Kłamca 4. Kill'em all

Cykl: Kłamca (tom 4) | Seria: Kuźnia Fantastów
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,89 (3024 ocen i 214 opinii) Zobacz oceny
10
239
9
280
8
549
7
726
6
686
5
305
4
118
3
90
2
28
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746877
liczba stron
320
słowa kluczowe
Kłamca, Loki, anioł, Apokalipsa, Lucyfer,
język
polski
dodała
Iga

Loki powraca! Tym razem z misją ostateczną. Lucyferowi udało się doprowadzić do Apokalipsy. Legiony Pana i Szatańska Armia już nie istnieją, podobnie jak ziemska cywilizacja. Nieliczni ludzie stają się żerem dla zombie. Mityczni giną pod ciosami piekielnych żołnierzy. Nie ma już świętego Mikołaja, wróżek i Michała, Miecza Pańskiego. Samego Boga też już zresztą nie ma. Wśród żywych pozostają...

Loki powraca! Tym razem z misją ostateczną.

Lucyferowi udało się doprowadzić do Apokalipsy. Legiony Pana i Szatańska Armia już nie istnieją, podobnie jak ziemska cywilizacja. Nieliczni ludzie stają się żerem dla zombie. Mityczni giną pod ciosami piekielnych żołnierzy.

Nie ma już świętego Mikołaja, wróżek i Michała, Miecza Pańskiego. Samego Boga też już zresztą nie ma. Wśród żywych pozostają wciąż jeszcze dwa greckie bóstwa, jedna powstała z grobu nordycka piękność, Baron Samedi, dwóch ocalałych archaniołów oraz pewien bardzo znany reżyser. No i oczywiście Kłamca.

Zapraszamy na Broadway. Dziś w programie – ostatnia bitwa o ludzkość. Tylko jedno przedstawienie!

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
finger książek: 0

Nudny koniec świata

Czytelnicy uwielbiają kontynuacje, podobnie jak widzowie sequel’e. Kolejne cykle z ukochanym bohaterem dają zazwyczaj dużo przyjemności. Z niecierpliwością pocieramy ręce na myśl o następnej części, by wreszcie z zapartym tchem śledzić losy naszych ulubieńców.

Niestety, pomimo szczerych chęci, nie mogę tego powiedzieć o „Kill’em all”. Jakub Ćwiek czwartą książkę o przygodach Kłamcy napisał zbyt pośpiesznie i nieprzemyślanie. Niezmierna szkoda, gdyż trylogia o Lokim była całkiem zgrabnie skonstruowana. „Ochłap sztandaru” nie wydawał się co prawda rewelacyjny i przynosił mniej radości w czytaniu, ale przynajmniej czuło się klimat z pierwszej oraz drugiej części.

„Kill’em All” nie należy do pozycji, ani nieźle napisanych, ani nawet zabawnych. Autor serwuje nam mało inteligentne dowcipy polane ketchupem kultury amerykańskiej. Żarty przestają w pewnym momencie bawić, a jedynie irytują. Pomimo iż każdy je rozumie, to jednak ciągłe przytaczanie postaci, gwiazd show biznesu, filmów i muzyki zza oceanu jest ogromnie męczące i najzupełniej nudne. Ma się wrażenie, że część ta powstała tylko po to, by zaprezentować jak najwięcej popkulturowych odniesień. Moim zdaniem jest to zwyczajne przedobrzenie.

Z kolei opowiedziana historia na temat końca świata jest potraktowana zbyt powierzchownie. Akcja wlecze się w nieskończoność, potworna nuda bije niemal z każdej strony. Do tego mamy całą gamę bezbarwnych postaci. Zniknął gdzieś Kłamca. Z ciekawego antybohatera o ironiczno ciętej ripoście...

Czytelnicy uwielbiają kontynuacje, podobnie jak widzowie sequel’e. Kolejne cykle z ukochanym bohaterem dają zazwyczaj dużo przyjemności. Z niecierpliwością pocieramy ręce na myśl o następnej części, by wreszcie z zapartym tchem śledzić losy naszych ulubieńców.

Niestety, pomimo szczerych chęci, nie mogę tego powiedzieć o „Kill’em all”. Jakub Ćwiek czwartą książkę o przygodach Kłamcy napisał zbyt pośpiesznie i nieprzemyślanie. Niezmierna szkoda, gdyż trylogia o Lokim była całkiem zgrabnie skonstruowana. „Ochłap sztandaru” nie wydawał się co prawda rewelacyjny i przynosił mniej radości w czytaniu, ale przynajmniej czuło się klimat z pierwszej oraz drugiej części.

„Kill’em All” nie należy do pozycji, ani nieźle napisanych, ani nawet zabawnych. Autor serwuje nam mało inteligentne dowcipy polane ketchupem kultury amerykańskiej. Żarty przestają w pewnym momencie bawić, a jedynie irytują. Pomimo iż każdy je rozumie, to jednak ciągłe przytaczanie postaci, gwiazd show biznesu, filmów i muzyki zza oceanu jest ogromnie męczące i najzupełniej nudne. Ma się wrażenie, że część ta powstała tylko po to, by zaprezentować jak najwięcej popkulturowych odniesień. Moim zdaniem jest to zwyczajne przedobrzenie.

Z kolei opowiedziana historia na temat końca świata jest potraktowana zbyt powierzchownie. Akcja wlecze się w nieskończoność, potworna nuda bije niemal z każdej strony. Do tego mamy całą gamę bezbarwnych postaci. Zniknął gdzieś Kłamca. Z ciekawego antybohatera o ironiczno ciętej ripoście stał się tylko miałkim bożkiem - erotomanem o niskim ilorazie inteligencji. Gdzieś tam przemykają zoombie, feministka, elf Żądełko itd., ale żadne z nich, przez słabo nakreśloną psychologię, nie może być zadośćuczynieniem za brak bohaterów z poprzednich powieści. Porwać mógłby Elvis albo Szwed Eryk, gdyby dano im większe pole do manewru. Odrobinę Bachus trzyma formę jako kontynuacja fajnej postaci, ale Eros jest niemal niewidoczny, podobnie jak anioły i diabły.

Znam umiejętności Jakuba Ćwieka i wiem, że jest to dobry pisarz o przejrzystym, inteligentnym umyśle oraz ciekawym poglądzie na współczesną kulturę. Ale w „Kill’em All” widzi się tylko błędy, durne żarty, pełno wulgaryzmów, aż wreszcie bezbarwną historię, która do niczego nie prowadzi. Czwarta część zepsuła spektakl głównym bohaterom. Mogę tylko czekać na rekompensatę w postaci kolejnej książki tegoż właśnie autora.

Katarzyna Barańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5854)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3134
jemtruskawki | 2015-07-07
Na półkach: Przeczytane

No dobra,tom 4 za mną.Było tak sobie.Ani wybitnie, a ni do kitu.Trudno mi określić, czy książki mi się podobała.Czy też może nie.
Na pewno Ćwiek miał dobry pomysł.Z fabułą,oczywiście.Przyznam,że uśmiałem się na niektórych miejscach.Bardzo dobra akcja na Biegunie Północnym.Gdybym miał oceniać Kłamcę 4,tylko na podstawie wydarzeń,na Biegunie Północnym.To była by to bardzo udana książką,natomiast, wydarzenia z Australii.No tu,tu muszę przyznać,że wcale.Jakoś mi to się nie podobało.
A wydarzenia z piekła.Też nie bardzo.No może średnio.
Ale, na pewno nie tak jak z Bieguna.
Bardzo dobry był finał,tu muszę napisać.Że był to majstersztyk.
Bardzo dobre zakończenie.I moja decyzja jest taka,książkę oceniam jako dobra.

książek: 1109
słoneczko | 2017-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2017

Kolejne moje spotkanie z Kłamcą. Jak w przypadku poprzednich części które były ok, tak teraz nie mam pozytywnych odczuć.
Pewien niedosyt pozostał. Ciężko ocenia mi się negatywnie pisarzy których lubię, ale tym razem jestem do tego zmuszony. Książka chyba pisana „na kolanie, na szybko”, byle zdążyć z terminem, bo panujący w niej chaos czasami poraża.
Małe plusy:
- charakterystyczny styl pisania Ćwieka, który trzeba polubić (albo nie);
- czyta się lekko, miło i przyjemnie;
- opis akcji na Biegunie Północnym;
Minusy:
- miejscami wprowadzony w książce chaos bardzo przeszkadza;
- słaby opis części akcji dziejącej się w Australii;
- brak w tym tomie „wisielczego” humoru, który tak lubiłem w poprzednich;
- końcowy wątek, który wziął się z .. (nie wiem skąd).
Bardzo przeciętne zakończenie dosyć ciekawego cyklu.
Ogólnie, ta część taka sobie, do przeczytania dla fanów, aby mogli „odhaczyć” cykl.

książek: 623
Roland | 2015-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2015

Jakub Ćwiek, cyklem o Kłamcy, ugruntował swoja pozycję na polskiej scenie fantasy, a główny bohater zyskał zasłużoną sławę i grono wielbicieli. Ostatni tom serii to pozycja, na której wydanie czekano z niecierpliwością, ale i też pewną obawą o to jak potoczą się losy Lokiego, w jakim kierunku pójdzie historia i czym autor zaskoczy czytelnika w finale. W przypadku jeśli przymkniemy oczy na kilka nielogicznych kwestii oraz pośpiech z jakim kończy się historia to wówczas zakończenie można uznać za nie co szalone, momentami refleksyjne, odpowiednie do całego cyklu.

Historia rozpoczyna się tam, gdzie zakończył się „Ochłap sztandaru”. Świat stanął w obliczu Apokalipsy. Anielskie Zastępy toczą na zgliszczach ziemskiej cywilizacji ostateczny bój z Armią Księcia Piekieł. Ziemię ogarnął Głód, Wojna i Zaraza, zdziesiątkowana ludzkość próbuje przetrwać w nowej rzeczywistości, a Śmierć czeka na swoją chwilę. Starzy znajomi dają o sobie znać, powracają być siać zamęt i spustoszenie, a...

książek: 1647
Magg0t | 2012-03-23
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 12 maja 2012

Satan Your Kingdom must come down czyli Apokalipsa wg. Ćwieka.
Kłamca nie skończył się na Kill'em all. Kłamca skończył się wcześniej a ostatnia część jest tylko dopełnieniem upadku.
Po słabej części trzeciej i długim oczekiwaniu na zakończenie opowieści o Lokim, apetyty fanów były bardzo rozbudzone. I niestety, ale nie zostały zaspokojone.
Czwarty tom kontynuuje wydarzenia znane z Ochłapu Sztandaru, czyli mamy Apokalipsę i chaos na Ziemi, Boga jak nie było tak nie ma a Loki dalej wciela się w Oberona powoli zbliżając się do końca swojej misji czyli wyeliminowaniu Antychrysta. W międzyczasie pojawiają się dawno nie widziani znajomi a bieg wydarzeń prowadzi nas do nieuniknionego końca. Dodać trzeba, że końca ostatecznego i chyba definitywnie zamykającego całą serię przygód Kłamcy.
I wszystko byłoby takie jak potrzeba i nie można byłoby się do niczego przyczepić, ale...
Autor przedobrzył. Natężenie odniesień popkulturowych na stronę przewyższa chyba wszystko co do tej pory czytałem....

książek: 329
Canis | 2015-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2015

Nieprzemyślane i nudne zakończenie jednej z moich ulubionych serii. Czytałam sporo opinii odradzających ostatni tom, ale jednak uległam. Chciałam wiedzieć, co takiego stanie się w tej części, że tak wszystkich odpycha? I dostałam odpowiedź. Bardzo dużo zwrotów do popkultury (niby typowo i Ćwiekowo, a jednak... wybaczcie, ale za dużo zwrotów do Disneya, ani to śmieszne, ani fajne). No właśnie. Szczególnie dwa pierwsze tomy były szczególnie zabawne, za to pokochałam Lokiego. Jenny w tym tomie się rozmyła, jej dialogi w sumie zmieściłyby się na trzech stronach... Z tego tomu nie przypominam sobie ani jednego śmiesznego cytatu. Akcja prowadzona na siłę, wątki w większości niezwiązane z Apokalipsą (która w tym czasie cały czas trwała)... Zdecydowanie zbyt dużo przekleństw i za mało humoru. Nie wiem co się stało z tym prawdziwym Kłamcą. Mimo, iż był wulgarny, zaskakiwał i przyciągał. Czasem czytając czułam się, jakbym jednak czytała jakieś blogowe wypociny. Brakowało jakiegoś...

książek: 3391

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka nierówna i z bólem serca muszę przyznać 6. Jak zwykle nie brakowało elementów "Ćwiekowych", ale te najważniejsze, które miały smutne, głębsze etc. wyszły wyjątkowo płasko. To trochę jakby autor dał fanom policzek. Nie to żebym miała coś przeciwko zabijaniu ulubieńców - uwielbiam ryczeć przez pół godziny - czy nawet o formę, ale przydałoby się nieco nad tym popracować, jeśli same nie wychodzą świetnie. Tym samym Ćwiek udowodnił, że świetnie wpisuje się w lekkie klimaty, ale wczuć się (w, bądź co bądź, dobrze skonstruowaną fabułę) nie starcza mu chyba talentu.
Ale nie narzekając tyle, smutno mi, że kończę z tą serią. Przywiązałam się do bohaterów i będę tęsknić i wracać. A teraz czekają na mnie "Chłopcy" :)

książek: 577
Caylith | 2012-03-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Słabiutkie zakończenie wspaniałej opowieści.

Dla mnie ona skończyła się w momencie gdy Loki zszedł się z Jenny i wszystkie jego wybryki stały się po prostu... nudne.

1 tom mnie powalił

2 tom nieco zaniepokoił

3 był nudny

Numer 4 przeczytałam dla porządku, by skończyć serię.



Powiem tak, jako nazywająca siebie do tej pory jedną z najwierniejszych fanek twórczości Kuby Ćwieka: co prawda ogłaszał on na konwentach, że historię o Lokim ma przewidzianą na cztery tomy, ale ten czwarty to musiał być pisany z musu! Dlatego, że musiał skończyć serię. Może to krzywdzące, ale, no straszliwie mi żal tego, jak niskich lotów okazało się zakończenie tej serii po bombowym początku.



Wątek końcowy wzięty diabli wiedzą skąd, masa innych ciągniętych przez 3 tomy urwana jakoś na siłę, z przylutowanym ogonkiem, bo jakoś trzeba zakończyć, ale miejsce spawu widać, panie Ćwiek i jest brzydkie!. Mnóstwo pytań pozostaje bez odpowiedzi.



Fanom polecam przeczytanie - bo serie tego typu się kończy. Nowym...

książek: 320
Samson Miodek | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane, Celuloza

Najgorsza Książka jaką w życiu czytałem !
Ręce opadły,i tak plus za to że opowiadanie o nordyckim Bogu, nie kończy się pojedynkiem Lucyfera i Lokiego w Fruit Ninja na ich AMERYKAŃSKICH! iPodach, czy iPadach, to nie jest złośliwość, wcześniej wysoko oceniałem Kłamcę, i chciałbym aby trzymał poziom, ale to jakiś żart, te wypociny uwłaczają słowu książka, Pan Ćwiek wie jak dbać o PR, na facebookach itp. powstają kółka wzajemnej adoracji, więc nie musi się obawiać złych ocen, bo zjednał sobie czytelników (czytaj gimbaza). Ale gdzie jego ambicja, i chęć napisania czegoś dobrego?
ps. Ciekawe czy sam autor się tej książki wstydzi?

książek: 875
Mirya | 2012-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2012

Na ostatnią część sagi o Kłamcy czekałam od wakacji, kiedy udało mi się skończyć "Ochłap Sztandaru" i kiedy odkryłam, że to nie koniec, a historia dopiero się rozkręca. Oprócz tej sagi, nie znam twórczości pana Ćwieka, ale teraz jestem pewna, że będę koczować na każdą dostępną jego książkę.
Fabuła rusza z kopyta od pierwszych stronic. Czytelnik od razu zostaje rzucony w wir Apokalipsy i śledzi jej postępy wraz z nowymi i poznanymi wcześniej, starymi bohaterami, których powitałam jak dawno niewidzianych przyjaciół. Za każdym razem jak czytałam słówko o Lokim, Bachusie, Gabrielu czy Erosie uśmiech sam cisnął się na usta.
No, ale nie ma co się rozczulać, bo Kłamca to przede wszystkim kupa świetnego pomysłu zakrapianego ironią i prześmiewającą nasze współczesne czasy. Nie wybaczyłabym sobie gdybym nie przytoczyła jakichś kilku perełek (a takie można znaleźć na spokojnie co 2-3 stronie):
*- A wiesz, Mammonie - powiedział, uruchamiając urządzenie - że rozważałem kiedyś otworzenie...

książek: 439
Cezar Kolcz | 2016-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2016

Książka jest słaba. Autor w niektórych momentach próbował być śmieszny - używał wesołych porównań- ale nie rozbawiło to mnie. Zakończenie ? Gorszego w życiu nie widziałem... Nie polecam. Lepiej zakończyć czytanie na 3 tomie.

zobacz kolejne z 5844 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kłamstwo zrodzone

Jakub Ćwiek powraca do swoich literackich korzeni. Sprawdźcie jak autor wspomina tworzenie pierwszych części cyklu i dlaczego zdecydował się na wydanie kolejnej części. 


więcej
Znamy nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla

Wczoraj, w warszawskiej Klubokawiarni Grawitacja, uroczyście ogłoszono listę utworów nominowanych do Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla, przyznawanej przez czytelników twórcom polskiej fantastyki. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd