Agnieszka

Profil użytkownika: Agnieszka

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 1 godzinę temu
909
Książek na półce
przeczytane
12 308
Książek
w biblioteczce
797
Opinii
66 503
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Mam+na+imię+Agnieszka,+mam+40+lat.++Uwielbiam+czytać+książki,+i+pisać+o+nich.+Od+maja+2012+roku+roku+recenzowałam+na+portalu+Lubimy+czytać+i+to+właśnie+stąd++niektórzy+z+Was+mogą+mnie+kojarzyć.+Teraz+tj.10.10.2017+roku++nadszedł+ten+moment,+kiedy+poczułam,+że+chcę+spróbować+swoich+sił+w+blogowaniu.+Moje+recenzje+nie+są+jednak+w+żaden+sposób+profesjonalne.+To,+czym+chcę+się+z+Wami+podzielić,+to+wyłącznie+moje+subiektywne+odczucia+i+wrażenia+na+temat+książek,+które+czytam.+Jako+że+z+zawodu+i+zamiłowania+jestem+psychologiem,+uwielbiam+czytać+tytuły,+które+skłaniają+do+refleksji+i+przemyśleń,+na+długo+zapadając+w+pamięć,+głównie+literaturę+faktu+z+cyklu+„Pisane+przez+życie”.+Nie+stronię+również+od+kryminału,+literatury+współczesnej+obyczajowej. Jestem+otwarta+na+propozycję+współpracy+z+wydawnictwami/portalami/autorami.+Jeśli+chcą+Państwo+żebym+regularnie+pisała+opinie+wydawanych+przez+Was+pozycji+literackich+proszę+o+kontakt+w+wiadomości+prywatnej.Zapraszam+do+odwiedzania+mnie+na+blogu.+:)

Opinie


Na półkach: , , ,

"Życie za życie” – surowy rachunek sumienia w mistrzowskim thrillerze Anety Kisielewskiej

Często wydaje Ci się, że znasz granice własnej wytrzymałości i moralności – dopóki w Twoje ręce nie trafi książka taka jak „Życie za życie”. Lektura najnowszego thrillera Anety Kisielewskiej stała się dla mnie brutalnym wstrząsem, zmuszając do refleksji, o których wcześniej bałam się nawet pomyśleć. W świecie, w którym codziennie przywdziewasz maskę normalności, rzadko masz odwagę zajrzeć pod jej spód. Wolimy ukrywać trudną prawdę o sobie, byle tylko nie zmierzyć się z nieupiększonym „ja”. To właśnie tam, w mroku niespełnionych pragnień i skrywanych obaw, toczy się najtrudniejsza walka. Prawdziwa tragedia nie rozgrywa się bowiem na pokaz. Ma ona miejsce w ciszy czterech ścian, gdy koszt ocalenia miłości staje się niemożliwy do udźwignięcia. Czytając tę historię, przestałam być tylko obserwatorką. Zaczęłam z niepokojem pytać samą siebie: ile warte jest moje życie i czyją śmiercią byłabym gotowa za nie zapłacić?

Pisarka kreśli autentyczny portret trzech kobiet i rzuca Ci wyzwanie, sprawdzając, jak wiele z własnej godności jesteś w stanie oddać w zamian za prawo do nowego początku. W gęstej atmosferze współczesnego miasta splatają się ścieżki postaci uciekających przed własnymi demonami. To poruszająca opowieść o wyborach tak trudnych, że zacierają granice między etyką a upadkiem.

Poznajemy Dianę – kobietę sukcesu, która w luksusie odnalazła azyl przed traumatyczną przeszłością. Jednak pod nieskazitelną fasadą jej codzienności nieustannie pulsuje napięcie. Z zupełnie innej strony uderza w nas determinacja Julii. Ta inteligentna dziennikarka zmieniła swoją egzystencję w mroczne studium obsesji na punkcie macierzyństwa; to właśnie ta nieustępliwość sprawiła, że nieświadomie ściąga na siebie gniew innych osób. W ten skomplikowany układ wkracza Kaja – uosobienie zagubienia. Szukając bezpiecznej przystani, dotkliwie przekonuje się, że mrok to jej codzienność, a prawdziwe zagrożenie ma twarz, którą zna aż nadto dobrze. Gdy ich drogi nieuchronnie się przecinają, dochodzi do eksplozji skrywanych sekretów. Wspólny cel bohaterek paradoksalnie staje się ich największym ryzykiem.

Wraz z rozwojem wydarzeń Twój początkowy dystans nieuchronnie znika, ustępując miejsca narastającemu niepokojowi, który z każdym rozdziałem zmienia się w obezwładniające współodczuwanie z bohaterkami. Wstrząsające jest to, jak jedna drastyczna decyzja potrafi bezpowrotnie splatać ze sobą obce życiorysy. Książka ukazuje, że to, co miało nieść ratunek, staje się pętlą zaciskającą się na szyi każdej z nich.

W tym świecie spokój jest kruchą iluzją, zależną od ruchu wykonanego przez kogoś, kogo nawet nie znasz. To starcie charakterów stało się dla twórczyni pretekstem do poruszenia tematu przemocy wobec kobiet oraz toksycznych relacji. Rzeczywistość w jej ujęciu to często klaustrofobiczna pułapka, z której ucieczka wymaga heroicznej odwagi. Tekst wysyła jasny sygnał: nie jesteś osamotniona w swoim cierpieniu. Przerażenie ma wiele twarzy, ale ten sam dławiący smak – niezależnie od statusu społecznego czy miejsca, w którym się znajdujesz.

Warto tutaj podkreślić gorzką lekcję wynikającą z tej opowieści: choć wspieranie drugiego człowieka jest szlachetną cechą, należy w nim zachować czujność. Musisz mieć świadomość, że za każdą historią osoby, której podajesz rękę, może kryć się niebezpieczeństwo. Czasem cena za ten gest jest najwyższa – to zagrożenie, które odciska piętno na Tobie i niesie nieodwracalne skutki.

Przekaz wzmacnia wielogłosowa narracja oraz umiejętne zastosowanie retrospekcji, które pozwalają zajrzeć w przeszłość bohaterek i zrozumieć drogę, która doprowadziła je do obecnego miejsca. Autorka unika oceniania; zamiast podawać gotowe wyroki, zmusza Cię, byś to Ty zmierzyła się z ich dylematami. Podczas lektury towarzyszyło mi lepkie uczucie osaczenia. To nie jest thriller, który odkłada się na półkę z ulgą. Styl jest oszczędny i precyzyjny, co tylko potęguje duszny klimat. Dynamikę tej opowieści wyznacza przede wszystkim Twój przyspieszony puls, prowadząc Cię nieuchronnie do finału, który nie szuka taniego zaskoczenia, lecz uderza nagą prawdą.

Rekomenduję ten tytuł każdemu, kto szuka w literaturze bezkompromisowej szczerości. „Życie za życie” to krzyk zamieniony w walkę o godność i surowy zapis bitwy o samą siebie. Choć lektura wywołuje dyskomfort, ostatecznie daje mi nową energię i przekonanie, że na odzyskanie własnego głosu nigdy nie jest za późno. Zostaję z dręczącym pytaniem o granicę między instynktem przetrwania a utratą człowieczeństwa, ale i z nadzieją, że w tej walce – mimo mroku – nie muszę być sama.

To nie jest książka, którą po prostu przeczytasz i odłożysz na półkę. Ona zostaje pod powiekami jeszcze długo po zgaszeniu światła, zmuszając do rachunku sumienia, którego wcale nie miało się ochoty robić. Jeśli szukasz lektury, która Cię przeczołga emocjonalnie, a na koniec zostawi z pytaniem, na które boisz się odpowiedzieć – „Życie za życie” jest właśnie taką pozycją. Bezlitosną, ale boleśnie potrzebną.

[Materiał reklamowy].

"Życie za życie” – surowy rachunek sumienia w mistrzowskim thrillerze Anety Kisielewskiej

Często wydaje Ci się, że znasz granice własnej wytrzymałości i moralności – dopóki w Twoje ręce nie trafi książka taka jak „Życie za życie”. Lektura najnowszego thrillera Anety Kisielewskiej stała się dla mnie brutalnym wstrząsem, zmuszając do refleksji, o których wcześniej bałam się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Wszystko na mojej głowie” Jakuba Bączykowskiego – o sile milczenia i odwadze bycia dla drugiego człowieka

Większość z nas niesie przez życie niewidzialne bagaże. To historie, których nikt nie chciał wysłuchać, i ciężary, o które nikt nie zapytał. W zgiełku codzienności, gdzie każdy stara się wykrzyczeć własne „ja”, rzadko znajdujemy przestrzeń na ciszę. Tymczasem to ona nie jest pustką, lecz zaproszeniem do wyznania. Prawdziwa bliskość nie rodzi się w wielkich gestach. Powstaje w tych rzadkich momentach, gdy decydujemy się odłożyć własny świat, by stać się bezpiecznym portem dla cudzych rozczarowań. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo łakniemy miejsc, w których nie trzeba niczego udawać. Potrzebujemy rąk umiejących dotknąć tego, co ukryte głęboko pod skórą – naszych lęków, tęsknot i nieprzepracowanej przeszłości.

​W tę kruchą przestrzeń wkracza Jakub Bączykowski z powieścią „Wszystko na mojej głowie”. Udowadnia on, że literatura najpiękniej wybrzmiewa tam, gdzie rutyna splata się z uważnym spojrzeniem. Pisarz kreśli portret Rity. To kobieta będąca dowodem na to, że najbardziej rewolucyjna pozostaje odwaga do bycia powiernikiem cudzego losu.

​W swoim salonie fryzjerskim, w oparach aromatycznej kawy, Rita stwarza przestrzeń, w której czas zwalnia bieg. Patrząc w lustro, klienci dostrzegają nie tylko własną twarz. Zyskują rzadką odwagę, by zrzucić maski i zmierzyć się z nieupiększoną prawdą o sobie. Do salonu zagląda barwna galeria postaci. Każda wnosi inną barwę smutku lub nadziei. Właścicielka lokalu wchodzi w rolę psychologa i oferuje terapię opartą na słyszeniu bez cienia oceny. Szczególnie poruszyła mnie historia Edyty, ponieważ jej losy stały się niejako odbiciem moich własnych doświadczeń. Dlaczego tak silnie we mnie zarezonowały? O tym przekonacie się sami, sięgając po tę książkę. W jej fotelu słowa ważą więcej, a empatia staje się lekiem na samotność.

​Jednak gdy drzwi salonu się zamykają, bohaterka zostaje sama z tym, czego nie potrafi wyznać przed własnym lustrem. Jej prywatny świat to przestrzeń naznaczona cichym lękiem. Choć na co dzień dźwiga historie obcych ludzi, jej serce mierzy się z trudną relacją z bratem oraz bolesną pustką po stracie babci. To właśnie te demony sprawiają, że tytułowe „wszystko na mojej głowie” nabiera podwójnego, niemal fizycznie odczuwalnego znaczenia. Rita musi odpowiedzieć na pytanie, czy potrafi odnaleźć w sobie tę samą czułość, którą obdarowuje innych, by uleczyć własne rany skrywane pod profesjonalizmem.

​Pisarz posługuje się językiem subtelnym i niezwykle plastycznym. Zamiast krzyczeć, kojąco szepcze do czytelnika. Konstrukcja powieści przypomina mozaikę. Równie ważne co słowa, jest w niej znaczące milczenie. To właśnie w pauzach między bohaterami kryje się największy ładunek emocjonalny. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak autor potrafi zajrzeć w głąb człowieka z taką delikatnością. Historie klientów przeplatają się z intymnymi monologami bohaterki, co tworzy rytm bliski naturalnemu oddechowi. Akcja toczy się niespiesznie, pozwalając poczuć ciężar każdej pauzy. Dzięki temu lektura staje się literacką medytacją nad codziennością.

Wyjątkowość tej powieści tkwi w jej autentyczności. Pisarz nie szuka taniej sensacji – jego siłą jest celebrowanie drobnych gestów. Rozumie on, że to w nich ukryty jest sens ludzkiego istnienia. W słowie końcowym autor przyznaje, że książka powstała z opowieści jego odbiorców. Tę szczerość czuć na każdej stronie. Czytając, czułam się jak jedna z klientek salonu, która z zapartym tchem słucha cudzych losów. Byłam głęboko poruszona, a w moim oku nieraz zakręciła się łza.

​„Wszystko na mojej głowie” to nie tylko opowieść do cichego czytania, ale przede wszystkim cenny materiał do głębokich dyskusji. Pisarz tworzy płaszczyznę, która skłania do licznych refleksji i przemyśleń także na płaszczyźnie naszego życia, zmuszając do postawienia sobie trudnych pytań o jakość naszych relacji. Lektura staje się punktem wyjścia do analizy tego, jak sami radzimy sobie z ciężarem codzienności.

​To jedna z tych książek, które dotykają najczulszych strun i pozostają w sercu na zawsze. Działa na czytelnika niczym powolne zanurzenie w chłodnej wodzie. Początkowo budzi lęk, by ostatecznie przynieść kojące oczyszczenie. Towarzyszy nam poczucie, że w pośpiechu gubimy to, co najcenniejsze – drugiego człowieka. Autor zostawia nas z potężnym przesłaniem: bycie „dla kogoś” jest najlepszą formą człowieczeństwa. Nasze rany goją się najszybciej wtedy, gdy odważymy się otworzyć serce na cudzą historię. To ważna lekcja, by nigdy nie oceniać nikogo przed poznaniem jego bolesnej przeszłości.

​Tę książkę polecam każdemu, kto w literaturze szuka spotkania z samym sobą. To lektura obowiązkowa dla dusz zmęczonych hałasem współczesnego świata. Powieść niesie nadzieję w najciemniejszych momentach. Warto po nią sięgnąć, gdy nasz świat staje się niepewny. Zachęcam do tej lektury, by na nowo nauczyć się słuchać szeptów, które zbyt często zagłuszamy. Pod każdym „wszystko w porządku” kryje się przecież wszechświat czekający na naszą ważność.

Ostatecznie Jakub Bączykowski przypomina nam, że nikt nie musi dźwigać swojego bagażu w samotności. Zdjęcie ciężaru z czyichś ramion bywa najskuteczniejszym sposobem na uleczenie własnego serca. „Wszystko na mojej głowie” to obietnica, że gdy odważymy się prawdziwie spojrzeć na drugiego człowieka, nasz świat stanie się odrobinę lżejszy.

[Zakup własny].

"Wszystko na mojej głowie” Jakuba Bączykowskiego – o sile milczenia i odwadze bycia dla drugiego człowieka

Większość z nas niesie przez życie niewidzialne bagaże. To historie, których nikt nie chciał wysłuchać, i ciężary, o które nikt nie zapytał. W zgiełku codzienności, gdzie każdy stara się wykrzyczeć własne „ja”, rzadko znajdujemy przestrzeń na ciszę. Tymczasem to ona...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Plaster na złamane serce: Magdalena Krauze i jej poruszająca powieść „Dobrze mi się z tobą rozmawia”

Często wydaje nam się, że życiowe dramaty wymagają skomplikowanych rozwiązań. Tymczasem Magdalena Krauze na kartach swojej najnowszej powieści "Dobrze mi się z tobą rozmawia" przypomina o czymś, o czym w codziennym pędzie zdarza nam się zapominać: najlepszym lekarstwem na świeże rany jest po prostu obecność drugiego człowieka i szczery dialog. Pisarka unika górnolotnych słów, pokazując, że zwyczajna bliskość buduje fundament tam, gdzie wszystko inne legło w gruzach. Ta mądrość prowadzi nas do Kingi, której świat rozpada się tuż po ślubie, co zmusza ją do poszukiwania azylu w surowym krajobrazie Tatr.

​W cieniu zakopiańskich szczytów Kinga nie szuka przygód, lecz próbuje wyciszyć wewnętrzny zamęt. Wymuszony okolicznościami urlop w pensjonacie ciotki staje się schronieniem, w którym kojąca natura kontrastuje z bolesnym konfliktem osobistym. Kinga stara się odciąć przede wszystkim od zbliżającej się daty porodu siostry – żywego dowodu zdrady, której nie potrafi udźwignąć. To uderzenie w lojalność sprawia, że zdradzona kobieta staje przed trudnym wyborem, a milczenie rodziny rani mocniej niż same fakty. W tej scenerii profesjonalizm policjantki ściera się z bezsilnością skrzywdzonej osoby.

W tę gęstą od żalu ciszę wkracza Krzysztof. Jego obecność nie jest gwałtownym wybuchem uczuć, lecz bezpieczną przystanią. Jako ratownik TOPR potrafi dostrzec ludzi w kryzysie, dlatego cierpliwie kruszy mur, którym Kinga odgrodziła się od otoczenia. Ich relacja staje się początkiem najważniejszej wymiany myśli w jej życiu. Nie opiera się ona na wielkich gestach, lecz na drobnych krokach: wspólnym czasie przy filiżance kawy czy spacerach, które z czasem przestają być ciężarem.

​Pomoc nie jest jednak jednostronna. Kinga odkrywa, że własne przejścia pozwalają jej lepiej zrozumieć cudze dylematy. Stając się powierniczką ciotki Anny, musi skonfrontować swój radykalizm ze skomplikowanymi wyborami serca podczas szczerych rozmów przy winie. To pokazuje, że bycie dla kogoś oparciem bywa najlepszą formą autoterapii.

​Czytając tę historię, trudno nie zapytać siebie: ile razy szukałam ratunku w milczeniu, zamiast odważyć się na otwarte nazwanie tego, co czuję? Towarzysząc głównej postaci, niemal doświadczałam chłodu jej osamotnienia, który z każdym rozdziałem topniał pod wpływem zwyczajnej życzliwości. To była lekcja pokory wobec błędów innych i przypomnienie, że choć krzywda odbiera głos, to właśnie odzyskanie go przy kimś, kto potrafi słuchać, jest aktem odwagi.

​Całość domyka prosty język, pełen psychologicznej uważności. Magdalena Krauze rezygnuje z ozdobników na rzecz konkretu, który idealnie współgra z surowością gór. Warto przy tym wspomnieć, że choć książka wydana nakładem Wydawnictwa Mięta jest powieścią obyczajową, odnajdą się w niej również wielbiciele wątków kryminalnych. Pojawia się tu delikatny motyw śledczy wynikający ze specyfiki pracy Kingi. Choć nagły telefon nadaje wydarzeniom niezbędnej dynamiki, to nie dominuje on fabuły, pozwalając akcji toczyć się w rytmie nadawanym przez jej wewnętrzne przeżycia. Dzięki temu lektura daje czytelnikowi przestrzeń na oddech. Mimo że losy bohaterów są fikcją, bije z nich realizm zmuszający do refleksji nad lojalnością i wybaczeniem. Lektura wywołuje falę empatii i ukojenia, zostawiając nas z wnioskiem, że odważne zmierzenie się z bólem to jedyna droga do regeneracji.

Warto sięgnąć po tę pozycję, gdy szukamy w literaturze zrozumienia. Jej siła tkwi w tym, że nie obiecuje łatwych rozwiązań, lecz wyznacza szlak do odzyskania siebie. To idealny wybór dla osób na życiowych zakrętach, które wierzą, że autentyczne spotkanie ma większą moc niż spektakularne wydarzenia. Ostatecznie historia ta uczy, że najtrudniejsze szczyty zdobywa się cierpliwością i pozwoleniem sobie na słabość. Ciche, dzielone z kimś momenty stają się bazą, na której można powoli odbudować własne życie.

[Zakup własny].

Plaster na złamane serce: Magdalena Krauze i jej poruszająca powieść „Dobrze mi się z tobą rozmawia”

Często wydaje nam się, że życiowe dramaty wymagają skomplikowanych rozwiązań. Tymczasem Magdalena Krauze na kartach swojej najnowszej powieści "Dobrze mi się z tobą rozmawia" przypomina o czymś, o czym w codziennym pędzie zdarza nam się zapominać: najlepszym lekarstwem na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Agnieszka Kaniuk

z ostatnich 3 m-cy
Agnieszka Kaniuk
2026-03-30 12:34:53
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Życie za życie na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-30 12:34:53
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Życie za życie na
10 / 10
i dodał opinię:

"Życie za życie” – surowy rachunek sumienia w mistrzowskim thrillerze Anety Kisielewskiej

Często wydaje Ci się, że znasz granice własnej wytrzymałości i moralności – dopóki w Twoje ręce nie trafi książka taka jak „Życie za życie”. Lektura najnowszego thrillera Anety Kisielewskiej sta...

Rozwiń Rozwiń
Życie za życie Aneta Kisielewska
Średnia ocena:
8.8 / 10
5 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-27 11:10:18
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Wszystko na mojej głowie na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-27 11:10:18
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Wszystko na mojej głowie na
10 / 10
i dodał opinię:

"Wszystko na mojej głowie” Jakuba Bączykowskiego – o sile milczenia i odwadze bycia dla drugiego człowieka

Większość z nas niesie przez życie niewidzialne bagaże. To historie, których nikt nie chciał wysłuchać, i ciężary, o które nikt nie zapytał. W zgiełku codzienności, gdzie każdy ...

Rozwiń Rozwiń
Wszystko na mojej głowie Jakub Bączykowski
Średnia ocena:
7.7 / 10
558 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-23 14:50:17
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Dobrze mi się z tobą rozmawia na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-23 14:50:17
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Dobrze mi się z tobą rozmawia na
10 / 10
i dodał opinię:

Plaster na złamane serce: Magdalena Krauze i jej poruszająca powieść „Dobrze mi się z tobą rozmawia”

Często wydaje nam się, że życiowe dramaty wymagają skomplikowanych rozwiązań. Tymczasem Magdalena Krauze na kartach swojej najnowszej powieści "Dobrze mi się z tobą rozmawia" prz...

Rozwiń Rozwiń
Agnieszka Kaniuk
2026-03-20 12:49:27
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Rosą pisane na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-20 12:49:27
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Rosą pisane na
10 / 10
i dodał opinię:

„Rosą pisane” Urszuli Gajdowskiej: Poruszające studium uzdrawiania duszy i potęgi wsparcia

Prawdziwe ocalenie nie polega na wymazaniu przeszłości, lecz na odwadze, by z jej fragmentów ułożyć nową i świadomą całość. Często dopiero w ciszy po największym sztormie, gdy opadnie kurz walki o p...

Rozwiń Rozwiń
Rosą pisane Urszula Gajdowska
Cykl: Azyl (tom 2)
Średnia ocena:
8.2 / 10
53 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-17 16:31:31
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Prezent od życia na
9 / 10
i dodał opinię:
2026-03-17 16:31:31
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Prezent od życia na
9 / 10
i dodał opinię:

Kiedy strata staje się nowym początkiem: Marta Nowik i jej „Prezent od życia”

W labiryncie codzienności często zapominamy, że czas nie jest linią prostą. To raczej kunsztowny splot chwil, które rzadko układają się według naszych oczekiwań. Żyjemy w przeświadczeniu, że bezpieczeństwo to br...

Rozwiń Rozwiń
Prezent od życia Marta Nowik
Średnia ocena:
8.1 / 10
11 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-16 11:13:35
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Bezdomność all inclusive na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-16 11:13:35
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Bezdomność all inclusive na
10 / 10
i dodał opinię:

Cena przezroczystości – Marcin Halski o dramacie „Bezdomności all inclusive” i systemowej znieczulicy.

Często wydaje nam się, że bezpieczeństwo to fundament budowany latami. Tymczasem to tylko cienka tafla lodu, pod którą płynie nurt nieprzewidywalnych zdarzeń. Wystarczy jeden niefortunny...

Rozwiń Rozwiń
Bezdomność all inclusive Marcin Halski
Średnia ocena:
8.7 / 10
88 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-11 11:41:41
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Uwierz w siebie, Matyldo! na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-11 11:41:41
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Uwierz w siebie, Matyldo! na
10 / 10
i dodał opinię:

Anna Stryjewska: „Uwierz w siebie, Matyldo!” – odkryj odwagę bycia sobą.

Prawdziwa odwaga nie polega na braku lęku, lecz na umiejętności pójścia naprzód mimo drżących dłoni i niepewności, która towarzyszy każdej życiowej zmianie. W życiu wielu osób u progu dojrzałości nadchodzi bowiem mom...

Rozwiń Rozwiń
Uwierz w siebie, Matyldo! Anna Stryjewska
Cykl: Matylda Wróbel (tom 2)
Średnia ocena:
8.4 / 10
10 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-09 12:07:14
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Wiosna w Ciechocinku na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-09 12:07:14
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Wiosna w Ciechocinku na
10 / 10
i dodał opinię:

"Wiosna w Ciechocinku:" Gdy tężnie leczą duszę, a przeszłość odkrywa prawdę. / Recenzja przedpremierowa

W życiu każdego z nas nadchodzi moment, w którym ciężar codziennych ról staje się zbyt trudny do udźwignięcia. Dotychczasowe drogi zaczynają prowadzić donikąd. Prawdziwa regen...

Rozwiń Rozwiń
Agnieszka Kaniuk
2026-03-06 13:38:41
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę To zawsze byłeś Ty na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-06 13:38:41
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę To zawsze byłeś Ty na
10 / 10
i dodał opinię:

"To zawsze byłeś Ty” – Agata Niedroszlańska: Czy miłość zdoła uleczyć blizny, których nie powinno być?

Mówi się, że czas leczy rany, ale prawda jest taka, że on jedynie uczy nas z nimi żyć. Każdy z nas nosi niewidzialny bagaż doświadczeń – chwile, które nas ukształtowały, i ludzi, kt...

Rozwiń Rozwiń
To zawsze byłeś Ty Agata Niedroszlańska
Średnia ocena:
8.9 / 10
27 ocen
Agnieszka Kaniuk
2026-03-03 12:10:05
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Gorycz spełnionej zemsty na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-03 12:10:05
Agnieszka Kaniuk ocenił książkę Gorycz spełnionej zemsty na
10 / 10
i dodał opinię:

Cień przeszłości i cena prawdy: recenzja powieści „Gorycz spełnionej zemsty” Stefana Górawskiego

Pocisk raz wystrzelony z dawnych lat rzadko chybia celu. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy na jego drodze staną dekady milczenia i pozornego spokoju. Każdy z nas tworzy codzienność na fundament...

Rozwiń Rozwiń
Gorycz spełnionej zemsty Stefan Górawski
Średnia ocena:
8.4 / 10
12 ocen

ulubieni autorzy [39]

Katarzyna Michalak
Ocena książek:
7,0 / 10
67 książek
14 cykli
1537 fanów
Rachel Abbott
Ocena książek:
7,5 / 10
22 książki
2 cykle
Pisze książki z:
401 fanów
Alina Krzywiec
Ocena książek:
5,3 / 10
3 książki
0 cykli
Pisze książki z:
4 fanów

Ulubione

Jonathan Carroll - Zobacz więcej
Antoine de Saint-Exupéry Mały Książę Zobacz więcej
Carlos Ruiz Zafón Cień wiatru Zobacz więcej
Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek Zobacz więcej
Wisława Szymborska Nic dwa razy: Wybór wierszy - Nothing Twice: Selected Poems Zobacz więcej
Winston Groom Forrest Gump Zobacz więcej
William Wharton Tato Zobacz więcej
Phil Bosmans - Zobacz więcej
Janusz Leon Wiśniewski Samotność w Sieci Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Jodi Picoult Dziesiąty krąg Zobacz więcej
Dorota Schrammek Horyzonty uczuć Zobacz więcej
Adriana Rak Uwikłani. Tom 1 Zobacz więcej
Adriana Rak Uwikłani. Tom 1 Zobacz więcej
Adriana Rak Uwikłani. Tom 1 Zobacz więcej
Anna Stryjewska Albański motyl Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
910
książek
Średnio w roku
przeczytane
57
książek
Opinie były
pomocne
66 503
razy
W sumie
wystawione
880
ocen ze średnią 8,6

Spędzone
na czytaniu
4 735
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
51
minut
W sumie
dodane
6
cytatów
W sumie
dodane
30
książek [+ Dodaj]