Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Literatura faktu
1 369 głosów
Powiększ

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura faktu. Już nie wojna i jeszcze nie pokój. Fascynująca podróż po dwunastu miesiącach strachu, nadziei, euforii i rozczarowania. Najnowsza reporterska opowieść autorki głośnej biografii „Beksińscy...”. Najnowsza książka Magdaleny Grzebałkowskiej – autorki bestsellerowej biografii „Beksińscy. Portrtet podwójny” – to...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura faktu.

Już nie wojna i jeszcze nie pokój. Fascynująca podróż po dwunastu miesiącach strachu, nadziei, euforii i rozczarowania. Najnowsza reporterska opowieść autorki głośnej biografii „Beksińscy...”.

Najnowsza książka Magdaleny Grzebałkowskiej – autorki bestsellerowej biografii „Beksińscy. Portrtet podwójny” – to reporterska opowieść o najbardziej dramatycznym roku XX stulecia. Autorka wkracza na ziemie przez chwilę niczyje, albo właśnie zagarnięte przez nową władzę, by przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany (było ich pół miliona), przesiedleńców, którzy w swoich nowych domach zastawali jeszcze ich poprzednich właścicieli, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników, dla których wyzwolone tereny stały się gigantycznym sklepem Ikei, ludziom, którzy o włos wyprzedzili własną śmierć. Oddaje głos ofiarom, chociaż i katom poświęca sporo miejsca – zwłaszcza kiedy może dzięki temu pokazać powojenne pomieszanie ról i losów.

 

źródło opisu: Agora, 2015

źródło okładki: Agora, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 539
Absurdalna | 2016-12-02
Przeczytana: 01 grudnia 2016

To nie jest tak, że 1945 nie jest rokiem zakończenia wojny. W sensie symbolicznym z pewnością przywodzi na myśl jej finał, jednak gdybyśmy przeanalizowali losy ludzi nie jako zbiorowości, ale jako pojedynczych bohaterów, to okazałoby się, że więcej było tych, których cierpienie się pogłębiło w stosunku do tych, którzy nareszcie mogli odetchnąć pełną piersią.

Rok 1945 nie był rokiem szczęśliwym, jak głosi stereotyp. Rok 1945 był czasem walki o przetrwanie. Był rokiem wielkiej nadziei, że zgubieni mężowie, bracia, a nawet dzieci i zwierzęta domowe szczęśliwie się odnajdą, co da namiastkę przeszłości. Ci wszyscy ludzie w otaczających ich gruzach próbowali odnaleźć fundamenty dawnego życia, czego najlepszym dowodem są ogłoszenia drobne. Magdalena Grzebałkowska podzieliła swoją książkę na dwanaście miesięcy, a każdy z nich poprzedzony został właśnie takimi wycinkami z gazety. Wojna i pokój to reportaż o ludziach, których za dziesięć lub piętnaście lat wśród nas nie będzie, i których będziemy wspominać bez większych emocji, niczym mityczne postaci z przykurzonych książek.

To smutne, ale rzeczywistość jest brutalna. Niektórzy spośród tych, którzy doznali cierpienia i bólu z rąk prześladowców, sami stali się katami. Potężna machina śmierci wprawiona w ruch w 1939 z takim samym impetem wkroczyła w rok 1945. Autorka znalazła w swojej książce miejsce dla przesiedleńców, szabrowników, Polaków, Ukraińców, Niemców, dzieci z sierocińców, pracowników obozów pracy. Magdalena Grzebałkowska znalazła miejsce dla wszystkich i dla każdego z osobna.

Historii, które wybitnie chwytają za serce jest tu wiele i nie sposób ich przytaczać. Jedne przyjęłam ze spokojem, na myśl o innych do dzisiaj moim ciałem wstrząsa dreszcz. To zadziwiające, o jak wielu rzeczach nie mamy pojęcia, albo o jak wielu aspektach minionych czasów wolimy nie myśleć. Nieważne jakiego jesteś wyznania, ile masz lat i czy chodzisz w nowych lakierkach, a może piątą z kolei zimę w tych samych butach, i tak w obronie własnego życia i życia swoich bliskich będziesz w stanie zrobić rzeczy, które z człowieczeństwem nie mają nic wspólnego.

I nie chodzi tu oto, aby przez te jednostkowe, a zarazem chaotyczne historie nazywane dumnie reportażem traktować historię wybiórczo. Chodzi o to, aby na fundamencie tych ludzkich losów próbować zrozumieć dlaczego i umieć wyciągać wnioski.

Wybaczcie, ale historia podręcznikowa serwowana w szkołach znieczuliła nas na tyle, że książka Pani Grzebałkowskiej nas szokuje, a nie powinna.

Polecam gorąco.
www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Imię Boże!

Wstrząsnęła mną ta książka. Dosłownie. Nie ma w niej opisów rzezi czy rozstrzelań. Jest, chciałoby się rzec, nudny opis trudnej codzienności dwójki...

zgłoś błąd zgłoś błąd