Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzepot skrzydeł

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,8 (2696 ocen i 265 opinii) Zobacz oceny
10
186
9
264
8
328
7
870
6
502
5
351
4
75
3
89
2
11
1
20
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308042250
liczba stron
168
język
polski

'Trzepot skrzydeł' to opowieść o młodej kobiecie, która ma męża, pracę, własny dom. Z pozoru wszystko wygląda kolorowo, naszej bohaterce niczego nie brakuje, a jednak Hanka nie promienieje szczęściem.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4722)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7082
Agnieszka | 2012-11-27
Przeczytana: 27 listopada 2012

To jest to co lubię. Pani Kasia dostarczyła mi swoją książką mnóstwo emocji, których zawsze szukam w książkach."Trzepot skrzydeł" to historia Hanki, kobiety, która wydawało by się ma wszystko o czym marzy każda kobieta:własny dom, dobrą pracę i cudownego męża,którego wszyscy jej zazdroszczą i którego wszyscy podziwiają. Ten sielankowy obraz szczęścia jest jednak tylko pozorny, gdyż za zamkniętymi drzwiami w czterech ścianach swojego domu kobieta przeżywa horror.Jej na co dzień kulturalny, czarujący mężczyzna zmienia się w oprawce naszej bohaterki.Mąż darzy ją chorą miłością. Krzywdzi, stosuje przemoc fizyczną,a następnie przeprasza i ciągle powtarza" Tak bardzo Cię kocham, dlaczego Ty mnie do tego zmuszasz? Już nigdy Cię nie skrzywdzę, będę się Tobą opiekował." Takim postępowaniem utwierdza swoją małżonkę w przekonaniu,że to ona ponosi winę za to,że on ją krzywdzi.
Hanka staje się bezwolną, wystraszoną, w pełni podporządkowaną mężowi istotą, która paradoksalnie stara się tłumaczyć...

książek: 368
talia44 | 2014-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2014

"Trzepot skrzydeł" to napisana w formie listu powieśc o kobiecie w toksycznym związku.
Hanka jest ofiarą swojego męża,który ją bije,poniża,maltretuje fizycznie i psychivznie.To opowieść o miłości,która staje się koszmarem.Czy bita i poniżana kobieta odważy się uciec od swojego oprawcy.....
Książka jest napisana w pierwszoosobowej narracji i mamy wrazenie,że bohaterka to wszystko przeżyła naprawde i że powieść oparta jest na autentycznych faktach.Grochola płynnie lączy dialog z narracyjnymi dopowiedzeniami.
Książka porusza bardzo ważny temat i warto ją przeczytać.

książek: 274
Magdalena | 2014-05-02
Przeczytana: 02 maja 2014

Książka bardzo mądra, ale nie polecę jej osobie o słabej odporności psychicznej. Sama miałam w pewnym momencie dosyć czytania, ale przełamałam się i nie żałuję. Naprawdę mądra książka, która ukazuje cierpienie młodej kobiety, która jest poniewierana przez własnego męża, bita, kopana...

książek: 575
pablo | 2011-03-11
Przeczytana: 07 marca 2011

Raz w roku przypada taki dzień (w marcu), kiedy faceci otwarcie przyznają, że świat należy do kobiet. W pozostałe dni nic się nie zmienia, światem nadal (podprogowo) trzęsie płeć piękna, jednak już my, brzydale, nie jesteśmy skłonni zgodzić się z tym otwarcie. Niestety czasami zdarzają się „mężczyźni”, którzy z tą sytuacją nie potrafią się pogodzić i starają się ją zmienić… niestety na siłę.

„Trzepot skrzydeł” opowiada historię Hanki. Spotyka ona na swojej drodze szarmanckiego mężczyznę. Wszystkie koleżanki zazdroszczą jej świetnego chłopaka. To nic, że miał już kiedyś żonę. Ona była zła. Zostawiła go przecież bez słowa pożegnania. Elokwentny, wykształcony i przystojny – Hanka po prostu nie mogła odmówić, kiedy poprosił ją o rękę. Z czasem, sielankowe życie u boku błyskotliwego i wspaniałego męża, zmienia się jednak w coraz trudniejszą walkę o miłość, a czasem nawet o przetrwanie.

"Ktoś kiedyś mi powiedział, że jeśli pytasz, czy wyjść za mąż, to nie wychodź, bo to znaczy, że...

książek: 403
breathless | 2010-09-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2009

Nie przepadam za twórczością Grocholi, ale "Trzepot Skrzydeł" przeczytałam w ciągu kilku godzin. To jedna z tych niewielu książek, których lektura sprawia fizyczny wręcz ból. Miałam ochotę krzyczeć, czytając niektóre fragmenty tej książki. Miałam ochotę potrząsnąć bohaterką i otworzyć jej oczy.
To doskonałe studium psychiki kobiety, która mimo wszystko powraca do swojego oprawcy, za każdym razem licząc na to, że "to się więcej nie powtórzy..."
Książka pozostawia bolesną świadomość, że za milionami ścian po sąsiedzku dzieje się to samo, i często nie mamy o tym nawet pojęcia...

książek: 1377
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016

Grochola (ur. 1957). inteligentna kobieta, co podkreślałem w swoich dotychczasowych recenzjach ("Przegryźć dżdżownicę" z 1997 r., gwiazdek 3; "Upoważnienie do szczęścia" z 2003 r., gw. 7; "Houston mamy problem" z 2012 r., gw. 10) opublikowała w 2008 r - omawianą opowieść...(wg okładki):
"...o pokonywaniu lęku, o odnajdywaniu prawa do decydowania o sobie samej, wreszcie - o tym, że cuda się zdarzają".
Tylko, że informacja na okładce nic nie ma wspólnego z treścią. Do 155 strony, a całość liczy 169, mamy opowieść, prowadzoną w pierwszej osobie, o katowaniu jej przez psychopatę – męża, co doprowadza również do poronienia. Co gorsza morderca pozostaje bezkarny, bo mimo takiego obowiązku, szpital nie powiadamia policji i prokuratury. Nie wiem o jakich cudach piszą drodzy redaktorzy, jak również nie zauważyłem samodecydowania o losie swoim kobiety, w dodatku ...

książek: 422

Choć autorem jest p. Katarzyna Grochola, to z kart książki mówiła do mnie zastraszona, bita i sponiewierana przez męża sadystkę kobieta, która naprawdę nie może zmienić swojej sytuacji: bo cierpienie i zło wokół niej było tak silne, że odebrało jej zdolność samoobrony.
Razem z Hanią przeżywałam wszystkie etapy ostrej przemocy oraz krótkotrwałej zmiany kata w ułożonego mężczyznę. Czułam jej bezsilność, jej wstręt do kontaktów intymnych z tym jednym, jedynym, któremu przysięgła, że odtąd już do końca życia będzie przy nim.
Czy istnieje większa pochwała dla autora, niż moje refleksje?
Cudowna, aczkolwiek trudna tematycznie, taka całkiem nie "kasina", że się tak ośmielę napisać, wciągająca i brutalnie prawdziwa.
Polecam, szczególnie tym, dla których świat skurczył się w oczach potwora... kata, który jeszcze sekundę wcześniej wyznawał miłość. Życzę Wam tej odwagi, jaką miała Hania!

książek: 2647
Ag2S | 2011-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2011

Straszna, ale nie książka tylko ta kobieta.
Jak można tak dać się poniżać i udawać, że nic się nie stało.
Aż trudno uwierzyć, że są tacy mężczyźni i takie kobiety.
Czytając myślałam o kimś, zastanawiałam się czy ona też tak ma i tylko kręciłam głową z niedowierzania.
Książka bardzo dobrze napisana, szybko się czyta.
Wstrząsająca i szokująca.
Naprawdę warto przeczytać.
Każdy facet powinien ją przeczytać!!!

książek: 3405
Monika | 2010-11-13
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 13 listopada 2010

Taaak.... Taką Grocholę lubię.
Historia jest bolesna, prawdziwa i pięknie opowiedziana.

Aniu -> dziękuję :)

książek: 144
Gladys | 2015-03-18
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2015

Świetna książka, okazująca brutalne realia codziennego życia. Dom, z pozoru to przepełniona miłością oaza bezpieczeństwa, lecz w wielu przypadkach pod tą maską pozorów ukrywają się bardzo ciężkie, życiowe problemy. Oraz słowo "kocham", które nie zawsze znaczy to samo. Egoizm i premedytacja- oto dwie najgorsze kompanki, którymi charakteryzuje się mąż Hanki. Natomiast jej empatia i wielkie serce, nie pozwalają jej na pozostawienie swojego tyrana. Kiedy tuż po uderzeniu- ją przeprasza, ona nie ma skrupułów odrzucić jego starań. I tak kółko się zamyka. Podobnie w naszej codziennej egzystencji spotykamy się z problemami, które można zakwalifikować i zaliczyć do jednej grupy a mianowicie: patologii. Nie jesteśmy sobie wstanie z nią poradzić, bo wiemy, iż nie zdobędziemy się na ten krok, krok w stronę normalności, ponieważ nie chcemy ujawniać tych naszych kłopotów. I to jest największy błąd jaki popełniamy, tkwimy w tym sami, nie mówiąc o tym nikomu i pozwalamy się temu zżerać powoli i...

zobacz kolejne z 4712 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarką chciałam być zawsze - wywiad z Katarzyną Grocholą

Zanim zajęła się literaturą pracowała jako salowa, korektorka, pomocnik cukiernika i konsultantka w biurze matrymonialnym. Chyba nie ma w Polsce kobiety, która nie znałby chociaż jednej jej książki. O satysfakcji z pisania, kobiecej misji i kryzysach twórczych, a nawet miłości opowiada Katarzyna Grochola.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd