Recydywista

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: Albatros
6,91 (470 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
41
8
87
7
166
6
103
5
47
4
5
3
3
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jailbird
data wydania
ISBN
9788376598505
liczba stron
320
język
polski
dodała
Oceansoul

Tytułowy „recydywista” Walter F. Starbuck, a właściwie Stankiewicz (pochodzenie ma bowiem polsko-litewskie), narrator niezwykle zabawnej powieści Kurta Vonneguta, syn szofera i kucharki, to marionetka wcielająca się zawsze w rolę, w której obsadzają go inni. Amerykanin, którego losy kształtują w znacznym stopniu wydarzenia polityczne, obdarzony inteligencją, ale kompletnie pozbawiony własnej...

Tytułowy „recydywista” Walter F. Starbuck, a właściwie Stankiewicz (pochodzenie ma bowiem polsko-litewskie), narrator niezwykle zabawnej powieści Kurta Vonneguta, syn szofera i kucharki, to marionetka wcielająca się zawsze w rolę, w której obsadzają go inni. Amerykanin, którego losy kształtują w znacznym stopniu wydarzenia polityczne, obdarzony inteligencją, ale kompletnie pozbawiony własnej woli i osobowości, niezaradny idealista przeżywający w młodości flirt z komunizmem. Czytelnikowi skojarzy się natychmiast z Janem Piszczykiem, antybohaterem słynnego filmu Andrzeja Munka „Zezowate szczęście”.

Dzięki kaprysowi zdziwaczałego multimilionera Walter trafia na Harvard i uzyskuje dyplom z nauk humanistycznych. Studia na jednej z najbardziej renomowanych uczelni w USA to zazwyczaj przepustka do świata wielkich pieniędzy i wpływów. Tyle że Starbuck jest życiowym nieudacznikiem – dostaje wprawdzie posadę w administracji prezydenta Franklina D. Roosevelta, ale jest w niej szaraczkiem, drobnym trybikiem biurokratycznej machiny.

Jego dalsze losy są nijakie: kontynuuje pracę w administracji federalnej, żeni się, rodzi mu się syn (z czasem zerwą wszelkie kontakty), na koniec zostaje doradcą prezydenta Nixona do spraw młodzieży, którego radami nikt nie jest zainteresowany. Przez przypadek wplątuje się w aferę Watergate; jako jej najmniej znaczący uczestnik trafia do zakładu karnego. Po wyjściu z więzienia jego życiem nadal kieruje przypadek oraz napotkani ludzie, którzy okazują mu niezrozumiałą życzliwość – dzięki temu zostaje nawet na krótko wiceprezesem największej korporacji w Ameryce...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (992)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2017

Tradycyjnie przypomnę porównanie moich ocen dzieł Vonneguta z jego samoocenami:
1959 - „Syreny z Tytana” A (dziewięć gwiazdek)
1961- „Matka noc” A+ (dziesięć gwiazdek)
1963 - „Kocia kołyska” A+ (dziesięć gwiazdek)
1965 - „Niech... ..Rosewater” A (dziewięć gwiazdek)
1969 - „Rzeźnia numer pięć” A+ (dziesięć gwiazdek)
1973 - „Śniadanie mistrzów” C (jedna gwiazdka
1979 - „Recydywista” („Jailbird”) A ???????
1981- „Niedziela Palmowa” C (jedna gwiazdka)
1987 – "Sinobrody" (brak samooceny) (jedna gwiazdka)
1991 - „Losy gorsze od śmierci” (brak samooceny), (jedna gwiazdka)

Omawiana powieść jest wyjątkowo trudna ze względu na niuanse polityki i stosunków wewnątrz amerykańskich, jak również na bardzo liczne dykteryjki i dygresje. Dla nas najłatwiejszy jest główny bohater, Polak żydowskiego pochodzenia, Starbuck, oryginalnie Stankiewicz, bo to amerykańskie wydanie Piszczyka. Książka jest szeroko omawiana (na LC 6,9;...

książek: 584
ampH | 2017-03-13
Przeczytana: 13 marca 2017

Z twórczością Kurta Vonneguta spotkałem się przy okazji mojej przygody z "Sinobrodym" - jedną z najbardziej rozpoznawalnych książek tego autora, plasującej się obok "Rzeźni numer pięć". Od tego czasu minął ponad rok, a w moje ręce trafiła kolejne jego dzieło - opisywany właśnie "Recydywista". Wśród osób doceniających dorobek twórczy Vonneguta panuje opinia, że jest to książka nieco odbiegająca od tego, do czego autor przyzwyczaił czytelników. Pojawiają się również uwagi o braku możliwości pełnego zrozumienia przez osoby, które nie urodziły się lub wychowały w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Nie są to uwagi bezpodstawne, jednak można czerpać radość z czytania oraz z momentów, w których okazuje się, że rozumiemy użytą satyrę!

Narrator powieści, Walter F. Starbuck, to przeciętny Amerykanin, który jednak dzięki pewnej dozie szczęścia i własnego intelektu poznał co to smak kariery. Pozbawiony jest jednak własnej woli, łatwo daje się manipulować, a na dodatek błyskawicznie ulega wpływom...

książek: 44
Karolina | 2015-03-07
Przeczytana: 07 marca 2015

Książka ta była dla mnie pasmem niespodzianek.

Początkowo podeszłam do niej optymistycznie, bo Vonnegut zdążył mnie już oczarować lekkim piórem w innej powieści. Następnie stwierdziłam, że ta o dziwo jest toporna, nudna i raczej nieskładna. Ale nie lubię przerywać lektur, więc postanowiłam wytrwać do ostatniej strony. Była to bardzo dobra decyzja - gdzieś w połowie książki nabrałam przekonania, że początkowo Vonnegut sam kopał pod sobą dołek (a w zasadzie dół), aby lawina, którą zamierzał wywołać miała większą powierzchnię do rozpędu.

I zakończyłam, zupełnie oniemiała, i zadowolona, że jestem wytrwałą czytelniczką! Akcja przyspieszyła, było ciekawie i nieprzewidywalnie, zabawnie i nieco sarkastycznie i wytłumaczyło się, dlaczego powieść nazywa się tak a nie inaczej.

Co jeszcze mogę dodać? Bohater o słowiańskim rodowodzie - Walter F. Starbuck początkowo budził moje rozdrażnienie, następnie litość, jednak wraz z biegiem akcji pozyskał także sympatię. Jego losy zostały...

książek: 320
Morgana | 2016-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2016

Podchodziłam do niej trzy razy, nawet pod łóżkiem schowałam bo tak raziła i czekała. To się w końcu doczekała i śmiem twierdzić, że warto zasiąść do niej i przeczytać. Jak zawsze ciekawa historia, bohaterowie, którym życie wali się na głowę oraz ciekawe sentencje, warte zapamiętania. Samo życie :)

książek: 349
Edka | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Mimo tego, że nie tak znana jak inne utwory Vonneguta, na mnie książka ta wywarła duże wrażenie. Pisana z właściwą dla autora ironią i czarnym humorem, posiada również wciągającą historię recydywisty Waltera Starbucka. Książka obnaża przywary amerykańskiego społeczeństwa, ale nie tylko. Jest alegorią bezsensu życia jednostek oraz gospodarki jako całości opartych wyłącznie na zarabianiu jak największych pieniędzy, często sum tak wysokich, że aż abstrakcyjnych. Życie człowieka przestaje być wartością samą w sobie. Los i śmierć Mary Kathleen nikogo nie obchodzi, gdyż nikt nie wie, że jest ona bogatą panią Graham, w przeciwnym wypadku znalazłoby się wiele osób "chętnych do pomocy, bezinteresownych i wrażliwych".

książek: 393
Nitager | 2016-05-19
Na półkach: Przeczytane

Prawdopodobnie trzeba być Amerykaninem, aby zrozumieć tę powieść w 100%. Nie znając realiów dnia codziennego w USA, zapewne nie dostrzegamy wielu aluzji, a niektóre elementy wręcz wydają nam się głupie, choć są pewnie niezwykle celne.
Piszę te słowa, aby w zasadzie obronić tę powieść i autora przed samym sobą, bowiem podczas lektury doznałem ogromnego rozczarowania.
Długi i chaotycznie napisany prolog, po prostu męczy. Potem, gdy zaczyna się właściwa opowieść Waltera, co chwilę łapałem się na tym, że nie rozumiem, o czym on mówi! Długo trwało, zanim zatrybiłem, czym jest ta korporacja, w której zatrudniono aż siedmiuset wiceprezesów.
Satyra na USA, w której władzę faktyczną mają wielkie korporacje, w której niemal każdy bohater kończy Harvard, a potem idzie do więzienia, zapełnionego niemal samymi harvardczykami, a niemal nieograniczoną władzę ma w rękach staruszka, podpisująca się odciskami dziesięciu palców, jakoś do mnie nie przemawia. Wydaje mi się przesadzona, za bardzo...

książek: 984
AsiaG | 2015-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam :)

Było to moje pierwsze spotkanie z panem Kurtem Vonnegutem i na pewno nie ostatnie. Pisze on w sposób lekki, zabawny i ironiczny o rzeczach poważnych. Pod warstwą humoru i sarkazmu pokazuje ludzkie dramaty. Niektórych główny bohater tej powieści Walter Starbuck może bawić, innych irytować, a jeszcze inni mogą go tylko żałować. Jeśli miałabym opisać go jednym słowem, byłoby to "niezdecydowanie". Jego losy są zabawne i tragiczne jednocześnie. Autor pokazuje jak bogactwo niszczy ludzi, jak boli brak przyjaźni i jak trudno jest podejmować nam jakiekolwiek życiowe decyzje. Mimo lekkiego pióra autora, ta książka jest trudna i mądra. Czyta się ją szybko i dobrze. Dla mnie jest nadal pewną zagadką. Polecam każdemu!

książek: 1612
tyberiusz | 2015-11-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

,,Recydywisja", jak Vonnegut poinformował Dona Fiene'a, miał być dla niego nowym kierunkiem działań. Zero podróży w kosmosie, zero metafizyki. Książka opowiadała o ekonomii oraz powierzchowności amerykańskiego liberalizmu. Mimo to nie mógł sobie odmówić dziesięciostronicowego autobiograficznego prologu. Powraca w nim do Indianapolis na lunch w restauracji Stegemeiera ze stryjem Alexem i Powersem Hapgoodem, dobrze urodzonym socjalistą. Hapgood opowiada młodemu, podatnemu na wpływy Vonnegutowi o tym, jak Sacco i Vanzetti zostali straceni na podstawie fałszywych oskarżeń tylko dlatego, że byli działaczami związkowymi. Bohater ,,Recydywisty", Walter Starbuck, powtórzy opowieść Hapgooda, stając oko w oko ze złem." - ,,Zdarza się życie..."

książek: 81
rysiuek | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2012

Błyskotliwy opis kolei losu pewnego nieudacznika, który Obserwuje toczące się wokół niego życie i zgryźliwie je komentuje. Jednak między innymi ze względu na strach nie jest w stanie niczego zmienić. Czyli właściwie everyman... Jeden z najlepszych początków, jaki kiedykolwiek czytałem. Dobry opis nastrojów społecznych XX wieku w tym wielkiego kryzysu w USA.

książek: 81
juld | 2017-02-21
Na półkach: Przeczytane

Vonnegut to trochę moja miłość, więc może nie jestem obiektywna, ale to jedna z jego lepszych książek. On jeden potrafi z tak nieskładnej chronologicznie opowieści zrobić wciągającą historię, którą czyta się jednym tchem. Jedna z bardziej rozrywkowych pozycji na jego koncie, a jednocześnie niepozbawiona oczywiście gorzkich, cynicznych refleksji - polecam.

zobacz kolejne z 982 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd