Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Elita

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Selekcja (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,47 (6925 ocen i 692 opinie) Zobacz oceny
10
1 070
9
885
8
1 537
7
1 614
6
1 041
5
403
4
186
3
118
2
45
1
26
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Elite
data wydania
ISBN
9788376862453
liczba stron
328
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Drugi tom "Rywalek". Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością jeszcze zanim trafiła do pałacu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Gra o serce księcia – faza druga

Piękne suknie, wspaniałe przyjęcia, życie w pałacu, traktowanie godne księżniczki, wyśniony książę… Chyba każda mała dziewczynka kiedyś o tym marzyła. Ba! O wyśnionym królewiczu pewnie jeszcze niejedna z Was marzy do dziś. America Ami Singer ma szansę, aby zdobyć to wszystko. Jest bowiem jedną z sześciu dziewcząt, którym udało się przejść do drugiego etapu Selekcji, aby dalej walczyć o uczucia księcia.

Dziewczyna w końcu dopuściła do siebie myśl, że jej uczucia wobec Maxona zmieniają się w coś głębszego i trwalszego. Coraz więcej zaczyna ich łączyć, ale jednocześnie dzieli ich jedna  spora przeszkoda. Ami nadal czuje coś do swojej pierwszej miłości – Aspena, o którym nie może i nie chce zapomnieć. Czy dziewczyna podejmie w końcu decyzję?

„Elita” to już drugi tom serii autorstwa Kiery Cass, która początkowo miała być trylogią noszącą tytuł „Selekcja”. To właśnie dzięki tym powieściom pisarka zyskała rzeszę fanek na całym świecie. Ja sama również dałam się zauroczyć „Rywalkom” i z niecierpliwością wyczekiwałam momentu, kiedy w moich rękach znajdzie się ich kontynuacja.

Wystarczyło wziąć powieść do ręki, aby przepaść z kretesem. Wszystko za sprawą cudownej okładki, bo która kobieta nie marzy o tak pięknej sukni i o możliwości włożenia jej, chociaż na jeden dzień? No i oczywiście jest jeszcze Maxon, którego uwielbiam od samego początku.

Niestety mój pierwszy zachwyt i nadzieja, że będzie tak samo jak w przypadku „Rywalek”, gdzie nawet niedociągnięcia nie pozwalały się oderwać...

Piękne suknie, wspaniałe przyjęcia, życie w pałacu, traktowanie godne księżniczki, wyśniony książę… Chyba każda mała dziewczynka kiedyś o tym marzyła. Ba! O wyśnionym królewiczu pewnie jeszcze niejedna z Was marzy do dziś. America Ami Singer ma szansę, aby zdobyć to wszystko. Jest bowiem jedną z sześciu dziewcząt, którym udało się przejść do drugiego etapu Selekcji, aby dalej walczyć o uczucia księcia.

Dziewczyna w końcu dopuściła do siebie myśl, że jej uczucia wobec Maxona zmieniają się w coś głębszego i trwalszego. Coraz więcej zaczyna ich łączyć, ale jednocześnie dzieli ich jedna  spora przeszkoda. Ami nadal czuje coś do swojej pierwszej miłości – Aspena, o którym nie może i nie chce zapomnieć. Czy dziewczyna podejmie w końcu decyzję?

„Elita” to już drugi tom serii autorstwa Kiery Cass, która początkowo miała być trylogią noszącą tytuł „Selekcja”. To właśnie dzięki tym powieściom pisarka zyskała rzeszę fanek na całym świecie. Ja sama również dałam się zauroczyć „Rywalkom” i z niecierpliwością wyczekiwałam momentu, kiedy w moich rękach znajdzie się ich kontynuacja.

Wystarczyło wziąć powieść do ręki, aby przepaść z kretesem. Wszystko za sprawą cudownej okładki, bo która kobieta nie marzy o tak pięknej sukni i o możliwości włożenia jej, chociaż na jeden dzień? No i oczywiście jest jeszcze Maxon, którego uwielbiam od samego początku.

Niestety mój pierwszy zachwyt i nadzieja, że będzie tak samo jak w przypadku „Rywalek”, gdzie nawet niedociągnięcia nie pozwalały się oderwać od czytania, szybko legły w gruzach. Wszystko za sprawą… a jakżeby inaczej, samej protagonistki. O ile w poprzednim tomie nawet ją polubiłam, o tyle w tym miałam ochotę ją, kolokwialnie mówiąc, zatłuc - obojętnie czym (nadawałaby się nawet patelnia). Jej zachowanie było tak naiwne i głupie, że aż głowa zaczynała boleć. Jednak to ciągłe niezdecydowanie, niczym u kilkuletniego dziecka, drażniło mnie najbardziej. Trzeba dodać do tego jeszcze Aspena, którego nie lubię teraz jeszcze bardziej niż na początku. Często odnosiłam wrażenie, że jest dwulicowy i wyrachowany.  

Jak łatwo się domyślić, znaczna część fabuły poświęcona została sercowym rozterkom Ami i jej ciągłym wahaniom nastroju. Co prawda autorka wplotła w to wszystko kilka interesujących faktów dotyczących historii Illei. Niestety nie było ich wystarczająco dużo ani nie rozjaśniały zbytnio tego mglistego wyobrażenia, jakie pozostało po lekturze tomu pierwszego, dlatego nie dałam się porwać dalszej części opowieści. O ile „Rywalki” przeczytałam w tempie ekspresowym, o tyle lektura tego tomu szła mi jak po grudzie. Wszystko z wyżej wymienionych powodów.

Mówię to z ciężkim sercem, ale w przypadku „Selekcji” Kiery Cass jak najbardziej sprawdza się stwierdzenie, że tom drugi jest swoistym zapychaczem. Nie da się ukryć, iż „Elita” jest o wiele słabsza od swojej poprzedniczki i w znacznej części utraciła ten urok, który tak mnie oczarował w „Rywalkach”. Na szczęście nie wszystko zostało zaprzepaszczone, widać to po samym zakończeniu - ponownie rozbudzającym zainteresowanie tym, co wydarzy się dalej.

Natalia Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11985)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3491
młoda_pisarka | 2014-03-22
Przeczytana: 18 marca 2014

RYWALIZACJA WCIĄŻ TRWA...O KORONĘ I SERCE KSIĘCIA...

Uwielbiam Maxona w dalszym ciągu, byłby wspaniałym Królem, całkiem różni się od swojego ojca, ale America... przecież Aspen złamał jej serce na jakieś 30 000 000 kawałków. Czemu ona dalej o nim myśli???

Ponad to... Tak, jak rozterki sercowe Americi obniżają wartość dzieła, o tyle to, jaki Maxon jest wyrozumiały i pełen dobroci, niepohamowanego pragnienia by wszystkich uszczęśliwić, albo to jak różny pozostaje od swojego ojca, sprawia, że książka ta ma w sobie coś więcej. Mimo to, jak już wspomniałam America i jej rozważania nad wyborem chłopaka mocno obniżają wartość książki i jest ich po prostu zbyt dużo.

Mimo wszystko muszę przyznać, że zakończenie książki, ostatnie pięć rozdziałów, trzyma w napięciu. Z początku byłam pewna, że ta część okaże się o wiele słabsza od pierwszej, jednak szybko owo wrażenie zniknęło. Druga część jest zdecydowanie bardziej bogata w akcję, więcej dynamizmu, więcej chwytających za serce i gardło...

książek: 329
Canis | 2015-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Gdy skończyłam "Rywalki" i zabrałam się za "Elitę", czar jakby prysł. Nie wiem, czy autorka straciła wenę, czy tak miał wyglądać ten tom. Jak z pierwszej części pamiętam sporo ładnych i ciekawych fragmentów, tak jedyne co zapamiętałam z drugiego tomu to Ami - co pięć stron kochającą Maxona, co pięć stron kochającą Aspena. Rozumiem, mała dziewczyna dylemat, ale proszę, nie liczyłam ile razy zmieniała zdanie przez ten tom, ale założę się, że z 50.
Drugą sprawą jest to, co się stało z Marlee. Bardzo pozytywna bohaterka została usunięta z Eliminacji, ponieważ zakochała się w jakimś gwardziście. Okej, spoko, ale co wtedy zrobiła Ami? Rzuciła się na gwardzistów zadających jej wtedy bicze z krzykiem, że to niby coś pomoże, a potem została przez wszystkich pochwalona za odwagę (hej, ona przecież w gruncie rzeczy nic nie zrobiła?). Cały czas powtarzała sobie, żeby nie stało się to jej (true friend), a już po wydaleniu Marlee poszła się całować z Aspenem, co tam, to wcale nie było...

książek: 2410
Natalia-Lena | 2014-04-21
Przeczytana: 20 kwietnia 2014

Są książki, czy też serie, które są tak przewidywalne, że porzucamy je w połowie lektury. Są też równie przewidywalne powieści, których jednak nie porzucamy, a doczytujemy do samego końca i nawet sięgamy po następny tom, jeśli takowy istnieje. Cóż to za magia tkwi w tej przewidywalności, że raz nas odstręcza, a raz przyciąga?

Cukierkowo-baśniowe Rywalki wypadły dość przeciętnie w moich oczach, choć przyznać muszę, że dzięki swojej prostocie spisały się świetnie jako lekki, popołudniowy umilacz. Nie byłam pewna, czy warto w ogóle sięgać po Elitę, bo mając w pamięci potworne niezdecydowanie głównej bohaterki oraz niedopracowanie świata przedstawionego, wydawało mi się, że stracę tylko czas na ,,powtórkę z rozrywki”. Ale że te powieści mają w sobie przewidywalność przyciągającą, w końcu ponownie wylądowałam w pałacu księcia Maxona.

Sporo się tu pozmieniało. W Selekcji pozostało tylko sześć kandydatek, które otrzymały miano tytułowej Elity. Potencjalne księżniczki są poddawane coraz...

książek: 3327
Beata | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 marca 2017

Drugi to tom jest jeszcze lepszy od pierwszego. Moje emocje rozgorzały do temperatury pieca martenowskiego. O ile w I tomie bardzo polubiłam Maxona i kibicowałam mu, to teraz nienawidzę Go i uważam, że America powinna porzucić tę miłość. Według mnie, Maxon jej nie kocha.

Twierdzi, że kocha Ami, ale umawia się z innymi. Jak Ona ma go poznać i mu zaufać. Jest jej całkowicie obcy (przede wszystkim klasowo).
Aspena zna i mu ufa, jest jej oparciem. Maxon mówi, że kocha, nawet czasami obdarza zaufaniem (pamiętnik), ale jednocześnie ukrywa przed nią ważne rzeczy. Jak ma wzbudzić zaufanie Ami? Obściskując się z innymi. Przecież łączy go uczucie z Kriss. Ami o tym wie i on sam to sugeruje. Obściskuje się z Kriss na oczach Ami! Obściskuje się i gorąco całuje z Celeste! Ami omija i traktuje chłodnawo, dla drugich ma uściski i uśmiechy. Jej stawia ultimatum i pozostawia decyzję, ale sam nie jest Jej wierny i nie zachowuje się wobec niej lojalnie.
To ma spowodować, że Ami go polubi? Ma...

książek: 882

Tak jak mówi sam tytuł, teraz jest to tylko „Elita”. Każda z pań coś znaczy, rywalizacja jest coraz bardziej widoczna, każde potknięcie jest piętnowane na oczach całego świata, a rebelianci ujawniają nam się od trochę innej strony.

Książka jest słabsza od swojej poprzedniczki, niemniej jednak udana i bardzo wciągająca. Jak zawsze Ami wpadnie w nie jedne kłopoty, więc raz będziemy śmiać się do rozpuku, innym za to trzymać kciuki, aby wyszła z tego cało.

Głównym tematem lektury jest to, czy America kocha swojego księcia, czy nie. I pomimo zapewnień, że obdarowują się głębokimi uczuciami, coś jest nie tak. Ami na każdym kroku widzi go z inną, jak ją całuje, szepcze coś do ucha… i traci wiarę w siebie i swą pozycję. Dodatkowo dochodzi jeszcze jedna kandydatka, która zostaje mocną przeciwniczką, walczącą o serce Maxona, a dziewczynie się to nie podoba… jaki będzie finał tej historii? Czekamy do następnego tomu!

książek: 3648

Książkę kupiłam jakiś czas temu i od tamtej pory czekała na tę chwilę. Chwilę,w której bez reszty zostanę wciągnięta w świat Ami i Maxona. Jak mogłam zwlekać z przeczytaniem jej? Jest świetna. Od samego początku nie lubiłam króla, ale Maxona uwielbiam. Cieszę się, że ją przeczytałam.

książek: 1085
boziaczek | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane

Druga cześć trylogii "Selekcja" stoi na o wiele niższym poziomie niż cześć pierwsza. Głównym elementem książki, który pojawia się niemal na każdej stronie są rozterki sercowe Lady Americi dotyczącej jej miłości do księcia oraz przyjaciela z dzieciństwa, a właściwie dokonania wyboru między nimi...
"Rywalki" nawet mi się podobały, ale "Elita" to już zupełnie inna historia. Może dlatego, że zachowania głównej bohaterki nie były dla mnie końca zrozumiałe, może ze względu na jej wiek. Chciała być traktowana jak osoba godna szacunku, a zachowywała się jak mała rozkapryszona dziewczynka.
"Elita" jest nudna, nie było niczego czym autorka mogła by mnie zaskoczyć i wywołać choćby uśmiech na mojej twarzy. Zdecydowanie jest to książka tylko dla nastoletniego odbiorcy.

książek: 2463

Dalsze losy naszego 'trójkąta' - książe Maxon, America i Aspen.
Pierwsza część nie była dla mnie objawieniem, a druga okazała się słabsza.
W tej części z grona 35 dziewczyn zostaje już tylko sześć, czyli tak zwana Elita.
America zmaga się z ciągłymi zmianami swoich decyzji, które są następstwem różnych zdarzeń. Decyzje bohaterki i kierunek jej uczuć zmienia się jak chorągiewka na mocnym wietrze - szukając wytłumaczenia przypomniałam sobie, że dziewczyna ma dopiero siedemnaście lat. Co i tak nie zmienia faktu, że niestałość jej myśli i uczuć jest zadziwiająco irytująca.
Maxon nam się trochę rozruszał, a Aspen...niby jest ale dla mnie tak jakby go prawie nie było. Aspen całkowicie mi jakoś zaginął w tej części.
Znów w książce można by się było przyczepić do błędów logicznych.
Fabuła była dla mnie mdła, mało się działo, bohaterowie błądzili w chmurze niedomówień i wszystko się sypało. Zdecydowanie mnie to nie przekonało.
Sięgnę po ostatnią część serii tylko dlatego, że chcę znać...

książek: 1203
annaroza | 2017-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2017

Ta część "Selekcji" podobała mi się mniej niż pierwsza. America irytuje mnie coraz bardziej. Mogłaby się w końcu zdecydować... Właściwie to nie jest zła książka, tylko ja po prostu niezbyt lubię takie romansowe historie. Cykl zainteresował mnie ze względu na dystopijny ustrój Illei. A w tym tomie akcentów politycznych było raczej mało.

książek: 1468
kaktusowaona71 | 2017-02-26
Przeczytana: 25 lutego 2017

Tom drugi serii „Selekcja” okazał się być jeszcze lepszy niż część pierwsza. Z toczącą się lawinowo akcją, z piętrzącymi się nieustannie nieprzewidywalnymi trudnościami, które, jeśli nie pojawiały się same z siebie, to były wywoływane przez naszą porywczą i nieprzewidywalną Americę .. i w końcu z niekończącą się emocjonalną huśtawką głównej bohaterki. Można by zarzucić autorce zbytnie przerysowanie tej postaci, ale ja bym chciała wiedzieć, ile z czytelniczek, znajdując się w podobnych jak ona okolicznościach, zachowałaby niezłomną pewność siebie i wiarę we własną wartość.
Książka pochłonęła mnie całkowicie i zeżarłam ją ( bo nie da się tego określić czytaniem ) w jeden dzień, obgryzając ze stresu paznokcie.
I znowu.. charakter historii utrzymany w tym samym tonie, co ”Wybrana” . Niby baśń, ale wcale nie do końca, bo tematy ponownie, wielokrotnie, z baśnią miały mało wspólnego. Niby lektura lekka, ale wiele elementów po drodze potrafi zmusić do refleksji. To nie jest kałużowo...

zobacz kolejne z 11975 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd