Cyfranek 
cyfranek.booklikes.com, https://www.facebook.com/cyfranekblog, https://www.instagram.com/cyfranek, https://twitter.com/Cyfranek
Zapraszam na bloga Cyfranek - Cyfrowe Czytanie (http://cyfranek.booklikes.com), gdzie od 2012 roku recenzuję czytniki książek elektronicznych (Kindle, Kobo, Nook, PocketBook, Tolino, Sony, Dibuk Saga, TrekStor, Icarus, Bookeen, Onyx Boox) i książki o tematyce indyjskiej.
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, dodał: 9 książek i 88 cytatów, ostatnio widziany 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Amsterdam. Historia najbardziej liberalnego miasta na świecie
    Amsterdam. Historia najbardziej liberalnego miasta na świecie
    Autor:
    Biografia miasta słynącego z kanałów, rowerów, szlifierni diamentów, znakomitych kolekcji malarstwa, a także niezwykłej tolerancji władz dla wszelkiej odmienności, zakazanych używek i prostytucji. Aut...
    czytelników: 325 | opinie: 13 | ocena: 8,35 (95 głosów)
  • Czterdzieści i cztery
    Czterdzieści i cztery
    Autor:
    Nowa, długo oczekiwana powieść Krzysztofa Piskorskiego, laureata Nagrody im. Janusza A. Zajdla oraz dwóch Złotych Wyróżnień Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego. Autor Cieniorytu, nazwanego prz...
    czytelników: 1793 | opinie: 105 | ocena: 7,33 (510 głosów)
  • Dwudziesta Żona
    Dwudziesta Żona
    Autor:
    Rozgrywająca się w siedemnastym wieku urzekająca opowieść o wielkiej namiętności i zapierającej dech w piersiach przygodzie... Wspaniała epicka historia o jednej z najbardziej legendarnych i kontrowe...
    czytelników: 488 | opinie: 30 | ocena: 7,15 (203 głosy) | inne wydania: 1
  • Endymion
    Endymion
    Autor:
    Mija prawie trzysta lat od upadku Hegemonii. Większością planet rządzą Kościół katolicki i jego zbrojne ramię - organizacja Pax. Istnieje jednak śmiertelne zagrożenie dla nowej władzy. Jest nim Enea,...
    czytelników: 3667 | opinie: 95 | ocena: 7,92 (1588 głosów) | inne wydania: 2
  • Fińskie dzieci uczą się najlepiej
    Fińskie dzieci uczą się najlepiej
    Autor:
    Stylu uczymy się od Francuzów, ideę hygge pokazują nam Duńczycy, a co by było, gdybyśmy zaczęli myśleć o szkole tak, jak robią to Finowie? Fińskie szkoły od lat zajmują czołowe pozycje w międzynarod...
    czytelników: 273 | opinie: 25 | ocena: 5,85 (94 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 20:25:51

Krakowskie Targi to znakomita okazja do kontaktu z książką i ludźmi, którzy za nią stoją.

więcej...
 
2018-09-22 08:27:29
Wypowiedział się w dyskusji: Czytnikowe promocje

Wrześniowa promocja przynosi obniżkę wszystkich modeli Kindle. A Kindle Paperwhite 3 jest teraz taniej aż o 40 EUR. Może to dlatego, że nie ma on wsparcia asystenta Alexa, jak inne, właśnie ogłoszone amazonowe nowości:

http://cyfranek.booklikes.com/post/1793511/kindle-paperwhite-3-jednak-za-ok-450-pln

więcej...
 
2018-09-05 19:43:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Autorka zabiera nas na podróż po Tanzanii, z naciskiem na wycieczkę po sawannie, w ramach organizowanego dla turystów safari. Nie jest to dokument, reportaż czy przewodnik. To raczej na wpół wyobrażona na wpół realna przygoda, w towarzystwie lokalnych opiekunów i Michała. Świat realny przenika się z wyobrażeniami, marzeniami i projekcjami autorki, więc trudno ocenić co jest przygodą a co... Autorka zabiera nas na podróż po Tanzanii, z naciskiem na wycieczkę po sawannie, w ramach organizowanego dla turystów safari. Nie jest to dokument, reportaż czy przewodnik. To raczej na wpół wyobrażona na wpół realna przygoda, w towarzystwie lokalnych opiekunów i Michała. Świat realny przenika się z wyobrażeniami, marzeniami i projekcjami autorki, więc trudno ocenić co jest przygodą a co kreacją na potrzeby książki. Jest to więc raczej książka podróżniczo-przygodowa z wieloma ilustrującymi ją fotografiami. Nie umniejsza to wysiłków autorki, skierowanych na barwne odmalowanie czytelnikom piękna afrykańskiej przyrody i charakteru mieszkańców Tanzanii.

Na dłuższą metę trochę jest jednak denerwujący schemat, w którym autorka jakiś drobiazg z otoczenia (np. dźwięk) rozdmuchuje do potężnych rozmiarów wkręcając się (i pewnie także czytelnika) w spiralę wyobraźni. Wmawia sobie na ten przykład, że słyszy na środku sawanny betoniarkę i zamiast się puknąć w głowę i znaleźć od razu jakieś wytłumaczenie tego omamu, brnie w tę stronę. Po kilku akapitach niestworzonych w końcu konstatuje, że to otaczające ją zwierzęta mogą przecież wydawać jakieś dźwięki, które jej się skojarzyły z pracującą betoniarką. Taki schemat zastosowany raz, może nawet bawi. Ale stosowany po raz kolejny - zdecydowanie nie. Gdyby jeszcze autorka robiła to prześmiewczo, to OK. Ale zdaje się na poważnie wierzyć w swoje niestworzone teorie, oby tylko zaciekawić (?) czytelnika. No ja się jakoś słabo zaciekawiałem w takich momentach. Ale może nie jestem typem czytelnika, do którego kierowany jest tekst "Blondynki na Czarnym Lądzie".

pokaż więcej

 
2018-08-31 16:32:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Agatha Raisin (tom 3)

W trzeciej części cyklu przygód detektywistycznych Agathy Raisin, tematem przewodnim jest konkurs na najpiękniejszy ogród. Bohaterka przeżywa także coraz większe rozterki miłosne związane z nową mieszkanką wioski. Niestety, ta część trochę mniej mi przypadła do gustu, ponieważ akcja oparta jest na schemacie, który poznaliśmy w dwóch poprzednich częściach. Zabrakło zaskoczenia, świeżości,... W trzeciej części cyklu przygód detektywistycznych Agathy Raisin, tematem przewodnim jest konkurs na najpiękniejszy ogród. Bohaterka przeżywa także coraz większe rozterki miłosne związane z nową mieszkanką wioski. Niestety, ta część trochę mniej mi przypadła do gustu, ponieważ akcja oparta jest na schemacie, który poznaliśmy w dwóch poprzednich częściach. Zabrakło zaskoczenia, świeżości, nowych wyzwań. Być może kolejna część je przyniesie, ponieważ zapowiedziano pewną zmianę w życiu Agathy. Sięgnę więc po następny tom.

pokaż więcej

 
2018-08-23 08:43:46
Wypowiedział się w dyskusji: Czytnikowe promocje

Kindle Paperwhite 3 taniej o 30 EUR z okazji nowego roku szkolnego:
http://cyfranek.booklikes.com/post/1785006/kindle-paperwhite-3-taniej-o-30-eur
[img]http://booklikes.com/upload/post/7/6/7631bd6b90e23f0c901bd2ac40847786.jpg[/img/

więcej...
 
2018-08-22 22:42:28
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Cykl: Nielegalni (tom 3)
 
2018-08-21 10:46:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Agatha Raisin (tom 2)

Przy drugiej części przygód Agathy Raisin bawiłem się równie dobrze jak podczas lektury "Agathy Raisin i ciasta śmierci". Tym razem śledztwo związane jest z nowo otwartą przychodnią weterynaryjną. Tudzież Agathą targają miłosne emocje, skierowane nie tylko do kotów. Lektura lekka, łatwa i kryminalna skierowana do miłośników gatunku (oraz Agathy Christie) w każdym wieku.

 
2018-08-20 10:14:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książka napisana jest z punktu widzenia psa głównego bohatera. Daje to duże pole do pracy wyobraźni autora i czytelnika a jednocześnie jest też dobrą wymówką, jeśli autor nie ma ochoty czegoś opisywać. Wtedy zaznacza, że psa tam nie było, a dana sytuacja wykreowana jest na bazie filmów, które pies oglądnął w amerykańskiej telewizji. Ale podejście ciekawe.

O ile głównym tematem jest siła...
Książka napisana jest z punktu widzenia psa głównego bohatera. Daje to duże pole do pracy wyobraźni autora i czytelnika a jednocześnie jest też dobrą wymówką, jeśli autor nie ma ochoty czegoś opisywać. Wtedy zaznacza, że psa tam nie było, a dana sytuacja wykreowana jest na bazie filmów, które pies oglądnął w amerykańskiej telewizji. Ale podejście ciekawe.

O ile głównym tematem jest siła miłości, o tyle wymowa historii jest nie do końca określona. Sama opowieść jest smutna takoż. Mnie uderzyły dwie jej cechy, z którymi trudno jest mi się pogodzić. Z jednej strony jest to upór żony głównego bohatera, która unika diagnozy medycznej w obawie, że może to wykryć chorobę. No cóż, zdarza się. Unikanie wizyt u lekarza jako sposób leczenia nie jest w sumie taki rzadki jak by na to wskazywała logika. Druga cecha to opis państwa opresyjnego, w którym mając pieniądze na drogich prawników, można zniszczyć każdego. Działania policji wykonującej polecenia sądu z jednej strony. A brak poleceń sądu jeśli byłyby one nie jest po myśli strony zlecającej proces, to przytłaczająca wizja Stanów, w których bogaci kupują (w majestacie prawa i przy wykorzystaniu całej siły kancelarii prawnych) korzystne dla siebie rozstrzygnięcia prawne. Nawet nie trzeba dyktatury, nawet nie trzeba monopolu partyjnego obejmującego swoimi działaczami sądy, policję i prokuraturę. Wystarczy kupka pieniędzy, żeby zgnoić niewinnego, który chce uczciwie żyć i móc kochać swoich bliskich.

Sam nie wiem, czy wymowa powieści jest pozytywna (siłą miłości, determinacja bohatera) czy nie (walka z losem i opresyjnym aparatem państwowym), mnie jednak mocno dołowała. Więc chyba nie jest to książka dla każdego i w każdym nastroju.

pokaż więcej

 
2018-08-16 22:25:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Agatha Raisin (tom 1)

Główna bohaterka, Agatha Raisin, przenosi nas w świat swojej imienniczki i autorki klasycznych kryminałów jednocześnie. "Agatha Raisin i ciasto śmierci" to lekko napisana i jasna w swoich założeniach, współczesna luźna "adaptacja" klasycznych angielskich kryminałów Agathy Christie. Po książkę mogą sięgnąć miłośnicy kryminałów w każdym wieku i nie powinni się zawieść jeśli szukają rozrywki... Główna bohaterka, Agatha Raisin, przenosi nas w świat swojej imienniczki i autorki klasycznych kryminałów jednocześnie. "Agatha Raisin i ciasto śmierci" to lekko napisana i jasna w swoich założeniach, współczesna luźna "adaptacja" klasycznych angielskich kryminałów Agathy Christie. Po książkę mogą sięgnąć miłośnicy kryminałów w każdym wieku i nie powinni się zawieść jeśli szukają rozrywki nawiązującej do angielskiej wsi i lekkiej tęsknoty do "dawnych czasów", gdzie karty powieści zapełniały niekończące się herbatki przy kominku, emerytowani porucznicy, starsze wdowy, wiejskie konkursy na najładniejsze bukiety i... trupy.

pokaż więcej

 
2018-08-14 22:49:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Vera Stanhope (tom 3)

Solidny angielski kryminał z porządnie (choć niezbyt głęboko) zarysowanym tłem społecznym i bohaterami (pierwszo- jak i drugoplanowymi) z krwi i kości. Bardzo lubię serial TV Veera. Dzięki temu każdy kolejny tom z tej serii książek autorstwa Ann Cleeves, pozwala mi lepiej wyobrażać sobie to, co czytam.

W "Ukrytej głębi" ofiary i potencjalny morderca wydają się nie mieć punktów stycznych, co...
Solidny angielski kryminał z porządnie (choć niezbyt głęboko) zarysowanym tłem społecznym i bohaterami (pierwszo- jak i drugoplanowymi) z krwi i kości. Bardzo lubię serial TV Veera. Dzięki temu każdy kolejny tom z tej serii książek autorstwa Ann Cleeves, pozwala mi lepiej wyobrażać sobie to, co czytam.

W "Ukrytej głębi" ofiary i potencjalny morderca wydają się nie mieć punktów stycznych, co utrudnia poszukiwania sprawcy. Wspólną cechą morderstw jest sposób charakteryzacji ciała po śmierci. Ale jaki jest między nimi związek? Do ostatniej chwili można się spodziewać przynajmniej paru rozwiązań.

A ja się nie mogę doczekać kolejnego tomu...

pokaż więcej

 
2018-08-11 21:45:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Do sięgnięcia po „Całe lato bez Facebooka” zachęciła mnie lektura książki tego samego autora - „Niezwykła podróż fakira, który utknął w szafie Ikea”. Jak przy „Niezwykłej podróży” bawiłem się znakomicie, tak przy „Całym lecie” wynudziłem się jak mops.

„Całe lato bez Facebooka” opiera się na kilku założeniach, które mają być zapewne zabawne. Przynajmniej mają taki potencjał. Nie wdając się...
Do sięgnięcia po „Całe lato bez Facebooka” zachęciła mnie lektura książki tego samego autora - „Niezwykła podróż fakira, który utknął w szafie Ikea”. Jak przy „Niezwykłej podróży” bawiłem się znakomicie, tak przy „Całym lecie” wynudziłem się jak mops.

„Całe lato bez Facebooka” opiera się na kilku założeniach, które mają być zapewne zabawne. Przynajmniej mają taki potencjał. Nie wdając się zbytnio w szczegóły, żeby za dużo nie zdradzić ewentualnym czytelnikom, można jako przykład podać miejsce akcji – Nowy Jork w stanie Kolorado (Stany Zjednoczone Ameryki). Nie mylić z Nowym Jorkiem w stanie Nowy Jork! Prawda jakie to zabawne? Niestety, do mnie jakoś nie dotarła zabawność opisywanych sytuacji ani kwintesencja słownych żarcików powtarzanych co chwilę, jakby ktoś nie załapał za pierwszym razem, albo chciał się znowu pośmiać kilka akapitów dalej.

Zdaję sobie sprawę, że do książki nie można podchodzić zbyt poważnie. Jest trochę pastiszem powieści kryminalnych, trochę hołdem złożonym literaturze a trochę słowną zabawą. Autor nabija się nawet z poradników dotyczących rozwoju osobistego, czym zjednał sobie moją sympatię. Ale to jednak nie wystarczy, żeby stworzyć coś zabawnego. Puértolasowi, jak dla mnie, w całej książce udały się dwa akapity. Cytuję jeden z nich poniżej, jako przykład tego, jak mogło by być fajnie, a nie było.

„PizzIkea należała do lokali nowego typu, mieszczących się przy jednej z handlowych ulic Woodville. Idea była prosta: klient przechodził najpierw przez ogromny „show room”, w którym prezentowano apetyczne pizze ulokowane w sztucznych kuchniach zaludnionych całymi rodzinami manekinów, a następnie schodził piętro niżej, by samodzielnie dobrać poszczególne składniki, które miały znaleźć się na jego pizzy. Markaritå, Kwattrø Formåggi, Pepperøni – to tylko niektóre z przysmaków oferowanych w tej restauracji.”
Romain Puértolas „Całe lato bez Facebooka”

Główna bohaterka (i jednocześnie narratorka) jest policjantką karnie przeniesioną do takiego miejsca, gdzie w zasadzie nic się nie dzieje i trudno nawet logicznie uzasadnić istnienie w takim miejscu posterunku policji. Pragnie jednak wyrwać się z powrotem do Nowego Jorku (wiecie, tego w stanie Nowy Jork, he... he...), a do tego potrzebuje prawdziwej zbrodni z amerykańskim rozmachem, czyli skutków działań seryjnego mordercy. No i jak raz właśnie w takiej sprawie rozpoczyna śledztwo, choć zdaje się być osobą średnio do tego się nadającą. Bo mimo tego, że jej miłością są książki i znajduje raz po raz cytaty z literatury pasujące do bieżącej sytuacji, to... w prowadzeniu śledztwa zdaje się być głupia jak but z lewej nogi. Trochę to denerwuje, jeśli trwa przez niemal całą książkę. No bo ileż można?

Podsumowując, albo ja jestem o kilkadziesiąt lat za stary na taką lekturę, albo ta książka jest po prostu słaba. A może jedno i drugie?

pokaż więcej

 
2018-08-04 11:41:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Rzadko mam okazję trafić na książkę, która dostarcza tyleż radości z czytania co pouczających wniosków. Nie da się ukryć, że skoro autor książki wybrał specjalizację ginekolog-położnik, to zbyt wiele ze wspomnianych porad mi osobiście się raczej nie przyda. No cóż, nie mam niektórych części ciała, które są tekście opisywane. Nie będę miał raczej opisywanych tam przypadłości, bo na przykład nie... Rzadko mam okazję trafić na książkę, która dostarcza tyleż radości z czytania co pouczających wniosków. Nie da się ukryć, że skoro autor książki wybrał specjalizację ginekolog-położnik, to zbyt wiele ze wspomnianych porad mi osobiście się raczej nie przyda. No cóż, nie mam niektórych części ciała, które są tekście opisywane. Nie będę miał raczej opisywanych tam przypadłości, bo na przykład nie mam możliwości włożenia sobie we wspomniane miejsca na przykład jajka niespodzianki, które utknie trochę głębiej niż bym sobie życzył. Tak czy inaczej czyta się z zapartym tchem, nawet jeśli treść dotyczy choćby zaparć (to taka figura retoryczna, ale więcej z książki dowiemy się o czymś co raczej jest przeciwnością zaparć, w ogóle raczej o parciu jest dość dużo).

Drugim wątkiem przewijającym się w książce jest poświęcenie i jednocześnie przepracowanie lekarzy pracujących w brytyjskiej publicznej służbie zdrowia. Podobnie jak wiele dziedzin życia w naszym kraju, służba zdrowia także w Wielkiej Brytanii pada ofiarą „opłacalności”. W czasie, gdy wszystko musi się opłacać i przynosić zyski, redukcji zazwyczaj zostają poddawane wydatki związane z dobrem społecznym – na przykład dbaniem o zdrowie (edukacją... itd.). W tym samym czasie rosną pensje osób decydujących o wydatkach – w osobach kolejnych prezesów, zarządców, managerów itp. Mechanizm opisywany przez Adama Kay'a jest dość prosty i (niestety) uniwersalny. Sprowadza się do prawdy, że to nie personel medyczny wymyśla normy i płace, choć właśnie on stanowi istotę opieki medycznej. Choć lekarze (autor skupia się na sobie i najbliższych kolegach raczej nie odnosząc się do reszty personelu medycznego) pracując z poświęceniem, tracą swoje osobiste życie, ratując życie innych. To wszystko w atmosferze nagonki oficjeli, którzy szukają poparcia społecznego by na przykład w budżecie mieć więcej pieniędzy dla siebie kosztem innych. Brzmi znajomo? Hmmm... Aż w pewnym momencie lekarze mają dość i zamiast martwić się o to, czy podczas piątej tego dnia cesarki wykonają skalpelem cięcie o milimetr za daleko, wolą (za te same lub większe pieniądze) martwić się na przykład, czy nie postawili o jedną spację za dużo w tekście telewizyjnego skeczu (choć równie dobrze może to być o milimetr dłuższa tapeta przyklejona w remontowanym mieszkaniu czy coś z zupełnie innej beczki). Podobnych przykładów nie trzeba przecież szukać w Wielkiej Brytanii, wystarczy rozglądnąć się naokoło.

Książka znakomicie sprawdzi się jako wakacyjna lektura lub do czytania w podróży (choćby w czasie dojazdów transportem miejskim). Trzeba tylko uważać, żeby zbyt często nie parskać śmiechem, bo możemy zostać uznani za osoby wymagające hospitalizacji. Pisana jest w charakterze zwięzłych notatek, z których każda poświęcona jest trochę innemu tematowi lub epizodowi z życia lekarza. Choć książka napisana jest lekko, dotyka ważnych spraw, nad którymi warto się zastanowić choćby oddając się pod opiekę lekarską w państwowej służbie zdrowia.

pokaż więcej

 
2018-08-03 16:50:09
Wypowiedział się w dyskusji: PocketBook InkPad 3 - warto?

Warto. Zapraszam do lektury recenzji: http://cyfranek.booklikes.com/post/1769986/pocketbook-inkpad-3-recenzja-najwiekszego-pocketbooka

więcej...
 
2018-07-27 00:26:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Bardzo fajny, wręcz chwytliwy tytuł. Bardzo obiecujący pomysł. W sumie więc niezłe miejsce (Bałtyk) i czas (wakacyjny) na publikację. I to by było tyle komplementów na temat książki „Bałtyk. Historie zza parawanu” Aleksandry Arendt.

Przez cały czas, gdy czytałem „Historie zza parawanu”, myślałem sobie raz za razem - „ależ to jest słabo napisane”. Tekst przypomina mi (dość przeciętne) szkolne...
Bardzo fajny, wręcz chwytliwy tytuł. Bardzo obiecujący pomysł. W sumie więc niezłe miejsce (Bałtyk) i czas (wakacyjny) na publikację. I to by było tyle komplementów na temat książki „Bałtyk. Historie zza parawanu” Aleksandry Arendt.

Przez cały czas, gdy czytałem „Historie zza parawanu”, myślałem sobie raz za razem - „ależ to jest słabo napisane”. Tekst przypomina mi (dość przeciętne) szkolne wypracowanie na temat „jak spędziliśmy wakacje”. Można odnieść wrażenie, że każdy w klasie miał znaleźć jakieś „ciekawe”, „tajemnicze”, „dziwne” lub „legendarne” historie znad Bałtyku i je opisać. A potem je razem pozbierano i opublikowano. Ale, żeby nie było zbyt łatwo, nie wystarczyło zapytać kilka napotkanych nad Bałtykiem osób, co myślą na jakiś temat. Trzeba koniecznie nadać wypracowaniom „poważny” charakter, powołując się na źródła. Najlepiej drukowane. I tu autorka odrobiła sumiennie „pracę domową”. Książka pełna jest różnych wersji tych samych legend czy cytatów, głównie z lokalnych dzienników lub przewodników turystycznych. Stanowią one źródło fundamentalnych prawd i dowodów na różne tematy, od starożytności po czasy współczesne.

W książce znajdziemy prawdziwą mieszankę tematów, których nie łączy chyba nic, poza bliskością Bałtyku. Można więc pomyśleć, że to dobra lektura w czasie plażingu za parawanem albo w oczekiwaniu aż za oknem pensjonatu przejdzie kolejna ulewa. Niestety, nawet w czasie kanikuły człowiek oczekuje zgrabnie napisanego tekstu, logicznych wywodów czy choćby dobrze opowiedzianych historii. Tego mi niestety w „Historiach zza parawanu” zabrakło.

pokaż więcej

 
2018-07-24 21:56:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Kacper Ryx (tom 1)

Całkiem udana (awanturnicza) powieść, przenosząca czytelnika do szesnastowiecznego Krakowa. Autor wykonał kawał dobrej roboty, starając się wpleść do tekstu jak najwięcej (może jednak trochę za dużo) realiów, znanych postaci i fragmentów ówczesnej poezji. Wskazane czytanie ze słownikiem języka polskiego pod ręką. Zarówno młodsi (choć może nie tacy całkiem młodzi ze względu na odniesienia do... Całkiem udana (awanturnicza) powieść, przenosząca czytelnika do szesnastowiecznego Krakowa. Autor wykonał kawał dobrej roboty, starając się wpleść do tekstu jak najwięcej (może jednak trochę za dużo) realiów, znanych postaci i fragmentów ówczesnej poezji. Wskazane czytanie ze słownikiem języka polskiego pod ręką. Zarówno młodsi (choć może nie tacy całkiem młodzi ze względu na odniesienia do różnorodnych uciech cielesnych) jak i starsi czytelnicy powinni znaleźć coś dla siebie. Szczególnie mieszkańcy Krakowa znajdą sporo odniesień do tradycji, które wciąż w mieście się trafiają, więc oni powinni się książką zainteresować.

Do książki można mieć trochę zastrzeżeń, a to o bohatera, do którego pół miasta wali z prośbą o pomoc. A to o zbyt detalne opisy (np. historii kamienicy, która nijak ma się do akcji książki). A to o łatwość wywodzenia w pole przeciwników tytułowego bohatera. A to o czarno-białość postaci zaludniających strony powieści. Ale w sumie tekst się broni.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
763 343 2321
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (21)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (126)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd