Nie żyje Lidia Ostałowska

LubimyCzytać
22.01.2018

W niedzielę rano Wojciech Tochman poinformował, że zmarła Lidia Ostałowska - dziennikarka, pisarka i reportażystka przez wiele lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Miała 64 lata.

Ostałowska urodziła się w 1954 roku w Warszawie. Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w czasopismach „Przyjaciółka" oraz „ITD", zaś po upadku komunizmu związała się z „Gazetą Wyborczą". 
Była autorka reportaży o mniejszościach narodowych i etnicznych, kobietach i o młodzieży z tzw. subkultur (reportaże publikowane m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Dużym Formacie" i „Kontynentach").
Była jednym z fundatorów Fundacji ITAKA, jedynej polskiej organizacji pozarządowej zajmującej się na poważnie problemami zaginięć.

Ukazały się jej trzy książki: Cygan to Cygan (2002, 2012), Farby wodne (2011) i Bolało jeszcze bardziej (2012) wszystkie w Wydawnictwie Czarne. Ostałowska publikowała również w zbiorach reportaży Cała Polska trzaska, Made in Poland, Pierony.  Wspólnie z Anną Cieplak napisała też książkę dla młodzieży Zaufanie. Za „Farby wodne” była nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012, do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego i Gwarancji Kultury.

W recenzji „Cygan to Cygan” Monika Długa pisała:

Po Ostałowską warto sięgnąć. Jej reportaże to kolejna, całkiem niezła lekcja pokory dla nas wybitnie „nieomylnych” Europejczyków, a poza tym to nieprzeciętne doświadczenie obcowania z tekstem naprawdę niebagatelnym.

źródło zdjęcia: Wydawnictwo Czarne.

Reklama

komentarze [5]

Sortuj:
2646
4
22.01.2018 10:35

Zapraszamy do dyskusji.


116
111
22.01.2018 12:09

Wielki żal i smutek... Lubiłam czytać reportaże w WO i GW.... Bedzie mi Pani brakować na łamach i na półkach.


827
144
22.01.2018 13:04

Smutna wiadomość. Pamiętam doskonale "Farby wodne", byłam zaskoczona a jednocześnie zachwycona jej sposobem opowiadania rzeczywistości, nawet tej najsmutniejszej - obozowej. Pozostaje tylko wierzyć, że podobnie jak Królewna Śnieżka obudzi się w lepszym świecie :(


62
61
22.01.2018 13:50

Przykra wiadomość, młody wiek. Choć książek autorki jeszcze nie czytałam.
Do zamieszczenia pod tekstem skłoniła mnie refleksja.
Czy tylko mnie pod wydaje się być nie na miejscu komentarz:
"Zapraszamy do dyskusji"?
Rozumiem, że jest/może być on automatyczny,co nie zmienia faktu, że dla mnie jest on nie na miejscu (w takiej formie) a osoba, która będzie chciała, a będzie...

więcej

740
145
22.01.2018 16:03

Pani Lidio, dziękuję, że pojawiła się Pani na mojej drodze czytelniczej...

Moje zadanie polega na tym, żeby pisać prawdę, a rzetelność dziennikarska każe sprawdzać informacje w wielu źródłach. Są sytuacje, kiedy to bardzo trudne. Dlatego przychodzę do bohaterów z dobrą wolą i pewną pulą ufności. Rozmawiamy, poznajemy się. W którymś momencie akt zaufania staje się...

więcej

zgłoś błąd