Cygan to Cygan

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,5 (418 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
48
7
147
6
136
5
39
4
14
3
6
2
6
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375363616
liczba stron
176
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Znakomite romskie portrety Lidii Ostałowskiej po kilkunastu latach od pierwszego wydania wciąż nie tracą na aktualności. Niestety. Mimo upływu lat, zaangażowania prywatnych organizacji i międzynarodowych agend sytuacja Romów wciąż pozostaje zła, nierzadko zmieniła się na gorsze. Żadne z postkomunistycznych państw nie wypracowało dobrego modelu współistnienia z mniejszością romską, która - na...

Znakomite romskie portrety Lidii Ostałowskiej po kilkunastu latach od pierwszego wydania wciąż nie tracą na aktualności. Niestety. Mimo upływu lat, zaangażowania prywatnych organizacji i międzynarodowych agend sytuacja Romów wciąż pozostaje zła, nierzadko zmieniła się na gorsze. Żadne z postkomunistycznych państw nie wypracowało dobrego modelu współistnienia z mniejszością romską, która - na co dzień niewidoczna - przypomina o sobie niemal wyłącznie w nagłówkach alarmujących newsów: deportacje z Francji, budowa gett na Słowacji, zakaz żebrania w Polsce. Cygan to Cygan pokazuje złożoność środowiska romskiego, na którą nakładają się mentalność gadziów i tożsamość narodowa państw, w których żyją Limalo, Marika, Ziutek, Badzio, Romek i wielu innych, z paszportem polskim, bułgarskim, serbskim, węgierskim...

"Jakże niezwykły jest świat Cyganów, o którym tak przejmująco opowiada Lidia Ostałowska! Ileż tu przewija się losów najdziwniejszych, ileż zdumiewających historii. Te świetne, napisane z pasją i humanizmem reportaże odsłaniają zagadkową i fascynującą rzeczywistość, w którą książka Ostałowskiej wciąga od pierwszej strony".
Ryszard Kapuściński

"Szczerze Państwu polecam niezmiernie ciekawą książkę Lidii Ostałowskiej Cygan to Cygan. Impresje dotyczące tajemniczego narodu, jego trudnej i tragicznej historii warte są przeczytania".
Jerzy Giedroyc

"Cyganów kojarzymy przede wszystkim z problemami socjalnymi i ekonomicznymi. Patrzymy na nich jak na niezintegrowanych ze społeczeństwem outsiderów, jak na niechcianych pariasów. Bardzo rzadko natomiast zauważamy w nich ludzi, współobywateli. Lidia Ostałowska w swojej książce opowiada o ludziach, o ich marzeniach, potrzebach i tragediach. Opowiada o tym niezwykle subtelnie, bez fałszywej sentymentalności, nie uderzając przy tym ani razu w niewłaściwy ton. Mistrzowskie dzieło".
Martin Pollack

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1328

Cygan przyszedł ostatni, bo spał

W najnowszym numerze magazynu „Kontynenty” (nr 2, 2012) Lidia Ostałowska przywołuje pewien żart usłyszany na Węgrzech: „Idzie Cygan do pracy”. Koniec i kropka. Śmieszne? Niestosowne? A może po prostu chamskie?! Krótki „dowcip”, który w intencji twórcy prawdopodobnie stanowić miał esencję osobowości przeciętnego Cygana właśnie. Ależ to śmierdzi wyświechtanym stereotypem. Mało tego, to cholernie śmierdzi hipokryzją i fałszem. Europejski wyrzut sumienia, który traktuje największą diasporę pochodzenia indyjskiego jak przysłowiowego chłopca do bicia. Kradzieże, rozboje i inne podobne zdarzenia to w powszechnym mniemaniu wina Romów, Sinti i innym przedstawicieli tychże wędrownych grup. I owszem - często właśnie tak jest. Lecz może właśnie warto zapytać o przyczynę, poszukać źródła takiego zachowania. Skutki bowiem od razu rzucają się w oczy. Są też prostsze w ocenie. Wymagają mniej wysiłku. A motywy prawie nikogo nie interesują. No, może poza samymi zainteresowanymi i rewelacyjną w kunszcie dziennikarskim Lidią Ostałowską.

Bóg dzielił dobra między ludzi. Mówił: ty będziesz królem, ty pasterzem, ty szlachcicem. Cygan przyszedł ostatni, bo spał . Bóg rzekł: ty spłodzisz dzieci, będziesz śpiewał, tańczył, pił i jadł. Dlaczego Bogu tylko to zostało?

Opisując tradycje i życie Romów nie trudno otrzeć się o romantyczny banał. W historycznym ujęciu tejże społeczności przeciętny Europejczyk postrzega Cyganów jako wesołków przemieszczających się kolorowymi wozami, reprezentującymi...

W najnowszym numerze magazynu „Kontynenty” (nr 2, 2012) Lidia Ostałowska przywołuje pewien żart usłyszany na Węgrzech: „Idzie Cygan do pracy”. Koniec i kropka. Śmieszne? Niestosowne? A może po prostu chamskie?! Krótki „dowcip”, który w intencji twórcy prawdopodobnie stanowić miał esencję osobowości przeciętnego Cygana właśnie. Ależ to śmierdzi wyświechtanym stereotypem. Mało tego, to cholernie śmierdzi hipokryzją i fałszem. Europejski wyrzut sumienia, który traktuje największą diasporę pochodzenia indyjskiego jak przysłowiowego chłopca do bicia. Kradzieże, rozboje i inne podobne zdarzenia to w powszechnym mniemaniu wina Romów, Sinti i innym przedstawicieli tychże wędrownych grup. I owszem - często właśnie tak jest. Lecz może właśnie warto zapytać o przyczynę, poszukać źródła takiego zachowania. Skutki bowiem od razu rzucają się w oczy. Są też prostsze w ocenie. Wymagają mniej wysiłku. A motywy prawie nikogo nie interesują. No, może poza samymi zainteresowanymi i rewelacyjną w kunszcie dziennikarskim Lidią Ostałowską.

Bóg dzielił dobra między ludzi. Mówił: ty będziesz królem, ty pasterzem, ty szlachcicem. Cygan przyszedł ostatni, bo spał . Bóg rzekł: ty spłodzisz dzieci, będziesz śpiewał, tańczył, pił i jadł. Dlaczego Bogu tylko to zostało?

Opisując tradycje i życie Romów nie trudno otrzeć się o romantyczny banał. W historycznym ujęciu tejże społeczności przeciętny Europejczyk postrzega Cyganów jako wesołków przemieszczających się kolorowymi wozami, reprezentującymi niezależność i bezwarunkowa wolność. Śpiew i taniec, romanipen i Ederlezi. Gadzinowskie uproszczone wyobrażenie. A dziś?! Dziś ten sam przeciętniak, dumny potomek grackich filozofów widzi w nich przede wszystkim zagrożenie. W Polsce „brudasy” to Romowie. Słowo Cygan ma dla nas zasadniczo pejoratywne znaczenie. „Ocyganić” jest synonimem słowa oszukać. Zapominamy, my i nasi zachodni oraz wschodni sąsiedzi, że właśnie Cyganie są znaczącym członkiem, składową przeszłości Europy i równoprawnym uczestnikiem teraźniejszości. Zbyt ideowo i życzeniowo? Być może. O ile łatwiej być sędzią w sprawach problemów odległej Afryki czy Azji. A jednak Lidii Ostałowskiej udaje się ocena własnego podwórka. Nie wyrokowanie, ale całkiem racjonalna krytyka zastanej rzeczywistości. Ukłony dla reporterki – bo jakże trudno być prorokiem we własnym kulturowym gnieździe.

Należymy do społeczności, dla której liczą się prawa człowieka. We wspólnej pełnej zgiełku przestrzeni publicznej coraz wyraźniej przebija głos, że to nie my „gadziowie” – mamy zdecydować o przyszłości Romów.

Dzielna jest Lidia Ostałowska. Chociażby wspomnieć trud wypraw na wschód i zachód Europy, po to by dogłębnie poznać problemy Cyganów. Zaprawdę dzielna. To nie jest bowiem temat „chodliwy”. Najlepiej udawać, iż sporna kwestia nie istnieje. Tak jak staramy się nie dostrzegać żebrzących Romów na ulicach polskich miast. A jednak można. Polska reporterka to udowadnia. Udowadniają to także włoskie miasta, chociażby Padwa i Wenecja, które zamiast budować kolejne podmiejskie getta asymilują Sinti. Zamiast oskarżeń - pomoc. To naprawdę działa. Niech wstydzi się zatem Polska (Francja, Słowacja, Czechy…).

Po Ostałowską warto sięgnąć. Jej reportaże to kolejna, całkiem niezła lekcja pokory dla nas wybitnie „nieomylnych” Europejczyków a poza tym to nieprzeciętne doświadczenie obcowania z tekstem naprawdę niebagatelnym.

Monika Długa

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1075)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7012
Witold Lisek | 2013-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2013

Jednostronna.
Nieobiektywna.
Zaangażowana.
Cierpiętnicza wrecz Martylogiczna.
Takie ukazywanie Cyganów jako biednych prześladowanych ludzi w Europie
Wszyscy tacy maltretowani
Ale to tylko jedna strona medalu
Osobiście znałem kilku Cyganów.
Dla nich gadż to nawet nie człowiek bo człowiekiem jest tylko inny Cygan( i to nie zawsze -np Nasi Cyganie górscy-Bergitka Roma też nie zasługują na szacunek)
Gadzia można oszukać okraść
Gadziowie to przecież frajerzy,których trzeba a nawet należy wykorzystać i wykiwać.
W Anglii Polscy cyganie doili tamten system społeczny jak mogli (dopóki Brytyjczycy nie kapnli się co jest grane) dostawali status uchodżcy jako grupa prześladowana w Polsce,dostawali zasiłki i mieszkania socjalne,szybko brali fikcyjne rozwody i wyłudzali następne mieszkania-potem z własnego cwaniactwa przenosili się do jakiś tanich lokali gnieżdżąc się po kilkunastu w jednych izbach ,a swoje mieszkania wyłudzone mieszkania(często 2 lub więcej)odnajmowali zazwyczaj zresztą...

książek: 3232
Meowth | 2017-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Seria reportaży z krajów Europy środkowo-wschodniej i próba naświetlenia współczesnej sytuacji Romów. Od względnie dobrej, jak w Polsce (co zapewne wynika też ze znacznie niższego odsetka ludności narodowości romskiej w naszym kraju) po wręcz dramatyczną, jeśli chodzi o warunki życia - jak np. w Rumunii.

Autorka stara się zwrócić uwagę na fakt, że Cyganie to grupa etniczna w dalszym ciągu traktowana gorzej od pozostałych, i to w majestacie prawa, poddawana represjom i dotknięta dyskryminacją, z drugiej strony nie zataja, że w bardzo dużym stopniu Cyganie sami ponoszą odpowiedzialność za ten fakt. Obecni w Europie od przeszło 600 lat, nadal starannie unikają asymilacji z rdzennymi mieszkańcami poszczególnych terenów, co sprawia, że zawsze postrzegani są jako obcy. Niechętni jakimkolwiek przejawom organizacji administracyjnej, nieufni wobec państwa i jego urzędów, i w tej nieufności posuwający się do rozmaitych oszustw, matactw i kłamstw, sami też wzbudzają niechęć i nieufność. A...

książek: 6639
allison | 2013-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2013

Rzetelnie napisane reportaże, ukazujące codzienne życie i problemy Cyganów mieszkających w Polsce i innych krajach środkowej Europy. Teksty publicystyczne są przeplatane krótkimi impresjami i opowieściami prozatorskimi - czasem to rozbudowane anegdoty, innym razem opisy obyczajów lub symboli typowych dla świata Romów.

Autorka skupiła się przede wszystkim na życiu ubogich, czasem wręcz żyjących w nędzy Cyganów, rozproszonych po różnych krajach europejskich. Ich świat to ciągła walka o przetrwanie, ale i uleganie niskim instynktom, takim jak kradzieże, przemoc, żebranie...
Lidia Ostałowska stara się znaleźć odpowiedzi na pytania o przyczyny takiego stanu rzeczy. Docieka też, czy obraz Cygana - złodzieja to tylko stereotyp, czy prawdziwy wizerunek. Przedstawia również stosunek Polaków, Bułgarów, Rumunów, Węgrów i innych Europejczyków do romskiej społeczności, która rządzi się własnymi prawami, często nieakceptowalnymi przez tzw. gadziów (czyli nie Cyganów) i niejednokrotnie staje...

książek: 39848
Muminka | 2013-09-19
Przeczytana: 19 września 2013

Jak większość Polaków jestem uprzedzona do Cyganów. Konkretnie dlatego że zostałam jako podlotek przez taką jedna Cyganichę okradziona. Miałam poczucie krzywdy bo chciałam jej pomóc, a w odpłatę zostałam oszukana. Od tego momentu trzymam ich na dystans. Teraz też nie darzę ich sympatią, dlatego sięgnęłam po te reportaże badające sytuacje Cyganów na Węgrzech, Słowacji, w Bułgarii, Polsce, a nawet w Zjednoczonym Królestwie. Wszędzie są obywatelami drugiej kategorii, pariasami, ale po raz pierwszy dowiedziałam się o rasizmie i prześladowaniach Romów w Bułgarii czy na Węgrzech. Opowieści Romów uświadamiają złożoność ich wierzeń, obyczajów i przesądów.
Cyganie przyzwyczajeni są do budowania szałasów , tzw. kolib, źle czują się w murach, kombinują jak by tu przeżyć. problemem jest brak edukacji i kontroli ich poczynań, przyzwyczajenie do biedy i żebrania. W Polsce pałowali ich skini, ale dorabiali się na handlu, wkrótce stawiali osławione pałace. Teraz większość tych budowli pod...

książek: 7597
Antoni Leśniak | 2014-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2014

Przychodzi taki moment, że każdy musi sobie odpowiedzieć jaki jest jego osobisty stosunek do otaczających go mniejszości i to mniejszości wszelakich, zarówno tych etnicznych, jak i rasowych, seksualnych. Czy idąc ulica w Polsce przeciętny Polak widząc idącego nią przedstawiciela kontynentu afrykańskiego, w języku politycznej poprawności Afrykanina, nie myśli: idzie czarny, murzyn. Takie skojarzenie pełne negatywnych stereotypów o przedstawicielach innych nacji jest niestety powszechne. I choć bronimy się przed określeniami, że jesteśmy rasistami, ksenofobami, fobami prawda jest bardziej bolesna dla tych wszystkich, którzy żyją w błogim przekonaniu, że wokół nas wszyscy żyją i myślą ciepło i pozytywnie o innych ludziach. Tak naprawdę wokół nas są tacy, którzy jeśli mają tylko ku temu okazję uzewnętrzniają wszystkie swoje kompleksy, zacietrzewienia, wszelką niechęć i złość. To takie obłudne i faryzejskie zachowanie, bo na codzień ich usta są pełne frazesów o miłości i szacunku. Nie...

książek: 1036
Janiszewskij | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Świetna świetna świetna. Podróż śladami tej społeczności przez Europę. Po prostu rewelacyjny obraz. I pióro oczywiście. Ostałowska to klasa sama w sobie.

książek: 2598
Rogue_Lagoon | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

Lidia Ostałowska prezentuje nam świat i życie Romów bez stereotypów, ale unika też romantycznych banałów. Nie ocenia, ale szuka przyczyn. To prawda, ze niektórzy Romowie kradną, ale nie robią tego bez powodu, zmusza ich do tego sytuacja. My, Europejczycy wcale nie ułatwiamy im życia. Zamiast poszanowania - szykany. Zamiast pomocy - kłody pod nogi. Nie szanujemy i boimy się tego, czego nie rozumiemy. Dlatego właśnie warto sięgnąć po te reportaże. Można by jeszcze wiele o tym pisać, ale wszystko jest w książce pani Ostałowskiej. Gorąco polecam!

książek: 321
frotka | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013

Po przeczytaniu świetnej "Papuszy" Angeliki Kuźniak chciałam coś więcej dowiedzieć się o życiu i mentalności Cyganów. No i niestety nic nowego z tych reportaży nie wynika. Dostałam kilka typowych obrazków - bieda, bezrobocie, dyskryminacja.
Nie odpowiada mi też sposób pisania Ostałowskiej - chaotyczny, rwany, mnóstwo postaci, miejsc. Nie czyta się tych reportaży dobrze, bo po prostu miejscami nie wiadomo o co chodzi.
To moje kolejne spotkanie z reportażami Ostałowskiej i znów niezbyt udane i raczej już ostatnie.

książek: 102
Manufakturatekstu | 2012-08-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2012

Dla większości ludzi, a na pewno dla większości Polaków, słowo Cygan jest synonimem złodzieja, oszusta, lenia, któremu nie chce się pracować, woli natomiast, wykorzystując jakieś niecne sztuczki, wyłudzać pieniądze od uczciwie zarabiających, acz naiwnych ludzi. Dowodem na to, że myślimy w taki sposób są choćby stereotypy językowe, typu cyganić. Romowie kojarzą nam się pewnie również z kolorowymi taborami, specyficzną muzyką i tańcem – po dodaniu jednego do drugiego mamy wizerunek człowieka prowadzącego łatwy i wesoły żywot, niczym się nieprzejmującego. Szkoda, że nie potrafimy patrzeć obiektywnie i przede wszystkim realnie.

Właśnie taki – nieuproszczony, rzeczywisty obraz Romów ukazuje Lidia Ostałowska w zbiorze reportaży Cygan to Cygan. Jest to właściwie czternaście opowieści pisanych od 1996 do 2012 roku, które przedstawiają losy grup Cyganów w kilku krajach Europy, między innymi w Rumunii, Bułgarii, Czechach i na Słowacji, również w Polsce. Autorka na przykładzie konkretnych...

książek: 379
Joanna | 2018-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Zabolała mnie ta książka.
Z jednej strony zrobiło mi się wstyd, że my, Europejczycy, tak traktujemy mniejszość, tylko dlatego, że żyją inaczej niż my. A jednak nie do końca, bo ta mniejszość otwarcie na kartkach książki się przyznaje, że przecież "specjalnie dla wujka ukradłam kurę". Gdyby to jeszcze tylko o kurę szło.
Cyganie są odmienni od nas, a odmienność nas boli i nas uwiera. Jednak czy daje nam to prawo do otwartej dyskryminacji na gruncie prawnym?

Owszem, Cyganie są od nas inni. Śpią do obiadu, tańczą i mają ogromne poczucie wspólnoty. Nad nasze prawo stawiają swój kodeks. Możemy oczywiście dyskutować, na ile sensowne jest, że żyją w domach jednopiętrowych aby przypadkiem kobieta nie znalazła się nad mężczyzną. Ale tak mają, czy nam to szkodzi?

Lidia Ostałowska jest (a w zasadzie była, bo skończyłam czytać książkę w dniu jej śmierci) wrażliwą reporterką. Widziałam tu opinię, że książka jest jednostronna i stawiająca Cyganów w martyrologicznym świetle. Ciężko mi się z...

zobacz kolejne z 1065 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nie żyje Lidia Ostałowska

W niedzielę rano Wojciech Tochman poinformował, że zmarła Lidia Ostałowska - dziennikarka i reportażystka przez wiele lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Miała 64 lata.


więcej
Zamek reporterów - spotkanie z Lidią Ostałowską

Zamek Reporterów to roczny cykl spotkań z czołówką polskich reporterów oraz z wybitnymi autorami z zagranicy. W jego programie znajdą się również warsztaty reporterskie dla młodzieży poświęcone Poznaniowi oraz nocne czytania w Zamku. 10 marca zapraszamy na spotkanie z Lidią Ostałowską - dziennikarką, pisarką i działaczką społeczną.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd