Ludzka rzecz

Wydawnictwo: W.A.B.
7,41 (174 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
26
8
41
7
44
6
33
5
9
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478332
liczba stron
352
słowa kluczowe
miłość, życie
kategoria
literatura piękna
język
polski

Miłość? Ludzka rzecz. Ale, jak twierdzi Wanda, przytrafia się tylko raz, i to nie każdemu. Zawiść? Jeszcze stary piekarz całkiem nie ostygł, a już jego żona z Jankiem w izbie harcuje, wstyd i hańba. Wojna? Z łobuza uczyni bohatera. Śmierć? Kto wie, dla kogo dziś Kazimierz karawan zaprzęga? Kiedy wojenna zawierucha dociera do Piórkowa, Jasiu, zwany Smyczkiem, chowa się w krostkowskich lasach i...

Miłość? Ludzka rzecz. Ale, jak twierdzi Wanda, przytrafia się tylko raz, i to nie każdemu. Zawiść? Jeszcze stary piekarz całkiem nie ostygł, a już jego żona z Jankiem w izbie harcuje, wstyd i hańba. Wojna? Z łobuza uczyni bohatera. Śmierć? Kto wie, dla kogo dziś Kazimierz karawan zaprzęga?
Kiedy wojenna zawierucha dociera do Piórkowa, Jasiu, zwany Smyczkiem, chowa się w krostkowskich lasach i tworzy oddział partyzancki. Za wywiad będzie odpowiedzialny ksiądz Morga, pseudonim „Pasterz", łącznikiem zostanie miejscowy niemowa, „Gaduła", logistyką zajmie się Kazimierz, „Luter" - wszak w spadku po ojcu, duńskim konstruktorze, otrzymał karawan, którym powieziono na cmentarz samego arcyksięcia Ferdynanda. W oddziale nie zabraknie dziedzica Grzegorza, „Szoguna". Ich znakiem rozpoznawczym będzie klucz wiolinowy.
Ludzka rzecz to napisana z epickim rozmachem powieść o burzliwych losach mieszkańców Piórkowa i okolic. Ludzkie słabości i namiętności, dowcip i mądra zaduma nad fenomenem życia, pięknego a ulotnego - świetny debiut!

 

źródło opisu: W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1481&v=_tw

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3461

Nieludzko dobra rzecz

Pisanie, czytanie, ludzka rzecz, myślę sobie. Tylko jak o nieludzko dobrej książce napisać po ludzku?

Są tacy, co będą myśleć tydzień i w 15 min zrobią robotę. Dobrze za pierwszym razem. Są też tacy, co myślą i robią jednocześnie, w konsekwencji czego tekst często rozgałęzia się we wszystkie strony, mnożą mu się głowy, z których każda w inną stronę patrzy, a czasem nawet jakąś siarką chuchnie.

A ja chyba jestem z tych, co myślą, tyle że bez konsekwencji, którą powinien reprezentować tekst. Dobry za pierwszym razem. I też z tych, co we wszystkie strony piszą, i smoka mają o stu głowach tyle, że bez tułowia. Więc zanim spojrzy już umiera.

Próbuję zatem zacząć od jaja.

Nachylam się nad akapitem i z bliska analizuję, podziwiam, wącham, smakuję. Wiem, że jadę wagonem first class, tylko jak tu ulotne doznania opisać wiecznym piórem? Jak skroplić lub sproszkować zapach czy smak? Mogę potem rozwadniać, byle chociaż kroplę koloru wyłuskać.

Więc dobrze, odkładam książkę na półkę i wzrokiem obejmuję wszystkie kartki jednocześnie i grzbiet, i okładki, bez szczegółowych analiz, mrużę oczy i czekam na horyzont, co ma mi się zaraz z tego mroku wyłonić. Te kilka słów, w które książkę ubiorę i wyślę w świat pociągiem osobowym, bo najbardziej ludzki. Ale nadal nic …

Nie mogę się poddać przecież, bo książka ludzka rzecz a i historia ludzkie losy waży i ciężar ten na stronach widocznie odciśnięty, choć dla mego umysłu chyba nieosiągalny. Widoczny ale nienamacalny. Pojęty ale nienazywalny.

Bo...

Pisanie, czytanie, ludzka rzecz, myślę sobie. Tylko jak o nieludzko dobrej książce napisać po ludzku?

Są tacy, co będą myśleć tydzień i w 15 min zrobią robotę. Dobrze za pierwszym razem. Są też tacy, co myślą i robią jednocześnie, w konsekwencji czego tekst często rozgałęzia się we wszystkie strony, mnożą mu się głowy, z których każda w inną stronę patrzy, a czasem nawet jakąś siarką chuchnie.

A ja chyba jestem z tych, co myślą, tyle że bez konsekwencji, którą powinien reprezentować tekst. Dobry za pierwszym razem. I też z tych, co we wszystkie strony piszą, i smoka mają o stu głowach tyle, że bez tułowia. Więc zanim spojrzy już umiera.

Próbuję zatem zacząć od jaja.

Nachylam się nad akapitem i z bliska analizuję, podziwiam, wącham, smakuję. Wiem, że jadę wagonem first class, tylko jak tu ulotne doznania opisać wiecznym piórem? Jak skroplić lub sproszkować zapach czy smak? Mogę potem rozwadniać, byle chociaż kroplę koloru wyłuskać.

Więc dobrze, odkładam książkę na półkę i wzrokiem obejmuję wszystkie kartki jednocześnie i grzbiet, i okładki, bez szczegółowych analiz, mrużę oczy i czekam na horyzont, co ma mi się zaraz z tego mroku wyłonić. Te kilka słów, w które książkę ubiorę i wyślę w świat pociągiem osobowym, bo najbardziej ludzki. Ale nadal nic …

Nie mogę się poddać przecież, bo książka ludzka rzecz a i historia ludzkie losy waży i ciężar ten na stronach widocznie odciśnięty, choć dla mego umysłu chyba nieosiągalny. Widoczny ale nienamacalny. Pojęty ale nienazywalny.

Bo Skrzypek umarł, zanim zdążyłam otworzyć książkę. Poważanie i strach wzbudzał pewnie za życia, bo po śmierci najwięcej zainteresowania wzbudzały na odwrót włożone buty. A jednak od tych butów począwszy śladów szukamy wstecz i za Skrzypkiem i za Piórkowskimi cofamy się w tył, by ludzkim losom z bliska się przyjrzeć i przyziemne przywary poznać, by po ludzku się roześmiać, zadumać, bądź wkurzyć. Za Skrzypkiem trudno nadążyć, bo odchodzi i wraca i po partyzancku w czasie wojny po lasach się kryje, a wiadomo jak partyzant się schowa, to weź go człowieku znajdź. Sam wróg nawet nie daje rady. Więc go szukamy u Wandy, u księdza Morgi, a i u dziedzica o niego zapytać można. Nikt nie widział, nikt nie słyszał a jak ktoś wie, to niewiele mówi. Więc może lepiej zaczekać na ławce przed domem albo w okolicach piekarni aż sam przyjdzie. I przychodzi. A między jego powrotami wieś po ludzku się toczy, życiem codziennym, z problemami, w których wojna nie zawsze zajmuje miejsce pierwsze.

Bo Wojna to wojna, a wieś to wieś i także swoje prawa ma. Nikt tu nie ma czasu, żeby długo urazy chować, mieć muchy w nosie albo mieć za złe. Rachunki wraz się wyrównuje, a sprawiedliwość własnoręcznie wymierza, bo i na co tu czekać. W ruch idzie co pod ręką, i nikt nie prowadzi żmudnych studiów nad energia kinetyczną sztachety ani nad krzepliwością krwi. Zupełnie jak na wojnie. O pole, o miedzę, o drzewo na opał. O to, kto zaczął. Nie ma tylko osobnych cmentarzy dla zwycięzców i zwyciężonych, ale poza tym woja na wsi to nic nowego. Wieś to jest wojna, tylko taka, co raczej dba o swoje groby.*

I jak tu o wojnie czy o Piórkowie pisać, kiedy Potoroczyn użył do tego jedynych właściwych słów? A z tego, co mi zostało niczego sensownego ulepić się nie da.

Monika Stocka

*Paweł Potoroczyn, "Ludzka rzecz", W.A.B 2013

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (47)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 291
agpela | 2019-07-26
Na półkach: 2019, Przeczytane

Lubię taki gawędziarski styl. Klimatyczna.

książek: 1032
ilo99 | 2019-07-18
Na półkach: Przeczytane, Polecane
Przeczytana: 18 lipca 2019

Kurczę, jaka ta książka jest inna. A jak oderwać się od niej trudno. I warstwy ma. Jak cebula. Lub jak Shrek. Jak kto woli. I przeczytać się jej raz dwa nie da, bo szkoda tych wszystkich warstw, które mogą umknąć podczas pobieżnej lektury. Przebiera się w nich, rozgarnia się je, a one się przesypują przez palce niczym piasek na nadmorskiej plaży. I przeklinać się można nauczyć. I spokoju wsi zaznać. I poczytać o partyzantce wioskowej. I siostrach zakonnych. A także zadziwić pogmatwanymi losami przodków dziedzica i Smyczka. I dowiedzieć się jak ważne są wiatry, gazami zwane. A nawet ze skrótem dysertacji na ich temat zapoznać. I jakie to poważnie niepoważne czytanie. A jakie przenikliwe do kości jednocześnie. Ech, nic poza poleceniem zrobić nie mogę.

książek: 210
melaninkap | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2019

Polecam dla mądrości i języka.

książek: 882
Henry Rackham | 2018-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2018

W książce Pawła Potoroczyna jest wszystko, co ważne w dobrej literaturze. Tajemnica, piękny język i wulgarny bełkot. Miłość i zwierzęcy seks, są silni mężczyźni, cwane kobiety i bogobojny ksiądz oraz uduchowiony dziedzic strzelający spermą z której rodzą się niepoprawnie politycznie dzieci. A wszystko to w Piórkowie, małej wiosce na małopolskiej ziemi. Gdzie wojna jest, ale jej nie ma, gdzie pogrzeby są ważniejsze od wesel, a na ołtarze wynosi się pospolitych bandytów czyniąc z ich pogrzebu demonstrację narodową. Jak to w Polsce bywa. Wszytko to napisane ironicznym tonem, okraszone traktatami filozoficznymi o błocie, piasku, porach roku ( najlepszy ) oraz o artystach ( najsłabszy ). Trochę jakbym czytał Wiesława Myśliwskiego, bo wieś, bo specyficzny język, bo chłopskie prawa, bliższe Kargulowego, "podejdź do płota" niż sądowych korytarzy. "W ludzkiej rzeczy" jest też sporo mądrości, sporo prawdy nad którą powinno się zastanowić.

książek: 559
Prez | 2018-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2018

Z powodu wieku autora spodziewałem się realizmu magicznego (bo to pokolenie fascynuje się Marquezami, Cortazarami itd). Na szczęście echa realizmu magicznego, którego nie lubię, są tu minimalne. Z powodu zawodu autora spodziewałem się literatury dziennikarskiej, której w większości nie cenię. Nie jest to z pewnością literatura dziennikarska ze stylem jak z licealnych wypracowań szkolnych. Jest to z pewnością literatura piękna, brawa dla autora.
Tłem jest wojna (a także czasy przed i po). Osią akcji jest pogrzeb miejscowego partyzanta. Narracja zmienia się, występuje tu mowa pozornie niezależna; niby trzecioosobowy narrator wszystkowiedzący, a czasem wpada w gwarę, czasem w żargon środowiskowy. Wszystko razem składa się w całosć smaczną. Powieść ciekawa, niebanalna, komentarze narratorskie celne, mój ulubiony na temat obiecywania w relacjach damsko-męskich po prostu wspaniały. Gdyby nie kilka fragmentów, które mi się nie podobały (na przykład mało śmieszna rozprawa naukowa o...

książek: 83
Magat | 2017-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gawędziarstwo na najwyższym poziomie.
Wspaniała i w punkt.

książek: 910
fotyk | 2017-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

Warto przeczytać. Wyśmienita zabawa słowem, myśli często skłaniające do głębokiej refleksji, ciekawa fabuła. Jednak mam nieco inny pogląd na chłopską partyzantkę, ponieważ pochodzę z miejscowości, w której przechowywano liczne rodziny żydowskie, a moi dwaj stryjowie walczyli "w lesie". Mimo tego i kilku innych kwestii, na które zapatruję się inaczej, przeczytałem tę książkę z wielką satysfakcją, dobrze się bawiąc.

książek: 3369
Anna | 2017-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2017

Przykro mi bardzo, że być może rozczaruję wyrafinowane grono czytelnicze swoją niezbyt wysoką oceną książki "Ludzka rzecz". Nie wiem dlaczego, ale nie potrafiłam wczuć się w klimat tej powieści; może zbyt rozpraszały mnie inne obowiązki (byłam z wnuczką na działce, gdzie prace ogrodnicze, gotowanie i inne rzeczy są na porządku dziennym), a może po prostu to nie moje klimaty. Ludzką rzeczą jest w końcu mieć inne zdanie niż reszta, inny gust czy oczekiwania.

Książka nie jest łatwa w odbiorze, dużo w niej odniesień do przeszłości bohaterów, historii Polski, dygresji do zdarzeń i samych mieszkańców Piórkowa, gdzie podczas II wojny światowej toczy się akcja powieści. Wszystkie opisywane zdarzenia biorą swój początek niejako od postaci ugodzonego niemiecką kulą Jasia Smyczka, miejscowego sowizdrzała i partyzanta. Tutejszy ksiądz, wbrew odgórnym rozkazom, urządza zabitemu chrześcijański pogrzeb. Dzięki metodzie retrospekcji zastosowanej przez autora, czytelnik śledzi poczynania dwóch...

książek: 236
Marta Mizgała | 2017-08-11
Na półkach: Przeczytane

Wspaniały debiut, z chęcią chciałabym przeczytać kolejne książki tego autora. Skłania do refleksji nad ludzkim losem, dotyka poważnych tematów w interesujący sposób. Polecam!!!

książek: 2136
Sillie | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, MDKK

Znakomita i mądrze zabawna książka! Jestem nią zachwycona i dziękuję autorowi za te trzy wspólne wieczory!

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Nominacje do nagród literackich Gdynia i Nike

W pierwszym dniu 5. Warszawskich Targów Książki ogłoszono nominacje do dwóch popularnych nagród literackich, czyli do Nagrody Literackiej Gdynia oraz Nagrody Literackiej Nike. 


więcej
Angelus 2014

51 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziewiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 18 października.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd