Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik ciężarowca

Wydawnictwo: W.A.B.
5,72 (130 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
14
7
22
6
29
5
29
4
6
3
14
2
2
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-298-4
liczba stron
324
słowa kluczowe
rodzic, dziecko, ciąża
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Pistacia

„Mam 32 lata. W styczniu dowiedziałem się, że jestem w ciąży. Oto mój dziennik.” Dziennik ciężarowca to bezpretensjonalny, zabawny i ogromnie sympatyczny zapis przeżyć trzydziestolatka, który ma zostać ojcem. A ponieważ ciąża dawno już przestała być sprawą wyłącznie kobiecą, nowoczesny tata towarzyszy swojemu dziecku i jego mamie od samego początku: od niebieskiej kreski na teście ciążowym,...

„Mam 32 lata. W styczniu dowiedziałem się, że jestem w ciąży. Oto mój dziennik.” Dziennik ciężarowca to bezpretensjonalny, zabawny i ogromnie sympatyczny zapis przeżyć trzydziestolatka, który ma zostać ojcem. A ponieważ ciąża dawno już przestała być sprawą wyłącznie kobiecą, nowoczesny tata towarzyszy swojemu dziecku i jego mamie od samego początku: od niebieskiej kreski na teście ciążowym, pierwszego USG, pierwszych życzeń na Dzień Dziecka składanych brzuchowi. Nowa sytuacja to oczywiście nowe problemy: Ile powinien przytyć facet w ciąży? Jak wygrać w męskim konkursie wiedzy o laktacji? Kto powinien chodzić do szkoły rodzenia? Okazuje się, że niełatwo odnaleźć się w nowej roli, nie stracić głowy w gąszczu medycznych zaleceń, dobrych rad i w gmatwaninie nieoswojonych jeszcze uczuć żony i własnych. Publikowane w Internecie oraz na łamach „Wysokich Obcasów” kolejne odcinki Dziennika ciężarowca cieszyły się ogromnym powodzeniem czytelniczek i czytelników, którzy znajdowali w nich jedyne w swoim rodzaju świadectwo męskiego dojrzewania do partnerstwa, odpowiedzialności i do całkiem nowej miłości.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (241)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1235
Katherina87 | 2017-06-13

Mam 32 lata i właśnie się dowiedziałem, że jestem w ciąży.
Tak zaczyna się Dziennik ciężarowca- szczery, zabawny i ogromnie sympatyczny zapis przeżyć mężczyzny, który dojrzewając do nowej roli, angażuje się w ciążę, jakby sam ją nosił. Dzieli z żoną radości i niepokoje, ogląda USG, chodzi do szkoły rodzenia, rozmawia z brzuchem. Aby poczuć jak to jest być przy nadziei, wpycha sobie pod koszulkę sześciokilowego arbuza. Czasem nie panuje nad emocjami, złości się lub wpada w przygnębienie, męczą go obawy, pytania. Dlaczego tyję i mam huśtawkę nastrojów? Jak poradzę sobie z zawiązaniem pępowiny? Czy też mogę mieć depresję poporodową? A co z seksem, z moimi zainteresowaniami, rozrywkami, pracą? Ale coraz lepiej rozumie samego siebie i ukochaną żonę, a najważniejsze staje się pytanie: czy będę dobrym ojcem?

Dziennik ciężarowca mówi o tym, jakim doświadczeniem dla mężczyzny jest oczekiwanie dziecka, jak dojrzewa on do partnerstwa, odpowiedzialności i co całkiem nowej miłości. Ciekawy...

książek: 272
MonikaOrłowska | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 08 maja 2014

"Czasem, kurde, wydaje mi się, że nie dorosłem do bycia tatą"*

Otóż to. Dwadzieścia siedem godzin porodu nie zmęczyło mnie tak, jak ta książka. Oto cena, jaką się płaci za wejście w umysł przeterminowanego chłoptasia, popapranego emocjonalnie narcyza, któremu własne ego odcięło dostęp do rzeczywistości. Sytuację ratuje dzień dwieście pięćdziesiąty trzeci - na tyle, że jestem gotowa zaryzykować i sięgnąć również po "Dziennik taty". A i do ciężarowca z pozostałych dni żywię pewien szacunek - bo jeśli to autentyczny dziennik Autora, gratuluję mu odwagi w upublicznianiu własnych demonów. Jeżeli zaś kreacja - podziwiam za konsekwencję i spójność psychologicznej niespójności.

*Mam tylko e-book, więc nie mogę podać numeru strony, na której pada to błyskotliwe stwierdzenie. Gdzieś w okolicy 73% tekstu, a więc pod koniec ciąży.

książek: 587
Marlena | 2015-02-20
Na półkach: Przeczytane, Ebook, Rok 2015
Przeczytana: 20 lutego 2015

"Dziennik ciężarowca" to w sumie dosyć zabawna książka. Jej narratorem jest przyszły Tato. Opowiada on o swoich wewnętrznych przeżyciach. O przygotowaniu, stresie i nadziejach związanych z nowym potomkiem. Dzięki autorowi możemy poznać sytuację i jej postrzeganie od strony męskiej. Bardzo ciekawa lektura, bardzo zabawna, a momentami wzruszająca.

Drogie Panie, warto do niej zajrzeć. Książka bardziej na wesoło, ale pozwoli nam zrozumieć, że ciąża dla Panów ( dla niektórych przynajmniej) jest również ogromnym wyzwaniem i ogromną zmianą! ;-)

książek: 2666
livrer | 2011-10-03

Napisana tak odrzucająco złym stylem (mimo, że audiobookom stawiam dużo niższe wymagania pod tym względem) że nie byłam w stanie dotrzeć do treści. A evite.

książek: 515
Melba | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: maj 2013

Nie znam autora z radia ani innego miejsca, czytałam więc tę książkę jak każdą inną: bez uprzedzeń ani specjalnych wymagań. Rozczarowała mnie okrutnie. Zamiast rozterek przyszłego rodzica z punktu widzenia faceta, dostałam porcję jojczeń mazgaja, eksalkoholika i ekshazardzisty, który w wieku lat 40 przejawia zachowania skandaliczne, niewybaczalne nawet dla smarkaczy, cóż dopiero mówić o dorosłym facecie, któremu lada chwila urodzi się dziecko. Książka mnie irytowała, odkładałam ją i wracałam do niej znowu, w efekcie coś, co powinno zająć kilka godzin trwało kila tygodni. Nie wrócę do niej na pewno. Aboslutnie nie warta pieniędzy, które trzeba za nią zapłacić.

książek: 103
gripens | 2014-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Po książkę sięgnąłem z dwóch przyczyn: promocja w księgarni ebooków i ciekawość. Ciekawość opadła po pierwszych kilkudziesięciu stronach, na których autor opisał wszystkie wydarzenia w niespotykanie nudny sposób i jakiś taki niedojrzały sposób. Mimo wszystko przebrnąłem przez wszystkie strony.

Książka ta zniechęciła mnie do przeczytania kolejnej książki autora (pomimo, iż kupiłem ją w pakiecie), w której opisał on wydarzenia już po porodzie.

książek: 69
bakamama | 2012-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Tak się składa, że naprawdę niedawno miałem te 32 lata i też byłem w takiej ciąży. Rodziłem z żoną dwa razy, prasowałem pieluchy i .... No i właśnie po 10 stronach tej książki mnie zmuliło. Ani to życiowe, ani śmieszne - gniot spisany na siłę który"ma" być śmieszny. Literatura z gatunku żałosnych. Nawet nie chce mi się pisać...

książek: 3076

Świetna książka czyta się bardzo szybko opowiada o młodym małżeństwie które oczekują dziecka książka nieraz wzrusza a nieraz i śmieszy. Opowiada o opiekuńczości i miłości do swojej żony i przygotowaniu się do roli rodziców. Mnie osobiście książka bardzo się podobała kocham dzieci i planuje je mieć. Polecam.

książek: 1044
Beata | 2010-04-27
Przeczytana: 2012 rok

Hm, spodziewałam się czegoś innego, czegoś w stylu "Dziecko dla początkujących","Dziecko dla średnio zaawansowanych", czy "Dziecko dla profesjonalistów"; a jest zupełnie inna, jakby mniej śmieszna, pospolita jeżeli tak można powiedzieć o książce. Mdła, czekam aż będzie słodsza. Nadal czytam. Zmęczyłam.

książek: 10
bookscreations | 2014-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

„Dziennik ciężarowca” – jeśli ktoś spodziewa się lektury o kierowcy TIR-a, to niestety czeka go rozczarowanie..:) Czy jest to jednak książka o mężczyźnie? TAK! Powiedziałabym nawet, że o „stuprocentowym” mężczyźnie, którego pewnego pięknego dnia zaskoczyła malutka, niebieściutka kreska.. owszem..kreska na teście ciążowym..! „Tadaaaa!!!!!! Stary będziesz tatą!!!” – myśli sobie. Jakby tego było mało, przyszły tata leczy się z uzależnienia od hazardu. Co robi taki mężczyzna po pierwszym szoku? W końcu zaczyna być w ciąży! Nareszcie!:) Gdy oswoi się już z pierwszą radością i pierwszymi lękami o przyszłość, zaczyna gadać do brzucha, w kolejnych tygodniach towarzyszy żonie w pierwszym USG, a pod koniec ciąży szuka stópki którą się malec gdzieś tam w brzuchu rozpycha. Potem, aby być wzorowym partnerem robi wszystko, by „zaplusować”. Gotowy jest nawet wziąć udział w konkursie dotyczącym laktacji. Oszalał? Być może.. Ale prócz szaleństwa, dużo jest strachu o potomka, o zdrowie i o...

zobacz kolejne z 231 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd