Zagubiona dzielnica

Tłumaczenie: Wiktor Dłuski
Seria: Proza Światowa
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,18 (228 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
33
7
52
6
55
5
47
4
18
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quartier perdu
data wydania
ISBN
9788364822070
język
polski
dodała
Ag2S

Na spotkanie z japońskim wydawcą do Paryża przyjeżdża poczytny angielski powieściopisarz. Ambrose Guise przez lunetę spogląda na miasto, które zdaje mu się odległe, jakby z innej planety. Dwadzieścia lat wcześniej jego serce biło w jednym rytmie z tym miastem, jego życie wpisane było w paryskie ulice. Wplątany w niezrozumiałą dla niego samego aferę kryminalną musiał opuścić Paryż. Teraz jest...

Na spotkanie z japońskim wydawcą do Paryża przyjeżdża poczytny angielski powieściopisarz. Ambrose Guise przez lunetę spogląda na miasto, które zdaje mu się odległe, jakby z innej planety. Dwadzieścia lat wcześniej jego serce biło w jednym rytmie z tym miastem, jego życie wpisane było w paryskie ulice. Wplątany w niezrozumiałą dla niego samego aferę kryminalną musiał opuścić Paryż. Teraz jest tu znów. Chciałby odnaleźć to miasto, odnaleźć kobietę, którą niegdyś poznał, znaleźć samego siebie.

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2014

źródło okładki: http://www.piw.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3314

Jestem z miasta

Wchodzę nocą do mego miasta, schodzę do mego miasta,
gdzie czekają na mnie lub mnie unikają, skąd muszę uciekać
przed jakimś okropnym spotkaniem, przed czymś, co nie ma imienia,
przed spotkaniem z palcami, z kawałkiem ciała w szafie

(…)*

Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie ten fragment (w oryginale o wiele dłuższy – polecam), podczas lektury 62. model do składania Cortazara. Mam wrażenie, że to wówczas odkryłam miasto i swoją przynależność do niego. Bo jeśli mam wybierać bezkresy pól, równiny i wyżyny, to wybiorę tętniące ulice, głośne rozmowy tramwajów i mokre chodniki. Moje prawo. I chociaż może wciąż szukam swojego miasta i nie mam pewności, czy je znajdę, to przynajmniej znajduję odpoczynek w chłodnych murach, przybrudzonych szybach wystaw czy w zaniedbanych bramach. Dobrze o tym wiedzieć.

Kolejne wspaniałe odkrycie miast to oczywiście Italo Calvino i jego Niewidzialne miasta, równie bliskie, co te od Cortazara, równie rzeczywiste, co moje własne.

Spodziewałam się, że „Zagubiona dzielnica” Modiano przyniesie kolejne spojrzenie na mnie samą, na moje miejsce. I w zasadzie nie pomyliłam się. Nie wiem jak Wy, ale często w książkach szukam siebie albo jakiejś swojej wersji, albo odmiany, albo też siebie, jaką nigdy nie będę, choć mogłabym. Nierzadko znajduję. Nie zawsze jest to coś namacalnego, jakiś dowód mojego istnienia. Czasem jest to fotel, na którym siadam, droga, którą szłam, zdania, które przyszły mi do głowy, tylko nic z nimi nie zrobiłam, czasem niepokój albo...

Wchodzę nocą do mego miasta, schodzę do mego miasta,
gdzie czekają na mnie lub mnie unikają, skąd muszę uciekać
przed jakimś okropnym spotkaniem, przed czymś, co nie ma imienia,
przed spotkaniem z palcami, z kawałkiem ciała w szafie

(…)*

Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie ten fragment (w oryginale o wiele dłuższy – polecam), podczas lektury 62. model do składania Cortazara. Mam wrażenie, że to wówczas odkryłam miasto i swoją przynależność do niego. Bo jeśli mam wybierać bezkresy pól, równiny i wyżyny, to wybiorę tętniące ulice, głośne rozmowy tramwajów i mokre chodniki. Moje prawo. I chociaż może wciąż szukam swojego miasta i nie mam pewności, czy je znajdę, to przynajmniej znajduję odpoczynek w chłodnych murach, przybrudzonych szybach wystaw czy w zaniedbanych bramach. Dobrze o tym wiedzieć.

Kolejne wspaniałe odkrycie miast to oczywiście Italo Calvino i jego Niewidzialne miasta, równie bliskie, co te od Cortazara, równie rzeczywiste, co moje własne.

Spodziewałam się, że „Zagubiona dzielnica” Modiano przyniesie kolejne spojrzenie na mnie samą, na moje miejsce. I w zasadzie nie pomyliłam się. Nie wiem jak Wy, ale często w książkach szukam siebie albo jakiejś swojej wersji, albo odmiany, albo też siebie, jaką nigdy nie będę, choć mogłabym. Nierzadko znajduję. Nie zawsze jest to coś namacalnego, jakiś dowód mojego istnienia. Czasem jest to fotel, na którym siadam, droga, którą szłam, zdania, które przyszły mi do głowy, tylko nic z nimi nie zrobiłam, czasem niepokój albo radość. U Modiano odnajdywałam się w dwójnasób, ponieważ wróciłam z nim do miejsc, które dobrze znam, w których byłam, żyłam, które też w sobie noszę, podobnie jak bohater. Ale odnalazłam też jakiś klucz do drzwi, które dziś otwieram, nawet pęk kluczy, z których nie każdy ma w tej chwili zastosowanie. Ale na pewno kiedyś mi się przyda. Fabuła nie wydaje się skomplikowana i myślę, że jest tylko pretekstem do dalszych rozważań. Pewien pisarz wraca do swojego miasta, a właściwie do przeszłości, i próbuje się przyjrzeć wybranym chwilom raz jeszcze, dokładniej. Nie wiem, czy inni czytelnicy mają podobne obserwacje, ale ja zauważyłam, że wiele z zagubionych chwil kryje się w dawnych mieszkaniach, w witrynach sklepowych, gdzieś pod stołem w jednej z kawiarni. Że w tych miejscach wciąż jeszcze pobrzmiewa echo dawnego życia. Echo, bo głos wciąż jest w nas. Może ugrzązł gdzieś w gardle na dłużej, ale to tylko pozory. Jakąś część siebie zostawiliśmy (albo raczej próbowaliśmy), ale część została w nas i obie te części się przyciągają i warto im pozwolić na połączenie, choćby po to, żeby zrozumieć przyczynę tego przymusu powrotu, tej konieczności pozbierania okruchów po sobie, żeby uzupełnić braki, które bezskutecznie próbujemy napełnić nowymi chwilami, nowymi wyzwaniami. Bo niekiedy puste miejsca w nas można uzupełnić tylko tym, co było, a co bardzo chcielibyśmy zostawić gdzieś pod drzewem. Tylko czasem żeby pójść dalej, trzeba unieść wszystko, żeby nie czuć konieczności nieustannego zawracania.

*62. model do składania – Julio Cortazar

Monika Stocka

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (471)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3245
gwiazdka | 2014-12-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 08 grudnia 2014

Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że autorem tej niewielkiej książeczki jest przyszły laureat Nagrody Nobla, to „Zagubiona dzielnica" rozczarowuje. Nie ma w niej nic porywającego ani wyjątkowego. Szczególnie słaba wydaje mi się cześć początkowa, taka bardzo rozwlekła i o niczym, jako wprowadzenie trochę za mało konkretna. Potem jest na szczęście lepiej, ale kiedy zaczyna się to lepiej, w zasadzie można już mówić o końcu powieści- określenie też nie do końca udane, bo całość sprawia wrażenie lekko rozbudowanego opowiadania.

Potencjał książeczka ma, ale główny temat potraktowany został tak po łebkach, w zasadzie nic się nie wyjaśnia, w momencie, kiedy można by do czegoś dojść autor pisze słówko: koniec i chyba problem tkwi w tym, że Modiano wymyślił intrygę, ale nie podjął nawet próby jej wyjaśnienia.

Nie chcę po jednej powieści oceniać autora, jednak na razie nie czuję się przekonana.

książek: 2228
Wojciech Gołębiewski | 2019-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2019

Kolejna pozycja noblisty Modiano, tym razem z 1984 roku, tzn. pomiędzy „Ulicą ciemnych Sklepików” (1978), a „Katarzynką” (1988). I znowu poszukiwanie samego siebie, i znowu w Paryżu, i znowu wspomnienia i retrospekcja..
Jestem oczarowany Modiano, (to już jego piąta pozycja: 10, 2x8, 7), powtarzać się nie lubię, w dodatku z natury jestem leniwy, więc niech Państwo wybaczą, że przedstawię dwie recenzje znajomych z LC, z którymi się absolutnie zgadzam. Pierwsza, to opatrzona godłem „Anna G – P” (autorkę cytowałem przy „Katarzynce”):
„W przypadku książek Modiano najbardziej bezsensownym pytaniem, jakie można zadać jest „o czym jest ta książka?”
Można oczywiście powiedzieć, że to historia faceta, który po 20 latach mieszkania w Anglii wraca do Paryża, do pewnych mrocznych wydarzeń, które były przyczyną jego ucieczki z Francji.
Można tak powiedzieć, ale to by było niedomówienie. Bo to, o czym jest ta książka w...

książek: 1385
Anna | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane, Nobliści
Przeczytana: 10 stycznia 2016

W przypadku książek Modiano najbardziej bezsensownym pytaniem, jakie można zadać jest „o czym jest ta książka?”
Można oczywiście powiedzieć, że to historia faceta, który po 20 latach mieszkania w Anglii wraca do Paryża, do pewnych mrocznych wydarzeń, które były przyczyną jego ucieczki z Francji.
Można tak powiedzieć, ale to by było niedomówienie. Bo to, o czym jest ta książka w ogóle nie ma znaczenia, to jest kwestia absolutnie drugorzędna. Tę książkę robi klimat. Fabuła jest tylko pretekstem do jego budowania.

A w budowaniu klimatu Modiano jest absolutnym mistrzem. I „Zagubiona dzielnica” nie jest tu żadnym wyjątkiem.

Ludzie piszą „ta książka jest o niczym, tu się nic nie dzieje”. No cóż… każdy czego innego w książkach szuka i każdy co innego w nich znajduje.
Modiano nie pisze długich książek, więc warto poświęcić tę chwilę, żeby przekonać się samemu czy ta książka jest o niczym :)

książek: 2008
Mlg | 2016-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2016

Pochłonęłam tę książkę. Czy może powinnam napisać, że książka pochłonęła mnie? Nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam, przepraszam za wyrażenie, in one go.

Oniryczna podróż do „początków życia” bohatera. Czas przeszły miesza się z tym co współczesne, nie wiadomo co jest wspomnieniem co teraźniejszością, plączą się ulice, czasy, zapamiętane widoki. W pewnym momencie na obraz nocnego Paryża nałożyły mi się obrazy innego miasta, z innego, osobistego czasu i już nie wiedziałam co napisał Modiano, co zobaczyłam w swoich wspomnieniach…Z pewnością autor poruszył jakąś czułą strunę moich życiowych doświadczeń.

Piękna książka, piękne spotkanie z panem Modiano.

książek: 937
Marzenia | 2014-10-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 25 października 2014

"...w ich obecności w domu Carmen w tych wieczornych przesiadywaniach też było coś widmowego, jakby czkali na kogoś, kto nigdy nie przyjdzie, albo dopełniali jakiegoś rytuału na pamiątkę zamkniętej przeszłości."

Byłam bardzo, bardzo ciekawa pisarstwa tegorocznego Noblisty Patricka Modiano i oto ciekawość została zaspokojona. Znalazłam jedyną książkę w bibliotece "Zagubiona dzielnica". Książeczkę, bo zaledwie 144 stronice, czyta się dość dobrze, język sprawny, momentami poetycki. Fabuła obyczajowo - melancholijno- kryminalna, powrót do przeszłości.
Teraz już wiem, nie będę z uporem szukać kolejnych książek Modiano, jednak jeśli coś "wpadnie w ręce" przeczytam.

książek: 997
Mario | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane

Modiano - i nie jest on żadnym wyjątkiem wśród pisarzy najlepszych - pisze przez całe życie jedną książkę, pisze powieść o wędrówce do początków osobistego, do źródeł "ja", i pisze ją po to, żeby się wciąż na nowo przekonywać, że nie da się tam naprawdę dojść i nie da się zrozumieć i nie da się zanalizować i wreszcie mieć spokój. Da się, i o tym traktuje także "Zagubiona dzielnica", przeżywać tę podróż i to rozczarowanie, że podróż owa nie ma kresu.
Lecz jakże piękna to podróż i jakże wartościowe jest to rozczarowanie, jeśli przeżyć je naprawdę, bez zagłuszania i uciekania.
Dziękuję, panie M.

książek: 282
Mansarda | 2015-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2015

Piękny język, pełna elegancji, niespieszna narracja i tajemnica, zbyt dużo tajemnicy...
Główny bohater pisarz Ambrose Guise wraca po dwudziestu latach do Paryża. Jest nieznośny lipcowy upał, przed którym Ambrose za dnia chowa się w hotelu lub u dawnej znajomej, zaś nocami wędruje po Paryżu. Sprowadzają go do tego miasta interesy, a tak naprawdę to podróż sentymentalna, zbyt sentymentalna...Jest tu też intryga, nawet kryminalna, ale nie wiadomo dokładnie o co chodzi, nie wie tego nawet do końca główny bohater.
Czytanie tej książki to jak obcowanie z czymś ładnym, gustownym tylko, że nie wiadomo do czego to służy. Daje pewną estetyczną satysfakcję, pozostawia jednak duży niedosyt. Zbyt mało wiemy o głównym bohaterze, żeby zależało nam na jego losach, zbyt mało wiemy o wątku kryminalnym żeby nas zaintrygował.
Lektura tej książki niewiele po sobie zostawiła, może tylko uczucie, że mogło być tak pięknie, ale się nie spełniło :(
Przede mną kolejne spotkanie z noblistą w...

książek: 156
bnch | 2014-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2014

To pierwsza książka tegorocznego noblisty, którą czytałem. Opowiada o pisarzu kryminałów, tworzącym i mieszkającym w Anglii, ale pochodzącym z Paryża. Wraca do stolicy Francji na spotkanie biznesowe i zaczyna przypominać sobie przeszłość i niezamknięte wątki.

W sumie wielkiej fabuły tutaj nie ma, natomiast jest duszno-senny klimat miasta i nostalgia za tym, co stracone. Niekiedy kojarzyło mi się to z krótkimi książkami Bolano - autor wrzuca jakiś temat, przez chwilę go ciągnie, a potem go opuszcza (np. wątek Tintina) i właściwie nie wraca do niego, o wyjaśnianiu czegokolwiek nie wspominając. Mnie to nie przeszkadza, a właściwie cała ta książka taka jest - fragmentaryczna w opisie, gdzie z życia człowieka wyjęto pojedynczy wątek, nie skupiając się na całości.

"Zagubiona dzielnica" może nie powala, ale czyta się ją dobrze.

książek: 387
zaczytanywksiazkach | 2015-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tytuł: Zagubiona dzielnica
Autor: Patrick Modiano
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania: 26 listopada 2014
Liczba stron: 159

W 1945 roku we Francji urodził się człowiek z misją zmienienia światowej literatury. Udało się to jemu, Patrickowi Modiano, który dostał prestiżowe nagrody: Akademii Francuskiej oraz Goncourtów. W 2014 roku został uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla.


Osoby będące po lekturze Przejechał cyrk na pewno rozpoznają styl autora: masa bohaterów owianych tajemnicą, Paryż, niedopowiedzenia, retrospekcje, opisy przenoszące nas na południe Europy oraz narracja pierwszoosobowa. Znów dostajemy kawał dobrej literatury, która mieści się w stu sześćdziesięciu stronach. Muszę przyznać, że zdarzył się jeden moment, który był dla mnie nudny.


Często żyjemy na łasce czyjegoś milczenia.



Poczytny angielski powieściopisarz przyjeżdża na spotkanie z japońskim wydawcą. Minęło dwadzieścia lat od jego ostatniego pobytu we Francji, dlatego błąka się po dobrze...

książek: 507
Gra_ce | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2018

Jestem summa summarum na tak. Nie znam dokonań większości noblistów, ale też wpadam w pułapkę oczekiwań nie ....wiadomo czego, po takim literacie wystawionym na dachy.
Biorę dziełko do ręki i ...jestem zrazu skonsternowana. Patryk Modiano pisze tak, jakby uparcie chciał napisać poczytny kryminał, ale osobowość i sposób widzenia mu to skutecznie uniemożliwiały.

Jego opowieści mają też akceptujący ( nie mylić z afirmujący) stosunek do "wysokiego" jak i "niskiego" w naszej egzystencji. W to się wierzy po przeczytaniu całości historii. To jest coś takiego w stosunku do świata, co daje mi poczucie bezpieczeństwa.

zobacz kolejne z 461 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Modiano już niedługo w polskich księgarniach

Powieści Patricka Modiano dotychczas nie były szerzej znane naszym czytelnikom. Jego książki były wydawane w Polsce w latach 90., ale już wkrótce będziemy mieli okazję nadrobić zaległości – w polskich księgarniach lada dzień pojawią się zarówno wznowienia, jak i wcześniej nieobecne u nas dzieło tego wybitnego pisarza.


więcej
Kim jest laureat literackiego Nobla 2014?

Wygrana Patricka Modianiego sprawiła, że czytelnicy i dziennikarze zaczęli gorączkować sprawdzać, kto zacz. Tymczasem nie jest to aż taka niespodzianka – nazwisko Modiano pojawiało się na listach potencjalnych faworytów, w tym tygodniu znajdował się nawet na czwartej pozycji na liście firmy bukmacherskiej Ladbrokes.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd