobie będzie mogła wrócić do dawnego życia? Kim naprawdę jest Weronika i Martyna? Wariatką, wiedźmą, medium? Czy demon samotności odejdzie od dziewczyny?

książek: 175
Dyskusja | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane

Dziwna, bardzo dziwna, w każdym razie nie dla mnie. Za dużo niedopowiedzeń i czarów. Nie mylić z magią, bo na pewno książka nie jest magiczna.

książek: 296
milenaj | 2012-05-06
Na półkach: Przeczytane

Weronika została adoptowana jako niemowlę. Po latach podczas wizyty w domu, przypadkowo odnajduje list od swojej biologicznej matki. Jej uporządkowane życie nie pozwala na niespodzianki, chwile zwątpienia. Wie, że to kobieta, która ją wychowała jest jej prawdziwą matką, ale z trochę niezrozumiałych dla siebie powodów, można powiedzieć pod wpływem impulsu, decyduje się odwiedzić kobietę, która ją urodziła.


Na miejscu zastaje całkiem inne warunki, do jakich przywykła w mieście. Uprzedzona o tym, że urodziła się podczas pobytu swojej matki w szpitalu psychiatrycznym, ciągle upatruje w niej oznak choroby, zastanawiając się, czy nie odziedziczyła jej i ona sama.


Proza autorki "Wszystkie moje matki" przywodzi mi na myśl twórczość Majgull Axelsson. Potrzeba akceptacji, miłości, pustka rzeczywistości podporządkowanej pracy. Weronika jest wyobcowana w tym świecie, chociaż rozpaczliwie próbuje się dopasować. Robi to trochę nieświadomie, przekonana, że wszystko jest w porządku, ale tak...

książek: 1826
Jula | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2012

Intrygujący tytuł, ciekawa okładka, a środek - w mojej ocenie - taki sobie; fragmenty książki są wciągające, a inne nużące i nudzące tak, że trudno przez nie przebrnąć.
Jest to powieść na pograniczy jawy i snu, przepełniona magią, ludowymi wierzeniami i obrządkami, ludową mądrością... W ten niezrozumiały i nieakceptowany dla niej świat trafia 30-letnia prawniczka Weronika, adoptowana jako niemowlę, za sprawą listu od jej prawdziwej matki Martyny, zamieszkałej w zapadłej górskiej wiosce i uchodzącej tam za czarownicę. W miejscu tym Weronika spędziła kilka ciężkich zimowych tygodni, które zaowocowały poznaniem swoich korzeni, wieloma przemyśleniami, zrozumieniem i akceptacją zdarzeń i ludzi oraz samej siebie.
Osoby chcące sięgnąć po tę książkę uprzedzam, że nie jest to lektura łatwa, wesoła i przyjemna.

książek: 340
biebronka | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zapowiadało się nieźle, niestety czym bliżej końca, tym było gorzej. Początkowo była to powieść o przemianie kobiety, która trafiła w zupełnie sobie obce środowisko, świat odmienny od tego do którego przywykła, obcy. Zderzenie z tym światem sprawiło, że zaczęła poznawać samą siebie od nowa i to dla czytelnika lubiącego zgłębiać ludzką psychikę jest nawet ciekawe. Niestety opisy jej przemiany trwają tak długo, że stają się nużące. Samo zakończenie jakby z innej bajki, przyziemne i standardowe - wszystkiemu jest winien - On.

zobacz kolejne z 183 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd