Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,56 (991 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
81
8
155
7
235
6
206
5
132
4
50
3
43
2
18
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Podróż w nieznane

Teoria wieloświatów istniejących równolegle, ale w zupełnie innych czasoprzestrzeniach nie tylko rozpatrywana jest od dawna przez naukowców. Swoje trzy grosze postanowili bowiem wtrącić także filmowcy, którzy starają się pokazać jak to wszystko (teoretycznie) może wyglądać. Najlepszymi przykładami takich filmów są „Tylko Jedyny” lub „Domek nad jeziorem”. W książkach, z tym tematem raczej się nie zetknęłam aż do teraz… bo właśnie wieloświaty są podwaliną pod świetną fabułę debiutanckiej powieści Leonarda Patrignaniego – „Wszechświaty”. Co więcej, powieść ta jest tomem otwierającym sagę o tym samym tytule.

Alex Loria i Jenny Graver są rówieśnikami. Rodzące się pomiędzy nimi uczucie nie byłoby niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, że nigdy się nie widzieli. Jedynym co podtrzymuje tę znajomość jest fakt, że komunikują się ze sobą. Jednak nie za pomocą żadnych dzisiejszych nowinek technicznych, które mają ułatwiać kontakt z drugą osobą, Jenny i Alex komunikują się ze sobą telepatycznie. Każda taka rozmowa poprzedzona jest atakiem przypominającym padaczkę Petit Mal (charakteryzującą się krótkimi utratami świadomości). Po pewnym czasie tego typu spotkania zaczynają być coraz częstsze i oboje odczuwają przemożną ochotę, aby wreszcie się poznać. Co więcej, doświadczają także dziwnych „wizji” w których niby są sobą, ale otaczająca ich rzeczywistość ulega całkowitej zmianie. Nastolatkowie są zdezorientowani. Wszystko się pogłębia, gdy w dniu spotkania, chociaż oboje twierdzą, że...

Teoria wieloświatów istniejących równolegle, ale w zupełnie innych czasoprzestrzeniach nie tylko rozpatrywana jest od dawna przez naukowców. Swoje trzy grosze postanowili bowiem wtrącić także filmowcy, którzy starają się pokazać jak to wszystko (teoretycznie) może wyglądać. Najlepszymi przykładami takich filmów są „Tylko Jedyny” lub „Domek nad jeziorem”. W książkach, z tym tematem raczej się nie zetknęłam aż do teraz… bo właśnie wieloświaty są podwaliną pod świetną fabułę debiutanckiej powieści Leonarda Patrignaniego – „Wszechświaty”. Co więcej, powieść ta jest tomem otwierającym sagę o tym samym tytule.

Alex Loria i Jenny Graver są rówieśnikami. Rodzące się pomiędzy nimi uczucie nie byłoby niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, że nigdy się nie widzieli. Jedynym co podtrzymuje tę znajomość jest fakt, że komunikują się ze sobą. Jednak nie za pomocą żadnych dzisiejszych nowinek technicznych, które mają ułatwiać kontakt z drugą osobą, Jenny i Alex komunikują się ze sobą telepatycznie. Każda taka rozmowa poprzedzona jest atakiem przypominającym padaczkę Petit Mal (charakteryzującą się krótkimi utratami świadomości). Po pewnym czasie tego typu spotkania zaczynają być coraz częstsze i oboje odczuwają przemożną ochotę, aby wreszcie się poznać. Co więcej, doświadczają także dziwnych „wizji” w których niby są sobą, ale otaczająca ich rzeczywistość ulega całkowitej zmianie. Nastolatkowie są zdezorientowani. Wszystko się pogłębia, gdy w dniu spotkania, chociaż oboje twierdzą, że znajdują się w wyznaczonym miejscu o tej samej godzinie, nie widzą się. Zaczynają się martwić, iż wyobraźnia płata im figle i rzeczywiście mogą mieć zaburzenia umysłowe. Wszystko jednak szybko się wyjaśnia dzięki Marco (przyjacielowi Alexa), który odkrywa przed chłopakiem istnienie rzeczywistości alternatywnych…

Przyznam, że kiedy pierwszy raz czytałam zapowiedź tej książki, to mimo, że naprawdę byłam ciekawa jak autor poradzi sobie z fabułą opartą na teorii wieloświatów, to gdzieś głęboko siedziała we mnie obawa, iż będzie to także kolejna powieść o nagłym wybuchu miłości pomiędzy dwójką nastolatków. Wiecie o co mi chodzi – zobaczyli się, pokochali, chcą być razem ale nie mogą, robią wszystko, żeby to zmienić, i tak dalej. Na szczęście gdy zaczęłam już czytać „Wszechświaty” moje wcześniejsze obawy całkiem się ulotniły. Fakt, uczucie pomiędzy Alexem i Jenny stanowi jeden z ważniejszych wątków powieści, ale nie jest on nachalny i przede wszystkim nie spycha na dalszy plan tego co starszych czytelników może interesować dużo bardziej – właśnie istnienie i funkcjonowanie rzeczywistości alternatywnych.

Książka pochłonęła mnie od samego początku. Już sam prolog, jaki serwuje nam autor, skłania do tego aby nawet na chwilę nie wypuszczać książki z rąk. W sumie Patrignani niczego w nim nie zdradza, ale z pobudził w ten sposób moją ciekawość, ponieważ już w momencie tak krótkiego fragmentu, zrodziła się naprawdę ogromną liczba pytań. Właśnie na nie sukcesywnie otrzymywałam odpowiedzi, gdy poszczególne zalążki wątków zostały przez autora rozwinięte i uzupełnione o całkiem nowe wiadomości. Jest to szczególnie ważne z powodu dość trudnego tematu, który stanowi fundament całej fabuły. A trzeba przyznać, że jest ona naprawdę misternie skonstruowaną zagadką, w której tajemnice i niedopowiedzenia dosłownie się przelewają. Dzięki temu do końca nie można być niczego pewnym. W sumie to nawet po zakończeniu pozostaje mętlik w głowie, ponieważ wiele wątków autor pozostawia otwartych, do tego dokłada także kilka nowych.

Język jakim posługuje się Leonardo Patrignani jest prosty, barwny i nad wyraz plastyczny. Dzięki temu nie tylko łatwiej jest zrozumieć wszystkie bardziej złożone zagadnienia, ale także książkę czyta się lotem błyskawicy. Chociaż muszę przyznać, że sporą w tym zasługę ma także i wydawnictwo, które zadbało o odpowiedni rozmiar czcionki, doskonale rozłożone akapity oraz o odpowiednią interlinię. Wszystko to sprawia, że tekst jest naprawdę przejrzysty i nie męczy oczów.

Podsumowując. „Wszechświaty” to świetna książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno osoba dorosła jak i młodzież. Polecam!

Natalia Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4267)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 478

Cena tej książeczki jest powalająca ;) 44.90 za jakieś 320 stron?! To ma być żart?!
Wydawcy chyba coś się pomyliło. I to jeszcze miękka okładka. Ceny książek w tym kraju to jakiś hit. Miałam zamiar ją kupić, bo zapowiadała się naprawdę fajnie i ciekawie, ale za tą cenę mogę nabyć coś lepszego i grubszego. Wiem, że to nie miejsce na takie komentarze, ale mam nadzieję że ktoś zgodzi się ze mną w tej sprawie.

książek: 3648
WampirkaJustynka | 2014-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2014

Książka inna niż wszystkie, które do tej pory przeczytałam. Jednak przyznaję się, że trochę się w niej pogubiłam. Bardzo natomiast polubiłam Alex, który w poszukiwaniu Jenny przebył pół świata. Moim zdanie "Wszechświaty" dają również do myślenia. Ciekawa jestem czy to koniec przygód Alexa i Jenny czy też będzie kontynuacja?

książek: 882
nadzieja1925 | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Koniec jest zarazem początkiem. Nie istnieją przyczyna i skutek, to wy poruszacie się między przyczynami i skutkami.” *str.241 – to zdanie ma tak wielki sens, jak go nie ma. Jakaś filozoficzna refleksja, ale no cóż... Cała książka jest jedną wielką refleksją i to jak absurdalną. Niby fantastyka, ale ładna okładka nie zrobi z niej arcydzieła, jeśli nie ma w sobie tego czegoś – czegoś, co zrobi, że przynajmniej jeden rozdział mnie zainteresuje...

Jacyś idealni bohaterzy, On i Ona. Słyszą siebie tylko w swoich myślach. I po kilku latach takich niezdrowych rozmów, wyznają sobie miłość... no bo jakby inaczej. Podróżują po różnych wszechświatach i szukają PAMIĘCI, tylko po to, aby uniknąć końca.

książek: 919
shamankaah | 2014-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Poradnik „w jaki sposób upchnąć jak najwięcej niedorzeczności w 260 stronach” pod nakładem wydawnictwa Dreams już za jedyne 44.90! Okrojona wersja:
1.NAJWAŻNIEJSZY punkt- stwórz dwójkę młodych bohaterów- nie starszych niż 16 lat!- oraz wyidealizuj ich do bólu. Niech nie mają żadnych wad, ale to żadnych. Dostępna jest tylko cała gama zalet- koniecznie jednak, żeby jedna wykluczała drugą! No i najlepiej jeśli bohaterowie to będą On i Ona.:
a) On- idealny wygląd plus jakaś cecha charakterystyczna, która utknie w głowie czytelnika, jak w tym wypadku białe pasemko włosów opadające na czoło. Kapitan drużyny koszykarskiej, pewny siebie, władczy. Musi być koniecznie uparty i gotowy zrobić wszystko dla Niej, z którą rozmawiał tylko w swojej głowie.
b)Ona- kolejna sportsmenka, pływaczka najlepiej, żeby miała świetne ciało, które On lubi dotykać i podglądać. Cicha, płaczliwa, tępa laleczka, która nie robi nic tylko się dziwi nad światem i zastanawia, czemu jest tak a nie inaczej. No, ale...

książek: 1653
Ophelia | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2013

Pochłonęłam ją w kilka godzin i uważam, że jest po prostu świetna. Oprócz pięknego wydania książki, mamy tu niebanalną historię o światach równoległych i miłości łączącej dwójkę młodych ludzi. Bardzo dobrze przemyślany i skonstruowany świat. Autor miał zdecydowanie pomysł na swoich bohaterów - są pełnokrwiści i interesujący. Leonardo jako pisarz jest obdarzony potwornie dużą wrażliwością, co aż bije z tej książki. Ładny literacki język jest wisienką na torcie.

"Wszechświaty" to po prostu coś wspaniałego, nawet nie jestem w stanie ubrać w słowa to, co przeżyłam podczas czytania tej książki. To po prostu magiczne doświadczenie. Wspaniała, naprawdę wspaniała. I mam nadzieję, że kiedyś zostanie zekranizowana, w każdym razie - życzę jej tego.

książek: 399
agatrzes | 2013-08-26
Na półkach: Przeczytane

W literaturze ostaniach lat nie da się nie zauważyć „najazdu”: wampirów, wilkołaków, aniołów, czarownic i innych nadnaturalnych stworzeń. Choć autorzy prześcigają się w pomysłach, trudno nie odczuć zmęczenia tematem. Sięgając po „Wszechświaty” miałam nadzieję na nowe doświadczenia literackie, ale nie byłam pewna, czy fabuła nawiązująca do teorii wieloświatów będzie na tyle fascynująca, żeby oderwać mnie mnie od rzeczywiści.

Leonardo Patrignani urodził się w Moncalieri w 1980 roku. Lider zespołu heavy metalowego Beholder. Aktor i sprawozdawca sportowy użyczający głosu niektórym włoskim edycjom gier wideo, takim jak Call of Duty i Assassin’s Creed. Komentator rozgrywek off-line FIFA 14 w ramach Electronics Arts Sports. Człowiek wielu talentów, który jak sam twierdzi sukces odniósł dzięki zbiegowi okoliczności, gdyż jego powieść „Wszechświaty” pojawiła się na rynku w odpowiednim momencie i zaspokoiła rodzące się apetyty czytelników na zanurzenie w nowych światach

Bohaterowie...

książek: 651
myślnik | 2013-09-29
Przeczytana: 27 września 2013

Historia Jenny i Alexa dość inna,trochę jakby odległa,przykuła mnie do miejsca jeszcze zanim dorwałam ją w swoje ręce.

" - Alex,dlaczego nie przyszedłeś?
Proszę cię nie mów mi,że nie istniejesz.
- Jenny,jestem na molo,jestem tutaj!
- Ja także,dokładnie tam,gdzie ty mówisz,że jesteś."

Wiedziałam,że kiedyś.
Wiedziałam,że na pewno.
W końcu ją mam!
Cieszę się jak dziecko przed otwarciem prezentów pod choinkę.
Drżę z oczekiwanie.
Przebieram w miejscu nogami.
Wykręcam palce i nie mogę się już doczekać.
Nareszcie!
Droga wolna!
Padam na kolana sunąc jeszcze po śliskiej podłodze siłą rozpędu i drę...drę ten kolorowy papier bez opamiętania.
Oby to było to...oby to było to...krótka modlitwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła...oby to było to...
Och tak!
Co?!
O tym nie było mowy!
Gdzie do cholery jest mój wymarzony prezent?!

Gdybym była dzieckiem łzy lałyby się z oczu strumieniem,a wrzask jaki wzniecałabym otwierając ust,rozbijałby szkło.
Myślę,że nawet Whitney Houston zrobiłaby wielkie...

książek: 2435
Martyna_Mosley | 2013-08-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2013

Książka ma mieć 272 strony, a wiecie ile trzeba zapłacić? 45 zł. Chyba już nic więcej nie muszę dodawać prawda?

książek: 1598
Krzysztof Baliński | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie powinno się oceniać książki po okładce, bo zawsze liczy się to co jest w środku. Ale jednak to nie zmienia postaci rzeczy, że jednak patrzymy na książkę, patrzymy na okładkę i pierwsze wrażenie jakieś jest. Więc okładka nie powinna czytelnika odrzucać na wejściu. Wyrafinowany czytelnik i tak zajrzy do środka, i dokona próby rozpracowania co też tam się znajduje. Ta książka mnie zaintrygowała jak tylko ją zobaczyłem i jakiś bibliofilski instynkt kazał mi tą książkę wytargać ze sobą z księgarni. Okładka dziwna bez autora i tytułu, który znajduje się na grzbiecie. Ale tą nietypowością ta książka zwraca uwagę na siebie. A środek wydał mi się interesujący.

Przynajmniej nominalnie to jest płytka książeczka młodzieżowa inspirowana filmem „Powrót do przyszłości” i może jeszcze „Matriksem”, a więc niby takie sobie czytadełko, a jeżeli tak to po ki czort czymś takim się zajmować?

A jednak warto, bo ta książka ma coś w sobie…

Zapewniam, że ma bardzo wiele metaforycznych głębi....

książek: 2104
Shetani | 2013-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

Fizycy kwantowi stale udowadniają istnienie światów równoległych, innego poziomu wibracji czy innego poziomu świadomości. Mimo naukowych dowodów, perspektywa tego, że możemy przebywać w innym świecie, niż ten, który znamy, wydaje się wielu osobom czystą abstrakcją. Wszystko jednak zapowiada się na to, że niedługo nie będzie to kwestią wiary, tylko po prostu wiedzy.

Szesnastoletni Alex mieszka wraz z rodzicami w Mediolanie. Jego rówieśniczka – Jenny – mieszka w Melbourne. Nigdy się nie widzieli, ale potrafią się ze sobą komunikować. Można to nazwać telepatią, jednak nadal wydaje się to być nieco niezrozumiałe. Dlaczego dwójka nastolatków oddalonych od siebie o wiele setek kilometrów miałaby możliwość wzajemnej komunikacji? Mimo wszystko ich „znajomość” trwa od czterech lat. W końcu Alex postanawia odnaleźć swoją przyjaciółkę i wylatuje do Melbourne. Za pomocą myśli umawiają się w konkretnym miejscu. I owszem, zarówno Alex, jak i Jenny, stoją na molo na Altona Beach Pier. Jednak...

zobacz kolejne z 4257 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd