Bohaterowie

Okładka książki Bohaterowie Joe Abercrombie
Okładka książki Bohaterowie
Joe Abercrombie Wydawnictwo: Mag Seria: Uniwersum Pierwszego Prawa fantasy, science fiction
746 str. 12 godz. 26 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Uniwersum Pierwszego Prawa
Tytuł oryginału:
The Heroes
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2019-10-11
Data 1. wyd. pol.:
2012-04-18
Data 1. wydania:
2011-01-27
Liczba stron:
746
Czas czytania
12 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374806657
Tłumacz:
Robert Waliś
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
1013 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
616
480

Na półkach:

Postarał się pan Panie Abercrombie, oj postarał :)

Postarał się pan Panie Abercrombie, oj postarał :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
476
211

Na półkach:

Do tej pory uważałam, że Abercrombie = coś wspaniałego (oczywiście wspaniałego dla mnie). I z dużym smutkiem, muszę przyznać, że myliłam się. To nie znaczy, że książka jest zła. Wcale nie. Myślę, że jest naprawdę dobra. Tylko tym razem nie znalazłam grupki bohaterów, których pokochałam oraz historii, której zakończenia wprost nie mogłam się doczekać...
Tym razem cała fabuła opiera się na wojnie, a całe zło i brutalność są tak dokładnie opisane, że ma się wrażenie, jakby samemu uczestniczyło się w walkach. Problem w tym, że mnie to nie porwało, a poza tym (wojną) niewiele było.
Z postaci polubiłam tylko Gnata, choć też niekiedy denerwował mnie wtrąceniami o bolących kolanach 🙄 Niemniej tylko z nim załapałam więź i rozdziały z jego perspektywy czytało mi się najlepiej. Całkiem dobrze czytało mi się również o księciu Calderze, ale nie zapałałam do niego sympatią. Z innych postaci, cóż, na początku uważałam, że Bremer dan Gorst przejął wiele cech Sanda dan Glokty i to mi się podobało, jednak z czasem uznałam, że to zupełnie odmienny typ postaci, a Bremer jedynie użala się nad sobą, co z czasem tylko coraz bardziej mnie męczyło.
Zakończenie całkiem trzyma poziom, a wskazanie osoby, która pociąga za wszystkie sznurki było genialnym posunięciem, choć nie powiem, żeby jakoś szczególnie zaskakującym.
Myślę, że pozycja jest dobra dla fanów i niesie ze sobą jakąś historię. Niemniej mnie wymęczyła i potrzebuję krótkiej przerwy od Abercrombiego 😉

Do tej pory uważałam, że Abercrombie = coś wspaniałego (oczywiście wspaniałego dla mnie). I z dużym smutkiem, muszę przyznać, że myliłam się. To nie znaczy, że książka jest zła. Wcale nie. Myślę, że jest naprawdę dobra. Tylko tym razem nie znalazłam grupki bohaterów, których pokochałam oraz historii, której zakończenia wprost nie mogłam się doczekać...
Tym razem cała...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
453
168

Na półkach: ,

Przez 90% książki uważałem, że to zdecydowanie najlepsza pozycja Abercrombiego i wreszcie rozumiałem cześć zachwytów nad jego twórczością, mimo iż nie przepadam za opisami bitew czy pojedynków.
Ale pod koniec tak to zepsuł, że nawet uważam że 7 jest nieco za wysoką oceną. Kompletnie bezsensowny pojedynek pod koniec o do tego 3 raz z takim samym przebiegiem gdzie lepszy zamiast zabić przeciwnika bawi się z nim i przez to źle kończy. Zero zaskoczenia i jak dla mnie istna głupota.
Zaskoczeniem (tylko, że dla mnie głupim i niepotrzebnym )za to była rola Bayaza. Ogólnie ci magowie w tej książce pasowali jak dziura w moście. Niby tacy potężni, a ograniczyło się do paru nic nie wnoszących wybuchów. Dużo lepiej by było bez ich udziału.
Te 2 rzeczy tak mi zepsuły ocenę tej książki, że to głównie o nich będę pamiętał, a nie o świetnych postaciach jak Gnat, Finree, nawet Bremer czy Calder.
Pierwszy raz u Abercrombiego mieliśmy pokazane obie strony konfliktu, nie było tak jak w poprzednich częściach, że wszystko właściwie było pokazane z jednej strony, a wrogowie to tylko wrogowie.
Tutaj widzieliśmy konflikt z perspektywy obu stron, gdzie ścierały się ze sobą ambicja, zazdrość, wrogość czy nieuczciwość. Tu i tu byli ludzie którym można było kibicować i nienawidzić. I tylko szkoda że to wszystko zepsuła rola Bayaza.

Przez 90% książki uważałem, że to zdecydowanie najlepsza pozycja Abercrombiego i wreszcie rozumiałem cześć zachwytów nad jego twórczością, mimo iż nie przepadam za opisami bitew czy pojedynków.
Ale pod koniec tak to zepsuł, że nawet uważam że 7 jest nieco za wysoką oceną. Kompletnie bezsensowny pojedynek pod koniec o do tego 3 raz z takim samym przebiegiem gdzie lepszy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
980
980

Na półkach:

Wydaje mi się, że autor w tej książce chciał pokazać, jak odrażająca jest wojna. Jest wystarczająco odrażająca, gdy walczący używają w miarę prostych narzędzi do robienia sobie krzywdy, jednak nie trudno sobie wyobrazić jak straszne są nowoczesne środki zagłady w porównaniu do tych prostych, używanych przez bohaterów książki, a już wystarczająco strasznych.
Książkę zaczyna cytat z Brechta: „Nieszczęśliwy kraj, który potrzebuje bohaterów”. Jakże dobrze pasuje do naszej rodzimej historii…
Wydawało mi się, że w pewnym momencie ktoś w książce sugeruje, że oprócz rozlicznych minusów wojny ma ona mieć tę jedną zaletę, że czyni POSTĘP.
Cóż, nie uważam tego za zaletę. Tego typu zbyt szybki postęp technologiczny wprowadza całe cywilizacje w świat kulturowo nieprzygotowany. Gdyby postęp technologiczny odbywał się wolniej, wcale nie byłoby gorzej. I tak prędzej czy później odkryto by to, co jest do odkrycia, a bez wojen więzi społeczne mogłyby być siłą kulturotwórczą, a przynajmniej kulturozachowawczą, której obecnie brakuje w agresywnie marksistowskim świecie.
Wojna jest także stanem, w którym na wierzch wypływają najgorsze psychopatyczne, złodziejskie i bandyckie śmieci tudzież szumowiny. Umierają wszelkie zasady i zaczyna działać marksistowskie marzenie pana O.: „róbta, co chceta”.
Sporo niezłych przemyśleń autora w tej książce skłania mnie do tego, by ją polecać.

Wydaje mi się, że autor w tej książce chciał pokazać, jak odrażająca jest wojna. Jest wystarczająco odrażająca, gdy walczący używają w miarę prostych narzędzi do robienia sobie krzywdy, jednak nie trudno sobie wyobrazić jak straszne są nowoczesne środki zagłady w porównaniu do tych prostych, używanych przez bohaterów książki, a już wystarczająco strasznych.
Książkę zaczyna...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
103
103

Na półkach:

Bałem się wielu stron bezmyślnego naparzania się, ale Abercrombie zaludnia swój świat wieloma bohaterami z których perspektywy obserwowanie tych wydarzeń staje się ciekawsze.

Mamy różne perspektywy na bitwę. Są tu weterani, zmęczeni swoją pracą, psychopaci, kochający zabijanie, oportuniści widzący w wojnie ścieżkę kariery i młodzi idealiści, których marzenia wkrótce spotkają się z rzeczywistością. W większości nie są to tropy wyjątkowo odkrywcze, jednak autor prowadzi je w bardzo efektowny sposób. Jest to powieść antywojenna, ale przez to, że widzimy tu całe spektrum perspektyw, uniknięto płytkiego moralizowania.

Ponadto lepiej poznajemy drugo i trzecioplanowych bohaterów "Pierwszego prawa". Z postaci o których nie wiedzieliśmy prawie nic (Calder, Bremer dan Gorst) stają się jednymi z najciekawszych bohaterów.

Bałem się wielu stron bezmyślnego naparzania się, ale Abercrombie zaludnia swój świat wieloma bohaterami z których perspektywy obserwowanie tych wydarzeń staje się ciekawsze.

Mamy różne perspektywy na bitwę. Są tu weterani, zmęczeni swoją pracą, psychopaci, kochający zabijanie, oportuniści widzący w wojnie ścieżkę kariery i młodzi idealiści, których marzenia wkrótce...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
1

Na półkach:

Abercrombie nie zawodzi.

Książka dosadna, z wieloma ciętymi i celnymi spostrzeżeniami, które trafiają do nas za sprawą dialogów czy też myśli bohaterów.

Autor nie stosuje półśrodków, jest konkretny i od samego początku do końca książki spójnie oraz bezkompromisowo miesza wątki wielu postaci, dając im satysfakcjonujące i przede wszystkim wiarygodne zakończenia.

Jestem pod wrażeniem, ponieważ dawno nie miałem przyjemności śledzić losów bohaterów książki z takim zaciekawieniem.
Osobom, które przeczytały trylogię Pierwszego Prawa, szczerze polecam.

Abercrombie nie zawodzi.

Książka dosadna, z wieloma ciętymi i celnymi spostrzeżeniami, które trafiają do nas za sprawą dialogów czy też myśli bohaterów.

Autor nie stosuje półśrodków, jest konkretny i od samego początku do końca książki spójnie oraz bezkompromisowo miesza wątki wielu postaci, dając im satysfakcjonujące i przede wszystkim wiarygodne zakończenia.

Jestem pod...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
190
9

Na półkach:

Dobra, ale gorsza od innych książek Abercrombiego z uniwersum Pierwszego Prawa. Niewiele wnosi do uniwersum i można spokojnie ją pominąć i niewiele stracić.

Dobra, ale gorsza od innych książek Abercrombiego z uniwersum Pierwszego Prawa. Niewiele wnosi do uniwersum i można spokojnie ją pominąć i niewiele stracić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1430
195

Na półkach:

W tej książce nie znajdziemy żadnych bohaterów. Mamy tylko tych co przeżyli lub zginęli w czasie trzy dniowej bitwy na wzgórzu z nagrobkami- dużymi kamieniami, pochowanymi tam osób. Walka toczy się między Unią a Północnymi. Czytało mi się dobrze, głównie ze względu na to, że chciałam poznać końcowy los bitwy. Jak dla mnie Czarny Dow powinien przeżyć i załatwić Caldera, który nijak mi nie pasował. Brutalna siła niech wygra. Ale oczywiście Dreszcz (znienawidzona przez mnie postać, która jest jak berserk, który wszystko niszy i sprawiedliwość go nie dogania aż od początku książki "Zemsta smakuje najlepiej na zimno") musiał się wtrącić i wszystko popsuć dlatego, że nazwano go psem. To obraza dla zwierzęcia nazywać tak kogoś, a zwłaszcza tego "wojownika" z problemami natury fizycznej i psychicznej. Postać Gnata z kolei jest fajnie napisana i ciekawa, wojownik, znający wojnę i mający zasady.
Intryg w książce jest wiele co przypomniało mi o Grze o Tron ale jednak proza Abercrombie'go zupełnie się od niej różni. Niby podobne ale jednak inne po dokładniejszym przeczytaniu.

W tej książce nie znajdziemy żadnych bohaterów. Mamy tylko tych co przeżyli lub zginęli w czasie trzy dniowej bitwy na wzgórzu z nagrobkami- dużymi kamieniami, pochowanymi tam osób. Walka toczy się między Unią a Północnymi. Czytało mi się dobrze, głównie ze względu na to, że chciałam poznać końcowy los bitwy. Jak dla mnie Czarny Dow powinien przeżyć i załatwić Caldera,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
471
345

Na półkach:

Obawiałam się, że to nie będzie mój ulubiony Abercrombie, bo najbardziej ze świata Pierwszego Prawa interesuje mnie Unia, polityka, jakaś taka szersza perspektywa, a tu jest jedna bitwa pod szkłem powiększającym.

W porównaniu z trylogiami powieść jest w rzeczy samej jakby prostsza: jest mniej wciągająca, główni bohaterowie nie są tak wielowymiarowi, piki napięć fabularnych rozwiązują się czasem zbyt gwałtownie i od strzała, no i jest obowiązkowe odtwarzanie znanych numerów, bo jak by nie było pojedynku w kręgu to tak jakby Scorpionsi nie zagrali Wind of Change. I co, i to jest nadal świetna rozrywka! Sceny bitewne są po prostu epickie, kojarzą mi się ze scenami z blockbustera kręconymi jednym ujęciem kamery. Do tego jest tu to, co bardzo doceniam u Abercrombiego, a co kojarzy mi się ze Stephenem Kingiem z jego najlepszych lat: niezależnie od tego, czy postać jest pierwszo-, drugo-, czy n-planowa, zawsze ma się wrażenie, jakby się czytało o prawdziwych ludziach. Ostatecznie wyszło na to, że mimo pewnej niekompatybilności z osobistymi preferencjami i tak mi się podobało, jak zwykle, nic na to nie poradzę!

Czyli: jeśli ktoś ma ochotę na bardzo dobrą rąbankę (miecze, topory i narzędzia tępokrawędziste) z komponentem emocjonalnym (żonglerka punktami widzenia jest miejscami pierwszorzędna) przy poluzowaniu złożoności fabularnych dla lżejszych rozrywkowych wrażeń, to polecam tę pozycję z pełnym przekonaniem, jest zupełnie super!

Obawiałam się, że to nie będzie mój ulubiony Abercrombie, bo najbardziej ze świata Pierwszego Prawa interesuje mnie Unia, polityka, jakaś taka szersza perspektywa, a tu jest jedna bitwa pod szkłem powiększającym.

W porównaniu z trylogiami powieść jest w rzeczy samej jakby prostsza: jest mniej wciągająca, główni bohaterowie nie są tak wielowymiarowi, piki napięć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
217
217

Na półkach:

„Bohaterowie” to kolejna książka Abercrombiego która bardzo mi się podobała.
Lubię styl tego autora, lubię w jak plastyczny sposób buduje świat, a najbardziej lubię to jak kreuje bohaterów.
Mam wrażenie, że książka na początku może być trudna (dużo postaci, sporo dialogów, wiele wątków których pozornie nic nie łączy) ale po przejściu początku mega się wciągnęłam.

„Bohaterowie” to kolejna książka Abercrombiego która bardzo mi się podobała.
Lubię styl tego autora, lubię w jak plastyczny sposób buduje świat, a najbardziej lubię to jak kreuje bohaterów.
Mam wrażenie, że książka na początku może być trudna (dużo postaci, sporo dialogów, wiele wątków których pozornie nic nie łączy) ale po przejściu początku mega się wciągnęłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    1 234
  • Chcę przeczytać
    1 090
  • Posiadam
    372
  • Fantasy
    56
  • Fantastyka
    55
  • Ulubione
    47
  • Teraz czytam
    37
  • Chcę w prezencie
    13
  • 2013
    10
  • 2023
    8

Cytaty

Więcej
Joe Abercrombie Bohaterowie Zobacz więcej
Joe Abercrombie Bohaterowie Zobacz więcej
Joe Abercrombie Bohaterowie Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także