Przemyślny szlachcic don Kichot z Manczy

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
6,8 (1734 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
130
9
174
8
234
7
484
6
359
5
217
4
57
3
53
2
10
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Don Quijote de la Mancha
data wydania
ISBN
9788378185314
liczba stron
648
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Niniejszym oddajemy do rąk czytelnika długo oczekiwane pierwsze polskie wydanie krytyczne „Don Kichota”, w nowym, doskonałym przekładzie Wojciecha Charchalisa. Miguel de Cervantes Saavedra swoim „Don Kichotem” położył podwaliny pod nowoczesną powieść. Przygody oszalałego od czytania książek szlachcica i jego giermka od z górą czterystu lat bawią i wzruszają kolejne pokolenia czytelników....

Niniejszym oddajemy do rąk czytelnika długo oczekiwane pierwsze polskie wydanie krytyczne „Don Kichota”, w nowym, doskonałym przekładzie Wojciecha Charchalisa.

Miguel de Cervantes Saavedra swoim „Don Kichotem” położył podwaliny pod nowoczesną powieść. Przygody oszalałego od czytania książek szlachcica i jego giermka od z górą czterystu lat bawią i wzruszają kolejne pokolenia czytelników. Dzięki nowemu polskiemu przekładowi dzieło zostało odświeżone, więc współczesny miłośnik literatury będzie mógł cieszyć się tą historią jak nigdy przedtem. Wspaniały przekład wspaniałego dzieła. Okazuje się, że mimo swego sędziwego wieku „Don Kichot” to książka interesująca, wciągająca i pouczająca, a przede wszystkim śmieszna, jak informuje sam autor na kartach swojej powieści. Do tej pory trudno było tę śmieszność dostrzec. Dopiero teraz w pełni możemy docenić humor i doskonałe pióro wielkiego Hiszpana.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Secrus książek: 1563

Nowe szaty don Kichota

Minęły 62 lata od ostatniego polskiego przekładu dzieła Cervantesa. Historia don Kichota tak głęboko tkwi w kulturze literackiej, że trudno wskazać osobę, która przynajmniej nie słyszałaby o szalonym błędnym rycerzu w kartonowej przyłbicy, wyruszającym w podróż na chabecie, by z nierozgarniętym giermkiem u boku walczyć z wiatrakami. Zastanówmy się jednak, jak wiele o don Kichocie wiemy i czy czegokolwiek więcej chcemy się dowiedzieć. Dwustronicowy fragment z wiatrakami to stała część szkolnych podręczników języka polskiego – kulturowy symbol, który jest znikomym ułamkiem całego dzieła. W opinii nowego tłumacza, Wojciecha Charchalisa, „Don Kichota” obecnie nie czytamy, ponieważ wcześniejsze przekłady kazały nam podchodzić do niego na kolanach – choćby przez archaizację języka i zatracenie lekkiego humoru. Najnowsze, ósme wydanie hiszpańskiego klasyka, a pierwsze w Polsce krytyczne, ma książkę „odebrać snobom i dzieciom”. Wypada sprawdzić, na ile ów proces odbrązowienia się powiódł.

U Charchalisa don Kichot jest don Kichotem, ale już Rosynant zwie się Chabettonem, Dulcynea Cudenią, a Sanczo Pansa to Sanczo Brzuchacz. Wieści o takich zmianach od razu uruchomiły falę negatywnych komentarzy, że się nie godzi, że Łoziński wiecznie żywy itp. A tak naprawdę to drobnostka, która nie może zepsuć ponadsześćsetstronicowej lektury. Dobrze zaznajomionych z bohaterami Cervantesa te imiona mogą początkowo razić, ale trudno nie oddać tłumaczowi słuszności – w obszernych przypisach...

Minęły 62 lata od ostatniego polskiego przekładu dzieła Cervantesa. Historia don Kichota tak głęboko tkwi w kulturze literackiej, że trudno wskazać osobę, która przynajmniej nie słyszałaby o szalonym błędnym rycerzu w kartonowej przyłbicy, wyruszającym w podróż na chabecie, by z nierozgarniętym giermkiem u boku walczyć z wiatrakami. Zastanówmy się jednak, jak wiele o don Kichocie wiemy i czy czegokolwiek więcej chcemy się dowiedzieć. Dwustronicowy fragment z wiatrakami to stała część szkolnych podręczników języka polskiego – kulturowy symbol, który jest znikomym ułamkiem całego dzieła. W opinii nowego tłumacza, Wojciecha Charchalisa, „Don Kichota” obecnie nie czytamy, ponieważ wcześniejsze przekłady kazały nam podchodzić do niego na kolanach – choćby przez archaizację języka i zatracenie lekkiego humoru. Najnowsze, ósme wydanie hiszpańskiego klasyka, a pierwsze w Polsce krytyczne, ma książkę „odebrać snobom i dzieciom”. Wypada sprawdzić, na ile ów proces odbrązowienia się powiódł.

U Charchalisa don Kichot jest don Kichotem, ale już Rosynant zwie się Chabettonem, Dulcynea Cudenią, a Sanczo Pansa to Sanczo Brzuchacz. Wieści o takich zmianach od razu uruchomiły falę negatywnych komentarzy, że się nie godzi, że Łoziński wiecznie żywy itp. A tak naprawdę to drobnostka, która nie może zepsuć ponadsześćsetstronicowej lektury. Dobrze zaznajomionych z bohaterami Cervantesa te imiona mogą początkowo razić, ale trudno nie oddać tłumaczowi słuszności – w obszernych przypisach przystępnie wyjaśnił, dlaczego ochrzcił postaci akurat takim mianem. Ten konkretny przykład pokazuje, że „Przemyślny szlachcic…” śmiało podążył w stronę polskości, bo wiele godności, które poprzedni tłumacze przepisywali z mniejszą lub większą ingerencją w oryginał, teraz otrzymało nową, zrozumiałą wartość. Cechy i przywary postaci umieszczono w ich nazewnictwie, stwarzając tym samym okazję do dodatkowych żartów. Szczerze chichotałem, gdy Wojciech Charchalis w wyczerpującym przypisie tłumaczył proweniencję przekładu imienia Duppenlitz von Fetor z Wredocji – dostrzegalna na każdym kroku kreatywność każe przypuszczać, że najnowsza wersja książki tak usilnie brnie za sednem pisarstwa Cervantesa, by po głębszych badaniach jej tłumaczenie można było nazwać kongenialnym.

Odżegnując się od, parafrazując tłumacza, irytującej i nieudolnej, niepotrzebnej archaizacji przekładu państwa Czernych, Charchalis spisał przygody don Kichota i Sancza Brzuchacza na nowo – wszelkimi sposobami czyniąc z opowieści rozrywkę, nie tylko do oglądania z bezpiecznego dystansu, ale też czytania. Autor stara się uchwycić przystępny humor Cervantesa w jak najlepszej formie. Stąd mamy np. obsceniczne żarty, które w poprzednich wydaniach nie brzmiały tak dwuznacznie, jak powinny. Analizując dopiski Pana Wojciecha i zerkając na starsze przekłady, łatwo zauważyć, jak wiele humoru uciekało przez lata czytelnikom i jak ważna była ich aktualizacja. Rzetelność wydania pozwala nam czytać Cervantesa znacznie szerzej – jeśli czegoś nie rozumiemy albo przypuszczamy, że coś nam może umknąć, to nie musimy się martwić, bo tłumacz pomyślał o tym zawczasu i przygotował odpowiednie wyjaśnienie (tyczy się to zarówno oryginalnych form użytych przy tłumaczeniu, jak i pokaźnego kontekstu historycznoliterackiego, pozwalającego np. poznać bogactwo biblioteki don Kichota w słynnym fragmencie z księdzem i balwierzem). Cenną wartością współczesnej wersji jest uchwycenie różnic w mowie poszczególnych postaci oraz zmian w wypowiedziach don Kichota i jego giermka zależnie od emocji bohaterów. Tego brakowało np. u Edwarda Boyé i państwa Czernych, którzy archaizowali XVII-wieczny tekst napisany powszechnym na ówczesne czasy językiem, przez co nie mogli już uchwycić różnic w słowach don Kichota, który czasem rzuca mięsem, jak przystało na szlachcica niższego stanu, a czasem czuje się rycerzem z prawdziwego zdarzenia, kopiując górnolotne przemyślenia bohaterów swoich ulubionych ksiąg, z czego wynika komizm. Poza tym widać, że Charchalis się bawił, że owszem, spędził 6 lat na ciężkiej intelektualnej pracy, ale połączonej z niepodważalną frajdą, której nie mógł przekazać czytelnikom, samemu przeżywając tortury podczas pisania.

Wydanie przygotowane przez Rebis to uczta dla oczu. Twarda, czarna oprawa z obwolutą, złote akcenty oraz fantastyczne rysunki Wojciecha Siudmaka, zdobiące okładkę i zapowiadające kolejne rozdziały, pozwalają książce dumnie prezentować się na półce. Najpierw jednak należy ją przeczytać, a dzięki staraniom tłumacza Cervantes wdzieje dla polskich czytelników inne szaty. Nawet jeśli znacie przygody don Kichota na pamięć, wydanie z blisko stu stronami krytycznego opracowania przybliży wam sylwetkę autora oraz historię polskich wydań. Zapewniam, że do pracy Charchalisa będziecie wracać wielokrotnie, bo cóż rzec – autor tłumaczenia ubolewa, że Cervantesa się dzisiaj nie czytuje, trzymając go na półkach z wielu powodów, ale nie po to, by poznawać zawartość, i trudno nie przyznać mu racji. Główna misja przekładu została więc spełniona – „Przemyślnego szlachcica don Kichota z Manczy” w wydaniu Pana Charchalisa można czytać, śmiało!

Adrian Kyć

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4737)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 772

Zaległości nadrabiania ciąg dalszy, czyli tym razem zgłębianie dzieła tak znanego, że jego niektóre wątki przenikły do kultury, a wyrażenia do słownika. Wszyscy znają pojęcie 'walki z wiatrakami', ale nie każdy miał okazję i przyjemność poznać inne przygody Rycerza Posępnego Oblicza. I ja należałam do tego grona, lecz wraz z nowym rokiem postanowiłam to zmienić.

Biorąc się za lekturę, spodziewałam się opowieści zabawnej i lekkiej - i takaż mi się wydała po przeczytaniu kilku początkowych rozdziałów. Jednakże wraz z uciekającymi mi stronami odkryłam, iż to powieść złożona i wielowątkowa - już nie tylko elementy przygodowe i satyryczne w niej dostrzegłam, ale i społeczne, obyczajowe, nawet filozoficzne - próbujące dotknąć ludzkiej natury. Tworząc sylwetki Don Kichota i jego giermka, tak odmiennych od siebie bohaterów, mających inne spojrzenia na świat i pobudki, Cervantes pochylił się nad dualizmem ludzkiej natury oraz odwiecznej walki realizmu z pogonią za marzeniami. Przy tym...

książek: 1413
Wioleta Sadowska | 2014-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Jedni z nas są cesarzami, drudzy papieżami, tyle tu ról rozlicznych, że ich zrachować nie sposób ani w jednej komedii pomieścić".

Jeśli zapytam się kogoś z Was, z czym kojarzy się Wam Don Kichot – prawdopodobnie większość odpowie, że ze sławetną walką z wiatrakami. To bowiem jeden z najbardziej rozpowszechnionych w kulturze symboli, do którego nawiązania można spotkać zarówno w literaturze, filmie i muzyce. Po wielkim wyzwaniu, jakim okazała się dla mnie lektura tego klasycznego dzieła – dziwię się, że właśnie to wiatraki nieodłącznie kojarzą się z Don Kichotem.

Autorem kultowego dla wielu pokoleń dzieła jest Miguel de Cervantes – barokowy pisarz hiszpański, zmarły w 1616 r. w Madrycie, który pochodził z zubożałej rodziny szlacheckiej. Wracając ze służby wojskowej, został wzięty do niewoli przez berberyjskich korsarzy i spędził w niej pięć lat. Po wykupieniu przez rodzinę, ożenił się z młodszą od siebie dziewczyną i postanowił żyć z literatury. Ponad czterysta lat temu stworzył...

książek: 497
Kasztan | 2010-05-15
Na półkach: Przeczytane, Najlepsze
Przeczytana: 2010 rok

Polecam koniecznie wersję "długą", w tłumaczeniu Czernych. Książka wielopłaszczyznowa. Myślałam, że biorę do ręki powieść lekką, którą przeczytam przez weekend. O śmiesznym rycerzu z urojenia i jego giermku łamadze. Ale im dalej brnęłam w tę historię, tym bardziej widoczny stawał się tragizm postaci. Rycerz Smętnego Oblicza, idealista w świecie tracącym ideały. To Don Kichot był śmieszny, czy może świat, któremu bohater nieudolnie próbował przywrócić czasy honoru i cnót?
Ta książka trafiła mi się na egzaminie z historii literatury :) Na sam koniec profesor zapytał mnie, kim wolałabym być: Don Kichotem, czy Sancho Pansą.
Naprawdę warto przeczytać tę książkę i samemu sobie to pytanie przemyśleć.

książek: 390
czytający | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2017

Wielka jest siła przygody a jej przeciwstawianie się będzie walką z wiatrakami. Na własnej skórze odczuł to mój literacki przyjaciel zwany Don Kichotem. Zapewne dobrym pomysłem byłoby oszaleć od czytania książek razem z nim oraz dać się ponieść wielkiej i ponadczasowej wyprawie. Eskapada w tak zacnym towarzystwie, to przede wszystkim duchowa uczta dla oczu, zmęczonych widokiem całkiem zwyczajnych wypadków, mających miejsce w moim świecie. Tymczasem tam, gdzie się wybieram, ułuda ściga się z pasją a obłęd ugania się z chimerami za urojeniami wyglądającymi jak najzwyklejsza prawda. Wobec tego nie ma sensu kruszyć kopii o tak błahe sprawy, jakimi zajmuje się mój opętany kamrat i wypada poddać się próbie jaką zgotował mi Miguel de Cervantes y Saavedra. Pisarz ten zapewnia, że jego powieść to plan doskonały dla przepełniających moją głowę zwyczajności i codzienności. To próba zamiany konwenansów panujących w XXI wieku, w jeszcze większe ceremoniały obowiązujące w renesansowej Hiszpanii....

książek: 318
Gapcio | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Niełatwo jest oceniać taki kamień milowy w historii światowej literatury.
Konstrukcja jest miejscami dość siermiężna, tekstowi często brakuje finezji. A jednak uderzający jest rozmach dzieła, zakres podjętej tematyki, wreszcie wyobraźnia autora. Wspaniale oddaje też Cervantes dualizm natury ludzkiej, skazanej na nieprzerwane starcia dwóch przeciwstawnych pierwiastków, a ogrom dzieła pozwala mu na ukazywanie kolejnych tychże pierwiastków wariacji.
Jakość tłumaczenia Czernych pozwolił mi docenić przypadek - w moim egzemplarzu drugiego tomu brakowało trzydziestu stron, które zmuszony byłem doczytać w serwisie Wolne Lektury w przekładzie Walentego Zakrzewskiego. Tłumacz ten pozwolił sobie na dość dowolne potraktowanie tekstu, usuwając między innymi odautorskie komentarze Cervantesa, stanowiące przecież integralną część powieści i wznoszące ją na kolejny poziom.
Opisywanie kolejnych przygód słynnego błędnego rycerza mija się z celem, bo dopiero spojrzenie na powieść z perspektywy...

książek: 2029
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2015

O klasyce najtrudniej coś ciekawego napisać. Zacznę od podrozdziału "interpretacje" w Wikipedii:

"W okresie Oświecenia Don Kichota postrzegano przede wszystkim jako ofiarę literatury, podkreślano jego egzaltację i fanatyzm. Widziano głównie symbol walki wybujałej fantazji z racjonalnym rozumem. Interpretacja postaci zmieniła się wraz z nastaniem Romantyzmu – dostrzegano wtedy przede wszystkim szlachetną stronę jego natury, uznając go za obrońcę ideału, sięgającego do absolutu na przekór rzeczywistości. Akcentowano jego heroizm i nieustępliwość w walce ze złem. Zarówno Iwan Turgieniew, jak i Heinrich Heine rozpatrywali tę postać w kategorii tragizmu. Dla Hegla natomiast Don Kichot uosabiał rozdźwięk pomiędzy szlachetnością intencji a niestosownością ich realizacji oraz pomiędzy subiektywnym poczuciem znaczenia a społeczną bezużytecznością, wynikającą z oderwania od swoich czasów i anachronizmu. Byron w Don Juanie stwierdził natomiast, że jeśli wyśmiewa...

książek: 6777
Witold Lisek | 2014-01-14
Na półkach: Przeczytane, Tomek. Łukasz
Przeczytana: 2002 rok

http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/don-kichot-z-la-manchy/audiobook/

książek: 2147
Edyta Zawiła | 2016-10-11
Przeczytana: 11 października 2016

"...I nigdy, prze­nigdy, nie prze­sta­waj marzyć. Ale bacz uważ­nie, czego sobie życzysz…"

Teatr Polski w Bielsku-Białej wystawia nowy spektakl musical.
"CZŁOWIEK Z LA MANCZY", musical napisany w 1964 roku w oparciu o tekst Cervantesa, przez Dale'a Wassermana.
Scenografia bardzo oszczędna, liny, drabiny, skrzynki ustawione na scenie, kostiumy rodem z "Mad Maxa".
Świetna muzyka, piosenki i ruch sceniczny, bardzo dynamiczny, szczepowo - plemienny, duży nacisk na tupot.
Postać Don Kichota jest osadzona gdzieś w czasie i przestrzeni, i nigdzie.
Błędny rycerz, "Rycerz Smętnego Oblicza" zabiera nas w swój fantastyczny, iluzoryczny świat, w którym można stać się dzielnym, odważnym, wielkim człowiekiem, mieć damę swego serca - Dulcyneę i wiernego giermka Sancho Pansa...
Aktualność i uniwersalność Don Kichotów współczesnych ogarniętych "strachem" , bezsilnością, konfliktami, przemocą, terroryzmem, fanatyzm Inkwizycji, który wisi nad nami jak miecz Damoklesa...od 500 lat mamy swoja...

książek: 1083
aklime | 2012-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2012

Nie było lekko przeczytać tę powieść. Dwa grube tomiszcza, pisane archaicznym już językiem, wypowiedzi bohaterów ciągnące się niekiedy po kilka stron. Podkreślam jednak, że warto było. Dopiero w połowie pierwszego tomu historia mocno mnie wciągnęła i niekiedy nie mogłam zasnąć niedoczytawszy jakiegoś wątku. Do gustu przypadły mi zwłaszcza perypetie przygodnych towarzyszy podróży Don Kichota i jego wiernego giermka, Sancho Pansy. Sami główni bohaterowie są po prostu genialni! Śmieszni, smutni, tragiczni i bohaterscy. Coś niesamowitego. Najlepszą nagrodą dla tej książki jest fakt, że od tylu lat fascynuje i przyciąga kolejne pokolenia czytelników. Polecam!

książek: 564
Grot | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane

Właściwie to moje drugie starcie z „Don Kichotem” , lecz tego pierwszego za bardzo nie liczę, bo wtedy czytałem jakąś badziewną, okrojoną wersje lekturową, gdzie dosłownie pewne rozdziały były całkowicie usunięte.

Powieść Cervantesa to średniowieczna opowieść o dziejach pewnego zakręconego mężczyzny dobiegającego pięćdziesiątki, który pod wpływem lektur romansów rycerskich sam postanawia stać się błędnym rycerzem i wyrusza w świat wraz ze swym giermkiem w poszukiwaniu zdobycia chwały z imieniem swej ukochanej na ustach, która paradoksalnie nawet nie wie że bohater darzy ją uczuciem...

Tytułowy „Rycerz smętnego oblicza” to dobroduszna, choć naiwna postać uosabiająca szczytne, szlachetne ideały, ale całkowicie oderwane od rzeczywistości, która siłą rzeczy staje się postacią groteskową oraz humorystyczną. Szaleńczy optymizm błędnego rycerza świetnie odzwierciedlają jego własne słowa, iż rany odebrane w walce dodają sławy, a chyba najsłynniejszym fragmentem okazującym głupotę oraz...

zobacz kolejne z 4727 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowe przekłady znanych książek

30 września na całym świecie obchodzony jest Dzień Tłumacza. Z tej okazji mamy dla Was dwie wiadomości – obie dobre. Po pierwsze, wprowadziliśmy nową funkcjonalność, dzięki której każdy tłumacz otrzymał indywidualną podstronę i możliwość jej edycji. Po drugie, przypominamy sobie nowe przekłady znanych książek.


więcej
Weekend w Hiszpanii

Plaże na wschodnim wybrzeżu, tętniące upałem miasta w sercu interioru, nieokiełznana Andaluzja; Madryt, Barcelona, Kadyks czy Granada? Dokądkolwiek poniesie Was w Hiszpanii, podpowiadamy, jakie książki najlepiej dostroją się do jej klimatu i atmosfery. Buen viaje!  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd