Ja, inkwizytor. Miecz aniołów

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,42 (5256 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
402
9
675
8
1 300
7
1 802
6
698
5
272
4
48
3
43
2
7
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640072
liczba stron
432
słowa kluczowe
cykl wiara inkwizytor
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Oto on – inkwizytor i Sługa Boży. Człowiek głębokiej wiary. Minęło tysiąc pięćset lat, od kiedy Jezus zszedł z krzyża, utopił we krwi Jerozolimę i zdobył Rzym. Światem żądzą inkwizytorzy. Jeżeli zadajesz sobie pytania, strzeż się, gdyż możesz usłyszeć odpowiedź – mówi stare porzekadło. Inkwizytor Mordimer Madderdin nie waha się zadawać pytań...

Oto on – inkwizytor i Sługa Boży. Człowiek głębokiej wiary.


Minęło tysiąc pięćset lat, od kiedy Jezus zszedł z krzyża, utopił we
krwi Jerozolimę i zdobył Rzym. Światem żądzą inkwizytorzy.


Jeżeli zadajesz sobie pytania, strzeż się, gdyż możesz usłyszeć
odpowiedź – mówi stare porzekadło. Inkwizytor Mordimer Madderdin nie
waha się zadawać pytań i dążyć do odkrywania prawdy o świecie, który go
otacza. Świecie pełnym intryg i zła. Świecie, w którym ludziom zagrażają
demony, czarownicy oraz wyznawcy mrocznych kultów. Świecie, którego siłą
napędową są nienawiść, chciwość oraz żądza.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9074)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 703
Karol | 2018-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lutego 2018

Trochę ciężko ocenić mi ten tom. Z jednej strony, fajnie że autor wciąż stawia na różnorodność i wszystkie opowiadania są na swój sposób wyjątkowe, ale z drugiej czuję pewne zmęczenie materiału.

Największym problemem z jakim mamy do czynienia jest brak głównego wątku który łączyłby ze sobą historie z tego, a również i z poprzednich tomów. Bez tego fundamentu naprawdę ciężko przyciągnąć czytelnika do kolejnych opowiadań które nie wnoszą wiele do zbudowanego przez autora świata. Oczywiście mamy do czynienia z różnymi nawiązaniami i wydaje się że co raz lepiej orientujemy się w chronologii wydarzeń, ale to wszystko wciąż wygląda na zbieraninę pobocznych wątków.

O dziwo nie cierpi na tym sam Mordimer. Od samego początku jest najjaśniejszym punktem tego cyklu i to pozostaje bez zmian. Po raz kolejny mamy okazję poznać go jeszcze lepiej, bo autor notorycznie stawia go przed dosyć trudnymi wyborami które co raz to wyraźniej ukazują nam jego charakter.

Podoba mi się fakt że z każdym...

książek: 1336
Heisenberg | 2018-07-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Kolejna powieść z Cyklu Inkwizytorskiego za mną, i powtórzę to jak mantrę - znowu jest lepiej niż w ostatnim przypadku, przeczytanym przeze mnie (czyli w "Słudze Bożym"). "Miecz Aniołów" jest dość mroczną powieścią, czuje się w tych opowiadaniach Zło... Wszystkie pięć historii trzyma w miarę jednakowy, wysoki poziom, a gdym miał już któreś wyróżnić bardziej niż pozostałe, to chyba "Maskaradę".
Świat wykreowany przez Jacka Piekarę wciąga mnie coraz bardziej...

książek: 1601
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 01 kwietnia 2015

Lubię tego "prostego" inkwizytora:) Moglibyśmy długo dyskutować nad stosowanymi metodami, interpretacją praw, łatwością odbierania zdrowia i życia. Tylko po co? Ten cykl to fantastyczny pomysł, jeszcze lepsze wykonanie i tak wielkie przymrużenie oka, że toczenie poważnych ideologicznych sporów, byłoby równie groteskowe co bezcelowe.
Przeczytać - koniecznie, interpretować i rozbierać na czynniki pierwsze ze świętą powagą - nigdy w życiu:)
Po prostu cieszyć się każdym finezyjnie napisanym przez Autora słowem i wystarczy:)

książek: 539
Meszuge | 2018-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2018

Trzeci tom (poprzednie to „Sługa boży” i „Młot na czarownice”) opowiadań o licencjonowanym inkwizytorze Jego Ekscelencji Biskupa Hez-Hezronu, Gersarda - Mordimerze Madderdinie – zawiera sześć rozdziałów/opowiadań, z tym że ostatnie wyraźnie niedokończone.
Każde z nich stanowi, jak i w poprzednich tomach, osobną całość, tym niemniej pojawiają się tu nieśmiałe i delikatne próby częściowego choćby wyjaśnienia wątpliwości i zagadek, które mogły się czytelnikowi pojawić podczas lektury wcześniejszych tomów. Mogły… nie musiały.
 
Jest to, moim niezwykle skromnym zdaniem, tomik najsłabszy, pisany wyraźnie bez polotu i entuzjazmu, z wieloma powtórzonymi opisami (kopiuj i wklej?).
 
Mordimer tropi heretyków, ociera się o sprawy kryminalne, ryzykuje życiem – schemat z poprzednich tomów. Wyjątkowo, o wiele bardziej niż w poprzednich tomach, uderza w „Mieczu Aniołów” nieufność i złość autora wobec kleru, księży – czyżby złe doświadczenia z dzieciństwa?

książek: 120
Zereil | 2010-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Książka mi się podoba podobnie jak wszystkie z tego cyklu, co jednak nie zmienia faktu, że główny bohater jest jednym z najbardziej antypatycznych religijnych psychopatów jakich miałem "przyjemność" poznać, nie zmienia to faktu, że lubie drania

książek: 454
Cezar Kolcz | 2018-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2018

Chyba najlepsza część jaką przeczytałem. Rozbudowana akcja z zwrotami akcji. Niestety przewidywalna jak zwykle. Zawsze z każdej opresji inkwizytora ratują albo "trójka przyjaciół", inkwizytorzy, aniołowie lub inny losowy bohater. Brak mi momentu kiedy inkwizytor dostaje po głowie nawet przez głupie odcięcie palca serdecznego lub urwanie ucha.

książek: 356
Bulcia | 2013-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2013

No i wreszcie coś się dzieje! Panie Piekaro, dziękuję, że spiął pan pośladki i zaczął prawdziwą inkwizytorską pracę. Oczywiście, w poprzednich częściach, było w miarę ciekawie...Ale w porównaniu z tym to była prawdziwa mordęga.

Opowiadania były ciekawe, WRESZCIE zaczęły się dziać rzeczy nie pojęte dla ludzkiego umysłu. Tylko wielki żal przytłacza mą grzeszną duszę, iż pan Piekara, nie napisze prawdziwej historii na 400 stron a nawet i więcej. Oczekuję, że w najbliższej przyszłości, doczekam wydania historii o inkwizytorze, która nie chwieje się na chudym, małym patyku. Potrzebuję prawdziwej fabuły z Mordiemerem na czele.

I dodam, że od tej części, nie jest już moją ulubioną postacią. W opowiadaniu "Sierotki", zrobił coś za co bym go zatłukła na śmierć. Jednak wszystko ratuje, niesamowite opowiadanie "miecz aniołów" pod sam koniec książki. To dlatego, chcę rozwinięcia fabuły. Nie należy dać psu kości, żeby ją później ją zabrać, tyle powiem.

A co do ogółu to każde opowiadanie...

książek: 170
Juanhijuan | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Dalej trzyma stosunkowo wysoki poziom. Nie wiem czy to kwestia tego, że czytałem Mordimera na samym początku swojej przygody z literaturą i to sprawia, że te pierwsze części oceniam tak wysoko bo tak je zapamiętałem...

książek: 311
Fallenangelv | 2018-09-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2018

,,Miecz Aniołów '' Jacka Piekary jest kontynuacją przygód dość osobliwych przygód dość wyjątkowego inkwizytora Mordimera Maderdina. Znowu mamy 5 odrębnych opowiadań,które są bardzo ciekawe. Potrafią wciągnąć czytelnika. Za każdym razem autor pokazuje nam umiejętne posługiwanie się słowem pisanym. Wyobraźnia Jacka Piekary budzi zachwyt. I szukacie gdzie tu jest i czy jest haczyk ? Jest. Wielu z Was drodzy czytelnicy i ja również na próżno doszukuję się przygód Maderdina jako całości.Nie ma tam spójności w wydarzeniach. Nasz bohater nie ma określonego przez autora celu. To zrozumiałe, że wielu z nas czeka, pragnie i chce , żeby autor określił w końcu postać inkwizytora. Zakreślił , pokazał kres , okręg jego działań. Tak jak jest to w przypadku innych pisarzy. Chociażby u Sapkowskiego w przypadku Wiedżmina. Tu tego nie ma. Jest szereg historii pobocznych, które nie zlewają się w całość. Nasz bohater nie ma określonego, z góry nakazanego zadania. To może smucić, to może zniechęcać...

książek: 0
| 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2014

Mordimer, po raz kolejny, za sprawą swoich wiernych druhów, bliźniaków i Kostucha, a przede wszystkim przy pomocy Anioła Stróża pokonuje ciemność i z każdej wyprawy wraca z tarczą.

Podoba mi się sposób formułowania zdań przez J. Piekarę, gdyby tak nie było nie czytałbym jego opowiadań. Jest jednak coś co, sporej ilości przeczytanych książek o dzielnym inkwizytorze, zaczęło mnie denerwować.
Sprawa dotyczy ciągłych powtórzeń.
Non stop czytam o tym, że:
- Pan obdarzył swego sługę niezwykle mocną głową, pomocną w pochłanianiu wielkiej ilości wina;
- Pan obdarzył swego sługę nad wyraz czułym i wielce rozwiniętym powonieniem, w wyniku czego przebywanie w jednym pomieszczeniu z Kostuchem staje się upiornym przeżyciem;
- przesławna Akademia wyuczyła swego sługę bezproblemowego otwierania zamków drzwi;
- Pan obdarzył swego sługę umiejętnością bezszelestnego poruszania się.

Zrozumiałbym to, gdyby one pojawiały się oddzielnie, każde w innej książce, ale one pojawiają się nagminnie w jednej...

zobacz kolejne z 9064 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd