Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,87 (112 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
20
7
46
6
26
5
8
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308048771
liczba stron
381
słowa kluczowe
iwaszkiewicz
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Monika

Takiej książki o Jarosławie Iwaszkiewiczu jeszcze nie było! Wydawać by się mogło, że wybitny pisarz nie skrywa przed nami już żadnych tajemnic. Zostawił po sobie liczne wspomnienia, listy i przede wszystkim dzienniki. Ale czy na pewno wiemy o Iwaszkiewiczu wszystko? Książka Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów jest z tego punktu widzenia wyjątkowa. Napisała ją prawnuczka pisarza, Ludwika...

Takiej książki o Jarosławie Iwaszkiewiczu jeszcze nie było!

Wydawać by się mogło, że wybitny pisarz nie skrywa przed nami już żadnych tajemnic. Zostawił po sobie liczne wspomnienia, listy i przede wszystkim dzienniki. Ale czy na pewno wiemy o Iwaszkiewiczu wszystko?

Książka Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów jest z tego punktu widzenia wyjątkowa. Napisała ją prawnuczka pisarza, Ludwika Włodek. Odbyła liczne podróże do miejsc związanych z Iwaszkiewiczami, rozmawiała z osobami z bliższej i dalszej rodziny. Czytała ich nieopublikowane listy, wspomnienia i pamiętniki. Powstała w ten sposób przejmująca opowieść, miejscami tragiczna, miejscami zabawna, pełna anegdot nieznanych dotąd nawet najwnikliwszym badaczom twórczości Iwaszkiewicza.

Ale ta książka to nie tylko wspomnienia. „Pra” to rasowy reportaż. Ludwika Włodek odtwarza przedwojenne losy rodziny na Ukrainie, powraca do historii rodzinnych prababci Anny z Lilpopów, portretuje grono mieszkańców Stawiska z czasów wojny i ich słynnych gości a w końcu opowiada o losach rodziny za PRL-u.


To reportaż z przeszłości i zarazem swoisty zapis rodzinnej pamięci.

Ludwika Włodek - prawnuczka Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów, dziennikarka "Gazety Wyborczej", adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2314/1...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2314/1...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1332

Iwaszkiewicz (nie)poznany

Wiele już słów użyto, aby opisać życie i twórczość jednego z najlepszych, ale też najbardziej kontrowersyjnych polskich pisarzy i poetów XX wieku. Jarosław Iwaszkiewicz – bo o nim mowa, po raz kolejny, jednak w całkowicie nowej odsłonie, pojawia się na kartach książki „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów” Ludwiki Włodek, prawnuczki autora i dziennikarki „Gazety Wyborczej”. Najnowsze wydawnictwo poświęcone twórcy „Panien z Wilka” to publikacja balansująca na granicy gatunków. Z jednej strony – opowieść. Utrwalona przez jednego z członków rodziny, która to jednak nie stanowi bezkrytycznego peanu na cześć znanego pradziadka. Opowieść, której daleko do typowej rodzinnej sagi umieszczonej w chronologicznych ramach „od-do”. Z drugiej strony to znakomity reportaż. Reportaż, nadbudowany na rzetelnych źródłach historycznych i świadectwach osób z otoczenia Iwaszkiewicza. Książka Włodek to kawał dobrej reporterskiej roboty okraszonej niebanalną anegdotą. Krytycyzm i stonowany subiektywizm (nie mogło być inaczej!) czynią z książki „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów” całkiem zacny literacki kąsek. Zarówno dla entuzjastów autora, jak też jego przeciwników. Dla miłośników historii, ale też dla wielbicieli niebanalnych biografii.

Jarosław Iwaszkiewicz w swoim dzienniku pod datą 26 grudnia 1976 zanotował:

Urodziła mi się dziś prawnuczka, Ludwika Włodek. Zadziwiające.

Autorka, której nie dane było w pełni poznać znanego pradziadka, w książce stara się nadrobić zaległości. Z zegarmistrzowską...

Wiele już słów użyto, aby opisać życie i twórczość jednego z najlepszych, ale też najbardziej kontrowersyjnych polskich pisarzy i poetów XX wieku. Jarosław Iwaszkiewicz – bo o nim mowa, po raz kolejny, jednak w całkowicie nowej odsłonie, pojawia się na kartach książki „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów” Ludwiki Włodek, prawnuczki autora i dziennikarki „Gazety Wyborczej”. Najnowsze wydawnictwo poświęcone twórcy „Panien z Wilka” to publikacja balansująca na granicy gatunków. Z jednej strony – opowieść. Utrwalona przez jednego z członków rodziny, która to jednak nie stanowi bezkrytycznego peanu na cześć znanego pradziadka. Opowieść, której daleko do typowej rodzinnej sagi umieszczonej w chronologicznych ramach „od-do”. Z drugiej strony to znakomity reportaż. Reportaż, nadbudowany na rzetelnych źródłach historycznych i świadectwach osób z otoczenia Iwaszkiewicza. Książka Włodek to kawał dobrej reporterskiej roboty okraszonej niebanalną anegdotą. Krytycyzm i stonowany subiektywizm (nie mogło być inaczej!) czynią z książki „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów” całkiem zacny literacki kąsek. Zarówno dla entuzjastów autora, jak też jego przeciwników. Dla miłośników historii, ale też dla wielbicieli niebanalnych biografii.

Jarosław Iwaszkiewicz w swoim dzienniku pod datą 26 grudnia 1976 zanotował:

Urodziła mi się dziś prawnuczka, Ludwika Włodek. Zadziwiające.

Autorka, której nie dane było w pełni poznać znanego pradziadka, w książce stara się nadrobić zaległości. Z zegarmistrzowską precyzją śledzi dzieje rodów Iwaszkiewiczów i Lilpopów (z tej rodziny pochodziła żona poety Anna), odszukuje najdawniejsze dokumenty, korzysta z pamięci swoich bliższych i dalszych krewnych, znajomych Iwaszkiewicza, zahacza o przedwojenną Ukrainę, kilka dłuższych chwil zatrzymuje się nad legendarnym Stawiskiem. A wszystko po to, aby lepiej poznać, ale też zrozumieć postępowanie przodka. Nie obawia się poruszać kontrowersyjnych tematów: homoseksualizm pisarza, późniejsza dewocja prababci Anny (zwanej przez bliskich Hanną), „służba” władzom PRL-u, bierna postawa wobec oporu innych ludzi pióra, pochówek w mundurze górnika podyktowany rzekomą sympatią do Edwarda Gierka. Rodzinne skandale i skandaliki – jak chociażby ucieczka praprababki Jadwigi z pianistą Józefem Śliwińskim lub ślub Jarosława i Anny, który bardzo niepokoił krewnych dziewczyny:

Rodzina Lilpopów nie podziela entuzjazmu Anny. Dla nich Jarosław Iwaszkiewicz był nędzarzem bez perspektyw. Już po ślubie teść pytał Jarosława: „I tak piórkiem, piórkiem będziesz zarabiał?.

W tej opowieści-reportażu znalazło się również miejsce na chwalebne karty historii rodu. Stawisko - dom instytucja, które stało się w czasie II Wojny Światowej schronieniem dla wielu osób uciekających z płonącej Warszawy. W czasie powstania znalazł tam schronienie chociażby Jerzy Andrzejewski z rodziną czy bracia Tatarkiewiczowie „jak zwykle szalenie eleganccy”.

Książka Ludwiki Włodek to ciekawy i co najważniejsze, przekonujący obraz rodziny z szalejącą i niespokojną historią w tle. Dwie wielkie wojny, konieczność wyborów, egzystencja pomiędzy tradycją a nowoczesnością, a w to wszystko wpisane życie i praca artysty, który chcąc nie chcąc musi sprecyzować własne istnienie, opowiedzieć się po którejś ze stron. „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów” to książka, którą autorka stara się dookreślić wizerunek Jarosława Iwaszkiewicza w równej mierze dla czytelnika, ale jak również dla siebie, znaleźć własny przyczółek w tej opowieści. Włodek nie broni, nie krytykuje, nie upraszcza, nie sili się na obiektywizm. Pisząc – opowiada. Szanuje czytelnika zostawiając mu wiele miejsce na własną refleksje i przemyślenia. Chociażby dlatego warto!

Monika Długa

Wszystkie cytaty za: Ludwika Włodek, „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012 r.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (256)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 693

Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy cenią Iwaszkiewicza. I dla tych, którzy dopiero zamierzają zapoznać się z jego twórczością. Ludwika Włodek, prawnuczka poety, w pasjonujący sposób pisze o swojej rodzinie, o jej blaskach, wzlotach, ale nie unika też tematów trudnych. Nie ma tu jednak plotkowania, taniej sensacji, są fakty. A jest o czym pisać, bo Iwaszkiewicz był tak wielowymiarową osobą, że mógłby swoją biografią obdzielić kilka osób. Bardzo, bardzo zachęcam do zapoznania się z książką Ludwiki Włodek. Ja do tej książki wracałam już kilka razy.

książek: 2217
Librarianka | 2013-11-19
Przeczytana: 04 listopada 2013

Po lekturze "Dzienników" Iwaszkiewicza sięgnęłam po książkę napisaną przez prawnuczkę pisarza, Ludwikę Włodek.Autorka zdobyła mnóstwo informacji o rodzinie Iwaszkiewiczów, a także Lilpopów, z których pochodziła jej prababka, Anna.
Mamy okazję spojrzeć z innej strony na sprawy opisane w dziennikach. Ciekawe jest zestawienie: opis jednego dnia na Stawisku, który znajdujemy w "Dziennikach", a potem ten sam dzień przedstawiony w liście Anny Iwaszkiewiczowej do córki.
W książce jest dużo fotografii z rodzinnych zbiorów, które czynią lekturę jeszcze przyjemniejszą.

książek: 894
czytankianki | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 14 listopada 2012

Materiał zebrany przez Ludwikę Włodek do książki "Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów" jest imponujący. Pradziadek autorki, Jarosław, mógłby z niego stworzyć kilkutomową sagę rodzinną sięgającą początku XIX wieku. Powstania narodowe, rewolucja październikowa, dwie wojny światowe i stan wojenny to z pewnością znakomite tło dla barwnych, ale niewesołych losów Iwaszkiewiczów i Lilpopów. Ludwika Włodek zaproponowała czytelnikom gawędę, kładąc nacisk na ciekawostki i anegdoty.

Przez książkę przewija się kilkaset osób, co niestety chwilami przytłacza. Nieco zaskakujący jest klucz, według którego autorka wybierała bohaterów. O ile dowiemy się na przykład o powiązaniach dalekiej krewnej z Nowosilcowem i "Dziadami" Mickiewicza, to o trzecim mężu Marii Iwaszkiewicz, Bogdanie Wojdowskim (autorze "Chleba rzuconego umarłym") - w zasadzie nic. Podobnie rzecz się ma m.in. z żydowskim chłopcem ukrywanym podczas wojny na Stawisku, a później wychowywanym przez gospodarzy, oraz z przyjacielem i...

książek: 1401
almos | 2012-10-07
Przeczytana: 2013 rok

Bardzo miła książka, prawnuczka Jarosława Iwaszkiewicza opisuje dzieje swojej rodziny po mieczu. Godna podziwu jest szczerość autorki: pisze ona otwarcie o różnych bolesnych i wstydliwych sprawach familijnych: dwie córki Iwaszkiewicza miały w sumie pięciu mężów, a małżeństwo autorki też się rozpadło. Z drugiej strony jest to taka intymna opowieść rodzinna, która nie każdego zainteresuje, z pewnością jest to lektura obowiązkowa dla miłośników Iwaszkiewicza, do których się zaliczam. I fajne uzupełnienie wspomnień Jarosława i jednej z jego córek – Marii Iwaszkiewicz.

książek: 519
wiesia | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 14 grudnia 2013

Bardzo interesująca książka. Ludwika Włodek ciekawie opowiada o rodzinie swego sławnego pradziadka. Sporo anegdot, zdjęć, drzewa genealogiczne, no i zapamiętane przez nią fakty. Oprócz tego informacje zebrane od żyjących członków rodziny. Autorka sięga też do dzienników Iwaszkiewicza i jego żony. Mnie się bardzo podobało.Iwaszkiewicz to dla mnie autor wspaniałych opowiadań i cieszę się, że mogłam dzięki jego prawnuczce poznać go bliżej.

książek: 1890
Monka | 2013-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2013

Jestem już po lekturze książki Ludwiki Włodek i niestety mam mieszane odczucia, co do tej propozycji. Owszem zawiera ona mnóstwo ciekawych informacji na temat życia Jarosława Iwaszkiewicza i całej jego rodziny, ale coś w stylu tego pisania mi nie odpowiadało. Język, który sprawia, że "Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów" czyta się szybko i przyjemnie bardziej przypomina czytadło niż poważne studium historycznoliterackie na temat jednego z największych poetów i pisarzy XX wieku i chyba właśnie to moim zdaniem powinno być bardziej wyważone.

książek: 1200
bromba | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2013

Szalenie zajmujące, osobiste podjeście do 'ikony'. Tak bardzo pobudziło moje zainteresowanie domem Iwaszkiewiczów, że sięgnęłam po... książkę p. Anny Iwaszkiewicz "Nasze zwierzęta" ;-))

książek: 3419
natanna | 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2013

Właśnie skończyłam czytać świetną książkę, a jest nią Opowieść prawnuczki Jarosława Iwaszkiewicza, Ludwiki Włodek, zatytułowana "Pra - O rodzinie Iwaszkiewiczów" .
Jarosława Iwaszkiewicza, pisarza, poznałam oczywiście w liceum czytając jako lekturę jego "Sławę i chwałę". Już nie pamiętam , gdyż było to w końcówce lat 60-tych ubiegłego stulecia czy była obowiązkową czy nadobowiązkową lekturą, ale pamiętam, że czytałam ją z dużym zainteresowaniem. Może uda mi się do niej jeszcze wrócić. A poza tym jeszcze z kilku opowiadań, między innymi tych zekranizowanych, jak "Brzezina" czy "Panny z Wilka". Poezji raczej nie znam, gdyż bliższa mi jest proza niż poezja.
Z pewnością wówczas i jego życiorys był mi znany, ale po tylu latach zatarł mi się w pamięci. Ogólnie rzecz biorąc oprócz tego, że pamiętam go jako pisarza w mojej świadomości istniał do tej pory jeszcze jako wieloletni prezes Związku Literatów Polskich.
Bardzo lubię książki biograficzne, szczególnie, gdy ich...

książek: 137
MagdaM | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2013

Zanim sięgnęłam po książkę, przeczytałam na jej temat wiele recenzji. Najczęściej pozytywnych i pełnych zachwytu nad ujęciem tematu przez Ludwikę Włodek. Z tym większymi oczekiwaniami rozpoczynałam jej lekturę. I teraz, z tym większym trudem przychodzi mi rozliczenie się z tych kilkuset stron. Trudno mi przechodzi przez usta słowo przeczytałam, jakże odpowiedniejsze jest tutaj przebrnęłam. Wraz z ostatnią stroną odetchnęłam z ulgą, że to już koniec. Nie chcę jednak powiedzieć, że czytanie Pra... było znowu taką straszną katuszą. Po prostu, po jej przeczytaniu, przebrnięciu tych kilkuset stron, czuję niedosyt.

Człowiek uczy się przez całe życie. Mimo to, aż wstyd się przyznać, do czasu sięgnięcia po Pra..., Iwaszkiewicza i jego małżonkę kojarzyłam głównie z pewnego portretu...
Tak, oczywiście chodzi o portret Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów autorstwa Witkacego. Być może niektórzy z Was jeszcze pamiętają, gdy kilka lat temu został znaleziony w jednej z łódzkich piwnicy a jeszcze...

książek: 59
gouomb | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2015

Książkę bardzo dobrze się czyta, choć w ogólnym rozrachunku jest przejmująco smutna. Natomiast po roku od jej przeczytania bardzo trudno mi napisać recenzję, ponieważ niewiele z niej zostało w mojej pamięci. Dlatego oceniam ją tylko jako "dobrą" - wolę, jak lektura się we mnie osadza i coś z niej na stałe ze mną zostaje.

zobacz kolejne z 246 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Nagrody Literackiej M. St. Warszawy

Ogłoszono tytuły książek nominowanych w 4 kategoriach do Nagrody Literackiej M. St. Warszawy. Laureatów poznamy 22 kwietnia, w przeddzień Światowego Dnia Książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd