Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stephen King. Sprzedawca strachu

Wydawnictwo: Replika
6,32 (129 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
15
7
24
6
41
5
17
4
6
3
4
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376742847
słowa kluczowe
kino, groza, filmy, King
język
polski
dodała
Ag2S

To książka o filmach. Wszystkich, które powstały w oparciu o prozę Stephena Kinga. Ale nie jest to leksykon. Kino, seriale są tu punktem wyjścia do opowieści o samym Kingu. Pisarzu, który swoją karierę zawdzięcza kinu. Przez szalone lata 70., przepitą i przećpaną następną dekadę, po powolną stabilizację lat 90. próbujemy pokazać jak zmienił się King, jego pisanie i pozycja na rynku… Dlaczego...

To książka o filmach. Wszystkich, które powstały w oparciu o prozę Stephena Kinga. Ale nie jest to leksykon. Kino, seriale są tu punktem wyjścia do opowieści o samym Kingu. Pisarzu, który swoją karierę zawdzięcza kinu. Przez szalone lata 70., przepitą i przećpaną następną dekadę, po powolną stabilizację lat 90. próbujemy pokazać jak zmienił się King, jego pisanie i pozycja na rynku…
Dlaczego „Dolores Claiborne” to jeden z najważniejszych filmów w bogatej filmografii Kinga? I po co komu wybuchające puszki piwa? I wreszcie, dlaczego King nie może mówić źle o Stanley’u Kubricku? Na te i wiele innych pytań odpowie wam „Stephen King. Sprzedawca strachu”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2014

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26
winter | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane

Jest już Po zachodzie słońca, a ja wciąż siedzę nad recenzją. Szkoda, że nie mam Ręki mistrza, wtedy z omówienia wyszłaby perełka. Nie czekam na oLśnienie, bo Pod kopułą klaruje mi się pomysł. W Czarnym domu pogasły światła, nikt mi nie przeszkadza. Dochodzi Czwarta po północy, Komórka milczy, ja cierpię na Bezsenność, mając tylko swoje Marzenia i koszmary całe Cztery pory roku. Na ekranie laptopa, który Złote lata ma już za sobą, miga kursor, czeka na moje przemyślenia o książce Sprzedawca strachu Roberta Ziębińskiego.

Robert Ziębiński napisał książkę, na jaką czekałam. Przy ogromnej ilości ekranizacji dzieł Kinga, jeszcze nikt nie poświęcił całej uwagi temu zagadnieniu. Teraz temat jest wyczerpany... A było o czym pisać. Bo Stephen King jest jednym z nielicznych pisarzy, których prawie cała bibliografia została przeniesiona na ekran. Trochę mnie to zastanawiało, a po przeczytaniu tej książki wiem już dlaczego.

Sprzedawca strachu zawiera omówienia wszystkich filmów Kinga. Oczywiście tych oficjalnych, bo gdyby wziąć pod uwagę produkcje amatorskie, byłoby tego tyle, że Robert Ziębiński spędziłby pewnie na pisaniu tej książki jeszcze z rok. A tak, mamy już dziś bazę ekranizacji mistrza, zebraną w jednym miejscu.
Jednak Sprzedawca... to coś więcej niż leksykon. Każdy film, oprócz opisu fabuły, opatrzony jest oceną autora i bardzo często zestawem ciekawostek o produkcji, czy Kingu.
Możemy się zatem dowiedzieć czemu Stephen, mimo, że nie znosi ekranizacji Lśnienia Stanleya Kubricka, nie może mówić o nim źle, jak skończył się reżyserski debiut Kinga, w których ekranizacjach stanął osobiście przed kamerą i czy jest dobrym aktorem.

Całość: http://szortal.com/node/4965

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małżeństwo we troje

Daję wszystkie gwiazdki! Jestem zachwycona, opowiadania wciągają i poruszają do głębi. Pierwsze podobało mi się najbardziej. Sporo zbiegów okoliczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd