Faust. Tragedii część pierwsza i druga

Okładka książki Faust. Tragedii część pierwsza i druga
Johann Wolfgang von Goethe Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Aspra Seria: Kanon Literatury Światowej poezja
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
poezja
Seria:
Kanon Literatury Światowej
Wydawnictwo:
Oficyna Wydawnicza Aspra
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1953-01-01
Data 1. wydania:
1915-01-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375458176
Tłumacz:
Andrzej Lam
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
36
36

Na półkach: ,

Oceniając kunszt pisarski autora - czapki z głów, oceniając treść i to czy mnie zainteresowała - niestety lektura wymęczona, przeczytana głównie dlatego, że wmówiłem sobie, że trzeba znać kanon literatury światowej. Wydarzenia luźno ze sobą połączone, postacie (poza diabłem) nieciekawe. Być może nie dostrzegam wielu ciekawych elementów, jednakże moim skromnym zdaniem do utworów Moliera, Szekspira czy Dantego nie ma porównania.

Oceniając kunszt pisarski autora - czapki z głów, oceniając treść i to czy mnie zainteresowała - niestety lektura wymęczona, przeczytana głównie dlatego, że wmówiłem sobie, że trzeba znać kanon literatury światowej. Wydarzenia luźno ze sobą połączone, postacie (poza diabłem) nieciekawe. Być może nie dostrzegam wielu ciekawych elementów, jednakże moim skromnym zdaniem do...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
332
51

Na półkach:

Próba poważnego zrecenzowania tej książki byłaby w moim odczuciu niedorzeczna. Nie jestem ani literaturoznawcą, ani też nie czytam dramatów. Nie posiadam wiedzy i doświadczenia, które pozwoliłyby mi wskazać potencjalne zalety i wady tego utworu.
Dodam, że "Faust" nie był moją lekturą szkolną. Sięgnęłam po niego z czystej ciekawości, chcąc wiedzieć o czym to znane dzieło jest.
Mogę jedynie powiedzieć jak odebrałam tę lekturę jako lajk. Pierwsza część jest moim zdaniem bardzo przystępna. Mimo, że forma i język są dość trudne, czytało mi się całkiem przyjemnie. Motyw paktu z diabłem jest świetny, postać Fausta i jego nienasycenia bardzo uniwersalne. Mam co prawda wrażenie, że o wiele bardziej podoba mi się samo to, co jest wokół „Fausta” mówione, niż sam dramat. Jakbym miała ocenić fabułę, to mogłaby być ciekawiej podana. Miałam wrażenie przegadania w niektórych fragmentach, a sceny były jakoś tak dziwnie poszatkowane, niekoniecznie jedna wynikała z drugiej. Trochę trzeba było brać na wiarę, że teraz będzie taka scena, bo tak. To uwypukla się w drugiej części, gdzie nagle mam wrażenie, że już nic się ze sobą nie łączy. Nie mając odpowiedniej podbudowy, zwłaszcza mitologicznej, dla mnie był to bełkot. Nagle z mistycznego, lecz całkiem przyziemnego Fausta, zrobiła się jakaś antyczna mizeria z faunami i innymi Helenami na czele. I gdzieś w tym natłoku zgubiła się moja przyjemność z czytania i refleksja nad tym, co się dzieje.
Największy plus dramatu? Mefistofeles. Zdecydowanie.
Cz. I - 7/10
Cz. II - 4/10
Całość - 6/10

Próba poważnego zrecenzowania tej książki byłaby w moim odczuciu niedorzeczna. Nie jestem ani literaturoznawcą, ani też nie czytam dramatów. Nie posiadam wiedzy i doświadczenia, które pozwoliłyby mi wskazać potencjalne zalety i wady tego utworu.
Dodam, że "Faust" nie był moją lekturą szkolną. Sięgnęłam po niego z czystej ciekawości, chcąc wiedzieć o czym to znane dzieło...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
476
59

Na półkach:

Tylko streszczenie

Tylko streszczenie

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
407
77

Na półkach: , ,

Mefistofeles to wspaniale zbudowana postać! Przebiegły, o rubasznym poczuciu humoru, targany zupełnie ludzkimi pragnieniami. Sprawia, że ma się chęć kibicować diabłu!

Mefistofeles to wspaniale zbudowana postać! Przebiegły, o rubasznym poczuciu humoru, targany zupełnie ludzkimi pragnieniami. Sprawia, że ma się chęć kibicować diabłu!

Pokaż mimo to

2
avatar
348
166

Na półkach:

Po pierwsze - ciekawy przekład. Spróbowałam wcześniej pierwszego lepszego i nie dało się czytać, więc na własnej skórze przekonałam się, że w tym przypadku przekład to podstawa. A ciekawy ponieważ mam wrażenie, że momentami trochę uwspółcześniony.
A jeśli o chodzi o samego "Fausta" to dużo mi dała informacja, która niestety znajduje się na końcu książki, na temat powstawania dzieła - że było pisane wiele lat, w częściach, wydawanych jako osobne opowiadania i wielokrotnie redagowane. Siadając do czytania z marszu i nie wiedząc tego przeżyłam lekki szok kiedy zamiast Małgorzaty pojawiła się Helena Trojańska i Sparta.
Traktując to więc raczej jako zbiór różnych historii ze wspólnym mianownikiem jakim jest postać Fausta stwierdzam, że jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Na pewno pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu, ale może to przez fakt, że była tym, czego się po Fauście spodziewałam.

Po pierwsze - ciekawy przekład. Spróbowałam wcześniej pierwszego lepszego i nie dało się czytać, więc na własnej skórze przekonałam się, że w tym przypadku przekład to podstawa. A ciekawy ponieważ mam wrażenie, że momentami trochę uwspółcześniony.
A jeśli o chodzi o samego "Fausta" to dużo mi dała informacja, która niestety znajduje się na końcu książki, na temat...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
758
111

Na półkach:

Do pierwszej części wróciłam z wielką ochotą i uważam, że jest to arcydzieło, wiele bardzo ciekawych spostrzeżeń i świetne przedstawienie diabła. Druga część jest niestety zupełnie inna, wiele tam pobocznych wątków niezwiązanych z losami Fausta i łatwo się zniechęcić chociażby długimi opisami balu oraz scen mitologicznych. Szkoda, że po tak dobrej pierwszej części trzeba się męczyć z drugą, która jest znacznie mniej przystępna.

Do pierwszej części wróciłam z wielką ochotą i uważam, że jest to arcydzieło, wiele bardzo ciekawych spostrzeżeń i świetne przedstawienie diabła. Druga część jest niestety zupełnie inna, wiele tam pobocznych wątków niezwiązanych z losami Fausta i łatwo się zniechęcić chociażby długimi opisami balu oraz scen mitologicznych. Szkoda, że po tak dobrej pierwszej części trzeba...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1021
34

Na półkach: , , , ,

Z reguły dramaty są czymś, co mnie odtrąca. Ten natomiast... arcydzieło czyste, świetne. Czyta się jakoby czas nie mijał, przeganiane rzekłabym.

Z reguły dramaty są czymś, co mnie odtrąca. Ten natomiast... arcydzieło czyste, świetne. Czyta się jakoby czas nie mijał, przeganiane rzekłabym.

Pokaż mimo to

1
avatar
851
364

Na półkach: , , ,

Faust, czyli pomaturalne nadrabianie klasyki. Uwielbiam motywy z diabłem, siłami nadnaturalnymi itp i zawsze bardzo chciałam z tego powodu przeczytać Fausta. Momentami za długie monologi trochę mi działały na nerwy (ale już na scenie na pewno byłabym nimi zachwycona), nie do końca rozumiem też sens wprowadzenia postaci z Szekspira (może powinnam przeczytać opracowanie), ale generalnie bardzo, bardzo mi się podobało, świetny klimat, ciekawe spostrzeżenia na temat istoty dobra i zła oraz pewna przestroga...

Faust, czyli pomaturalne nadrabianie klasyki. Uwielbiam motywy z diabłem, siłami nadnaturalnymi itp i zawsze bardzo chciałam z tego powodu przeczytać Fausta. Momentami za długie monologi trochę mi działały na nerwy (ale już na scenie na pewno byłabym nimi zachwycona), nie do końca rozumiem też sens wprowadzenia postaci z Szekspira (może powinnam przeczytać opracowanie), ale...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
396
137

Na półkach:

Przyznam, że jakoś nie potrafię się przekonać do niemieckiej literatury. Faust w tej materii nic nie zdziałał, a nawet wręcz utwierdził w tej niechęci: do tego stopnia, że napiętnowałbym go nawet tytułem swojego osobistego zawodu czytelniczego tego roku. Czasami chciałem po prostu rzucić go gdzieś w kąt i pójść spać, bo nie skłamałbym, twierdząc, że nigdy się tak nie wynudziłem przy żadnej książce, jaką miałem w ręku. Sprawy nie uratowało nawet to, że przekład z Wolne Lektury jest pisany wierszem, co sobie chwalę, bo pozwala wpaść w swój rytm przy czytaniu. Tłumaczenie Lama łamiące tę formę uważam za nieporozumienie wytrącające do reszty klimat. Mogę przy tym jednak przyznać, że tak nie zrobiłem, więc jestem dumny z tego, z jakim uporem brnąłem przez cały tekst. Czytałem go dosłownie przy każdej stosownej okazji byle tylko go skończyć. Dość przewrotnie jego słabość była jedyną do tego motywacją. Nie świadczy to pod żadnym pozorem o jego walorach literackich, bo te stoją na wysokim poziomie, lecz o zjednywaniu sobie czytelnika już owszem. Trudno mi określić jednoznacznie, z czego moje niezadowolenie może wynikać, choć mam pewne domysły biegnące w kierunku tego, w jaki ten utwór jest w ogóle nam podany, bo wszak czy to tematyka, czy motywy (wybiegając szerzej: ogólna koncepcja) na niego się składające wcale nie odbiegają od kręgu moich zainteresowań. Powiedziałbym, że nawet jest zgoła odmiennie; bardzo je lubię... No ale nie tutaj. Sam motyw paktu z diabłem jest dość znany i lubiany, również poza literaturą, ale mimo że Faust urósł do jego absolutnego synonimu, to w wersji tego autora nie zachwyca. W tym przypadku tytuł popularyzatora nie idzie w parze z czymś przyciągającym uwagę współczesnego odbiorcy. Kwestie, które mogły kiedyś poruszyć/oburzyć dzisiaj zlewają się z tłem i w efekcie nie pozostawiają po sobie żadnego wrażenia. Brak mi też w nim czegoś osobistego na tyle bym czuł, zostało to napisane osobiście dla mnie i powątpiewam, by ktoś coś takiego w nim znalazł. Rzekłbym w związku z tym wszystkim, że Faust zwyczajnie nie przeszedł próby czasu. W tym kilkusetletnim tekście nie znajdziemy już niczego nowego, gdyż wyczerpał temat jedynie w granicach własnych czasów – to właśnie dlatego nie umywa się do wielu swoich duchowych następców. Całość nazwałbym raczej gratką dla ludzi zajmujących się twórczością literacką profesjonalnie niż przeciętnego zjadacza chleba chcącego od czasu do czasu obcować z tą formą sztuk, a nie wyszukiwać coraz to nowsze smaczki po przeczytaniu danej książki po raz n-ty. Piszę to w kontekście ogromu różnych nawiązań kulturalnych mogących przyprawić o prawdziwy zawrót głowy i tak – określiłbym to bardziej jako wadę niż zaletę. Defekt ten w postaci zaniku umiaru w tej sprawie daje potwierdzenie o wyjątkowym braku smaku u Goethe'a. Z kolei chcąc nie chcąc niska ocena tej lektury mówi źle o mnie samym, także nie będę się już dłużej pogrążał w swojej ignorancji i niedoboru udawanego sentymentalizmu. Pozwolę sobie też nie wystawiać oceny.

Przyznam, że jakoś nie potrafię się przekonać do niemieckiej literatury. Faust w tej materii nic nie zdziałał, a nawet wręcz utwierdził w tej niechęci: do tego stopnia, że napiętnowałbym go nawet tytułem swojego osobistego zawodu czytelniczego tego roku. Czasami chciałem po prostu rzucić go gdzieś w kąt i pójść spać, bo nie skłamałbym, twierdząc, że nigdy się tak nie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
10
5

Na półkach:

UWIELBIAM.

UWIELBIAM.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Johann Wolfgang von Goethe Faust Zobacz więcej
Johann Wolfgang von Goethe Faust Zobacz więcej
Johann Wolfgang von Goethe Faust Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd