Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Madame

Madame

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324010950
liczba stron
396
język
polski
typ
papier
7,69 (2415 ocen i 220 opinii)

Opis książki

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek...

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek z epoką peerelu. Tradycyjna narracja, nie pozbawiona wątku sensacyjnego, skrzy się humorem, oczarowuje i wzrusza.

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1562

Pamiętam, że w drugiej liceum myślałam, że najlepszą polską powieścią jest 'Lalka'. Myliłam się, bo znalazła się pozycja, która pod pewnym względem dorównuje tamtej książce.
'Madame' to historia opisana z perspektywy ucznia klasy maturalnej okresu PRL-u. Próbuje on wielu rzeczy: zakłada zespół muzyczny, teatralny (zdobywa nawet pierwsze miejsce), ale wszystko kończy się nie po jego myśli. Wtedy pojawia się tytułowa Madame - nowa dyrektorka szkoły, nauczycielka języka francuskiego. Kobieta piękna, dumna, zimna, wyróżniająca się na tle innych belfrów (jak ją określają uczniowie) strojami, uczesaniem i osobowością. Bohater, tak jak wielu innych, ulega fascynacji jej osobą. Jednak, zamiast tylko wzdychać do niej na lekcji, postanawia działać. Rozpoczyna prywatne śledztwo, aby dowiedzieć się czegoś więcej o nauczycielce. Odkrywa o niej wiele interesujących rzeczy...
Książka Libery ukazuje nam nie tylko miłość ucznia do nauczycielki (czysto platoniczne uczucie), ale też wiele innych aspektów...

książek: 995
Ola | 2011-12-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 21 grudnia 2011

Czy powieść można smakować wszystkimi zmysłami? A co, jeśli jest utkana z dźwięków jazzu, łagodnych tonów utworów granych na pianinie... jeżeli jest liryczna jak poezja...jeżeli ma przestrzeń, ale też wnika w duszę człowieka...jeżeli wiedzie w Alpy, by po chwili pochylić się wraz z chłopcem nad jego zeszytem...jeżeli dotyka spraw codziennych ale też ludzkich dramatów...

Już dawno nie obcowałam z tak subtelną i wysublimowaną powieścią. W dodatku trzeba dodać - z polską powieścią! Napisana przez erudytę, wyrafinowanym i niezwykle plastycznym językiem. Troszeczkę nostalgiczna, a trochę ironiczna i niebywale wysmakowana.

Osnowę powieści stanowi historia fascynacji młodego chłopca dojrzałą kobietą. Nie jest to raczej naturalistyczny obraz zadurzenia, już raczej fantazja, wyraz dojrzałego mężczyzny - artysty, na temat
tego co może w takich chwilach przeżywać nastolatek. Przez to historia nie jest infantylna, pokazana jest w sposób liryczny i niebanalny. Chłopiec wielbi swoją muzę poprz...

książek: 1400
Feanor | 2011-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2011

Genialne! Jedna z tych książek, które zapadają w pamięci na długie lata i do których chce się wracać. Opowieść o fascynacji, miłości i literaturze. Polecam wszystkim szalonym erudytom i miłośnikom przerzucania się cytatami oraz aluzjami. Ponadto, rzecz napisana jest wybornym językiem, a akcja płynie właściwie sama.

książek: 5151
allison | 2011-05-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Przepiękna i mądra książka o dorastaniu, dojrzewaniu, pierwszej młodości i miłości, o zauroczeniu kobietą i kulturą francuską.
Powieść mi szczególnie bliska, gdyż w moim życiu także była i jest Madame - wspaniała pani profesor z liceum, która zaraziła mnie pasją do języka francuskiego, literatury, muzyki i sztuki znad Sekwany. Pasja trwa do dziś, a Madame jest teraz moją bliską znajomą i ...wcale się nie starzeje.
W czasach szarej komuny to właśnie moja Madame - tak jak tytułowa bohaterka powieści Libery - wnosiła w życie nastoletnich licealistek powiew świeżości i smak Zachodu.
Dlatego czytając tę książkę, często miałam wrażenie, że cofnęłam się w czasie...

książek: 510
Wojciech | 2014-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2014

Cytowany na okładce, recenzent „The Washington Post” porównuje „Madame” do dzieł Stendhala; może i słusznie, tylko, że ich akcja nie toczyła się w PRL-u. Przemysław CZAPLIŃSKI zarzucał tej powieści tworzenie uproszczonego i wygodnego obrazu PRL, a postawę głównego bohatera interpretował jako strategię izolacji od politycznej rzeczywistości.
To bardzo delikatne sformułowania. Bohater, alter ego autora /ur.1949/ uczęszcza do szkół WYŁĄCZNIE w okresie gomułkowskim, a więc okresie wielkich zmian społecznych i politycznych. Po spontanicznym zachwycie „polskim pażdziernikiem”, społeczeństwo korzysta przez kilka lat z „odwilży”, w tym „luzu” dla poczynań młodzieży. Rozkwita moda na jazz, big beat i „prywatki”, w kinach wyświetlają „westerny”, powstaje alternatywne do „czerwonego” harcerstwo, a religia powraca do szkół. Żyje się wesoło „na kredyt”, nie zwracając uwagi na syste...

książek: 584
lajt | 2010-07-09

No niech rzuci we mnie kamieniem każdy kto się nie kochał w swojej nauczycielce/elu, czy w innej zbyt dorosłej osobie jak na wiek, w którym się było.
Poza tym, to kawał porządnej polskiej prozy opisującej minioną epokę.

książek: 3564
kajsa | 2011-08-05
Na półkach: Przeczytane

Wielki szacunek dla pana Libery za tę piękną, wysmakowaną powieść.

książek: 1149
enga | 2010-12-28
Na półkach: 2010, Przeczytane, Kolejkowo
Przeczytana: 29 listopada 2010

Narrator, uczeń ostatniej klasy liceum, unikalny egzemplarz na tle otaczającej go młodzieży, fascynuje się literaturą, teatrem, muzyką. Gdy nagle jego klasę zaczyna uczyć języka francuskiego osławiona, tajemnicza, piękna Madame na początku obserwuje rozwój fascynacji jej osobą wśród innych uczniów, a potem sam ulega tej fascynacji. Mało tego, postanawia chyba - czy świadomie, czy nie to już inna sprawa - udowodnić sobie, że i w tym jest lepszy od innych: on naprawdę dowie się o niej więcej, dowie się wszystkiego, czego tylko będzie się mógł dowiedzieć, pozna jej tajemnice i podbije ją tą wiedzą i swoim urokiem. Rozwój tej fascynacji u narratora stanowi główny wątek powieści. Oprócz tego mamy jeszcze możliwość poznania z punktu widzenia autora Polski lat 60-tych, jej sytuacji politycznej, stosunków społecznych, funkcjonowania szkół i uczelni. A na to wszystko nałożona jest "oprawa" literacka - te wszystkie cytaty, nawiązania do dzieł mniej lub bardziej znanych, polemika z innymi autoram...

książek: 1214
Ola | 2014-09-22
Na półkach: 2014, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 21 września 2014

Tytułowa Madame stanowi w powieści Libery punkt wyjścia do opowiedzenia kilku historii. Opowiadając o fascynacji nauczycielką języka francuskiego autor sprzedaje nam portret młodego człowieka na tle wydarzeń społeczno - politycznych, zmagania młodego artysty na progu swojej ścieżki literackiej, a także obraz psychologiczny wieku młodzieńczego. Bohaterowie wydali mi się trochę przejaskrawieni, jednowymiarowi, a ich zachowania raczej mało prawdopodobne, co odbiera książce odrobinę wiarygodności. Mnie najbardziej zafascynował wątek francuski i nie mogłam powstrzymac się od uśmiechu czytając o przywożeniu do kraju dobra luksusowego, jakim były wkłady do długopisów marki BIC. Ogólnie czytało mi się bardzo dobrze. Całośc była spójna, trzymała w napięciu do ostatniej strony i pomimo tylu aspektów i warstw wszystko było jasne i klarowne. Polecam.

książek: 1617
Marta | 2014-08-27
Przeczytana: 21 sierpnia 2014

Rozsławiona, podziwiana i nagradzana „Madame” Antoniego Libery w końcu zasłużyła na moje zainteresowanie, choć na półce stała już ładnych kilka miesięcy. Czytałam wcześniej „Niech się panu darzy” i wiedziałam, że mogę liczyć na wysoki poziom przeżyć estetycznych, ale nie nastawiałam się na nic konkretnego. Proza Libery oczarowała mnie od pierwszej do ostatniej strony, a opowiedziana przepięknym językiem historia młodego chłopca i nauczycielki języka francuskiego złapała za serce i niemal natychmiast stała się jedną z najulubieńszych opowieści miłosnych w literaturze.

Wszystko co najlepsze w „Madame” sprowadza się dla mnie do postaci głównego bohatera – osiemnastoletniego chłopca, nadwrażliwego samotnika, wybitnej i ponadprzeciętnie inteligentnej jednostki. Bohater nie pasuje zupełnie do młodzieży ze swojej klasy, wszystkich trzyma na dystans i traktuje z wyższością. Jest oczytany, interesuje się szeroko pojętą kulturą, doskonale zna francuski. A przy tym jest paniczykowaty, wyniosły,...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd