Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Ciemno, prawie noc

Ciemno, prawie noc

Autor:
Seria: ...archipelagi...
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788328008380
liczba stron
528
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7.26 (1614 ocen i 340 opinii)

Opis książki

Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła wałbrzyska...

Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła wałbrzyska Matka Boska Bolesna. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego „syna", Jerzego Łabędzia. Alicja ma zrobić reportaż o zaginionej trójce dzieci, ale jej powrót do Wałbrzycha jest także powrotem do dramatów własnej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa pięknej starszej siostry, zafascynowanej wałbrzyską legendą księżnej Daisy i zamku Książ. Wyjaśnianiu tajemnicy Andżeliki, Patryka i Kalinki towarzyszy więc odkrywanie tajemnic z przeszłości Alicji. W swojej najnowszej książce Joanna Bator nawiązuje do konwencji powieści gotyckiej. Nie po to jednak, by bawić czytelnika: w tym, co niesamowite, często ukryta jest prawda o nas, której na co dzień nie chcemy pamiętać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1323

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 989
Monika | 2012-12-02
Na półkach: Przeczytane

"Wódczana recenzja"

Dobra powieść jest jak wódka – mocna, gorzka i nieźle dająca popalić trzewiom i jaźni. Wódkę przed podaniem koniecznie należy schłodzić. Ciepła może bowiem wzbudzić niechęć, konsternacje i w końcu obrzydzenie biesiadników. A dlaczego właśnie wódka w kontekście lektury najnowszej książki Joanny Bator? Ponieważ „Ciemno, prawie noc” to Żołądkowa Gorzka polskiej literatury. Wyjątkowa w smaku, mocna i aromatyczna, nasza ojczyźniana, która ma sporą szansę odnieść sukces komercyjny i która w końcu na potencjalnym odbiorcy może zostawić piętno w postaci wielkiego kaca (co w przypadku książki wskazane jednak w przypadku trunku niekoniecznie). Najnowsza powieść Joanny Bator, która była najbardziej wyczekiwaną literacką premierą tej jesieni, to mocna i niebanalna lektura z bukietem słowotwórczych genialności (nie tak dorodnym jak w przypadku jej poprzednich powieści, ale zawsze). Jednakże wydaje się, by pozostać przy metaforyce wódczanej, że do pełni czytelniczej satysfakcji...

książek: 455
ewula | 2014-04-16
Na półkach: 2014, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Jak bogatą trzeba mieć wyobraźnie,żeby stworzyć tak niesamowitą historię!Czytając powieść doznajemy całej gamy uczuć od smutku,odrazy po współczucie czasami uśmiech(zwłaszcza kiedy czytamy ,,Bluzgi"),wzruszał mnie rudy Hans z NRD,oczarowała Celestyna.Książka zaskakuje od pierwszych do ostatnich stron,miesza w głowie-po prostu jest niesamowita!Bardzo,bardzo polecam!

książek: 607
Peroxidepest | 2013-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2013

Zmarnowany potencjał – tak w najprostszy sposób mogę ująć uczucia po przeczytaniu „Ciemno, prawie noc”.

Mocny kryminalny pomysł został pogrzebany pod liryczno-poetyckimi opisami, wątek szarlatańsko-katolicki rozszedł się ostatecznie po kościach w sposób całkowicie nierzeczywisty. Według zapowiedzi, książka miała pokazać, że „dobro istnieje i warto o nie walczyć”, ale tego dobra nie da się zauważyć za wiele, a już w postaciach czysto ludzkich – kocie ciotki i pół-mistyczni strażnicy są z tego wyłączeni – praktycznie go nie ma. Więc niby o co i dla kogo ta walka?

Mój największy zarzut dotyczący „Ciemno, prawie noc” to przesadny poetyzm, który rozmiękczył brutalność przedstawionych w książce wątków, osłabił je i ukrył za rozbudowanymi, wręcz rozwleczonymi, lirycznymi opisami. Gdzieś na początku opowieści, zaraz po przyjeździe do Wałbrzycha główna bohaterka – Alicja – stwierdza, że bieda wygląda ładnie tylko na zdjęciach, jako chwila zatrzymana w artystycznym wyrazie, gdzie w rzeczywis...

książek: 1801
Strega | 2014-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Znam twórczość Joanny Bator i wiem na co mogę liczyć czytając jej książki. Doceniam jej styl i umiejętność takiego konstruowania zdań, które zapadają w pamięć, śmieszą, uruchamiają w pamięci zapomniane chwile, wzruszają, itd. Spotkanie z "Ciemno, prawie noc" miało być pewniakiem, książką objawieniem itd., a było przeciętnie.

Rozumiem koncepcję walki dobra ze złem, pomieszanie rzeczywistości z fantazją, motyw odkupienia win, ale nie przemawia do mnie ta historia.
Nie pozostając obojętna na atmosferę i klimat książki miałam ochotę jak najszybciej opuścić Wałbrzych i pożegnać się z Alicją Tabor i pozostałymi postaciami.

Być może kiedyś przeczytam ją jeszcze raz i odkryję to, o czym piszą pełni zachwytu czytelnicy, ale zbyt szybko to nie nastąpi.

książek: 1157
vandenesse | 2012-11-11
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 10 listopada 2012

W prozie Joanny Bator nie ma miejsca na nijakość - postaci są wyraziste a ich życia pełne wszechogarniającego niepokoju. Podobnie jak w poprzednich powieściach, rozbroiły mnie zaskakujące powiązania pomiędzy bohaterami - idealnie przeplatające się ze sobą a w ostateczności wprawiające w zdumienie.

Zabiegiem na który warto zwrócić uwagę, było wprowadzenie do tekstu fragmentów "rozmów" z lokalnego forum internetowego. Autorka nazwała je "Bluzg" i słusznie, bo roi się tam od bluzgania się nawzajem. Czytało się to tragicznie ale często tak właśnie wygląda internetowa rzeczywistość - pełna wulgaryzmów, wzajemnego obrzucania się błotem.

Komu podobała się Piaskowa Góra i Chmurdalia będzie również zachwycony tą powieścią.

książek: 758
BeataBe | 2014-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Długo czekałam na taką książkę. Długo szukałam takiej pisarki. Jakoś wcześniej mi umknęła. Dla mnie to proza i autorka wybitna. Język jakim się posługuje jest tak piękny i niezwykły, że brak mi słów żeby o tym pisać. Ja nie potrafię tak pięknie skonstruować nawet jednego zdania. Wreszcie ta Nagroda Nike na coś się przydała. To na pewno książka nie dla każdego. Nie czyta się jej "łatwo" i "szybko" jak piszą o przeczytanych książkach niektórzy czytelnicy. Zawsze nasuwa mi się wtedy refleksja - jeżeli tak ci zależy na tym żeby się książkę szybko i łatwo czytało, to może lepiej sobie w ogóle daruj czytanie, po co tracisz czas?
Ta książka wzbudza skrajne opinie i emocje. I początkowo zastanawiałam się dlaczego. Przecież jest świetnie napisana i skonstruowana. I po zamknięciu ostatniej strony tej powieści już wiem. Prawda o naszym społeczeństwie i pewnego pokroju ludziach mocno boli. Oj boli i kłuje w oczy. Niektórzy pewnie siebie tam zobaczyli;-)

książek: 1812
Natalia-Lena | 2014-05-06
Przeczytana: 05 maja 2014

Zdarzają się książki, które trudno zrecenzować. Rozmaite odczucia, które kłębią się w duszy w trakcie czytania, często ciężko oddać słowami. Są powieści, których nie da się ocenić inaczej, jak tylko bezładną pisaniną, zaprzeczając samemu sobie i pisząc, że się podobało, ale i odrzucało, że było poetycko, ale i odstręczająco, że polecam serdecznie, ale lepiej nie sięgajcie. Jedną z książek, która wywołała we mnie taką burzę emocji, jest ,,Ciemno, prawie noc" autorstwa Joanny Bator.

Po ,,Piaskowej górze" i ,,Chmurdalii", które mnie zachwyciły, sięgnięcie po nagradzane ,,Ciemno, prawie noc", było dla mnie tylko kwestią czasu. Nie spodziewałam się tylko, że trafię do aż tak mrocznego świata, że poczuję się, jakby ktoś wepchnął mnie do wanny pełnej lodowatej wody. Spotkanie z tą poetycko makabryczną historią było interesującym literackim przeżyciem i pozwoliło mi zrozumieć, skąd tyle mieszanych opinii na temat ,,Ciemno, prawie noc". Ja ze swojej strony mogę teraz p...

książek: 1519
kryptonite | 2014-05-17
Przeczytana: 17 maja 2014

No i jestem po przeczytaniu 'Ciemno, prawie noc' Joanny Bator. Czytałam wcześniej kilka wywiadów z autorką, która dokładnie omówiła to, co chciała zaprezentować w swojej powieści, docenionej przez jury Nagrody Literackiej NIKE. I teraz mam pewien problem. Jaki?
Nic, o czym wspomniała pani Bator, nie znalazłam w fabule książki. Mam nie tylko trudności w określeniu, o czym jest 'Ciemno, prawie noc'. Najbardziej przeszkadzał mi styl, w jakim została napisana powieść. Mamy do czynienia ze złem oprawionym w poetycką, wręcz elegancką formę - w moim odczuciu coś takiego jest nie na miejscu. Poza tym nie przepadałam za Alicją, główną bohaterką książki, co utrudniało mi dalszą lekturę. Z ledwością skończyłam, a ostatnie etapy przypominały mi jazdę pod górkę w wyścigu kolarskim - ciężko, ale trzeba dotrwać do finału.
Nie rozumiem, jakim sposobem 'Ciemno, prawie noc' otrzymało Nagrodę NIKE. I nie mam ochoty poznawać innych książek Joanny Bator. Das ist nich fur mich.

książek: 183
izabela81 | 2014-02-19
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2014

W książce znajdziemy całe mnóstwo strasznych i przerażających rzeczy i wydarzeń: upieczoną Barbie w piekarniku, powieszone i obdarte ze skóry koty, pluszowego misia, żołnierzy gwałcących dziewczynki i chłopców, pięć tysięcy niespokojnych dusz więźniów obozów, pornografię dziecięcą, kazirodcze i patologiczne rodziny alkoholików, a także molestującą seksualnie swoje córki matka-wariatka. To kryminał, horror i powieść psychologiczna w jednym.
Powieść zmusza do refleksji nad samym sobą. Bo można zobaczyć w niej niekiedy samego siebie. Książka zarówno obrzydza, zasmuca, przeraża... ale i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To ciekawa i oryginalna książka. Dawno takiej nie czytałam!

książek: 1276
chiave | 2013-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2013

Gdybym miała wrażenia z lektury książek Joanny Bator wyrazić wykresem, byłaby to niestety krzywa opadająca. Po wielkim zachwycie "Japońskim wachlarzem" i satysfakcji, jaką dała mi "Piaskowa Góra" przyszła "Chmurdalia", której perfekcyjnej konstrukcji i wysmakowanego języka nie sposób nie docenić, ale która nie wprawiła mnie w rezonans porównywalny do dwóch poprzednich i zostawiła mi uczucie chłodu i nieokreślonego niedosytu. "Ciemno, prawie noc" przyniosła już tylko rozczarowanie. Niejasne jest też dla mnie czym tak naprawdę miała być ta książka - kryminałem? Powieścią psychologiczną? Powieścią gotycką? Czemu miało służyć zagmatwanie i mnożenie wątków, z których nie wszystkie doczekały się ostatecznie czytelnej konkluzji? Nijak się to ma do wycyzelowanej, celowej formy i struktury wcześniejszych pozycji. W warstwie stylistycznej Autorka powiela swoje dawne patenty, które jednak tutaj tracą siłę, dając wrażenie nadmiaru i niepotrzebnego przegadani...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd