Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bogowie deszczu

Tłumaczenie: Maciej Potulny
Cykl: Hackberry Holland (tom 2)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,16 (45 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
13
6
12
5
8
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rain Gods
data wydania
ISBN
9788375084689
liczba stron
566
słowa kluczowe
teksas, szeryf z teksasu
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Hackberry Holland został szeryfem małego miasteczka w Teksasie niedaleko granicy meksykańskiej, miał nadzieję, że uda mu się zapomnieć o dawnych problemach – nadszarpniętej reputacji, koszmarach związanych z wojną i obsesyjnie... rozpamiętywanych dobrych latach swojego małżeństwa. Odkrycie w zbiorowym grobie zmasakrowanych ciał dziewięciu kobiet jednak nie pozwoli mu zbyt łatwo uciec od...

Kiedy Hackberry Holland został szeryfem małego miasteczka w Teksasie niedaleko granicy meksykańskiej, miał nadzieję, że uda mu się zapomnieć o dawnych problemach – nadszarpniętej reputacji, koszmarach związanych z wojną i obsesyjnie... rozpamiętywanych dobrych latach swojego małżeństwa. Odkrycie w zbiorowym grobie zmasakrowanych ciał dziewięciu kobiet jednak nie pozwoli mu zbyt łatwo uciec od przeszłości. Zwłaszcza że sprawą interesuje się FBI, urząd celny, imigracyjny, a do tego ktoś uparcie próbuje zatrzeć wszelkie ślady.
W swoim mistrzowsko opowiedzianym, trzymającym w napięciu thrillerze James Lee Burke kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najlepszych współczesnych pisarzy i uważnym badaczem mrocznych zakamarków ludzkiej duszy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 647

Tam, gdzie mescal leje się litrami...

To był jeden z wielu upalnych dni, jakie dotykają o tej porze roku ten rejon świata. Susza daje się we znaki jego mieszkańcom, tumany pyłu i kurzu oblepiają wszystko wokół, a deszczu –niosącego tak potrzebne ukojenie – ani widu, ani słychu. Panująca aura zdaje się idealnie komponować z architekturą tak charakterystyczną dla tego miejsca. Stara, opuszczona stacja benzynowa ze zdezelowanym, ale wciąż czynnym aparatem telefonicznym. W sąsiedztwie szopa w domyśle służąca kiedyś za składzik na narzędzia lub warsztat. W tym obrazku, żywcem wyjętym z amerykańskich filmów akcji, jedno zdaje się tylko nie pasować do reszty – przyprawiający o mdłości, straszliwy fetor rozkładających się ciał.

Czy faktycznie mówię o scenariuszu jednej z amerykańskich produkcji? Przyznacie chyba, że powyższy opis miejsca pasuje do jednego z nich jak ulał, prawda? Jednak nie chodzi o film. Mowa o południowych rejonach Teksasu, gdzie osadzona jest akcja powieści Jamesa Lee Burke’a pt. „Bogowie deszczu”. To właśnie tam, nieopodal kościoła, Hackberry Holland odkrywa masowy grób młodych kobiet (niektóre z ofiar były jeszcze dziećmi), które postrzelono z broni palnej, a następnie spychaczem wrzucono do przygotowanego wcześniej dołu, grzebiąc część z nich żywcem.

Dla Hackberrego bycie szeryfem miasteczka położonego w Teksasie, nieopodal granicy z Meksykiem miało być rodzajem rekonwalescencji po traumatycznych przeżyciach, wyniesionych z wojny, w której brał czynny udział. Jednak los zabiera mu tę szansę i...

To był jeden z wielu upalnych dni, jakie dotykają o tej porze roku ten rejon świata. Susza daje się we znaki jego mieszkańcom, tumany pyłu i kurzu oblepiają wszystko wokół, a deszczu –niosącego tak potrzebne ukojenie – ani widu, ani słychu. Panująca aura zdaje się idealnie komponować z architekturą tak charakterystyczną dla tego miejsca. Stara, opuszczona stacja benzynowa ze zdezelowanym, ale wciąż czynnym aparatem telefonicznym. W sąsiedztwie szopa w domyśle służąca kiedyś za składzik na narzędzia lub warsztat. W tym obrazku, żywcem wyjętym z amerykańskich filmów akcji, jedno zdaje się tylko nie pasować do reszty – przyprawiający o mdłości, straszliwy fetor rozkładających się ciał.

Czy faktycznie mówię o scenariuszu jednej z amerykańskich produkcji? Przyznacie chyba, że powyższy opis miejsca pasuje do jednego z nich jak ulał, prawda? Jednak nie chodzi o film. Mowa o południowych rejonach Teksasu, gdzie osadzona jest akcja powieści Jamesa Lee Burke’a pt. „Bogowie deszczu”. To właśnie tam, nieopodal kościoła, Hackberry Holland odkrywa masowy grób młodych kobiet (niektóre z ofiar były jeszcze dziećmi), które postrzelono z broni palnej, a następnie spychaczem wrzucono do przygotowanego wcześniej dołu, grzebiąc część z nich żywcem.

Dla Hackberrego bycie szeryfem miasteczka położonego w Teksasie, nieopodal granicy z Meksykiem miało być rodzajem rekonwalescencji po traumatycznych przeżyciach, wyniesionych z wojny, w której brał czynny udział. Jednak los zabiera mu tę szansę i ponownie każe wrócić do brutalnych wspomnień. Na domiar złego, dochodzenie w sprawie zbiorowego mordu wskazuje na wielu potencjalnych zleceniodawców. Sprawą interesuje się FBI, urząd celny, a także imigracyjny. Wiele poszlak, długie godziny żmudnego śledztwa – czy sprawca morderstwa (a może sprawcy?) zostanie ujawniony, i czy poniesie zasłużoną karę?

O tym czytelnik dowiaduje się pod koniec tej (grubo) ponad pięciuset stronicowej lektury. Akcja powieści toczy się nieśpiesznie – jak dla mnie nawet zbyt wolno – ale ostatecznie wychodzi to „Bogom deszczu” zdecydowanie na plus. Dzięki temu znacznie lepiej poznajemy występujących w niej bohaterów. Jest ich kilkoro, a każdy pochodzi z innych stron – w efekcie możemy zetknąć się z bardzo różnorodnymi postaciami. Autor postarał się o ich dokładne nakreślenie, dbając o oryginalność i niepowtarzalność rysów osobowościowych. Ponadto każdy ich ruch zostaje uchwycony w fabule – czytając, od początku do końca dobrze wiadomo, co dzieje się z każdym z nich, a na koniec trudno jest oprzeć się wrażeniu, jakoby byli oni naszymi dobrymi znajomymi (choć wielu z nich jest wyjętych spod prawa i raczej nie chcielibyśmy się szczycić takimi znajomościami).

Książkę tę polecam przede wszystkim tym czytelnikom, którzy lubią wtopić się w akcję powieści permanentnie. Tym, którzy cenią sobie jej nieśpieszność i wnikliwość. Jeśli chcecie zasmakować w dobrym thrillerze i pomieszkać w rejonie Teksasu – gdzie żar leje się z nieba, a do szklanek całe litry mescalu – to lektura właśnie dla Was.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (188)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3029
Zuela | 2014-03-28
Na półkach: Posiadam

Podczytywałam tą książke etapami,bo nie wytrzymywałam napięcia.Mocny super kryminał.Psychpaci wierzący,ze są ręka Boga i zdziwieni,że nikt ich nie rozumie i szeryf z małego miasteczka zmęczony życiem,piciem,wojną,w której brał udział.Książka dla ludzi o mocnych nerwach.

książek: 2852
Monika | 2015-01-27
Na półkach: 2015
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Znudził mnie ten kryminał... Mnogość wątków, postaci i moje uciekające od książki myśli nie stworzyły nic ciekawego. Być może ci "Bogowie..." przyszli do mnie w nieodpowiedniej chwili. Finał jednak był taki, że odłożyłam na półkę niedoczytaną książkę.

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/06/bogowie-deszczu-james-lee-burke.html

książek: 647
Ewa-Książkówka | 2012-06-09

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/908/tam-gdzie-mescal-leje-sie-litrami

***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/06/bogowie-deszczu-james-lee-burke.html***

książek: 2257
Jale | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

566 stron domniemanego thrillera w rzeczywistości okazało się gęstą psychologicznie powieścią obyczajową z szeregiem wątków kryminalnych w tle. Wątków, które wcale nie są najistotniejsze w tym wszystkim, a stanowią jedynie coś w rodzaju wiązki fabularnych strun, utrzymujących rozpełzającą się na wszystkie strony opowieść w jako takim gorsecie.

To prawda, zaczynem całej historii jest dokonany w położonej na uboczu miejscowości masowy mord na nielegalnie sprowadzonych z Tajlandii prostytutkach, dodatkowo szmuglujących w żołądkach narkotyki. Jednak zbrodnia - pobieżnie zresztą opisana - bardzo szybko schodzi na plan dalszy, ustępując miejsca problemom byłego marines (gryzie się pośrednim udziałem w zbrodni), jego dziewczyny (śpiewa w spelunach religijne country), szeryfa (dręczą go wspomnienia z wojny koreańskiej, a dobija ból korzonków), jego sporo młodszej podwładnej (wpatrzona w szefa jak w obrazek wciąż próbuje wciągnąć go w romans), właściciela knajpy ze striptizem (pochodzący z...

książek: 155
KoRnelkA | 2013-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2013

Świat gangsterów, prostytutek, podejrzanych transakcji i morderstwo za morderstwem, a wszystko po to, żeby zatuszować wcześniejszą zbrodnię - okrutne zabójstwo 9 kobiet. Na tropie przestępców jest bohaterski szeryf i jego zastępczyni. Wątek "romantyczny" też się pojawia. Polecam!

książek: 76
Grażka | 2016-03-08
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2016

Mimo, że książka liczy ponad 500 stron, przeczytałam ją w kilka dni. Burke świetnie oddaje klimat - wręcz maluje słowami napięcie. Oczywiście niektórym mogą przeszkadzać zbyt rozbudowane opisy wokół samego wątku kryminalnego, jednak ja uważam to za plus książki. Polecam.

książek: 68
Joanna | 2013-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2013

dobrze napisany kryminał-słabe zakończenie.

książek: 919
Volumen | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane

Trudno mi ocenić ten kryminał. Czytało się ciężko, ale sam pomysł był ok.

książek: 4249
Korynna | 2017-06-25
Na półkach: Posiadam
zobacz kolejne z 178 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd