rozwińzwiń

Tato

Okładka książki Tato autora William Wharton, 9788375103571
Okładka książki Tato
William Wharton Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
263 str. 4 godz. 23 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
Dad
Data wydania:
1993-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Liczba stron:
263
Czas czytania
4 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375103571
Tłumacz:
Jolanta Kozak
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Tato w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tato



książek na półce przeczytane 14647 napisanych opinii 425

Oceny książki Tato

Średnia ocen
7,1 / 10
2687 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
380
228

Na półkach:

Powieść czytałam w latach 90-tych. To relacja syna z ojcem, który choruje na ALZHEIMERA. Bardzo wyrazista, bardzo czuła. Z tego co sobie przypominam to łezkę uroniłam. Historia smutna i piękna, po prostu życiowa.

Powieść czytałam w latach 90-tych. To relacja syna z ojcem, który choruje na ALZHEIMERA. Bardzo wyrazista, bardzo czuła. Z tego co sobie przypominam to łezkę uroniłam. Historia smutna i piękna, po prostu życiowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1166
1134

Na półkach: ,

Jako, że jestem synem swojego ojca, to ta książka przyciąga mnie do swojej treści. Mówi o starości. Traktuje o relacjach syna z ojcem, a nie ojca z synem, gdyż to syn opowiada o swojej więzi. W moim odbiorze fabuła jest prowadzona w sposób gawędziarski i to działa na mnie intrygująco. Wydarzenia występują na obszarze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej – czuć mentalność mieszkańców tego państwa. "Tato" pobudza do refleksji. Przyznaję ocenę: cztery i pół gwiazdki.

Jako, że jestem synem swojego ojca, to ta książka przyciąga mnie do swojej treści. Mówi o starości. Traktuje o relacjach syna z ojcem, a nie ojca z synem, gdyż to syn opowiada o swojej więzi. W moim odbiorze fabuła jest prowadzona w sposób gawędziarski i to działa na mnie intrygująco. Wydarzenia występują na obszarze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej – czuć mentalność...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
18
18

Na półkach:

Przekonałam się, że gdy zmienia się nasze życie, to inaczej odbieramy te same książki, widzimy je w innym świetle - więc przeczytałam "Tato" 3 razy i za każdym razem jest to moja ulubiona powieść. Przedstawia losy kilku pokoleń rodziny, szczerze opisuje niełatwe relacje rodzinne, ale i wzajemną miłość. To jest taka "ludzka" opowieść, bez upiększeń i idealizowania, a zarazem Wharton jest doskonałym pisarzem i wywołuje w nas emocje i zmusza do przemyśleń. Treść tej książki nie uleci nam szybko z pamięci, o nie. Według mnie najlepsza książka Whartona.

Przekonałam się, że gdy zmienia się nasze życie, to inaczej odbieramy te same książki, widzimy je w innym świetle - więc przeczytałam "Tato" 3 razy i za każdym razem jest to moja ulubiona powieść. Przedstawia losy kilku pokoleń rodziny, szczerze opisuje niełatwe relacje rodzinne, ale i wzajemną miłość. To jest taka "ludzka" opowieść, bez upiększeń i idealizowania, a zarazem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7955 użytkowników ma tytuł Tato na półkach głównych
  • 5 798
  • 2 109
  • 48
1208 użytkowników ma tytuł Tato na półkach dodatkowych
  • 857
  • 227
  • 31
  • 31
  • 31
  • 17
  • 14

Tagi i tematy do książki Tato

Inne książki autora

William Wharton
William Wharton
William Wharton urodził się w Ameryce w rodzinie robotniczej, tam spędził pierwsze lata swego życia i odebrał wykształcenie, ale większość swojego dorosłego życia spędził we Francji. Jego prawdziwe nazwisko brzmi Albert DuAime, a przodkowie przybyli do Ameryki właśnie z Francji. W 1943 r. ukończył Upper Darby High School. W czasie II wojny światowej zgłosił się ochotniczo do armii amerykańskiej i walczył na terenie Europy. W czasie ofensywy w Ardenach odniósł rany i został wysłany do Ameryki. Do końca życia nie odzyskał pełnej sprawności. Renta inwalidzka pozwoliła mu na podjęcie studiów – ukończył wydział sztuk pięknych na University of California, Los Angeles, zdobył także doktorat z psychologii. Potem uczył w szkołach w Kalifornii. W 1960 rodzina Whartona przeniosła się do Europy, chcąc uchronić dzieci przed zgubnym wpływem amerykańskiej popkultury, a zwłaszcza telewizji. Przez lata mieszkał w Paryżu, utrzymując się z malowania obrazów oraz wynajmowania remontowanych przez siebie mieszkań w paryskich kamienicach. Wydarzenia te opisał w powieściach Spóźnieni kochankowie oraz Werniks. W latach 60. domem rodziny Whartonów stała się barka mieszkalna na Sekwanie, a od lat 70. także stary młyn w Burgundii. Te wydarzenia z kolei znalazły swe odbicie w książkach Dom na Sekwanie oraz Opowieści z Moulin du Bruit i Wieści. Poza tym rodzina du Aime mieszkała przejściowo w południowych Niemczech, Włoszech i Hiszpanii; niekiedy wracali do Stanów Zjednoczonych. W 1988 córka, zięć i dwoje wnucząt pisarza zginęli w wypadku samochodowym podczas karambolu na autostradzie międzystanowej nr 5 w stanie Oregon, powstałego na skutek zadymienia spowodowanego wypalaniem pól. Sześć lat później Wharton napisał książkę o wypadku i o jego ofiarach (Niezawinione śmierci). Wtedy postanowił także walczyć o wstrzymanie tego powszechnego w USA procederu. Podporządkował temu celowi kolejne lata życia i zintensyfikował twórczość pisarską, uzyskane w ten sposób środki przeznaczając na realizację swych zamiarów. Zmarł w Encinitas w stanie Kalifornia wskutek infekcji podczas pobytu w szpitalu, gdzie znalazł się z powodu problemów z ciśnieniem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zaklinacz koni Nicholas Evans
Zaklinacz koni
Nicholas Evans
Moim zadaniem ta historia byłaby lepsza, gdyby opowiadała o naprawieniu tego wszystkiego bez jednoczesnego ranienia innej postaci. Rozumiem Grace, Pielgrzyma i Roberta. Ich zachowania, reakcje i obawy. Niezwykle podobało mi sie prowadzenie ich odnowy w sposób spokojny i łagodny. Żałuję, że ich historia nie była jedynym wątkiem tej książki. Jednak nie potrafię zrozumieć matki, Annie jest dla mnie niewdzięczna, niezrozumiana (w głównej mierze przez siebie). Rozumiem jej ból po stratach, ale nigdy nie będę w stanie zrozumieć jej "sposobu" na uzdrowienie siebie. Mogła być silną i jednocześnie zranioną postacią. Jednak ten paskudny romans, ktory niby ją uratował, próba powrotu do człowieka, który robił dla niej tyle i próba "połączenia" rodziny na nowo po tym jak zaszła z innym typem.. nie, po prostu nie. Oglądałam film wielokrotnie jak byłam młodsza i wtedy tego tak nie odczuwałam, teraz niestety nie jestem w stanie przejść obojętnie obok tego całego "romansu". Czuję odrazę do tej kobiety. Tom z kolei jest postacią, z którą również mam problem. Stoik, który ma rękę do zranionych dusz.. i gdyby to skończyło się tutaj - byłoby idealne. Jednak musieli dołożyć bezsensowną relację i nadmierną reakcje. Ta książka mogła być tak dobra i rozumiem, że dla wielu właśnie taka jest. Dla mnie niestety nie, są momenty, które uwielbiam, ale są również te, których nie potrafię zrozumieć.
Kinga - awatar Kinga
oceniła na77 dni temu
Lot nad kukułczym gniazdem Ken Kesey
Lot nad kukułczym gniazdem
Ken Kesey
Osią tej książki jest starcie McMurphy'ego (zbawcy) z Wielką Oddziałową (uosobieniem systemu). Bohater wchodzi do zamkniętego świata, wiedząc czym jest śmiech, bunt, ryzyko, a co dawno przez pensjonariuszy tego miejsca zostało zapomniane, choć część z nich dobrowolnie zrezygnowała z tego. Postanawia zakłócić ten mechanizm, obudzić pragnienie wolności. Dehumanizacja człowieka nie przybiera tylko jawnych metod przemocy, jest również cicha, wyrafinowana, systematycznie odbiera podmiotowość.Język, rytuał, terapia, a przede wszystkim regulamin służy temu, by jednostka przestała być jednostką. Zatarcie granicy między normalnością a szaleństwem sprawia wrażenie, że czytelnik traci grunt pod nogami. Kto jest szalony: pacjenci, czy ci, którzy ich kontrolują. Sprawę komplikuje narracja prowadzona przez Wodza. Może to są jego wizje, lęki, metaforyczny szum sprawia, że świat psychoatryka staje się niejednoznaczny, podważając pytanie o definicję normalności. Puenta tej historii jest gorzka. System nie potrzebuje zwyciężać. Sam się naprawia, sam podtrzymuje, również z wykorzystaniem tych, którzy są tam dobrowolnie, akceptują jego zasady, bo nie chcą wolności. Wolą schronić się w przewidywalnym porządku instytuacji. I może dlatego trwa - nie dzięki kontroli, lecz dzięki przyzwoleniu, cichej zgodzie, bo lepiej być uwięzionym, ale mieć wszystko zaplanowane i przewidywalne, niż być wolnym i musieć starać się o cokolwiek. Brzmi ciągle znajomo?
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na98 dni temu

Cytaty z książki Tato

Więcej
William Wharton Tato Zobacz więcej
William Wharton Tato Zobacz więcej
William Wharton Tato Zobacz więcej
Więcej