Goethe. Poezje

Okładka książki Goethe. Poezje autorstwa Johann Wolfgang Goethe, Andrzej Lam
Okładka książki Goethe. Poezje autorstwa Johann Wolfgang Goethe, Andrzej Lam
Johann Wolfgang GoetheAndrzej Lam Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Aspra Seria: Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej w Przekładach Andrzeja Lama poezja
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej w Przekładach Andrzeja Lama
Data wydania:
2021-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-18
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382090925
Tłumacz:
Andrzej Lam
Najobszerniejszy zbiór wierszy Goethego po polsku, zawiera wszystkie utwory najchętniej czytane i najczęściej komentowane. Wyposażony jest w metryki tekstów, objaśnienia i informacje o kompozycjach muzycznych z XVIII i XIX wieku. Kronikę życia ilustrują portrety kochanych przez poetę kobiet i towarzyszących mu muzyków.

W stosunku do poprzednich wyborów poezji Goethego w tłumaczeniu Andrzeja Lama wydanie przejrzane i powiększone.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Goethe. Poezje w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Goethe. Poezje

Średnia ocen
7,6 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Goethe. Poezje

Poznaj innych czytelników

55 użytkowników ma tytuł Goethe. Poezje na półkach głównych
  • 37
  • 18
12 użytkowników ma tytuł Goethe. Poezje na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka niemieckiego Ludwig Bechstein, Joseph von Eichendorff, Paul Ernst, Hanns Heinz Ewers, Friedrich Gerstäcker, Johann Wolfgang Goethe, Jeremias Gotthelf, Wilhelm Hauff, Paul Heyse, E.T.A. Hoffmann, Henryk Mann, Thomas Mann, Dauthendey Max, Gustav Meyrink, Paul Rohrer, Georg von Schlieben, Oskar A.H. Schmitz, Theodor Storm, Karl Hans Strobl, Ludwig Tieck, Friedrich de la Motte Fouqué, Heinrich von Kleist
Ocena 7,4
Opowieści niesamowite z języka niemieckiego Ludwig Bechstein, Joseph von Eichendorff, Paul Ernst, Hanns Heinz Ewers, Friedrich Gerstäcker, Johann Wolfgang Goethe, Jeremias Gotthelf, Wilhelm Hauff, Paul Heyse, E.T.A. Hoffmann, Henryk Mann, Thomas Mann, Dauthendey Max, Gustav Meyrink, Paul Rohrer, Georg von Schlieben, Oskar A.H. Schmitz, Theodor Storm, Karl Hans Strobl, Ludwig Tieck, Friedrich de la Motte Fouqué, Heinrich von Kleist
Johann Wolfgang Goethe
Johann Wolfgang Goethe
Najwybitniejszy niemiecki poeta okresu romantyzmu, dramaturg, prozaik, uczony, polityk, wolnomularz. Związany z romantyzmem, nie zerwał nigdy więzi łączących go z klasycyzmem. Był również myślicielem i uczonym, znawcą wielu dziedzin wiedzy oraz sztuki. Był, obok Friedricha Schillera, czołowym przedstawicielem klasycyzmu weimarskiego oraz prekursorem romantyzmu. Był również myślicielem i uczonym, znawcą wielu dziedzin wiedzy oraz sztuki. Studia prawnicze ukończył w Lipsku i Strasburgu. W 1775 Goethe osiadł w Weimarze, w którym mieszkał do końca życia. Pełnił różne funkcje na dworze księcia sasko-weimarskiego, dochodząc do rangi prezydenta Izby Finansów. W 1782 został nobilitowany. Od 1791 do 1817 kierował teatrem oraz wszystkimi instytucjami oświatowo-kulturalnymi księstwa. W 1786 wyjechał na dwa lata do Włoch, co wywarło duży wpływ na jego twórczość. Najbliższa przyjaźń łączyła go z Fryderykiem Schillerem. Zmarł w Weimarze, w całkowitym osamotnieniu, po śmierci żony i jedynego syna. Ostatnie słowa, które wypowiedział przed śmiercią, brzmiały: „Więcej światła”. Prace przyrodnicze Goethe usiłował powiązać wzajemnie nauki przyrodnicze, filozofię, politykę oraz poezję. Po powrocie z podróży po Italii poświęcił się z wielkim zaangażowaniem badaniom w dziedzinie botaniki, geologii, chemii oraz optyki. Zdołał zgromadzić około 23 tysiące preparatów przyrodniczych. Optyka (teoria kolorów) Za główne swe dzieło w zakresie nauk przyrodniczych Goethe uważał swą Teorię kolorów (Farbenlehre),która jednak według obecnego stanu wiedzy jest uznawana za błędną. Przeprowadził liczne doświadczenia związane z powstawaniem widma optycznego. Zafascynowany teorią poznania Immanuela Kanta Goethe uważał, że przede wszystkim należy badać proces postrzegania kolorów. W związku z takim podejściem do badanego problemu jego Farbenlehre (teoria kolorów) wykracza poza fizykę i wkracza na obszar określany wówczas jako Metafizyka (obecnie psychologia). W ten sposób Goethego Farbenlehre można uznać za pierwszą psychologię kolorów. Jednak do tego dzieła Goethego fizycy XX wieku zgłaszali swe uwagi. Niels Bohr wypowiadał się na temat podstawowych elementów fizycznej rzeczywistości oraz stwierdził, że Goethego wgląd w naturę (świat materialny) przynajmniej w niektórych punktach wykraczał znacznie poza ówczesny stan wiedzy. Carl Friedrich von Weizsäcker wypowiadał się na temat metodologii stosowanej przez Goethego w artykule Einige Begriffe aus Goethes Naturwissenschaft. Rozumienie wiedzy metodyka Naukowoteoretyczny opis swej metodyki przedstawił Goethe w opracowaniu Eksperyment jako pośredniczenie do obiektu i subiektu (osoby poznającej i działającej) (Der Versuch als Vermittler von Objekt und Subjekt). Tamże określa swe postępowanie jako empiryczne, a nie spekulatywne. Metodyka Goethego odróżniała się od pozytywistycznego empiryzmu ze względu na usytuowanie człowieka nie jako zewnętrznego obserwatora, lecz jako element obserwowanego układu. Goethego studia przyrodnicze mają szczególne znaczenie dla rozwoju antropozofii Rudolfa Steinera oraz pedagogiki waldorfskiej. Koncepcja wynikająca z prac Goethego określana jest obecnie jako goetheanizm.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Goethe. Poezje przeczytali również

Nad głębiami Adam Asnyk
Nad głębiami
Adam Asnyk
Ze słów przedmowy: "Poetycki traktat filozoficzny(...). Jest uważany, za wykładnię systemu filozoficznego autora (...)."Podmiot liryczny w sonetach jawi się zwykle (choć nie zawsze) jako krucha, mała, śmiertelna istota w wielkim, nieskończonym nieodgadnionym wszechświecie, osamotniona z pytaniami o sens istnienia, na które nie ma odpowiedzi. W wierszach pojawiają się takie motywy jak: to co niewiadome; ogrom wszechświata i jego nieznane granice; ułuda; egzystencja; sens życia; małość w nieskończoności; bezsens ludzkich poczynań, marność ludzkich pragnień; ograniczenia przestrzeni, czasu i wiedzy; to co transcendentalne i nieuchwytne; zagubienie, samotność; nieodłączność życia i śmierci; pęd życia, które i tak kończy się w grobie; zagadka cykliczności narodzin i śmierci oraz następujących po sobie pokoleń; przemijanie; przeszłość, którą zamazuje czas; przyszłość, której jeszcze nie ma; nietrwałość pamięci; nieodwracalność zdarzeń i bezpowrotność; dziedzictwo przeszłości; szerzenie się zła i odpowiedzialność za zło jako wspólna; świat jako jedność odnawiający się i rozwijający przez śmierć; pogodzenie z prawami świata i działanie zgodne z naturą; wolność; ograniczenia rozumu w rozumieniu zjawisk; smutna starość; utracona niepodległość Polski i jej odrodzenie. Ta poezja porusza bardzo trudna tematykę, ma bardzo smutny wydźwięk. Z pewnością pobudza do refleksji, ale również bardzo przygnębia. Odwieczne pytania o sens istnienia nie straciły na aktualności i dlatego uważam dzieło za ponadczasowe.
olaf2009 - awatar olaf2009
ocenił na109 lat temu
Lament świętokrzyski autor nieznany
Lament świętokrzyski
autor nieznany
Posłuchajcie, bracia miła, kcęć wam skorzyć krwawą głowę; usłyszycie mój zamętek, jen mi się [z]stał w Wielki Piątek. Pożałuj mię, stary, młody, boć mi przyszły krwawe gody. Jednegociem Syna miała i tegociem ożalała. Zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie, widzęć rozkrwawione me miłe narodzenie; ciężka moja chwila, krwawa godzin[a], widzęć niewiernego Żydowina, iż on bije, męczy mego miłego Syna. Synku miły i wybrany, rozdziel z matką swoją rany. A wszakom cię, Synku miły, w swem sercu nosiła, a takież Tobie wiernie służyła. Przemow k'matce, bych się ucieszyła, Bo już jidziesz ode mnie, moja nadzieja miła. Synku, bych cię nisko miała, niecoś bych ci wspomagała. Twoja głowka krzywo wisa, tęć bych ja podparła, krew po Tobie płynie, tęć bych ja utarła, picia wołasz, picia-ć bych ci dała, ale nie lza dosiąc twego święteg[o] ciała. O anjele Gabryjele, gdzie jest ono twe wesele, cożeś mi go obiecował tak barzo wiele, a rzekęcy: "Panno, pełna jeś miłości!". A ja pełna smutku i żałości. Sprochniało we mnie ciało i moje wszytki kości. Proścież Boga, wy miłe i żądne maciory, by wam nad dziatkami nie były takie to pozory, jele ja, nieboga, ninie dziś zeźrzała nad swym, nad miłym Synem krasnym, iż on cirpi męki nie będąc w żadnej winie. Nie mam ani będę mieć jinego, jedno ciebie, Synu, na krzyżu rozbitego.
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na84 miesiące temu
Poezje Tadeusz Miciński
Poezje
Tadeusz Miciński
Poezja Tadeusza Micińskiego zaczyna się tam, gdzie rzeki mają swój koniec w piaskach pustyni. Łatwo ją również spotkać na czarnych szczytach gór, których granie sięgają kosmicznych gwiezdnych wirów. Jej domeną jest niedostępność i wszystko, co mieści się w dyktującej warunki człowiekowi przestrzeni. Chociaż wydawać się może, że przestąpienie przez nią progu wieczności na zawsze pozbawia ją wpływu na ludzkość, to jednak błądzący i wiecznie się tułający nieszczęśnik może znaleźć schronienie w jej niespokojnych ale ciekawych rymach. Bo tylko u Micińskiego da się pogodzić wizje mistycznych światów z nieodstępującą człowieka powszedniością. Rozum nie zdoła pojąć opisywanej tu nieskończoności ale od pierwszych linijek zauważy bijącą z tych wierszy wyklętą mądrość. Niesiona na skrzydlatych snach wiedza domaga się wolności i zejścia pod strzechy. Mocno umocowana w wieczności, zdaje sobie sprawę ze swoich tkwiących w grzechu źródeł. Tak bardzo ludzka, wzywająca z głębin serca i mroków duszy, której przeznaczeniem jest nieść zwątpienie i gorycz. To poezja zadumy, obracająca się w sferach rezygnacji i czuwająca nad brzegami Acheronu, dla tych wszystkich, którym lament i smutek jest bliski. Pośród ciszy tego bezmiaru w zasadzie nie ma niczego trwałego poza tajemnicą a nad wszystkim unosi się waga sumienia, najważniejszego strażnika w morzu snów Micińskiego. Bard gasnących światów i budowniczy wież sięgających ponad gwiazdy. W dumnej rozpaczy malujący wierszem oszronione kwiaty. Przypomina to ucieczkę polskiego poety w nieskończoną ciemną dal, gdzie rozwarte bramy grozy zapraszają do studiów nad innymi wymiarami a może nawet do podsłuchiwania szatańskiego śmiechu. Każdy tułacz samobójca będzie czuł, że umiera. Ponieważ tej wieczności Micińskiego już nic nie poruszy, jest niczym marmur, pełen krwawiących stygmatów i przyzywający śmierć jak ze snu obłąkanego. Próżno szukać w tym mroku oparcia, prowadzące w głęboką otchłań ciemne drogi wyglądają jakby nie miały końca. Ta poezja wyprowadziła mnie krętymi bezdrożami w miejsce, z którego nietrudno sięgnąć po mgławicowe światy ale ukazała mi też jakiś wieczny znój, dzięki któremu rozdarte dusze stają się głównymi bohaterami wierszy Micińskiego. Ten poeta pozwala swoim czytelnikom wspiąć się na bramy piekieł ale równie chętnie podkreśla wielką odległość, dzielącą wyżyny ciemnej wiedzy od ziemi. Łatwo jest marzyć o gwiazdach, jednak serce może pęknąć na widok strącanych z nich aniołów. Panujące tu warunki są ekstremalne a żyjące w człowieku widmo świadczy o potędze będącej dzierżycielami planet ludzkości i jednocześnie jej małości, tak wiele jest w twórczości Tadeusza Micińskiego przeciwieństw. Od lodu do ognia, od radości z odpuszczenia grzechów po nieukojony żal. Tak wygląda ogród mistycznych snów, w którym są podejmowane próby przeistoczenia człowieka w istotę lepszą od Boga.
czytający - awatar czytający
ocenił na109 miesięcy temu
Wybór poezji Stéphane Mallarmé
Wybór poezji
Stéphane Mallarmé
Również mnie dopadła chęć studiowania idei przypadkowości, wyrażonej tak lirycznie przez Stéphane Mallarmégo. Widocznie nie tylko jemu spodobały się spotkania z teorią prawdopodobieństwa, mgliście rozpływającą się w "Rzucie kości". Dzieła z przypadku. Czy mógłbym tak nazwać poezję jednego z najwybitniejszych francuskich poetów? Wyrafinowany w swym operowaniu zamętem przedstawiciel symbolizmu, z pewnością nie zasłużył na tak obskurne określenie jego twórczości. Spontaniczna rozkosz z wykładania czytelnikom swoich poetyckich chimer. Tak właśnie bym określił działania autora, zmierzające ku pozostawieniu mnie w samotnym koncercie niezliczonych pomysłów, które na przemian wędrują w moim umyśle po odłożeniu jego poezji. To dla mnie zaszczyt i jednocześnie wielkie wyzwanie, móc zmierzyć się z wierszami uwalniającymi z tak wielką ekspresją każde słowo. Wydaje mi się, że Mallarmé kochał złudzenia. Senne marzenia w których najady zaplątują swoje warkocze w rogach fauna, to nic innego jak gra namiętności i pozdrowienie szaleństwa, wygrywającego swoje rytmy na oczach patrzącego. Być może upał panujący w "Popołudniu Fauna" struł moje zmysły. Jednak ja również widziałem fatamorgany w których dostrzegłem rajski zachwyt przy natłoku antycznych fal. Iluzję niewinności potęgowała muzyka Claude Debussy'ego, szumiąca mi w uszach podczas tańca nimf i faunów. Miał rację impresjonistyczny kompozytor, tworząc swoją muzykę pod wpływem natchnienia literackim satyrem Mallarmégo. Warto porównywać się do najlepszych twórców dźwigających marzenia. Bez wątpienia francuskiego poetę można zaliczyć do ścisłego grona ludzi sztuki, operujących wyśmienicie tęsknotą. Mallarmé stworzył Herodiadę "o wzroku diamentami lśniącym". Ta doskonała piękność odbita w zwierciadle jest ponurym demonem od którego bije chłód morderstwa. W tym samym momencie bogini piękna potrafi być gorąca od wonnych aromatów i zimna z okrucieństwa. Mallarmé stał się w moich oczach mistrzem porównań, ponieważ jego poezja stanowiąca niepokojący ale piękny sen, staje się tłem odniesień do wszystkich wrażeń jakie mogą odczuwać zmysły. U niego znalazłem błogość, opatuloną w specyficzną mgłę ulotnego nastroju. On pokazał mi charakterystyczną ciszę, zanurzoną w bezkresnej toni naturalnego blasku. Te bardzo nieporadnie sformułowane przeze mnie pochwały jego twórczości nie oddadzą klimatu, który musicie sami odkryć. Francuski poeta zachorował na chorobę zwaną idealizmem. Przeszedłszy przez szkołę Charlesa Baudelaire'a stał się geniuszem składniowej ekwilibrystyki. Być może pod wpływem "Kwiatów zła" chciał wyczarować równie piękne natchnienia. Udało mu się to zdecydowanie a stworzony przez niego styl nie odbiega jakościowo od tego, którego twórcą był Baudelaire. Chciałbym Wam życzyć, abyście podczas zanurzania się w oceanie uniesień nie przestraszyli się wysokiego stopnia trudności, którym niewątpliwie cechuje się poezja Stéphane Mallarmégo. Czasem warto poświęcić więcej czasu i stanąć oko w oko z bardziej wyrafinowanym dziełem, zmuszającym do dłuższych i przenikliwszych przemyśleń.
czytający - awatar czytający
ocenił na88 lat temu
Wiersze Paul Éluard
Wiersze
Paul Éluard
Jak może wyglądać najwznioślejsza cząstka człowieka widziana oczami dadaisty? Czy miłość w jego wizyjnej liryce różni się czymś od tej spotykanej na co dzień? Być może wystarczy jedynie zacytować zdanie "Ciemność to tylko ja sam bądźcie bardziej jaśni" aby wyobrazić sobie, jak Paul Éluard zapala cały świat swoją miłosną twórczością. Bo jego miłość, chociaż wyrażona z niespotykaną nam współczesnym trudnością, potrafi układać się w surrealistyczne formy, nieznane wśród dzisiejszych poetów. Ona bazuje na "polach myśli", które kwitną gdzieś pomiędzy sypialnią a łonem natury. Musiałem włożyć wielki wysiłek aby chociaż troszkę zbliżyć się do objawienia tajemnicy, która do ostatnich chwil zwodziła mnie swoimi wykrętnymi uśmiechami. Dopuszczała mnie na wyciągnięcie ręki, żeby za moment oddalić się z efektem niezrozumienia. Jednak ta zabawa w ciuciubabkę z francuskim poetą opłaciła się, ponieważ zacząłem pojmować, czym jest jego pełen czułości i zmysłowy pamiętnik. Twórczość Paula Éluarda stanie się dla mnie nie tylko synonimem miłości. To będzie też przypomnienie zniszczonej Guerniki i warszawskiego getta. Poeta dość dobrze orientował się w dramatyzmie wydarzeń dziejących się na świecie i dość chętnie się do nich odnosił. Korzystał z okazji, aby opisać potwora narodzonego w sercu człowieka. Jego "W Warszawie mieście fantastycznym", dobitnie ukazuje twarze bez twarzy, zniszczone udręką bólu. Tu człowiek jest istotą martwą i niemyślącą, upodloną i w pętach. Éluard chce przemienić wszystko tak bardzo, żeby dać odpór śmierci. Pragnie aby "nadzieja tęczę układała z dróg". Spać i głęboko śnić to kolejne sformułowanie, będące istotą rzeczy tej wyabstrahowanej poezji. To prawo niewinności. To sedno wolności. To upodobanie do ufności. Jednak to nie jedyne filary postrzegania świata przez Paula Éluarda. Wszystko co napisał, nosi znamię samotności i nędzy istnienia. Zapach świata jest okrutny a błyski na niebie oznaczają okrucieństwo. W jego wierszach wyraźnie widać smugę symboli i aluzji. Refleksja stanowi fundament tej liryki, wyglądającej z zewnątrz jak psychiczny labirynt. Nabrałem sympatii do "legendarnej geografii spojrzeń", wydającej się pieszczotą w tym często smutnym otoczeniu. Paul Éluard nie udaje, że dobrze łączy siłę z delikatnością. Dla niego to jak czuły taniec, którego głównymi bohaterami są sentymentalne ciała. Proste i jednocześnie wyszukane, dawno znane i jednocześnie nieznane. Sprzeczności pod jego piórem urastają do rangi dobrze ze sobą współpracujących obrazów, zawartych w lirycznych snach. Domyślam się, że ten francuski twórca, wyśmienicie poznał mechanizmy rozpaczy jemu współczesnego świata. Aby go lepiej zrozumieć, włączył podświadome elementy do świadomego życia i przepisał w poezji dla wszystkich tych, którzy chcą lepiej zrozumieć egzystencję. W moich oczach jego liryka pozostała niedokończona. Tak jak człowiek, główny powód natchnienia Paula Éluarda.
czytający - awatar czytający
ocenił na78 lat temu

Cytaty z książki Goethe. Poezje

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Goethe. Poezje