Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedwabnik

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Cormoran Strike (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,03 (3247 ocen i 439 opinii) Zobacz oceny
10
124
9
231
8
780
7
1 111
6
668
5
209
4
71
3
40
2
9
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Silkworm
data wydania
ISBN
9788327152121
liczba stron
480
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Pisarz Owen Quine zaginął. Jego żona zleca sprawę prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi. Kobieta sądzi, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia Quine’a może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym...

Pisarz Owen Quine zaginął. Jego żona zleca sprawę prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi. Kobieta sądzi, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia Quine’a może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym portretem niemal wszystkich jego znajomych. Gdyby książka została opublikowana, zrujnowałaby niejedno życie, więc wielu osobom mogło zależeć na uciszeniu autora. A kiedy ten zostaje odnaleziony – brutalnie zamordowany w dziwacznych okolicznościach – rozpoczyna się wyścig z czasem, by zrozumieć motyw bezwzględnego zabójcy, zabójcy, jakiego Strike do tej pory nie spotkał…

 

źródło opisu: http://publicat.pl

źródło okładki: http://publicat.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 860

Cormoran Strike's back

Osiem miesięcy temu Cormoran Strike wraz ze swoją asystentką Robin rozwiązał sprawę domniemanego samobójstwa popularnej modelki Luli Landry. Rozgłos, jaki przypadł mu w udziale, z jednej strony nie spodobał się stroniącemu od ludzi i popularności detektywowi, jednak z drugiej - zapewnił mu stały przypływ zleceń, dzięki którym mógł chociaż trochę odbić się od finansowego dna. Tym razem nic nie zapowiada pasjonującego śledztwa czy kryminalnej zagadki; ot, zmartwiona żona mało znanego pisarza prosi weterana wojennego o pomoc w odnalezieniu męża, który niejednokrotnie już znikał na kilka lub kilkanaście dni. Okazuje się jednak, że tak zwana „kryjówka pisarzy”, w której rzekomo miał przebywać zaginiony Owen Quine, to ślepa uliczka. Tropem okazuje się natomiast najnowsze, dopiero co ukończone dzieło Quine’a, w którym pisarz obraził chyba niemal cały londyński światek wydawniczy, a także ludzi, którzy uważali się za jego bliskich.

Opis wydawcy dość szybko informuje nas, że Cormoranowi nie uda się znaleźć żywego pisarza. Zlecenie polegające na znalezieniu człowieka, zamienia się więc w wyśledzenie zabójcy, a lista podejrzanych jest niezwykle długa. Okazuje się bowiem, że Quine swoim pisarstwem i aroganckim zachowaniem przysporzył sobie wielu wrogów i niełatwo stwierdzić, kto dokonał na nim brutalnego mordu. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy w ręce detektywa trafia ów przeklęty rękopis powieści ofiary. Treść tej książki jest niepokojąca, obrzydliwa i perwersyjna, a...

Osiem miesięcy temu Cormoran Strike wraz ze swoją asystentką Robin rozwiązał sprawę domniemanego samobójstwa popularnej modelki Luli Landry. Rozgłos, jaki przypadł mu w udziale, z jednej strony nie spodobał się stroniącemu od ludzi i popularności detektywowi, jednak z drugiej - zapewnił mu stały przypływ zleceń, dzięki którym mógł chociaż trochę odbić się od finansowego dna. Tym razem nic nie zapowiada pasjonującego śledztwa czy kryminalnej zagadki; ot, zmartwiona żona mało znanego pisarza prosi weterana wojennego o pomoc w odnalezieniu męża, który niejednokrotnie już znikał na kilka lub kilkanaście dni. Okazuje się jednak, że tak zwana „kryjówka pisarzy”, w której rzekomo miał przebywać zaginiony Owen Quine, to ślepa uliczka. Tropem okazuje się natomiast najnowsze, dopiero co ukończone dzieło Quine’a, w którym pisarz obraził chyba niemal cały londyński światek wydawniczy, a także ludzi, którzy uważali się za jego bliskich.

Opis wydawcy dość szybko informuje nas, że Cormoranowi nie uda się znaleźć żywego pisarza. Zlecenie polegające na znalezieniu człowieka, zamienia się więc w wyśledzenie zabójcy, a lista podejrzanych jest niezwykle długa. Okazuje się bowiem, że Quine swoim pisarstwem i aroganckim zachowaniem przysporzył sobie wielu wrogów i niełatwo stwierdzić, kto dokonał na nim brutalnego mordu. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy w ręce detektywa trafia ów przeklęty rękopis powieści ofiary. Treść tej książki jest niepokojąca, obrzydliwa i perwersyjna, a atmosfera panująca wokół śledztwa staje się w pewien sposób równie oślizgła i śmierdząca.

Podobnie jak w pierwszej części cyklu o Cormoranie Strike’u, fabuła nie skupia się na samym śledztwie. Czytelnik będzie zatem także świadkiem napięć wytwarzających się między śliczną Robin a detektywem, a także narastających problemów w związku asystentki Cormorana. Matthew – ukochany panny Ellacott - jest nastawiony coraz bardziej sceptycznie zarówno do pracy Robin, jak i do samej osoby jej szefa. Również Strike nie ustrzeże się od osobistych problemów, których dostarczy mu jego była narzeczona, Charlotte. Powrócą znani nam z „Wołania kukułki” bohaterowie, jak i pojawią się zupełnie nowi: dziwaczna, ale wzbudzająca pewną dozę sympatii klientka Cormorana - Leonora Quine, jej córka Orlando z wiecznie zwisająca małpką u boku czy Nina Lascelles, dzięki której Robert Galbraith znów pokazuje, że jego bohater nie jest idealny, ani nieskazitelny pod względem moralnym.

Galbraith kolejny raz utkał zgrabny kryminał, który broni się zarówno postaciami, fabułą, zagadką, jak i klimatem powieści. Choć po sukcesie „Wołania kukułki” stwierdzenie „broni się” nie jest chyba do końca trafne. Męskie alter ego Rowling podczas pracy nad „Jedwabnikiem” musiało jedynie utrzymać poziom - i to mu się zdecydowanie udało. Wszystko za co polubiliśmy Cormorana Strike’a z poprzedniej powieści, występuje także tutaj. Co więcej jest on – jeśli to możliwe – jeszcze bardziej ludzki. Jego męska duma nie pozwala rozstać mu się z niewygodną protezą, a także na bycie nieco milszym dla Robin. Choć między tą dwójką powoli, powoli zachodzą malutkie zmiany. Mam nadzieję, że autor w następnych częściach nie pójdzie w stronę wyswatania tej dwójki – byłoby to zbyt szablonowe, a tego póki co, Galbraith się umiejętnie wystrzega.

W „Jedwabniku” dzieje się zdecydowanie więcej niż w „Wołaniu kukułki”, choć w obu powieściach strony przewracają się równie szybko. Mam wrażenie, że autor dużo częściej dał się poznać czytelnikowi jako człowiek o porządnym poczuciu humoru. Detektyw natomiast ujawnia swoje ogromne zamiłowanie do futbolu i Arsenalu Londyn. Robert Galbraith nadal bardzo sprawnie kluczy między relacjami damsko-męskimi, ale nie tylko; jest niezłym psychologiem i obserwatorem. Być może niektóre wątki były do przewidzenia, jednak cóż z tego? Zabawa podczas lektury była przednia, akcja wciągająca, a bohaterowie coraz bliżsi.

Przykro mi, że nie mogę wyjawić Wam dokładnego znaczenia tytułu, ale – bez względu na to, czy zdradza to już początek książki, czy dopiero jej koniec – chciałabym, żebyście odkryli to sami. Podobnie jak wiele cech Robin i Cormorana, których nie mieliście okazji poznać w poprzedniej powieści; podobnie jak cięte riposty i docinki, które naprawdę mogą rozbawić; podobnie jak wszystkie te ciemne, zaśnieżone uliczki i zakamarki umysłu, które będziecie przemierzali podczas lektury razem z głównym bohaterem; podobnie jak (analogicznie do „Wołania kukułki”, w którym przenikaliśmy świat celebrytów) niuanse i bezwstydne niekiedy prawa, jakimi rządzi się świat literatów i tak zwanych inteligentów.

Bałam się, że świeża i oryginalna postać Cormorana Strike’a może w „Jedwabniku” nieco przygasnąć; stracić swój blask i swoją brutalną prawdziwość. Okazuje się jednak, że wybór takiego, a nie innego człowieka na detektywa i głównego bohatera całego cyklu powieści, był jak najbardziej trafny. Doświadczonego przez życie detektywa da się polubić, ale bywają też momenty, kiedy denerwuje, zaskakuje i niekiedy sprawia, że mamy ochotę teatralnie przewracać oczami w reakcji na pewne działania Strike’a. I bardzo dobrze – właśnie tak działają na nas prawdziwi ludzie. Również styl autora nie uległ zmianie – „Jedwabnika”, podobnie jak „Wołanie kukułki”, czyta się wyśmienicie. Język dialogów jest żywy i naturalny jak jego użytkownicy, a narrator – choć wszechwiedzący (ale nie rozwiązał zagadki!) – jest nieszkodliwy i pozostaje w odpowiednim dla niego cieniu, z którego opowiada nam całą historię. Podstawową różnicą techniczną jest to, że w „Jedwabniku” każdy rozdział rozpoczyna się adekwatnym do treści cytatem z dzieł takich jak, m.in. „Biała diablica” czy „Każdy w swoim humorze”. Nie ma jednak sensu dłużej Was czarować, więc podsumuję krótko - czekam na kolejną część i kolejną sprawę!

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6713)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1959
Gosia | 2016-04-10
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

"Wołanie kukułki" było nowym wcieleniem pisarskim Joan Rowling i to całkiem udanym.
Postać poobijanego życiowo detektywa i jego ambitnej asystentki zapowiadała ciekawy cykl. Niestety kontynuacja okazała się kiepska.
Brak wciągającej akcji, fabuła rozwleczona, więcej obyczajówki niż kryminału.
I te ciągłe podkreślanie ułomności detektywa oraz jego finansowych kłopotów pomimo ogromnego sukcesu, jakim zakończyła się poprzednia powieść.
Nie mam zbyt wiele do powiedzenia ponad to, że forma przerosła tutaj treść i jest to po prostu słaby kryminał.

książek: 1428
deana | 2015-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Trzeba przyznać, że pomysł J.K.Rowling aby powołać do życia Roberta Galbraitha był strzałem w dziesiątkę. Za jednym zamachem otworzyła dla siebie nową furtkę powieściopisarską oraz częściowo odcięła się od popularności jaką przyniosła jej seria o Harrym Potterze. Pokazała, że drzemią w niej o wiele większe możliwości i że jej talent oraz pomysłowość nie został wyczerpany na serię o małym czarodzieju.

W Cormoranie Strike nie ma nic co upodabniałoby go do wcześniejszych bohaterów Rowling. Jest ciężko doświadczonym przez życie, trzydziestosześcioletnim weteranem wojennym, trochę antypatycznym, aspołecznym ale obdarzonym ogromną przenikliwością. Razem z asystentką Robin próbuje prowadzić agencję detektywistyczną. Ich najnowsze zlecenie to odnalezienie pisarza. Dosyć szybko okazuje się, że został on zamordowany a zlecenie zmienia się w poszukiwanie mordercy. Podejrzanych jest oczywiście kilku, a nowe tropy, podejrzenia, wątki, czy domniemane motywy tylko się mnożą.

Jestem całkiem...

książek: 1169
awiola | 2015-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

"Jeśli chcesz przyjaźni na całe życie i bezinteresownego koleżeństwa, zaciągnij się do wojska i naucz zabijać. Jeśli chcesz życia wypełnionego chwilowymi sojuszami z kolegami po fachu, którzy będą się upajali każdą twoją porażką, pisz powieści".


"Wołanie kukułki", czyli pierwsza część cyklu o detektywie Cormoranie, rozbudziła u mnie większy apetyt na prozę J. K. Rowling w zupełnie innym wydaniu, niż ta ukazana w sadze o czarodzieju z Hogwartu. I w zasadzie autorka nie zaskoczyła mnie niczym nowym, bowiem znowu udowodniła, że potrafi dogłębnie przeanalizować konkretne środowisko, wydobywając na wierzch wszelkie jego przywary, a także umie zwyczajnie stworzyć ciekawą zagadkę kryminalną.

Joanne Murray, czyli J. K. Rowling to angielska pisarka, znana na całym świecie jako autorka bestsellerowego cyklu o Harrym Potterze, który przyniósł jej wielką popularność i niemałe profity finansowe. Autorka jest z wykształcenia filologiem klasycznym, wychowuje dwie córki i syna. Użycie...

książek: 840

100/100
Kolejne śledztwo, pełne tajemnic i zawiłych torów akcji. Ale jak wszyscy dobrze wiedzą - Cormoran Strike sprosta temu zadaniu!


Wkurzona Leonora Quine wpada do biura Strike i wynajmuje go w celu znalezienia męża. Jako że jest pisarzem i nie raz już znikał na kilka dni, kobieta nie jest zaniepokojona, policji też nie wzywa, gdyż przy ostatniej takiej scenie był to tylko niepotrzebny kłopot, ale że brakuje jej pieniędzy… musi go znaleźć!
Okazuje się, Owen Quine napisał nową, odrażającą książkę, a następnie zniknął.
Przed tym wszystkim pokłócił się ze swoją agentką w restauracji, a następnie wybiegł. Powodem kłótni było to, że książka nie nadaje się do wydania. Za okrutna, obrzydliwa.

„[…] jedwabnik jest metaforą pisarza, który musi przejść męki, żeby stworzyć dobre dzieło.”

Wysłał maszynopis do swojej kochanki, wrogów i wydawcy. I tym samym zyskał wielki rozgłos, tabuny prawników na karku, a dlaczego? Bo właśnie te wszystkie osoby obrzucił błotem od góry do dołu.

„- W...

książek: 1380
PABLOPAN | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2015

J.K. Rowling nie musi nikomu udowadniać, że jest doskonałą pisarką. Odważnie porzuciła wykreowany przez siebie świat magii, by oddać się czemuś bardziej przyziemnemu - zbrodni, krwi i flakom. Niestety, kryminał nie okazał się łaskawym gatunkiem - Autorka nie potrafi stworzyć fabuły od której ciężko się oderwać, ani opisać zbrodni tak, aby czytelnikowi włos zjeżył się na głowie. Historia snuła się strona po stronie, niczym wełniany szalik dziergany na drutach przez babcię. Niby wszystko miało jakiś cel i sens, ale ze świecą szukać w tym emocji i polotu. W zasadzie gdyby nie wyrafinowanie morderstwo, to "Jedwabnika" należałoby uznać za powieść obyczajową. Rowling świetnie opisuje miejsca, ludzi i panujące między nimi relacje, a na kryminał to zdecydowanie za mało. Denerwowało bezustanne przypominanie o kalectwie bohatera (boląca noga) oraz jego "dziadowanie" (ciągły brak gotówki mimo ogromnej sławy i niechęć do przyjmowania intratnych zleceń). Irytowała mnie też bezsensowna mnogość...

książek: 464
ChicaDeAyer | 2014-10-10
Przeczytana: 10 października 2014

Stęskniłam się za Rowling. Dlatego z wielkim zadowoleniem przyjęłam do wiadomości fakt, że zakończyła rozbrat z piórem i postanowiła zapoczątkować nową serię książek - tym razem w całkiem innym gatunku. Pierwsza część przygód charyzmatycznego Cormorana Strike'a i jego asystentki była całkiem obiecująca - może nie świetna, ale poprawna. Kontynuacji postawiłam większe wymagania, wszak byłam przekonana że autor(ka) dołączy do kręgu twórców powieści kryminalnych, którzy rozkręcają się w miarę czasu, wywindowując poziom. Tym większy był mój zawód.

I tym razem, tak jak w 'Wołaniu kukułki', akcja wlecze się dość opieszale. O ile w pierwszej części mogłam to tłumaczyć stopniowym wprowadzaniem czytelnika w świat przedstawiony i oswajaniem go z głównymi postaciami, tak tu nie ma zmiłuj. Przez 85% czasu wręcz wieje nudą, dlatego czytane tej konkretnej pozycji zajęło mi niemalże tydzień(!). Wcale nie wciągnęłam się w wir zdarzeń, zgłębianie materii przez detektywa nie dostarczyło mi żadnych...

książek: 689
ewula | 2015-01-28
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

,,Jedwabnik"lekko mnie rozczarował!Akcja(choć ciekawa)mozolnie wlecze się do przodu,całość ratuje jedynie para sympatycznych głównych bohaterów i właściwie wątek ich wzajemnych relacji interesował mnie najbardziej w tym kryminale!

książek: 1966
Strega | 2014-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2014

Długo wyczekiwana książka, po której spodziewałam się dobrej rozrywki i która przyniosła mi duże rozczarowanie.

W porównaniu z "Wołaniem kukułki" wypada zdecydowanie słabiej. Styl pisania wydawał się momentami dyletancki, a konstrukcje zdań tak nieporadne, że aż trudno uwierzyć, że książka wyszła spod pióra J. K. Rowling.

Rozumiem pomysł na fabułę, ale sposób jej przedstawienia jest chaotyczny, mało ciekawy, bez "pazura".

Byłam zainteresowana dalszymi losami detektywa i jego sekretarki dlatego koniecznie chciałam przeczytać "Jedwabnika" - i naprawdę cieszę się, że trafił w moje ręce. Szkoda tylko, że tym razem autorce zabrało ciekawszego pomysłu i tak mało tu starannego warsztatu pisarskiego.

książek: 2255
wiejskifilozof | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane

Panią od Harrego Pottera znam bardzo dobrze,czytałem jej książki o młodym czarodzieju.Nie są zapisane na LC,bo wtedy mnie nie było.
Wiele razy słyszałem o jej nowym wcieleniu,jako Robert Galbraith.
Miałem wiele razy w księgarni na widoku książki autora -autorki.I jakoś no nie miałem ochoty,chęci kupić ?
Może,za bardzo utkwił mi w pamięci młody czarodziej ?

W końcu kiedy zobaczyłem w bibliotece Jedwabnika,też się zawahałem czy warto,czy trzeba ?

I jednak przekonałem sam siebie,wypożyczyłem i oto mogę już sklecić parę zdań.

Dochodzi do zabójstwa,bardzo brutalnego zabójstwa pewnego pisarza lubiącego opisywać makabrę.Facet miał rodzinę.Córka i żona,ale jakoś trudno nazwać tę rodzinę.Bardzo szczęśliwą,pytanie kto zabił ?

Detektyw Cormoran Strike to bardzo ciekawa postać,inwalida bardzo taki spokojny i cichy.
Nie ma nic wspólnego z macho z innych książek,detektywistycznych.
I może dlatego wydaje się bardziej wiarygodny.

Książka jest naprawdę bardzo fajna,może nie ma tu strzelanek i...

książek: 2174
emindflow | 2014-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2014

"Wołanie kukułki" uznałem za dobrą i bardzo obiecującą powieść, dlatego wobec będącego jej kontynuacją "Jedwabnika" miałem duże oczekiwania.
Niestety, tym razem spotkał mnie srogi zawód.
Pani Rowling niewątpliwie potrafi świetnie pisać, ale okazuje się, że nie w każdym gatunku literackim daje radę.
"Jedwabnik" to klasyczny przykład przerostu formy nad treścią, a jako powieść kryminalna jest zwyczajnie słaby. Gdyby ze środka wyjąć połowę stron, to podejrzewam, że niejeden czytelnik nawet by się nie zorientował, a całość na pewno by na tym nie ucierpiała.
Poza początkiem i końcem w tej książce po prostu nic się nie dzieje. Dominuje jałowa gadanina i bezsensowne wędrówki Cormorana Strike po knajpach Londynu, które niewiele przybliżają do ustalenia sprawcy morderstwa. Fabuła jest tak nudna i pozbawiona emocji, że ciekawsze od przebiegu śledztwa robią się perypetie detektywa z protezą i obolałym kolanem.
Całość w jakimś stopniu ratuje para głównych bohaterów i warstwa obyczajowa...

zobacz kolejne z 6703 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
BBC ekranizuje powieści Roberta Galbraitha

Dobra wiadomość dla fanów książek Roberta Galbraitha - BBC nakręci serial na ich podstawie. Zdjęcia mają ruszyć jesienią tego roku. Producenci mają nadzieję, że pierwsze odcinki będzie można obejrzeć pod koniec 2017 roku. W rolę Cormorana Strike'a wcieli się Tom Burke.


więcej
Polecane przez Stephena Kinga

Żeby być pisarzem trzeba robić dwie rzeczy: pisać (co jest dość oczywiste) i czytać. Czytać jak najwięcej! Wielkim zwolennikiem tej zasady jest Stephen King, który na swoim koncie na twitterze co jakiś czas rekomenduje książki, które zrobiły na nim dobre wrażenie. Wybraliśmy kilka tytułów, które jego zdaniem warto przeczytać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd