Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sezon burz

Cykl: Saga o Wiedźminie
Wydawnictwo: superNOWA
7,3 (9892 ocen i 1157 opinii) Zobacz oceny
10
858
9
1 144
8
2 380
7
2 777
6
1 741
5
632
4
186
3
130
2
32
1
12
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780598
liczba stron
404
słowa kluczowe
wiedźmin, geralt, powieść polska
język
polski
dodała
AMisz

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi. „Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, zwodnicza...

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi.
„Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, zwodnicza czarodziejka Yennefer, ale na scenę wkraczają też dosłownie i w przenośni postaci z zupełnie innych bajek. Ludzie, nieludzie i magiczną sztuką wyhodowane bestie. Opowieść zaczyna się wedle reguł gatunku: od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bójkę z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z rudowłosą pięknością, zwaną Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi. Pobrzmiewają pioruny i szaleją burze. I tak przez 404 strony porywającej lektury.

WIEDŹMIN. SEZON BURZ to w wiedźmińskiej historii rzecz osobna, nie prapoczątek i nie kontynuacja. Jak pisze Autor: Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy…

 

źródło opisu: superNOWA, 2013

źródło okładki: http://www.supernowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Zostawić Daringham Hall
  • Zadziwiająca historia samotnego listonosza
  • Pasterska korona
  • Samotna gwiazda
  • Ponad wszystko
  • Cień eunucha
  • Grzech nasz codzienny
  • Amelia i Kuba. Stuoki Potwór
  • Milczenie nocy
  • Skucha
  • Dwóch panów z branży
  • W obcej skórze
  • Egzekucja w dobrej wierze
  • Szkielet białego słonia
  • Tylko w mojej głowie
  • Wieża
Zostawić Daringham Hall
Kathryn Taylor

6,96 (26 ocen i opinii)
Zadziwiająca historia samotnego listonosza
Denis Thériault

7,5 (4 ocen i opinii)
Pasterska korona
Terry Pratchett

7,24 (34 ocen i opinii)
Samotna gwiazda
Paullina Simons

8,33 (3 ocen i opinii)
Ponad wszystko
Nicola Yoon

7,9 (20 ocen i opinii)
Cień eunucha
Jaume Cabré

4,5 (2 ocen i opinii)
Grzech nasz codzienny
Dominik Dán

7,14 (7 ocen i opinii)
Amelia i Kuba. Stuoki Potwór
Rafał Kosik

7,33 (3 ocen i opinii)
Milczenie nocy
Ragnar Jónasson

6,5 (2 ocen i opinii)
Skucha
Jacek Hugo-Bader

6,69 (26 ocen i opinii)
Dwóch panów z branży
Katarzyna Czajka

7 (13 ocen i opinii)
W obcej skórze
Sarah Hilary

6,94 (17 ocen i opinii)
Egzekucja w dobrej wierze
Aleksandra Marinina

8 (1 ocen i opinii)
Szkielet białego słonia
Iza Klementowska

6,6 (5 ocen i opinii)
Tylko w mojej głowie
Sharon M. Draper

7,5 (2 ocen i opinii)
Wieża
Robert J. Szmidt

7,67 (3 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 580

Powrót do korzeni

Takiego szoku polski świat fantastyki dawno nie przeżył. Pomimo mglistych przesłanek, sugerujących, że Andrzej Sapkowski planuje powrót do uniwersum Wiedźmina, mało kto naprawdę spodziewał się nowej książki o przygodach Geralta. Tymczasem ni z tego ni z owego, nagle pojawił się „Sezon burz” - bez zbędnych, wielomiesięczny zapowiedzi, bez szumnej promocji we wszystkich mediach. Na krótko przed premierą pojawiło się zaledwie parę lakonicznych informacji - objętość, data wydania, krótka notka okładkowa – i kilka tygodni później książka trafiła na półki księgarń. Nie ma więc na co czekać, tylko zabierać się do lektury.

„Sezon burz”, wbrew oczekiwaniom jednych i obawom niektórych, nie jest kontynuacją wiedźmińskiej Sagi. To osobna, niemal niepowiązana z pozostałymi częściami cyklu opowieść, której akcja dzieje się przed wydarzeniami znanymi z Sagi. Fabułę „Sezonu burz” można by streścić w kilku zdaniach, co nie znaczy bynajmniej, że jest prosta i nieciekawa. Choć kilka elementów wydaje się żywcem przeniesionymi z wiedźmińskiego pięcioksiągu, to wciąż sporo tu oryginalności i widać, że zasoby pomysłów Sapkowskiego są wciąż bogate.

Przed premierą książki wielu fanów zastanawiało się, czy to w ogóle ma sens. Czy Sapkowski potrafi jeszcze wpasować się w wiedźmińskie klimaty, oddać w tekście to wszystko, co tak urzekło fanów Sagi. I przede wszystkim, czy nie będzie to pisanina dla pieniędzy, wymyślana na siłę? Zdaję sobie sprawę, że znajdzie się pewnie niejeden maruda, któremu...

Takiego szoku polski świat fantastyki dawno nie przeżył. Pomimo mglistych przesłanek, sugerujących, że Andrzej Sapkowski planuje powrót do uniwersum Wiedźmina, mało kto naprawdę spodziewał się nowej książki o przygodach Geralta. Tymczasem ni z tego ni z owego, nagle pojawił się „Sezon burz” - bez zbędnych, wielomiesięczny zapowiedzi, bez szumnej promocji we wszystkich mediach. Na krótko przed premierą pojawiło się zaledwie parę lakonicznych informacji - objętość, data wydania, krótka notka okładkowa – i kilka tygodni później książka trafiła na półki księgarń. Nie ma więc na co czekać, tylko zabierać się do lektury.

„Sezon burz”, wbrew oczekiwaniom jednych i obawom niektórych, nie jest kontynuacją wiedźmińskiej Sagi. To osobna, niemal niepowiązana z pozostałymi częściami cyklu opowieść, której akcja dzieje się przed wydarzeniami znanymi z Sagi. Fabułę „Sezonu burz” można by streścić w kilku zdaniach, co nie znaczy bynajmniej, że jest prosta i nieciekawa. Choć kilka elementów wydaje się żywcem przeniesionymi z wiedźmińskiego pięcioksiągu, to wciąż sporo tu oryginalności i widać, że zasoby pomysłów Sapkowskiego są wciąż bogate.

Przed premierą książki wielu fanów zastanawiało się, czy to w ogóle ma sens. Czy Sapkowski potrafi jeszcze wpasować się w wiedźmińskie klimaty, oddać w tekście to wszystko, co tak urzekło fanów Sagi. I przede wszystkim, czy nie będzie to pisanina dla pieniędzy, wymyślana na siłę? Zdaję sobie sprawę, że znajdzie się pewnie niejeden maruda, któremu „Sezon burz” z jakiegoś powodu nie będzie pasował. Ja jednak znalazłem w nim wszystko to, czego oczekiwałem, co wywarło na mnie wrażenie podczas lektury Sagi - ciekawą historię, wartką akcję, cięty, inteligentny język, malownicze, choć często bardzo skrótowe opisy i pełnokrwistych bohaterów. Geralt jest taki, jakim go zapamiętałem - chłodny, ale i uczuciowy, pełen sprzecznych emocji, Jaskier wciąż bawi mieszaniną nieporadności oraz nieprzeciętnej inteligencji i elokwencji, a Koral to taka trochę bardziej wredna i mniej opanowana Yennefer. Inni bohaterowie też doskonale pasują do całej opowieści i nie sposób ich nie lubić – nawet czarne charaktery wzbudzają swego rodzaju sympatię i fascynację swą przebiegłością, opanowaniem i nieprzewidywalnością, które potrafią jeżyć włoski na karku.

Dodatkowym elementem Sagi, jaki uwielbiałem, choć tak naprawdę zdałem sobie z tego sprawę dopiero przy lekturze „Sezonu burz”, są występujące na początku każdego rozdziału wstawki z dzieł innych autorów - tak prawdziwych, jak i wykreowanych przez Sapkowskiego. "Monstrum lub wiedźmina opisanie" to istny majstersztyk parodii wiejskich przesądów, a wszelkie tego typu wstawki doskonale budują klimat i wprowadzają do nowego rozdziału. Nie zabrakło ich także w najnowszej książce Sapkowskiego, i wielkie dzięki autorowi za to.

Lektura „Sezonu burz”, pomimo całkiem przyzwoitej objętości książki, nie powinna zająć zbyt długo – ktokolwiek lubi specyficzny styl Sapkowskiego, ten połknie tę opowieść w mgnieniu oka i – niestety – zapewne pozostanie mu apetyt na więcej. Szczęśliwie autor daje swoim czytelnikom nadzieję, że to jeszcze nie koniec ich podróży po uniwersum Wiedźmina – pozostawia otwarty wątek, który aż prosi się o kontynuację i byłoby wręcz zbrodnią wobec swoich fanów, zostawiać ich teraz z niezaspokojoną ciekawością.

„Sezon burz” to naprawdę udany powrót autora do korzeni, który zawiera wszystko, czego czytelnicy mogliby oczekiwać. Rozkładając ją na czynniki pierwsze, z pewnością dałoby się wytknąć tej książce pewne braki, ale po co szukać dziury w całym, skoro ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne? Z pewnością nie jest to książka pisana na siłę, a jej lektura to czysta przyjemność i z chęcią polecę ją każdemu wielbicielowi dobrej fantastyki.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1176
ira | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 07 listopada 2013

Jestem - w braku lepszego określenia - zażenowana.

Na początku Sapkowski zafundował mi doznanie całkowicie nowe, ponieważ ja zawsze pamiętam, co czytałam, kiedy tylko na to spojrzę. W przypadku "Sezonu burz" miałam takie uczucie, jakbym to już czytała na pewno, ale nie pamiętała dokładnej treści. I na tym świeżość się kończy.
Rąk opad. ZAŚ TO SAMO. W mordę chędożony wiedźmin snuje się ze smętną miną na swojej chabecie z miejsca na miejsce wyrzynając potwory i zaspokajając seksualnie idealne wizualnie, acz obowiązkowo śmiertelnie niebezpieczne czarodziejki, wycierając sobie przy tym nagminnie pysk imieniem Yennefer. Poza tym nie dzieje się nic.
Ach. Sapkowski chyba trochę za dużo czasu spędził w sądzie rodzinnym, bo jego tyrady w temacie "kobieta ma prawo dokonać wyboru" i wszystkie te strażniczki, sędziny i mecenaski, których się namnożyło, zajmują sporą część książki, jako mało wiarygodne i psujące klimat przerywniki pomiędzy ogranymi opisami walk wiedźmina i jego potyczek...

książek: 0
| 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 07 listopada 2013

Jak nazwać sytuację kiedy pisarz pisze fanfic do własnej twórczości? A, już wiem. Żenada.

Czytam te peany, które wyposzczeni fani AS piszą i kompletnie tego nie łapię. Czy to tęsknota za Geraltem tak im umysł przyćmiła czy ki diabeł? Bo dostaliśmy powieść do bólu przeciętną, a jak na Sapkowskiego nawet słabą. Fabuła jest pretekstowa i rozchodzi się w szwach, wątki urywają i powracają ale emocji w tej książce jest za grosz. Geralt nie jest Geraltem, Jaskier nie jest Jaskrem. Postaci są płaskie jak kartki na których wydrukowano ich przygody, wszak Geralta wyróżniało od typowych bohaterów fantasy to, że nie był kolejnym bezmózgim siepaczem, miał swoje drugie dno, które gdzieś pogubił. No bo come on moi mili - Geralt, który łapie czarodzieja ale w przypływie dobrego serduszka nie próbuje go nawet skrępować? Był już po związku z Yennefer i wie na co stać czarodziei, a tu niespodzianka zapomniał, że czarodziej to nie szermierz i wypadałoby go jakoś rozbroić z możliwości rzucania czarów....

książek: 1782
Marta | 2013-11-12
Na półkach: 2013, Przeczytane, My Precious!
Przeczytana: 09 listopada 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Gdybym miała wskazać jedną, jedyną książkę, na którą czekałam najbardziej i najdłużej, to wcale nie byłoby to jedno z dzieł J.M. Coetzee'go, Mariusza Szczygła, czy Andrzeja Stasiuka, ale nowy Sapkowski! Tyle lat wyczekiwania, tyle zapewnień ASa, że Geralt już nie wróci, a jednak wielka nadzieja, że może jednak, może kiedyś... I w końcu jest! Zupełnie nowy „Wiedźmin”, a przy tym całkiem stary, dobrze znany, zanurzony w tym samym klimacie. Jakby te czternaście lat było jedynie mgnieniem oka.
Akcja powieści „Sezon burz” rozgrywa się przed wydarzeniami, które dobrze znamy z poprzednich tomów. Geralt i Yennefer rozstali się, ale jedno o drugim pamięta, że się tak poetycko wyrażę. Biały Wilk szuka zapominania w ramionach czarodziejki Koral, co od razu sugeruje kłopoty, bo wszyscy wiedzą, że z czarodziejkami lepiej nie zaczynać. A trzeba przyznać, że kłopotów wiedźmin będzie miał pod dostatkiem. Wypada choćby wspomnieć o kradzieży mieczów, które ktoś bezczelnie sobie przywłaszczył,...

książek: 715
Zagór | 2013-11-07
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Zdegustowanie. Zażenowanie. Trzecie "z" pod tytułem "zawiedzenie", nie będzie tutaj pasowało, bo z miejsca czułem, że tak będzie.
Wydawała się pozycją bardzo lekką, płynną, z wartką akcją, ale męczyłem się strasznie, musiałem co jakiś czas od niej odchodzić. Cały czas odczuwałem deja vu, wydawało mi się, że już to czytałem. Wszystko zrobione wg. starego, oklepanego stylu, kompletnie żadnej innowacji. Trochę humoru, czasami aż zbyt na siłę, co chwilę wplatana akcja wyglądająca trochę jak pośpieszne doklejane łaty, hordy mordowanych potworów a także tych "złych i niesprawiedliwych" oraz oczywiście nie zabrakło panienek, które kiedy tylko Geralt miał chwilę wytchnienia, to wskakiwały mu do łóżka. Wiele osób za tym starym Geraltem się stęskniło i go dostali.
Jednak brak tu jakiejś sensownej fabuły. Wygląda to jakby próbował poskładać w jedną całość pomysły, które mogły być paroma opowiadaniami i w tym jest największy problem, który sprawia, że wszelkie powielenia zaczynają o wiele...

książek: 198
Działacz | 2013-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 października 2013

Jeszcze tydzień temu nie miałem pojęcia, że nadejdzie moment, w którym będzie mi dane poznać nowe przygody Geralta & Company.
Książka pojawiła się szybko i niespodziewanie i równie szybko i niespodziewanie przygoda się skończyła.
W skrócie był to bardzo udany powrót do dobrze znanego nam świata i bohaterów, jak i nienarzucający się dodatek do serii opowiadań.
Może to efekt głodu albo sam zachwyt nową częścią po tak długim czasie oczekiwania, ale muszę przyznać,
że książka zasysa niczym dobrze przeczyszczony odkurzacz i czyta się ją jednym tchem, bo chyba inaczej się nie da.
Nie odbiega jakością od wcześniejszych wiedźmińskich pozycji.
Wartka akcja – jest.
Klimat – jest.
Fabuła, która wciąga od pierwszych stron i z każdą następną zapętla się coraz bardziej aż do samiutkiego końca - jest.
Humor – jest.
Starzy bohaterowie w wysokiej formie – są.
Nowi, również trzymający fason - są.
Satysfakcja i zadowolenie - jest i jest.
Ani na chwilę nie odczułem pisania "na siłę" albo dla...

książek: 1191
Wojciech Gołębiewski | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2014

SAPKOWSKI TO WIELKI ZGRYWUS. Robi sobie ze wszystkiego „dżadża”, a czytelnicy to kupują i przeżywają losy wiedżmina. Wyobrażam sobie jaką zabawę miał autor w trakcie pisania, gdy każdym nowym absurdem przebijał poprzedni. Przecież te strażniczki kordegardy /czyli wartowni/ PIERDZĄCE, po spożyciu nadmiaru fasoli, wskutek nadmiernych „gazów jelitowych” - to czysta poezja; a słownictwo i styl zmieniane w każdej frazie to majstersztyk. A ten „smutek postkoitalny” /coitus – stosunek płciowy/ Geralta po dwóch upojnych nocach z Lytty-Koralą, których uwerturą był „animalistyczny samczy taniec godowy”, wskutek przywabienia go „frezjowo-morelowo-magicznymi feromonami” - toć to sam miód. A to znacie ? /str.15/
„A gdy kobiecie ktoś wmówi, że może rodzić, gdy chce, a gdy nie chce, to nie musi.. ..wtedy porządek społeczny zaczyna się chwiać”.
To real wiedżmina czy polski ...

książek: 189
DonSzabla | 2014-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Kiedy usłyszałem, że Andrzej Sapkowski powrócił do wiedźmina byłem pozytywnie zaskoczony. Świat wykreowany przez tego autora zrobił wielką furorę w Polsce i na świecie z czego możemy być bardzo dumni. Sięgając po nowe przygody Geralta miałem nadzieję, że otrzymam kolejną bardzo dobrą powieść fantasy. Nie oczekiwałem niczego więcej. Kto wie. Może dlatego się nie zawiodłem.

"Sezon burz" jest dobrą książką. Tego zarzucić jej nie można. Najwięksi fani wiedźmina wprawdzie mogą mieć powody do lekkich narzekań. Szczególnie na kiepski główny wątek fabularny i brak epickich dialogów. To jest moim zdaniem największy minus tego tytułu. Całą historię ratują bardzo klimatyczne misje poboczne, znane postacie i humor, który jest jedyny w swoim rodzaju. Wszystkie te plusy sprawiają, że książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem i ogromną przyjemnością. Najważniejsze jest jednak to, że historia zapada w pamięć i jest dobrym uzupełnieniem wiedźmińskiej sagi.

Oczekiwałem dobrej powieści fantasy i...

książek: 892
Shimik | 2013-10-25
Na półkach: Przeczytane

Strasznie brakowało mi Yennefer.

książek: 351
Karol | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2013

Bałem się, bardzo się bałem podchodząc do powrotu Geralta. Że to skok na kasę było wiadomo od kiedy pojawiła się informacja że nie będzie to ani historia mająca miejsce przed, ani po oryginalnej serii. Skok jednak okazał się bardzo udany, historia idealnej wpasowuje się w klimaty starego Wiedźmina. Jak to bywało u Sapkowskiego czyta się szybko, łatwo i z nieukrywaną przyjemnością. Dużo wątków pobocznych wskazuje na to że autor miał trochę problemów z rozbudowaniem głównego wątku, ale co tam. Wszystko trzyma się kupy, nie ma jakiś większych przestojów w akcji. Można śmiało uznać to za takie dopełnienie dwóch pierwszych tomów - historia niekoniecznie związana z głównym wątkiem Wiedźmina, ot po prostu kolejna opowieść o Geralcie. A, i prawie bym zapomniał - wielki plus za epilog.

książek: 302
Canis | 2015-07-20
Przeczytana: 19 lipca 2015

Po przeczytaniu "Sezonu Burz" czuję pewien niedosyt. To jest zdecydowanie "nowy Sapkowski". Co przez to rozumiem? Inny język, mniej humoru, dialogi już nie te same... Ale czego można się było spodziewać po odgrzewanych kotletach? Saga została skończona, a kolejna książka powstała chyba jedynie dzięki rozgłosowi, jaki uzyskał Wiedźmin za sprawą gier. Według mnie widać, że Sapkowski już nie za bardzo miał o czym pisać, stąd dostajemy, oczywiście, kolejną porcję przygód Geralta, ale zupełnie nie nawiązującą do poprzednich książek. Uwielbiam Wiedźmina stąd moja bardzo wysoka ocena, przez sympatię.
Ciężko mi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy poleciłabym komuś "Sezonu Burz". Na pewno fanom serii. Osobom, które mają zamiar pierwszy raz zabrać się za Sapkowskiego - polecam przeczytać sagę od początku, a najlepiej to od "Ostatniego życzenia", ponieważ "Sezon Burz" to tylko namiastka prawdziwego Wiedźmina. Dlaczego? Bo ta książka jest kompletnie bez pomysłu, nie dorasta poprzednim częściom...

zobacz kolejne z 17100 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kańtoch i Piskorski laureatami tegorocznej Nagrody im. Zajdla

W sobotę 6 września podczs gali wieńczącej tegoroczny Polcon ogłoszono laureatów Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W tym roku otrzymali ją Anna Kańtoch za opowiadanie i Krzysztof Piskorski za powieść.


więcej
Polcon 2014 - Fantastyczne Bielsko

W dniach 4-7 września 2014 roku odbędzie się Festiwal Fantastyki Polcon. Budynki Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku-Białej oraz całe miasto zostaną opanowane w tych dniach przez radosnych pasjonatów, hobbystów, graczy, przebierańców, miłośników literatury, filmu i teatru oraz znanych pisarzy i gości.


więcej
więcej powiązanych treści
Na półkach
zgłoś błąd zgłoś błąd