Wyzwanie czytelnicze LC
6,79 (467 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
34
8
79
7
160
6
103
5
36
4
15
3
12
2
1
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379437184
liczba stron
208
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Debiutancka książka autorki obdarzonej doskonałym słuchem językowym, wyrazistym stylem i znakomitym warsztatem pisarskim. Kolejny – po sztuce Zapolskiej i powieści Kuczoka – sugestywny portret polskiej rodziny: nie patologicznej, nie kołtuńskiej, ale nadal strasznej, zakłamanej i zimnej, w której małżeństwo to więzienie o zaostrzonym rygorze, a dom rodzinny to codzienny teatr absurdu, modłów,...

Debiutancka książka autorki obdarzonej doskonałym słuchem językowym, wyrazistym stylem i znakomitym warsztatem pisarskim. Kolejny – po sztuce Zapolskiej i powieści Kuczoka – sugestywny portret polskiej rodziny: nie patologicznej, nie kołtuńskiej, ale nadal strasznej, zakłamanej i zimnej, w której małżeństwo to więzienie o zaostrzonym rygorze, a dom rodzinny to codzienny teatr absurdu, modłów, wrzasków i kotletów schabowych. Mocna proza – jak uderzenie pięścią. Szopka była nominowana do Paszportów „Polityki” i do Nagrody Nike.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1082)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 733
Na półkach: Przeczytane

Trudno jest recenzować książkę, o której napisano już praktycznie wszystko i każda kolejna opinia jest tylko podpisaniem się pod słowa poprzedników, opowiedzeniem się za którąś ze stron. A u Papużanki ten rozbrat na zwolenników i przeciwników jest bardzo silny. Niektórzy piszą o wtórności, braku formy, słabym warsztacie i braku talentu, inni z kolei chwalą „Szopkę” za skupienie się na ukazaniu tego, co często jest w literaturze pomijane – rodzinie przeciętnej, i to ukazanie w wyjątkowej formie. Zacznę może od pytania, jakie zadałem sobie jeszcze przed lekturą – co mogło się stać, aby spełniona polonistka, zabiegana codziennością fanka Amosa Oza, Pani, która czyta z dziećmi „Igrzyska Śmierci” na lekcjach, postanowiła pewnego dnia napisać tak frustrującą, nie w sensie literackim ale egzystencjalnym, książkę. Bo chyba coś musi się w człowieku zagotować, że wymyśla historię będącą pretekstem do krytyki społeczeństwa, i to krytyką opisaną z takim pietyzmem. Pani Papużanka rozwiała te...

książek: 685
Żona_Pigmaliona | 2017-11-04

'' Ona i on , niebo i grom , losów ciągła zmienność
ona i on , morze i ląd , jedność i odmienność...''

''Szopka '' to bardzo smutna w moim odczuciu książka o bardzo smutnych i samotnych osobach , żyjących w bardzo smutnych czasach . Ona i on , jak w cytacie powyżej nie mają nawet imion . Jednak z kartki na kartkę dowiadujemy się coraz więcej i więcej o nich i ich wspólnym życiu . Wspólnym , a jednak osobnym . On , młody chłopak którego brat ściągnął z rodzinnej pomorskiej wsi i obiecał pomóc w zalezieniu pracy i ułożeniu sobie życia w mieście . Przyjechał , bo co miał robić , wrócił z wojny a w domu kupa rodzeństwa na rodzinnej kupie w jednej chałupie . Nie miał nic , prócz wojennych wspomnień , a w mieście pracy wtedy nie brakowało dla nikogo . Ona młoda , silna , dumna i wrzaskliwa kobieta , wdowa samotnie wychowująca trzyletniego Maciusia . W niedługim czasie ślub , potem zaraz dziecko , córeczka Wanda i dożywocie w małżeństwie z przypadku . Ani słowa o miłości , szacunku ,...

książek: 2137
Wojciech Gołębiewski | 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2015

Papużanka (ur.1978) ma dobry PR, bo debiutanckiej książeczce towarzyszą obszerne recenzje znajomych zachwycających się każdym słowem. Inni poszli śladem znajomych i też wychwalają to bardzo mierne czytadło. Jedyne, co wydaje się początkowo pozytywne to odwaga językowa, która z czasem powszednieje, a nawet staje się nieznośna. Bo ujawnia się absolutny brak warsztatu, brak formy, brak koncepcji językowej, a przede wszystkim jakiejkolwiek konsekwencji w charakterystyce postaci, ich poziomu intelektualnego i materialnego.
Zdumiony wysoką średnią dobrnąłem do końca i podzielam zdanie "Barbary", które w całości przytaczam:
"przykro mi gdy czytam tego rodzaju prozę,całkowity upadek polskiej literatury,polskich wartości ,nie jesteśmy idealni ale nie jesteśmy też bandą zapijaczonych idiotów,czytając "szopke" miałam odruch wymiotny ,o to chodziło autorce??? żenada i tyle"

Autorka określa Maciusia mianem ...

książek: 575
Jeżynka | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 29 marca 2016

Zachęcona Waszymi opiniami na temat książki "On" postanowiłam przed tą lekturą zapoznać się z debiutancką książką Zośki Papużanki "Szopka". Zerknęłam sobie na recenzje tej pozycji które były bardzo zróżnicowane i byłam ciekawa po której stronie "barykady" znajdzie się moja ocena. Po lekturze mogę śmiało powiedzieć że jestem bardzo na "tak" bo niezwykle odpowiada mi wrażliwość autorki, jej sposób opisu rzeczywistości oraz "szczerość" w pokazaniu świata naszych rodziców i nas samych czyli dzieci wychowanych w latach późnego PRL-u.

"Szopka" to historia pewnej wielopokoleniowej rodziny jakich było miliony. Ona - młoda wdowa z trzyletnim dzieckiem próbująca dać sobie radę w trudnych czasach powojennych. On - chłopak ze wsi który jedzie do miasta po lepsze życie. Poznają się i kierowani bardziej zdrowym rozsądkiem niż miłością postanawiają się pobrać.
Ona nigdy nie pozwoliła synowi emocjonalnie zbliżyć się do nowego męża i Maciuś zawsze traktował go bez szacunku budując toksyczną...

książek: 971
niki8025 | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam 2014

Trudno jednoznacznie powiedzieć coś o tej książce. Z jednej strony jest napisana bardzo specyficznym stylem, takim nietuzinkowym rzadko spotykanym dialogiem, którego na pierwszy rzut oka chaotyczność może drażnić. Z drugiej strony Zośka Papużanka w niewiarygodnie łatwy sposób potrafiła zmieniać lektora, wkomponowując kolejne osoby w sytuacje, które w rezultacie stanowiły spójną opowieść. Autorka dla mnie stała się mistrzynią przenośni. Potrafiła bardzo obrazowo opisać wątek, który nie miał nic wspólnego z dosłownością, a był tak zadziwiająco "przeinaczony", że aktualna myśl Papużanki, którą właśnie przeczytałam, automatycznie materializowała się w mojej głowie tworząc obrazy. Treść książki też wcale nie jest błaha. Zostało w niej poruszonych wiele problemów poczynając od negatywnej dewocji, przez alkoholizm, kończąc na opłakanych skutkach nadgorliwości. Nie jest to łatwa książka, choć czyta się ją lekko. Polecam ją, mimo nie do końca przychylnych opinii. Dodam, że zakończyłam jej...

książek: 2858
nieperfekcyjnie | 2013-09-16
Przeczytana: 16 września 2013

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/09/szopka-zoska-papuzanka.html

Nikt nie wymyślił przepisu na idealny związek. Ludzie dobierają się w pary pod wieloma względami, które nieraz są zupełnie zrozumiałe, a innym razem nikt nie ma pojęcia, dlaczego dani ludzie są ze sobą. Jedni twierdzą, że przeciwieństwa przyciągają się, więc gdy kobieta i mężczyzna różnią się od siebie, to mogą tworzyć wspaniały i szczęśliwy związek, przepełniony ciekawością, ekscytacją oraz wiecznym zainteresowaniem drugą połówką. Inne osoby uważają, że bardzo istotne jest posiadanie podobnego poczucia humoru czy wspólnych zainteresowań, aby związek przetrwał. Osobiście myślę, iż najważniejsze jest uczucie łączące kobietę i mężczyznę, którzy pragną związać się na resztę życia, a także stworzyć szczęśliwy, bezpieczny dom dla swoich pociech, będąc dla nich ostoją. Wspaniale byłoby, gdyby małżonkowie podobnie zapatrywali się na wszelkie sprawy związane ze wspólnym mieszkaniem czy wychowaniem dzieci, aby nie musieć...

książek: 1240
oliwa | 2013-08-25
Na półkach: Przeczytane, Polska

Szopka jest dobrze napisaną książką o rodzinie, ale przede wszystkim opowieścią o chłopach przeistaczających się w inteligentów. Narratorów jest tu wielu, podobnie jak postaci. Główną narratorką jest wnuczka pary bohaterów: strasznej babuni i kochanego dziadunia, i to jej oczami obserwujemy tych dwoje na przestrzeni całego życia. Mamy więc niemożliwą do pokonania odmienność, konflikty i rodzinną zagadkę: jak to możliwe, że ta para się spotkała, pobrała i przeżyła ze sobą kilkadziesiąt lat.
Pewne zaskoczenie, może nawet rozczarowanie, sprawia karykaturalny rysunek postaci. To trochę tak, jakby Dulscy spotkali się z Borejkami, tyle że ci pierwsi nie mają w sobie hipokryzji, a drudzy skromności. Oni wszyscy są zadowoleni z tego, kim są i chyba tylko dziadek budzi w tej familii sympatię. Przez to uproszczenie książka nabiera płaskiego dydaktyzmu, jest neoficką pochwałą inteligenckiego etosu, kultu wiedzy i tradycyjnej rodziny. I znów wracamy do Borejków.
Nic na to nie poradzę, ale...

książek: 448
Magdalena Gościniak | 2012-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2012

Sami swoi - polska szopa. Do tego przyprawiona czarnym humorem, świetnie znana każdemu z autopsji bądź obserwacji. Ot, debiut Zośki Papużanki. Wart przeczytania.

Zośka nie bawi się w psychoanalityczne zabiegi. Zośka obserwuje porwane w kawałki międzyludzkie relacje. Zośka nie docieka powodów, ani nie pokazuje skutków. Zośka dokumentuje polską szopkę, w której Matki-Karmią-Sześćdziesięcioletnich-Niedorośniętych-Maciusiów i wmawiają małym dziewczynkom, że ich ojcowie to nieudacznicy; ojcowie wygniatają po cichu miejsce w domowych fotelach, ożywając jedynie, gdy znajdują się poza bezpośrednią obecnością Matek-Karmiących; a dzieci… gdy dorosną, przychodzą z własnymi rodzinami na Święto Sznycla. Albo nie przychodzą.

Szopka wg Papużanki - jak ją czytam - to nasza polska codzienność, najeżona nieustannym narzekaniem, heroiczną bezradnością, odwieczną koniecznością posiadania wroga (nawet jeśli ma nim być mąż)… i nieustannym lękiem przed separacją. Od czego? Od świetnie znanego...

książek: 1765
cymelium | 2016-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

,,Ale to już było...." - chciałabym zaśpiewać po przeczytaniu tej książki. Toż to gorsza próba naśladowania pana Kuczoka, a w szczególności jego powieści ,,Gnój".
Zgadzam się z opinią Marty i Wojciecha.
Tak jak bardzo uwielbiam sposób pisania pana Kuczoka, tak tutaj się umęczyłam. Jak dla mnie nic odkrywczego. Trudne dzieciństwo, rodzina toksyczna opisana językiem, do którego trzeba się przekonać. Mnie język zmęczył i zamęczył.
nie polecam

książek: 2164
Marta | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 czerwca 2013

Zupełnie nie rozumiem fenomenu tej książki. Zwyczajna historia trudnych relacji rodzinnych, o których pisało już wielu (jak dla mnie nadal najlepszym pozostaje "Gnój" Kuczoka). Niby język plastyczny, ciekawy, styl oryginalny itp., a ja wciąż uważam, że akurat styl jest mocno przekobinowany, te zdrobnienia doprowadzały mnie do szału i właśnie język zabił prostotę i tragizm całej opowieści Pani Papużanki. A szkoda, bo oczekiwałam czegoś więcej...

zobacz kolejne z 1072 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wawrzyn dla Twardocha

Wawrzyn Literacki 2012 trafił do Szczepana Twardocha - w plebiscycie czytelników Biblioteki Śląskiej na jego „Morfinę” oddano najwięcej głosów. Nagroda ma już kilkunastoletnią tradycję i przyznawana jest za najlepszą książkę poprzedniego roku kalendarzowego.


więcej
Czytamy gdzie indziej 5

Ciche Powiśle? To nie oksymoron. Już 16 czerwca jedna z najgłośniejszych dzielnic Warszawy wsłucha się w kameralne czytania w wykonaniu warszawskich aktorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd