Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oskar i pani Róża

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Barbara Grzegorzewska
tytuł oryginału
Oscar et la dame Rose
wydawnictwo
Znak Literanova
data wydania
ISBN
9788324016662
liczba stron
88
słowa kluczowe
śmierć, hospicjum, chłopiec
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,99 (24450 ocen i 2181 opinii)

Opis książki

Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia. Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji... Oskar i pani Róża to jedna z...

Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia.

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

Oskar i pani Róża to jedna z najpiękniejszych i najsłynniejszych powieści Erica-Emmanuela Schmitta, znakomitego francuskiego pisarza, wyróżnionego w 2010 roku Le Prix Goncourt de la Nouvelle.

Książkę uzupełnia niezwykły prezent. Zawiera ona niezwykle osobistą przedmowę w formie listu napisaną specjalnie do polskich czytelników. Autor zdradza w nim, co skłoniło go do opowiedzenia niezwykłej historii Oskara i jak zmieniła ona jego życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3138,tytu...»

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1048

Oswajanie śmierci

Kto nie zna lub kto nigdy nie słyszał o książce „Oskar i pani Róża” Schmitta niech dziarsko podniesie rękę do góry. Niewiele jest takich osób, prawda?! Powieść (ja jednak użyłabym słowa opowiadanie – książeczka ta bowiem niewielka – raptem 70 stron) francuskiego autora to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najczęściej wydawanych tytułów na kontynencie europejskim. Tekst przeniesiony na deski teatru, zekranizowany, z roku na rok cieszy się niesłabnąca popularnością nawet wśród odbiorców tzw. „nie-czytających”, których trudno skłonić do systematycznej lektury. W czym zatem tkwi fenomen Schmitta? W prostocie przekazu i języka? W tematyce opowieści? Może jedno i drugie? Jedno jest pewne – autor „Małych zbrodni małżeńskich” spędza sen z powiek niejednemu literackiemu twórcy, który podczas bezsennych nocy nerwowo przewraca się z boku na bok próbując wykombinować, jak osiągnąć taką sprzedaż jak francuski autor!

„Oskar i pani Róża” to opowieść o śmierci. Tej najtrudniejszej, niewytłumaczalnej, czyli dotyczącej dziecka. Główny bohater opowieści – 10 letni Oskar umiera na białaczkę. Wszelkie próby uratowania dziecka nie powiodły się. Lekarz bezradnie rozkłada ręce. Rodzice chłopca nie potrafią nawiązać z Oskarem kontaktu, oswoić się z nieuniknionym. Wtedy na drodze dziecka staje tajemnicza ciocia Róża. Była zapaśniczka, która przekonuje chłopca, że być może warto nawiązać korespondencyjny kontakt z Bogiem. Opisywać w liście każdy dzień, a każdy dzień w oskarowym kalendarzu...
Kto nie zna lub kto nigdy nie słyszał o książce „Oskar i pani Róża” Schmitta niech dziarsko podniesie rękę do góry. Niewiele jest takich osób, prawda?! Powieść (ja jednak użyłabym słowa opowiadanie – książeczka ta bowiem niewielka – raptem 70 stron) francuskiego autora to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najczęściej wydawanych tytułów na kontynencie europejskim. Tekst przeniesiony na deski teatru, zekranizowany, z roku na rok cieszy się niesłabnąca popularnością nawet wśród odbiorców tzw. „nie-czytających”, których trudno skłonić do systematycznej lektury. W czym zatem tkwi fenomen Schmitta? W prostocie przekazu i języka? W tematyce opowieści? Może jedno i drugie? Jedno jest pewne – autor „Małych zbrodni małżeńskich” spędza sen z powiek niejednemu literackiemu twórcy, który podczas bezsennych nocy nerwowo przewraca się z boku na bok próbując wykombinować, jak osiągnąć taką sprzedaż jak francuski autor!

„Oskar i pani Róża” to opowieść o śmierci. Tej najtrudniejszej, niewytłumaczalnej, czyli dotyczącej dziecka. Główny bohater opowieści – 10 letni Oskar umiera na białaczkę. Wszelkie próby uratowania dziecka nie powiodły się. Lekarz bezradnie rozkłada ręce. Rodzice chłopca nie potrafią nawiązać z Oskarem kontaktu, oswoić się z nieuniknionym. Wtedy na drodze dziecka staje tajemnicza ciocia Róża. Była zapaśniczka, która przekonuje chłopca, że być może warto nawiązać korespondencyjny kontakt z Bogiem. Opisywać w liście każdy dzień, a każdy dzień w oskarowym kalendarzu ma szczególną wartość, bowiem zawiera w sobie metaforyczne 10 lat z życia chłopca. Niezwykły pomysł niezastąpionej cioci Róży umożliwi dziecku, ale także jego rodzicom pogodzenie się z nieuniknionym i w konsekwencji oswojenie śmierci.

Opowieść Schmitta to przykład dobrej i nietuzinkowej prozy. Narracji leciutko trącającej „zdrowym” sentymentalizmem stanowiącej świadectwo tekstu nie banalnego, który zmusza potencjalnego czytelnika do chwili każdemu tak potrzebnej refleksji. Autor, który w tym wyjątkowym wydawnictwie jest u szczytu swoich literackich możliwości (zresztą w przedmowie do polskiej publikacji podkreśla wagę i znaczenie tego tekstu dla swojej literackiej kariery) w tym krótkiej, aczkolwiek szalenie istotnej książeczce stawia na wartości podstawowe. Odwołanie się do nich w momencie ostatecznym stanowi, według pisarza, jedyne możliwe rozwiązanie.

„Oskar i pani Róża” to literatura z gatunku „pocieszającej”, niosąca nadzieje i wiarę. Gdzie pojęcia takie jak bliskość, miłość, radość jeszcze się nie zdewaluowały. Takich opowieści w dzisiejszym świecie, zdominowanym przez wizje Houellebecq’a, już się nie spotyka. To stanowi przyczynę sukcesu autora. I jak się okazuje (na szczęście!) - taka proza nadal się świetnie sprzedaje.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 4969
Agnieszka | 2013-03-31
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 31 marca 2013

Drodzy czytelnicy książka "Oskar i Pani Róża"to swoisty majstersztyk literacki.Arcydzieło literatury.Czytałam ją już wielokrotnie, a mimo to za każdym razem odkrywam w niej nowe wartości.
Jest to piękny zapis niezwykłej przyjaźni śmiertelnie chorego chłopca-tytułowego Oskara i Pani Róży- byłej zapaśniczki.Chłopcu zostało tylko,a może aż 12 dni życia w czasie których dzięki nietuzinkowej, wspaniałej cioci Róży dziecko przeżywa wszystkie etapy ziemskiego bytu; od dzieciństwa poprzez okres dojrzewania,aż do starości i śmierci. Jak to się dzieje? Tego już musicie dowiedzieć się sami...

Chylę czoła przed autorem.Podziwiam go za odwagę by poruszyć temat,który w naszym społeczeństwie jest pomijany, przemilczany. Temat, od którego się ucieka, a mianowicie kwestię życia i śmierci widzianą oczami dziecka. Éric-Emmanuel Schmitt krzyżując losy Oskara i Róży w wyjątkowy sposób uświadamia nam jak jeden przypadkowo spotkany człowiek może odmienić nasze życie. Więzi, które zrodziły się między tą...

książek: 208
Michał | 2010-04-24
Na półkach: Przeczytane

Tak! Oscara przeczytałem jednym tchem - siadłem, dwie godziny potem wstałem i poszedłem na długi spacer. Po tej książce spacer jest sprawą fundamentalną.

książek: 445
Marlena | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2013

Niezwykłe dzieło ukazujące ostatnie dni życia dziesięcioletniego chłopca. Schmitt mówi o śmierci, wierze, życiu bez zbędnego patosu i zadęcia. Wzruszająca, mądra opowieść o tym, jak piękne jest życie, jeśli tylko nauczymy się je cenić.

książek: 3478
Książkowo | 2011-03-23
Przeczytana: 2002 rok

Niezwykle pouczająca i wzruszająca książka o tym, iż wartość życia człowieka nie kryje się wyłącznie w jego długości, a jego pełnię osiągać można nieustannie w każdym momencie jego trwania oraz na wiele różnych sposobów...

książek: 448
MountainTobacco | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane

Opowieść Erica-Emmanuel'a Schmitt'a pozwala nam zajrzeć przez okna do sal szpitala dziecięcego. Nie będzie to miłe doświadczenie, ale mogę zapewnić, że każdy powróci z tej przygody bogatszy o nowe doświadczenia. Wraz z bohaterem doświadczamy całej gamy uczuć i nieraz zdarza się nam tłumić rodzącą się bezsilność. Oprócz tego jest też ukryte w tym niezwykłe piękno, przyjaźń i miłość. Oskar i Pani Róża pozwoliła mi spojrzeć na świat z innej perspektywy, co uważam za olbrzymi walor tej opowieści. Zawarty w niej realizm sprawia, że nie jest to historia dla wszystkich. Potrzeba odpowiedniego miejsca i czasu na taką lekturę, z pewnością jednak w którymś momencie warto po nią sięgnąć.

książek: 3176
Danway | 2012-03-31
Przeczytana: 31 marca 2012

Niedawno kiedy przeczytałem opowiadanie "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" postanowiłem zagłębić się w twórczość Érica-Emmanuela Schmitta, którego przy okazji zostałem fanem... Jako, że książki tej nie miałem w tradycyjnej formie postanowiłem skorzystać z posiadanego e-booka...

Cóż można napisać o książce, o której powiedziano już niemal wszystko?? Otóż można napisać, że jest to arcydzieło, które należy poznać a poznane w książce nauki wprowadzać w czyn...

Książka jest niesamowita, niepowtarzalna, wspaniała, cudowna i wzruszająca ponad wszystko... Wiele się z niej można nauczyć... Jak wygląda życie...

Z całego mojego wzruszonego serca polecam tą książeczkę, jak i sztukę teatralną, która została na niej oparta... Naprawdę warto...

Ocena: 10/10

Recenzja opublikowana także na moim blogu:
http://danwaybooks.blogspot.com/2012/07/poznac-swiat-w-10-dni.html

książek: 76
LunaSowa | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2010

Śmierć. Temat unikany, odsuwany, wypierany z myśli wszelkimi sposobami. Temat jak tabu. A przecież śmierć to proces naturalny, wpisany w życie każdego i nie da się tego uniknąć. To temat bardzo bolesny, szczególnie wtedy, gdy spodziewamy się odejścia kogoś najbliższego, kogoś znajomego. Osoba ciężko chora przeczuwa, że w niedługim czasie nas opuści. My też zdajemy sobie z tego sprawę. I co wtedy najczęściej się dzieje? Pocieszamy, jak umiemy. Staramy się pomóc na miarę naszych możliwości. Uśmiechamy się wymuszonym uśmiechem, a w kącie szlochamy z bezradności i strachu. A co robi osoba u krańca życia? Myśli w samotności, boi się, bo nikt nie wie, jak wygląda to przechodzenie przez "bramę" i co jest później. I czeka. Ale jeszcze nie na ostatni oddech - czeka właśnie na rozmowę. Taką szczerą do bólu, podczas której wszyscy wokół podzieliliby się obawami, żalem, rozpaczą. Czeka, aż zostanie powiedziane głośno to, co już jest nie do uniknięcia. Czeka, aż przestaniemy się oszukiwać i...

książek: 2503
My_books | 2014-11-15

"Oskara i panią Różę" zna chyba każdy i każdy choć raz miał możliwość przeczytać tę książkę, poruszającą temat tabu, jakim jest rak opisany z punktu widzenia chorego na niego chłopca- Oskara.
Oskar ma dziesięć lat. To niedużo, prawda?! Mimo wszystko jest bardzo mądry i dojrzały. Żyje ze świadomością, że każdy kolejny dzień może być jego ostatnim. Można wręcz stwierdzić, że jest dojrzalszy niż jego rodzice, który ukrywają przed nim to, że umrze- sami nie potrafią sobie poradzić z tym, że ich jedynaka czeka śmierć i to całkiem niedługo.
Aż tu nagle pojawia się pani Róża- dziwna, tajemnicza kobieta. Była zapaśniczka pomaga Oskarowi w niezamartwianiu się. Uczy go cenić życie. Sprawia, że chłopak żyje "pełnią życia", do tego stopnia, do jakiego jest to możliwe.
Oskar- dziesięciolatek- dożył stu dziesięciu lat... Zakochał się, ożenił, przeszedł kryzys wieku średniego, starzał się i... umarł...
Niesamowicie wzruszająca książka... Jedna z "niezapominajek"!

książek: 23290

"...życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć."

Jestem parę dni po przeczytaniu tej krótkiej, ale niezwykłej książki. I tak siedzę i nadal nie wiem co mogłabym napisać, gdy istnieje już o niej tyle opinii. Mogę stwierdzić (choć zapewne nie będzie to nic odkrywczego), że mimo krótkiej formy jest niezwykle bogata zarówno emocjonalnie, jak i fabularnie.

Eric-Emmanuel Schmitt to urodzony w 1960 roku, francuski dramaturg, eseista, powieściopisarz. Z zawodu jest filozofem. Swoją pierwszą powieść napisał w wieku 11 lat. Na świecie znany jako twórca teatralny.

"Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie traw wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni. Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz...

książek: 552
Marre | 2013-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2013

Rzadko kiedy płaczę podczas czytania książki. Zazwyczaj dzieje się to po śmierci bohatera, z którym bardzo się zżyłam. Ostatnio było to przy śmierci Prim Everdeen z "Igrzysk Śmierci". Wcześniej nie myślałam, że można tak przywiązać się do postaci, którą znało się zaledwie przez siedemdziesiąt stron, czyli przez niecałe pół godziny.
Z Oskarem jest inaczej. W pewien sposób patrzy się na jego całe życie. Przez dwanaście dni chłopiec dojrzewa do decyzji o śmierci i godzi się z nią. Jednocześnie przez ten czas poznaje Boga, którego nigdy wcześniej nie spotkał i uważał za postać podobną do Świętego Mikołaja.
Niezwykłą osobą jest też pani Róża. Przez ponad połowę książki zastępuję ona Oskarowi rodziców, którymi on gardzi, i spełnia najważniejsze pragnienie chłopca: by rozmawiać z nim o śmierci.
Mimo trudnej tematyki powieść (o ile można ją tak nazwać) jest lekka i pokazuje się śmierć w inny sposób. Nie wiem, jak mogłam wcześniej jej nie przeczytać. Mimo, że jest to teoretycznie książka...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Terry Pratchett
    67. rocznica
    urodzin
    Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.
  • Nelle Harper Lee
    89. rocznica
    urodzin
    Ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi, przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym. Jedyna rzecz, jaka nie podlega przegłosowaniu przez większość, to sumienie człowieka.
  • Alistair MacLean
    93. rocznica
    urodzin
    - Słyszałeś o SKGP? - Jasne. Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix. - Właśnie. No więc SKGP postanowiło, że dla naszego bezpieczeństwa, zawodników i widzów, należy skreślić Harlowa z listy z listy kierowców Formuły 1. Chcemy, żeby nie miał prawa wstępu na żaden tor w Europie. Wiesz, że on pije? - Kto... pokaż więcej
  • Christian Jacq
    68. rocznica
    urodzin
    ... miłość to taki potok, który znosi wszelkie tamy i zalewa istotę ludzką bez reszty.
  • Ian Rankin
    55. rocznica
    urodzin
  • Roberto Bolaño
    62. rocznica
    urodzin
    Nadszedł dzień, kiedy postanowiłem zerwać z literaturą. Zerwałem. Nie ma w tym kroku żadnej traumy poza poczuciem wolności. To tak, między nami mówiąc, jak przestać być prawiczkiem. Co za ulga! Zerwanie z literaturą, to znaczy zerwanie z pisaniem, by ograniczyć się wyłącznie do czytania!
  • Jan Izydor Sztaudynger
    111. rocznica
    urodzin
    On gotyk, ona barok. Renesans zjawi się za rok.
  • Daniel Passent
    77. rocznica
    urodzin
    My nazywamy tenisówki felony shoes (buty przestępcze), bo oni je często noszą [handlarze narkotyków]. Kurtka skórzana, kosztowna, ale na nogach tenisówki.
  • Sven Lindqvist
    83. rocznica
    urodzin
  • Michael H. Hart
    83. rocznica
    urodzin
  • Lois Duncan
    81. rocznica
    urodzin
    W jakiś sposób wspomnienia radosne bardziej bolą niż wspomnienia smutne, bo dotkliwiej zdajemy sobie sprawę, że należą do przeszłości bezpowrotnie.
  • Stefania Grodzieńska
    5. rocznica
    śmierci
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Ludwig Tieck
    162. rocznica
    śmierci
    Nazbyt często to, co szlachetne i wielkie, bywa zapomniane i poniżane przez ludzi małego ducha.
  • Kazimierz Gołba
    63. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd