Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po Syberii

Tłumaczenie: Dorota Kozińska
Seria: Orient Express
Wydawnictwo: Czarne
7,19 (298 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
33
8
68
7
100
6
68
5
10
4
5
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In Siberia
data wydania
ISBN
9788375362855
liczba stron
380
słowa kluczowe
Syberia, Rosja, podróż, historia, czas
język
polski
dodał
Sergiusz

Syberia opisana przez Thubrona okazuje się kwintesencją Rosji – na powierzchni resztki obozowych baraków sprzed 50 lat, a pod lodem mamuty zachowane tak, że można policzyć liście z ich ostatniego posiłku. I na przemian: jedno odmarza, a drugie zamarza. Thubron podróżuje po paradoksalnej krainie, która jednocześnie umiera i się odradza. Spod lodu wychodzi Kościół prawosławny, lokalne kultury,...

Syberia opisana przez Thubrona okazuje się kwintesencją Rosji – na powierzchni resztki obozowych baraków sprzed 50 lat, a pod lodem mamuty zachowane tak, że można policzyć liście z ich ostatniego posiłku. I na przemian: jedno odmarza, a drugie zamarza. Thubron podróżuje po paradoksalnej krainie, która jednocześnie umiera i się odradza. Spod lodu wychodzi Kościół prawosławny, lokalne kultury, które miały stać się częścią jednego radzieckiego ludu, ale nie dały się do końca podporządkować, a zamarzają resztki sowieckiego imperium, stare obozy, instytuty badawcze i komunistyczne utopie budowane na wiecznej zmarzlinie. Gdzieś pod lodem i pod Rosją kryje się jednak coś potężnego, jednolitego, co kolejne ustroje chcą pokonać lub przeobrazić, ale w końcu zawsze stają się tylko jego częścią.
Thubron stara się to opisać, pokazując fascynujące miejsca, bardziej i mniej znane. Podróż rozpoczyna w Jekaterynburgu, wspominając egzekucję rodziny carskiej, potem odwiedza m. in. Workutę (gdzie uczestniczy w prawosławnym nabożeństwie upamiętniającym ofiary łagrów), Akademgorodok pod Irkuckiem (miasto uczonych, dziś pozbawionych państwowych funduszy), jezioro Bajkał, syberyjski klasztor buddyjski, wreszcie Kołymę.

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5295

Z Thubronem po Syberii

Syberia to niezwykła, tajemnicza kraina, która do niedawna była zupełnie niedostępna dla obcokrajowców. Dopiero po odwilży politycznej i rozpadzie Związku Radzieckiego możliwe jest jej zwiedzanie przez osoby zza granicy. Colin Thubron – znany brytyjski pisarz i podróżnik, laureat nagrody im Nicolasa Bouviera – swoje wrażenia z syberyjskiej eskapady opisuje w książce “Po Syberii”. Wydana jedenaście lat temu lektura dopiero jesienią bieżącego roku doczekała się polskiego wydania.

“Po Syberii” to lektura obowiązkowa dla miłośników literatury podróżniczej, fanów doskonałego reportażu i pasjonatów Rosji. Brytyjski podróżnik przemierza blisko 30 tysięcy kilometrów podróżując różnymi środkami komunikacji: koleją transsyberyjską, statkiem, samolotem, autobusem i samochodem, a wszystko po to, by dotrzeć do miejsc niedostępnych, takich “gdzie diabeł mówi dobranoc” i gdzie przyjazd kogoś z obcym paszportem urasta do wydarzenia dużej rangi, a rytm życia wyznaczają pory roku i surowy klimat.

Wędrówkę rozpoczynamy na Uralu, w mieście Jekaterynburg, gdzie znajduje się słynny dom kupca Ipatowa, w piwnicach którego stracono rodzinę Romanowów. Na kartach książki zagościmy m.in. w Omsku, Nowosybirsku, Krasnojarsku, Ułan Ude, przemierzymy ziemię ociekającą krwią więźniów gułagów Workuty i Kołymy oraz dotrzemy w góry Ałtaju, Sajany i nad Bajkał, by zakończyć podróż w Magadanie.

Pisarz, jako wnikliwy obserwator, bez ogródek opisuje bolesną, lecz ciekawą historię tego rozległego rejonu,...

Syberia to niezwykła, tajemnicza kraina, która do niedawna była zupełnie niedostępna dla obcokrajowców. Dopiero po odwilży politycznej i rozpadzie Związku Radzieckiego możliwe jest jej zwiedzanie przez osoby zza granicy. Colin Thubron – znany brytyjski pisarz i podróżnik, laureat nagrody im Nicolasa Bouviera – swoje wrażenia z syberyjskiej eskapady opisuje w książce “Po Syberii”. Wydana jedenaście lat temu lektura dopiero jesienią bieżącego roku doczekała się polskiego wydania.

“Po Syberii” to lektura obowiązkowa dla miłośników literatury podróżniczej, fanów doskonałego reportażu i pasjonatów Rosji. Brytyjski podróżnik przemierza blisko 30 tysięcy kilometrów podróżując różnymi środkami komunikacji: koleją transsyberyjską, statkiem, samolotem, autobusem i samochodem, a wszystko po to, by dotrzeć do miejsc niedostępnych, takich “gdzie diabeł mówi dobranoc” i gdzie przyjazd kogoś z obcym paszportem urasta do wydarzenia dużej rangi, a rytm życia wyznaczają pory roku i surowy klimat.

Wędrówkę rozpoczynamy na Uralu, w mieście Jekaterynburg, gdzie znajduje się słynny dom kupca Ipatowa, w piwnicach którego stracono rodzinę Romanowów. Na kartach książki zagościmy m.in. w Omsku, Nowosybirsku, Krasnojarsku, Ułan Ude, przemierzymy ziemię ociekającą krwią więźniów gułagów Workuty i Kołymy oraz dotrzemy w góry Ałtaju, Sajany i nad Bajkał, by zakończyć podróż w Magadanie.

Pisarz, jako wnikliwy obserwator, bez ogródek opisuje bolesną, lecz ciekawą historię tego rozległego rejonu, który był kiedyś miejscem podbojów i zesłania, podnosi jego problemy i bolączki oraz przedstawia Czytelnikom wielu mieszkańców. Mieszkańcy Syberii to ludzie, którzy znaleźli się tu z różnych powodów- wielu z nich jest potomkami zesłańców, inni przyjechali tu za dobrze płatną pracą, obiecywaną przez władze radzieckie. Dziś, choć Syberię często określa się jako kwintesencję Rosji, bo oparła się wpływom z Zachodu, nie żyje się tu w dostatku i spokoju. I to wcale nie przez klimat... Wszelkie pomysły stworzenia centrum przemysłu i wykorzystania surowców naturalnych oraz nowoczesnej bazy naukowo- technicznej upadły wraz z rozpadem imperium Breżniewa i Stalina. Zabrakło funduszy i koncepcji na rozwój Syberii, na której zapanowała bieda. Ludzie pracują w dogorywających fabrykach, często nie otrzymując przez kilka miesięcy wynagrodzenia. Wśród mieszkańców panuje bieda, bezrobocie, beznadzieja i przygnębienie, a wielu topi smutki w alkoholu. Ludzie młodzi, nie widząc perspektyw, marzą o wyjeździe na Zachód lub do Stanów Zjednoczonych. Mimo fatalnej sytuacji bytowej po upadku komunizmu odrodziła się tu religia. Buduje się wiele świątyń, restauruje zniszczone cerkwie, bożnice i kościoły buddyjskie.

Czytając tę książkę poznajemy przeróżnych mieszkańców Syberii- bezdomnych, pracowników muzeów i bezrobotnych z kołchozów, naukowców i rybaków. Wszystkich łączy bieda i brak perspektyw na lepsze jutro. Z lektury wyłania się wstrząsający obraz uroczej krainy – cechującej się przepiękną przyrodą, różnorodnym krajobrazem, ale źle zarządzanej, stojącej u progu bankructwa i coraz bardziej zanieczyszczonej przemysłowo. Rzeki syberyjskie są tak brudne, że ich woda przestaje zamarzać nawet przy kilkudziesięciu stopniach mrozu.

Tragiczna historia, z której pozostały do dziś resztki ruin obozów pracy m.in. na Kołymie i w Workucie oraz w okolicach Bajkału pokazuje, jak wiele tysięcy ofiar pochłonęła ta ziemia, ilu ludzi straciło tu życie z głodu, chorób i katorżniczej pracy ponad ludzkie siły. Nie sposób czytać o tym bez wzruszenia i łez w oczach – tym bardziej, że na Sybir wywieziono tak wielu naszych rodaków.

Opowieść Thubrona czyta się jednym tchem mimo, że to lektura niełatwa. “Po Syberii” jest przepiękną gawędą o olbrzymim kawałku Rosji, pokazującą jego prawdziwe oblicze - to wczoraj i to dziś. Jeśli zatem chcecie udać się w fascynującą podróż do serca ojczyzny Puszkina i Tołstoja zachęcam do lektury książki, która na pewno na długo zostanie w Waszej pamięci. Nie sposób bowiem oprzeć się doskonałemu pióru autora i czarowi Syberii, a ta książka to fascynująca literacka podróż i niesamowite przeżycia. Dzieło Colina Thubrona w mojej ocenie zasługuje na najwyższe uznanie i oceny. Gorąco polecam.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (919)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2489
Koronczarka | 2014-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2014

Całkiem niedawno czytałam książkę Pałkiewicza na ten temat i byłam bardzo rozczarowana tekstem, a zaczarowana fotografiami. Tu jest odwrotnie. Jestem zaczarowana tekstem, bo Colin Thubron podróżuje po Syberii tak, by przynajmniej polizać prawdziwego jej życia. Opisuje nie tylko krajobrazy, ale ciekawy jest też ludzi. Ich sposobu życia i sposobu myślenia. Autor podróżował po Syberii za czasów Jelcyna. A obraz zniszczeń przyrody i ludzi przygnębia. Zapijaczeni myśliwi, zidiociali naukowcy, fanatyczne staruszki - oto co pozostało z ludzi radzieckich. I tylko z rzadka trafia się brylant, który wbrew warunkom próbuje robić coś sensownego. Wielka podróż autora zaplanowana jest tak, by poznać codzienne życie mieszkańców Syberii. Jeździ pociągami, autobusami, płynie Jenisejem razem ze zwykłymi ludźmi. Przygotował się do tej podróży bardzo dobrze. Zna historię tych ziem i ich etnografię. Mankamentem książki jest brak fotografii. A tak by się przydały.

książek: 529
Nobliszka | 2016-04-27
Na półkach: Przeczytane

Colin Thubron w sposób bardzo piękny i kompleksowy opisuje Syberię, jako krainę dziką i trudno dostępną, naznaczoną okrucieństwem i tragedią. Z plecakiem i z niewielką kwotą pieniędzy (?)przemieszcza się koleją transsyberyjską, autobusem, promem, samolotem, zwykłymi środkami transportu dostępnymi dla przeciętnego zjadacza chleba. Odwiedza najważniejsze miasta, miejsca kultu i tereny dawnych obozów i kopalń, rozmawia ze zwykłymi ludźmi, śpi w ich domach, pije z nimi wódkę. I rozmawia. Powstaje z tego obraz smutnej, zapomnianej krainy, naznaczonej po wsze czasy tragedią łagrów, zamieszkałej przez straceńców, ludzi bez przyszłości, pijaków i szaleńców.

Czytając tę książkę nie mogłam wyzbyć się wrażenia, że jest to relacja jednostronna, przekazana przez człowieka zachodu, człowieka, który wiele widział i starał się nie dokonywać ocen ale jednak naznaczonego przez kulturę i środowisko, które go ukształtowało. No bo jak Anglik o temperamencie żółwia może zrozumieć słowiańską dusze?...

książek: 524
anika | 2015-09-21
Przeczytana: 21 września 2015

Historia przemieszana ze współczesnością, rozmowy ze zwykłymi ludźmi reprezentującymi różne nacje i zawody, w których na pierwszy plan wysuwa się rozmówca, szczere przemyślenia autora, poetyckie, malownicze opisy odwiedzanych miejsc - to cechy tego reportażu.
Gorąco polecam, Colina Thubrona zaś zaliczam do grona moich ulubionych reportażystów.

książek: 0
| 2012-09-23
Przeczytana: 23 września 2012

Colin Thubron jest jednym z najbardziej znanych i zarazem utytułowanych współczesnych piszących podróżników. „Po Syberii”, mająca swoją premierę w 1999 r., to jedna z kilkudziesięciu publikacji będących w dorobku Thurbona, która została wyróżniona francuską nagrodą im. Nicolasa Bouviera. Wydawnictwo Czarne zdecydowało się na wydanie tego tytułu w ramach Serii Orient Express, z czego się cieszę, ponieważ publikacja ta z pewnością warta jest uwagi.

Stosunkowo od niedawna, w wyniku zmian politycznych, które zapoczątkował rozpad ZSRR może spełniać się marzenie podróżników, którzy chcą poznawać daleką Syberię. Do tych marzycieli-odkrywców należy również Autor, który tak mówi: „Oto pierwotna Syberia – ulotna, nieskończona – która czaiła się w tyle głowy dawnych podróżników jak geograficzny nieświadomy umysł. Jej pozorna pustka była w istocie niezapisaną tablicą. Syberia przez wieki kojarzyła się z plotką i legendą, ewokowała idee, wzbudzała lęk. Nawet jej nazwa – tajemnicze połączenie...

książek: 363
Smiejka | 2014-09-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 września 2014

Po Syberii to przepiękna relacja z podróży po Syberii właśnie. Colin Thubron popełnił absolutnie wielki reportaż. Sposób w jaki opisuje ten kraj, każda strona, każde słowo, pozostawiają w człowieku ślad, który nosi się długo, i o którym długo się pamięta. Syberia Thubrona to miejsce piękne i przerażające zarazem. Dzika przyroda, zmęczone ludzkie oblicza, zapadnięte miasta, najbielszy śnieg, wspomnienia łagrów - wszystko to i jeszcze więcej spotykamy na swojej drodze po Syberii. Wszystko to ubrane w słowa, które, jak powiedział Andrzej Stasiuk, zamieniają się w wielką literaturę. To już nie tylko reportaż, opis podróży. To cudownie utkana historia, pięknie napisana i pięknie przetłumaczona. Naprawdę chciałoby się tam pojechać. Zanurzyć stopy w Bajkale i przeczytać to jeszcze raz...własnie tam. POLECAM! LEKTURA OBOWIĄZKOWA!

książek: 1229
Monika | 2011-11-05
Na półkach: Przeczytane

Jestem szczęściarą. Być na spotkaniu autorskim z Colinem Thubronem to prawdziwa gratka. Być i zdobyć autograf to prawie jak wygrana w totolotka. A co tam! To jest wygrana w totolotka. Przeczytać jego książkę to niebagatelna czytelnicza uczta. Uczta która zachwyci nawet największego sceptyka skazującego z góry na przegraną układ „rasowy Anglik-rosyjska dusza”. „Po Syberii” to kawał dobrej reporterskiej roboty. A więc po kożuchy do szaf, bo czas wybrać się na wschód. Ten Wschód!

Na początek wielki plus dla autora za odwagę. Za odwagę picia wódki, spirytusy, wszelkich pseudoalkoholowych mieszanek. Za odwagę podjęcia wyprawy niezwykle wymagającej i trudnej zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Za odwagę bycia w miejscach nieturystycznych. Za to, że jako jeden z niewielu podróżników z poza regionu zdecydował się przyjrzeć bliżej Syberii a co ważne jej mieszkańcom. „Po Syberii” to niezwykła, pełna refleksji książka o krainie, która ponownie odradza się (zatraca) pod...

książek: 0
| 2014-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rosja

Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej chcę odwiedzić ten tajemniczy zakątek (oczywiście w porze letniej), przeprawić się przez tajgę, stepy, zobaczyć Bajkał i Lenę i zmierzyć się z dziką, nieokiełznaną przyrodą..... Na razie pozostaje to w sferze marzeń ale na szczęście są lektury przybliżające ten obszar geograficzny.

książek: 633
Adrian-O | 2013-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2013

Bardzo ciekawiło mnie zderzenie Angola z Syberią. Szczerze powiedziawszy z góry skazywałem go na spektakularną klęskę. Wręcz byłem pewien, że herbata mu w termosie zamarznie, niestety się myliłem. Colin dał radę i opisuję swoje syberyjskie przeżycia i odczucia z angielską elegancją i wyczuciem.

Jedyne zarzuty to tempo tego reportażu - wzięte żywcem z deptaka w Ciechocinku (pisze wolno bo wiem że czytasz powoli? WTF!) oraz wiele zbędnych szczegółów które po tygodniu i tak czytelnik nie będzie pamiętał!

Jeżeli ktoś lubi temat polecam... uzbrojenie się w cierpliwość, innym polecam Kapuścińskiego i Hugo-Badera.

książek: 142
Elaine | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

Dobra, ale...o Syberii, o Rosji, o Wschodzie najlepiej piszą Polacy czy też Słowianie). Zachód nie zrozumie nigdy zawiłości rosyjskiej duszy...mimo wielu podziałów - nam jest zdecydowanie latwiej.
"Po Syberii" to książka na pewno lepsza niż czytana ostatnio przeze mnie "Syberia" Pałkiewicza, ale były momenty, że obawiałam się że jej nie skończe..(druga połowa zdecydowanie lepsza).

książek: 249
zijuantanejo | 2015-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To już trzecia moja podróż w tamte rejony, po "Wołoce" Wilka i "Białej gorączce" J.H.Badera. Piękny język opowieści, niełatwy i wymagający skupienia. Trafił swój na swego - Thubron jest poetą podszyty i Syberia opiera swoje istnienie na metaforze. I to świetnie współgra, bo czasem mam słabość do ponurych wierszy.
Naszła mnie tylko jedną wątpliwość, a raczej wrażenie bariery między autorem i ludźmi, których spotkał. Jakby jechał tam z niechęcią, szukał jej i ostatecznie udowodnił ją sobie.

zobacz kolejne z 909 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki gdzie indziej

Podtrzymując zdanie Theroux o tym, by czytać o czymś innym, niż się ma, rzucam propozycję jak balon napełniony helem: w czas kanikuł czytajmy literaturę podróżniczą. Bo prawdziwe wojaże zawsze są gdzie indziej.


więcej
Znamy finałową piątkę Nagrody im. Kapuścińskiego

W gronie finalistów nagrody za najlepszy reportaż 2011 roku znaleźli się Amerykanin, Palestyńczyk, Polak, Brytyjczyk i Chińczyk. Laureata poznamy 11 maja podczas Warszawskich Targów Książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd