Ostatni, który umrze

Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 10)
Wydawnictwo: Albatros
7,52 (2433 ocen i 259 opinii) Zobacz oceny
10
215
9
307
8
671
7
768
6
335
5
100
4
22
3
11
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last to die
data wydania
ISBN
9788378856771
liczba stron
432
język
polski
dodała
Barbara

Pięć ofiar, w tym troje dzieci, zabitych strzałami w głowy. Rodzina zastępcza czternastoletniego Teddy'ego Clocka, jedynego świadka zbrodni, który ocalał, ukrywszy się pod łóżkiem. Przerażony chłopak już po raz drugi cudem uniknął śmierci: dwa lata wcześniej niezidentyfikowany sprawca zastrzelił na jachcie, odbywającym rejs dookoła świata, jego rodziców i dwie siostry. Okaleczony psychicznie,...

Pięć ofiar, w tym troje dzieci, zabitych strzałami w głowy. Rodzina zastępcza czternastoletniego Teddy'ego Clocka, jedynego świadka zbrodni, który ocalał, ukrywszy się pod łóżkiem. Przerażony chłopak już po raz drugi cudem uniknął śmierci: dwa lata wcześniej niezidentyfikowany sprawca zastrzelił na jachcie, odbywającym rejs dookoła świata, jego rodziców i dwie siostry. Okaleczony psychicznie, nie mający dokąd pójść Teddy trafia pod opiekę detektyw Jane Rizzoli, która prowadzi śledztwo w sprawie koszmarnych morderstw. Po kolejnej próbie zamachu na życie nastolatka Jane decyduje się umieścić go w Evensong, prywatnej szkole specjalizującej się w uczeniu dzieci z urazami psychicznymi, ofiar przemocy. Otoczone hektarami lasu i wysokim żelaznym ogrodzeniem, chronione przez systemy alarmowe, Evensong wydaje się miejscem bezpiecznym; jest tu nawet uzbrojony strażnik. Dziwnym zbiegiem okoliczności w szkole przebywa dwójka nastolatków, Claire i Will, których tragiczna przeszłość szokująco przypomina losy Teddy'ego: ich biologiczni rodzice też zostali zamordowani przed dwoma laty, a rodzice zastępczy – zaledwie miesiąc temu. Czy w Evensong coś im grozi? Czy rzekomo przypadkowe spotkanie trójki młodych ludzi stanowi kolejne ogniwo w precyzyjnym planie okrutnego zabójcy? Spryskane krwią lalki, które ktoś powiesił na drzewie, wskazują jednoznacznie, że niebezpieczeństwo czai się bardzo blisko, może nawet wewnątrz murów szkoły, zaś żądny krwi drapieżnik czyha na więcej niż jedną ofiarę...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 922

Nie Laurence, nie Julio, lecz Tess

Tess Gerritsen usadowiła się wygodnie w fotelu jednego z najbardziej poczytnych autorów thrillerów. Fotel jest miękki, wygodny i, co najważniejsze, nie jest kopią setki innych takich samych. Jest jeszcze tylko kilka takich foteli. Gerritsen ma więc fotel i ma opinię. Na fotelu może siedzieć, a na opinii może - mówiąc kolokwialnie - jechać. Zna już przepis na sukces i ma bohaterów, których czytelnicy znają i zapewne lubią. Kiedyś Gerritsen miała tylko nazwisko, teraz ma NAZWISKO. Czy to już wszystko? Czy zatem najnowsza część przygód drobnej, lecz upartej i zawziętej Jane Rizzoli i chłodnej, zdystansowanej Maury Isles jest tylko mierną kontynuacją? Czy autorka „Chirurga” posłużyła się znanym sobie i czytelnikom schematem, do którego wystarczyło wkleić tylko kilka nowych nazwisk i miejsc? I tak, i nie. Schemat jest podobny, ale w gatunku takim jak thriller, w dodatki thriller medyczny niełatwo pokusić się o innowację w budowaniu filarów fabuły. Osobiście kilka razy dałam się zaskoczyć autorce, co uważam za argument przemawiający za tym „nie”, napisanym przeze mnie wyżej.

Głównymi bohaterami najnowszej części przygód policjantki i patolog, poza nimi samymi oczywiście, jest trójka dzieci. Teddy’ego, Claire i Willa, choć sami nie zdają sobie z tego sprawy, łączy tragedia, która najprawdopodobniej wpłynie na całe ich życie. Mając po kilkanaście lat nasi bohaterowie są w takim miejscu w swoim życiu, w którym stała opieka, wsparcie rodziny i poczucie bezpieczeństwa jest dla nich...

Tess Gerritsen usadowiła się wygodnie w fotelu jednego z najbardziej poczytnych autorów thrillerów. Fotel jest miękki, wygodny i, co najważniejsze, nie jest kopią setki innych takich samych. Jest jeszcze tylko kilka takich foteli. Gerritsen ma więc fotel i ma opinię. Na fotelu może siedzieć, a na opinii może - mówiąc kolokwialnie - jechać. Zna już przepis na sukces i ma bohaterów, których czytelnicy znają i zapewne lubią. Kiedyś Gerritsen miała tylko nazwisko, teraz ma NAZWISKO. Czy to już wszystko? Czy zatem najnowsza część przygód drobnej, lecz upartej i zawziętej Jane Rizzoli i chłodnej, zdystansowanej Maury Isles jest tylko mierną kontynuacją? Czy autorka „Chirurga” posłużyła się znanym sobie i czytelnikom schematem, do którego wystarczyło wkleić tylko kilka nowych nazwisk i miejsc? I tak, i nie. Schemat jest podobny, ale w gatunku takim jak thriller, w dodatki thriller medyczny niełatwo pokusić się o innowację w budowaniu filarów fabuły. Osobiście kilka razy dałam się zaskoczyć autorce, co uważam za argument przemawiający za tym „nie”, napisanym przeze mnie wyżej.

Głównymi bohaterami najnowszej części przygód policjantki i patolog, poza nimi samymi oczywiście, jest trójka dzieci. Teddy’ego, Claire i Willa, choć sami nie zdają sobie z tego sprawy, łączy tragedia, która najprawdopodobniej wpłynie na całe ich życie. Mając po kilkanaście lat nasi bohaterowie są w takim miejscu w swoim życiu, w którym stała opieka, wsparcie rodziny i poczucie bezpieczeństwa jest dla nich szczególnie ważne. Niestety każdemu z nich, w brutalny sposób zostaje to odebrane. Choć dzieci się nie znają, intuicja podpowiada Jane, że jest coś, co łączy tę trójkę. Aby jednak dowiedzieć się czegokolwiek o ich życiu, Rizzoli musi zdobyć zaufanie przerażonego i zamkniętego w sobie Teddy’ego. To do jego domu bowiem zostaje wezwana Rizzoli, a chłopak jest jedynym, który przeżył tragiczną noc. Niebezpieczeństwo jednak nie minęło i należy zrobić wszystko, aby ten, kto czyha na życie chłopca został schwytany, zanim komukolwiek stanie się krzywda.

W międzyczasie mamy szanse towarzyszyć Maurze podczas jej pobytu w Evesong, gdzie odwiedza Juliana - nastolatka, razem z którym walczyła o przetrwanie w „Dolinie śmierci”. Czy pobyt w odciętej od cywilizacji szkole pozwoli doktor Isles zapomnieć o uczuciu, które od początku skazane było na klęskę? Czy dostrzeże, że koło niej jest jeszcze jeden mężczyzna, dla odmiany wolny i nieskrępowany przysięgami złożonymi Bogu?

Akcja powieści toczy się zatem dwutorowo, przy czym tory te niekiedy nachodzą na siebie tworząc jeden kierunek ruchu, by po chwili znów oddalić się od siebie w rozjazd. Nie zabraknie również problemów rodzinnych Jane, które wynikają ze związku jej matki z, będącym już na emeryturze, Korsakiem. Wszystkie te wymienione wyżej epizody sprawiają, że nie sposób czytać „Ostatniego, który umrze”, jako osobną powieść. Należy traktować ją jako konkretną część cyklu, ponieważ wyrwana z kontekstu dużo straci w oczach czytelnika, a i sam czytelnik straci czas, wgłębiając się w wydarzenia, których genezy nie zna, a więc i nie rozumie. Zdarza się oczywiście, że Gerritsen uzasadnia pewne myśli i słowa swoich bohaterów, tworząc niewidzialne przypisy, są to jednak bardziej przypomnienia niż wyjaśnienia.

Styl, w jakim następczyni (zastępczyni?) Cooka snuje swoje opowieści nie uległ zmianie. I bardzo dobrze, ponieważ jest to nie tylko styl, do którego czytelnik już przywykł, ale także styl dobry, klarowny i prosty. Czyli taki, który sprawdza się w historiach pełnych brutalnych wydarzeń, tajemnic i zwrotów akcji. Odnoszę także wrażenie, że w porównaniu z poprzednimi częściami przygód Jane i Maury, w tej jest stosunkowo mało odniesień do ich życia prywatnego. Powieść skupia się na walce z nieznanym sprawcą i układaniu kolejnych wskazówek niczym puzzli w coś, co będzie choćby najmarniejszym śladem zabójcy. Zmianę, którą odczuwam, ale która jest być może sprawą kompletnie indywidualną jest fakt, że Jane Rizzoli zaczyna irytować. Z bohaterki, która charakteryzowała się tym, że nie była idealna, miała swoje wady, a co więcej zdawała sobie z nich sprawę, która była namacalna, złośliwa ale też empatyczna, która była przepełniona intuicją i samowolą, ale jednocześnie obiektywna zmieniła się w kobietę impulsywną i jednokierunkową. Rizzoli denerwuje swoją postawą wobec rzeczy, których nie ma jeszcze pełnego oglądu, ale już wydaje wyroki, niekiedy krzywdzące i niesłuszne. Staje się opryskliwa w sposób, który nie jest ani uroczy, ani zabawny. Mam nadzieję jedynie, że jest to chwilowa zmiana i w kolejnej części wszystko wróci do normy. Stara dobra Rizzoli z burzą niesfornych włosów, które idealnie odzwierciedlały jej charakter zbyt mocno wtopiła się w tło powieści Gerritsen, by teraz zmieniać ją i to w dodatku na gorsze.

„Ostatni, który umrze” to dobrze skonstruowana powieść, trzymająca w napięciu i wciągająca czytelnika w swoje zagadki. Do tej pory z całego cyklu o Jane i Maurze, tak naprawdę zawiodła mnie jedynie „Mumia”. Nudna, nużąca i męcząca nie umywała się do wcześniejszego „Chirurga”. Najnowsza część to Gerritsen w dobrej formie i w dobrym stylu. Coraz mniej jest co prawda tego, co skupia się wokół epitetu - medyczny, ale kto wie, może kolejna powieść nam to wynagrodzi?

Na koniec chciałabym jeszcze prosić o chwilę uwagi wszystkich, którzy zdecydują się sięgnąć po najnowszą powieść autorki, o której poczytności w swojej rodzinie zapewnia nas Stephen King. Ten akapit ma charakter przestrogi, ale także nieśmiałej prośby. Kiedy będziecie w księgarni lub kiedy w końcu dotrze do Was zamówiona przez Internet powieść - zabierzcie się od razu do czytania. Nie czytajcie opisu zawartego na skrzydełku okładki. Zaklinam Was na Przyjemność Czytelnika. Nie czytajcie tego. Bo jeśli to zrobicie, to równie dobrze będziecie mogli przeskoczyć od razu na 160 stronę powieści i to od niej zacząć lekturę. A z tego, co wiem to Gerritsen nie jest ani Sternem, ani Cortazarem i nie bawi się z czytelnikiem, a poszczególne rozdziały należy czytać w kolejności ustalonej przez autorkę, w kolejności, która może wydaje się nieco nudna i przereklamowana, ale wierzcie mi, jest sprawdzona i nieszkodliwa - od pierwszego rozdziału do ostatniego. Tak Wam dopomóż druk i wszystkie literki.  

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6615)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 292
Paco | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane, Tess GERRITSEN
Przeczytana: 05 września 2017

Las cierpi na dziwną przypadłość. Musi mieć drzewa. Gdyby nie one, nie byłby sobą. Z książkami jest podobnie. Potrzebne są w nich litery, choćby nie wiem co.
Książki bez liter są jak lotnisko bez samolotów albo mrowisko bez mrówek. Podobnie dzieje się, gdy drzew, samolotów i mrówek jest za mało. I liter. Które tworzą wyrazy. I zdań. Sensownych zdań.
Zdań narkotycznych, zdań kunsztownych i nurtujących zdań.
Po 20 latach pisania Tess albo w rutynę wpadła albo nie ma co do garnka włożyć. Medycynę na ugorze zaorała. Odprawia jeden samolot dziennie. I karmi dwie mrówki w mrówczym gnieździe ostałe.
Siebie też zdiagnozuję. Wystarczyło Polska - Dania i dostałem czkania. Stąd biadania, kwękania i docinania :)
Dzieje się to z sympatii. Kto się czubi, ten się gubi.
A pomyśleć, że w fazie rozwojowej osiem gwiazdek żwawo migotało.

książek: 1706
Roman Dłużniewski | 2018-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 maja 2018

Tym razem Tess maksymalnie popuściła wodze fantazji i poszła na całego. Bo mamy i osoby z Klubu Mefista i CIA i NASA z kosmitami. Ale wyszło to powieści na dobre. Oczywiście, że momentami jest to wszystko zbyt wydumane, ale Gerritsen pisze w tak zajmujący sposób, że przestajemy zwracać uwagę na lekkie niedorzeczności i pochłaniamy kolejne stronice. Ciekawy, choć niedokończony wątek perypetii rodzinnych Jane wnosi do thrillera odrobinę uśmiechu.
Książka na pewno zasługuje na to, aby ja polecić.

książek: 676
Aneta Wiola | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 stycznia 2017

DZIWNY ZBIEG OKOLICZNOŚCI?
Do miejsca krwawej zbrodni przybywa detektyw Jane Rizzoli. Zostaje wymordowana niemal cała rodzina bogatego filantropa. Jedynym, który został przy życiu jest 14-letni chłopiec Teddy. Okazuje się, że już wcześniej chłopak przeżył podobną tragedię, w której stracił rodzinę. Czy to fatalny zbieg okoliczności? Kto mógł chcieć pozbawić życie przybraną rodzinę chłopca i jego biologicznych rodziców?

POŚCIG ZA KOLUMBIJSKIM PRZESTĘPCĄ
Ślady prowadzą do pomocy domowej przybranej rodziny chłopca Marii i jej chłopaka. Okazuje się, że mężczyzna jest kolumbijskim imigrantem z grubą kartoteką przestępczą. Policja wydaje werdykt winnego na Zapatę. Nikt nie chce słuchać detektyw Jane Rizzoli, która dowiaduje się nowych faktów w sprawie chłopca.

ZAMEK OFIAR
Okazuje się, że dzieci podobnych do Teddy'ego jest więcej. Claire i Will również stracili swoich rodziców i prawnych opiekunów. Ta trójka dwukrotnie przeżyła wielką tragedię. Obecnie znajdują się w ośrodku, pięknym...

książek: 1371

Mrok ludzkiej duszy wylewa się na papier. Rzeźbi ze słów swoją ciemność, niepokojący charakter, osobliwość, którą chowa w sobie każdy człowiek. Każda strona i batalion ustawionych równiutko wierszy słów zabiera mnie coraz głębiej..., w tę ciemność, ten mrok, tę osobliwość!!!
Każda jej książka to podróż w szaleństwo tkwiące w człowieku. To szaleństwo jest przerażające, bo prawdziwe, tak strasznie prawdziwe!!!
Za każdym razem poznaję innego rodzaju obłąkanie ludzkiego umysłu. Prawdziwość i ta rozmaitość to wielka siła jej książek. Jako pisarka ma coś w sobie i za każdym razem coś ważnego przekazuje!!!

###

Jak to jest być odmieńcem? Gdy ludzie wytykają palcami, patrząc krzywym okiem, bo coś im w czyimś wyglądzie przeszkadza. Bo najlepiej jest widzieć niedoskonałości u innych... Po co skupiać się na swoich? Ale przecież tak jest łatwiej. Uderzyć w innych, schowanych w swoich słabościach, kompleksach? Jakie to powszechne...
...
Dlaczego Evensong przypomina mi X - Mena i całą tę...

książek: 1024
Joanna | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 grudnia 2013

Kolejna powieść z serii, której bohaterkami są detektyw Jane Rizzoli oraz doktor medycyny sądowej Maura Isles. Niektórymi wątkami nawiązuje do poprzednich powieści – „ Klub Mefista” oraz „ Dolina umarłych” .
Tym razem centrum zainteresowania stanowią dzieci , które w wyniku przemocy utraciły swoje rodziny. Kryjąca wiele tajemnic prywatna szkoła Evensong otoczona hektarami lasów, chroniona żelaznym ogrodzeniem i systemami alarmowymi, bez zasięgu telefonów komórkowych jest miejscem zamieszkania ponad dwudziestu uczniów, gdzie pod opieką psychologa uczą się radzić sobie z gniewem, koszmarami , odzyskać równowagę i poczucie bezpieczeństwa. Również program nauczania szkolnych przedmiotów odbiega znacznie od typowego dla szkół. Jednak czy dla wszystkich mieszkańców Evensong jest to miejsce całkowicie bezpieczne ? Jane Rizzoli & Maura Isles mimo problemów rodzinnych z narażeniem życia rozwiązują skomplikowaną zagadkę.
Powieść kryminalna obfitująca w szybkie zwroty akcji, przerażające...

książek: 1010
Stokrotka | 2018-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2018

„Ostatni, który umrze” to już 10. tom serii Rizzoli/Isles. Tym razem lwia część fabuły toczy się w prywatnej szkole w Evensong, odizolowanej od świata zewnętrznego murem, czujnikami ruchu i innymi systemami alarmowymi. Jane Rizzoli i Maura Isles jednoczą szeregi, aby powstrzymać szaleńca.
Na książki Tess Gerritsen zawsze mogę liczyć. Jeszcze żadna do tej pory mnie nie rozczarowała, nie znudziła. Każda za to dostarczyła solidnej dawki emocji i rozrywki. Nawet jeśli planuję sobie, że doczytam np. do strony 125, to nim się obejrzę, jestem już na 150 … i lecę dalej.
W tej części akcja jest mocno zakręcona, nieprzewidywalna. Autorka wprowadziła wielu młodocianych bohaterów o skomplikowanych życiorysach. Mamy też elementy humorystyczne i tragikomiczne, np. zamiłowanie Frosta do „Star Treka” i kłótnie rodziców Rizzoli.
Ogólnie, ta część nie mieści się w czołówce cyklu (są zdecydowanie lepsze tomy), ale myślę, że na ocenę bardzo dobrą zasługuje.

książek: 883
darkangel | 2013-09-28
Przeczytana: 28 września 2013

Znakomity thriller, trzyma czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. I to zakończenie, całkowicie zaskakujące i nieprzewidywalne. Polecam każdemu miłośnikowi książek Tess Gerritsen bo ta pozycja zalicza się na mojej półce do ulubionych. The Best!!!!

książek: 687
Ania | 2013-09-18
Przeczytana: 18 września 2013

Przed chwilą skończyłam czytać.Jestem pod wielkim wrarzeniem!!! Dosłownie czuje jeszcze emocje jakie towarzyszą podczas czytania tej niesamowitej książki.Ach ta Tess Gerritnen,jej książki nie sposób odłożyć na pużniej,ja w jeden dzień pochłonełam tą.Od samego początku jest w niej wiele pytań,nie wyjaśnionych spraw i w dodatku pojawiają się następne wydarzenia,które musi wyjaśnić detektyw Rizzoli i doktor Isles a wszystko po to by chronić trójkę dzieci,którym ktoś zabił ich rodziny a teraz ich samych prubuje zabić.Książka zawiera wiele pytań,których pojawia się coraz więcej z biegiem czasu,prowadzenie tej sprawy wywoła wiele zaskakujących odpowiedzi,które zaskakują czytelnika takim obrotem akcji.Jest niesamowicie ciekawa i wciągająca.Serdecznie wszystkim polecam!!

książek: 3615
ZaaQazany | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 09 maja 2017

Kolejny tom cyklu przeczytany a wrażenia...
Chciałbym mieć lepsze. Pierwsze części cyklu kojarzę jako pełnowartościowe thrillery o "lżejszej" fabule. W 10 już części cyklu Gerritsen sięga po teorie spiskowe o zasięgu globalnym, a fabułę przeistacza w wątek, w którym czytelnik nie powinien obciążać siebie zbędnymi pytaniami o logikę wydarzeń. Początek wręcz rewelacyjny. Radośnie dreptałem nóżkami na zmierzenie się z zagadką. A potem napięcie gdzieś umknęło i z kwaśną miną stwierdziłem: "Nooooo, może być".
Z co raz większym przekonaniem mogę powiedzieć iż duet Rizzoli i Isles przeżywa swój kryzys jako bohaterek. Jane powinna zostać agentem FBI lub United States Secret Service a Maura doradzać we wszystkich służbach. Lekko drażniący staje się też wątek ciągnięty od Klubu Mefisto... No ile można o ich wszechmocy...
Nie zadaję już pytań oraz pozbywam się wątpliwości. Patrząc na książkę jako na thriller sensacyjny - jest dobrze, ale szału nie ma. Nie wiem, czy wyróżnia się czymś na półce...

książek: 705
Karol | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2016

Jak na moje oko - trochę przekombinowana książka. Mamy do czynienia z ciekawą historią, ale z jakiegoś powodu po prostu nie można się w nią wciągnąć. Może to złe wspomnienia wyciągnięte z Klubu Mefista, może to fakt że sama zagadka jest aż nadto skomplikowana. Bo dobrą zagadkę trzeba umieć interesująco poprowadzić, na nic kolejne fałszywe tropy jeśli będziemy wciąż zniechęcać czytelnika, a kiedy wypłynął wątek NASA i Watykanu to osobiście trochę odechciało mi się iść dalej.

Tess Gerritsen przeplata bardzo udane książki z tymi które mniej mnie interesują, i tutaj mamy do czynienia z tą drugą kategorią. Po dwóch ciekawych, bardziej mrocznych tomach, przesiąkniętymi ciężkim klimatem tutaj wydaje mi się że mamy do czynienia z dużo luźniejszą fabułą. Mamy te szkolne wstawki, mamy płaczących nastolatków, trochę gryzie mi się to wszystko z międzynarodowym spiskiem skupionym wokół znanego przestępcy.

Pomimo tego są też plusy - sporo czasu autorka poświęca naszym bohaterom. Mamy okazję...

zobacz kolejne z 6605 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd